Gość: nela
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
03.09.03, 11:42
Mam wlasnie ten "problem" - w cudzyslowie, bo ma to swoje ogromne zalety
(odkryta stopa ladnie wyglada, no i przydaje sie jak sie tanczy) - ze to
moze byc problem, przypominam sobie, gdy musze kupic buty... Odpadaja
wszystkie typu "czolenka", za kazdym razem musze miec obowiazkowo jakis
paseczek w poprzek czy cos takiego, zeby noga sie w nich trzymala, inaczej
po prostu tyl nogi wychodzi z buta, bleeee. Mam juz dosyc tych wszystkich
bucikow zapinanych na pasek, ile mozna. Ratuje sie zwykle polbutami na
szpilce, kozaczkami itp., ale na takie buty jest jeszcze za cieplo... a na
sandalki za zimno :( Jakies pomysly? Help!