faceci a buty :(

11.09.03, 15:59
Sluchajcie, sprezentowalam ukochanemu moj nowy zakup, jesienne butki, co do
ktorych stwierdzil, ze sa okropne, ze wlasnie takich nie lubi i dalej w tym
tonie :/// jestem zla, ale teraz sie zastanawiam, czy ich nie oddac... Ale mi
sie podobaja! dokladnie wiem, do czego chce je nosic, sa idealnie dobrane do
mojej skorzanej kurtki i, i i... no nie wiem, czuje sie glupio, chce w nich
chodzic, a z drugiej strony jesli mam sie nie podobac wlasnemu mezowi??? Jak
wy robicie w takich sytuacjach? Dodam, ze zdarzylo sie to pierwszy raz :(
    • Gość: julita30 Re: faceci a buty :( IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 16:02
      Ale masz problem..jak buty podobaja się Tobie, pasuja do Twojej garderoby to w
      czym problem?? W tym że szanownemu mężowi sie nie podobaja? Daj spokój, jesli
      sa w Twoim guscie to noś i nie przejmuj sie opinia męza.
    • Gość: Salja Re: faceci a buty :( IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 11.09.03, 16:31
      Jesli naprawde ci sie podobaja i pasuja ci do wielu rzeczy to je zostaw. Moj
      chlopak ma czesto odmienne ode mnie gusta co do damskich butow i czesto udaje
      mi sie do niektorych zniechecic. Ale staram sie byc twarda :)
      • ne.la Re: faceci a buty :( 11.09.03, 16:54
        Dzieki za wsparcie. Bardzo sie staram, zeby nie wybuchla z tego powodu
        awantura, no ale. Problem polega na tym, ze zwykle chodze na wysokich obcasach -
        nawet bardzo wysokich. Z tym ze ostatnio mam problemy z kolanem, chodzenie na
        obcasach na dluzsza mete jest bardzo bolesne, poszlam wiec po rozum do glowy i
        kupilam butki na niziutkim kwadratowym obcasiku, wygodne, takie klasyczne
        raczej, ale w ciekawym kolorze, taki kolor bordowy jakby, dokladnie taka mam
        kurtke, w ktorej chodze tej jesieni, mysle ze do spodni wyglada to bardzo
        fajnie, mam tez jedna spodnice w kolorze identycznym... Poczulam sie urazona,
        bo odebralam to nie tyle jako krytyke mojego gustu, co jako taki jakby...
        wymog, ze powinnam byc caly czas "sexy" i chodzic na obcasach, i jestem zla, bo
        przeciez nie zamieniam sie w ciotke klotke tylko chce zadbac o swoje zdrowie,
        no i to nie sa jakies Martensy, tylko klasyczne eleganckie damskie buty!!!
        jestem rozzalona, przepraszam...
        • Gość: julita30 Re: faceci a buty :( IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 19:24
          Powiem Ci szczerze że współczuję Ci tego ze masz męża z takim podejściem do tej
          sprawy ;-))Sorry, nie obraź się;-) I zadbaj o kolano, wysokie obcasy noszone
          nonstop to nie jest dobre rozwiązanie.I dziwię sie że Twój mąż tylko szpilki
          uwaza za seksi.I niby dlaczego kosztem zdrowia masz byc seksi , bo on tak chce..
    • Gość: lola Re: faceci a buty :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 16:55
      Dwa razy przeczytałąm zanim do mnie dotarło, ze to sobie kupiłas te buty a nie
      mezowi.Takie sytuacje to ja przechodze za kazdym razem jak cos nabede, bo
      mezczyznom z reguły podoba sie zupełnie co innego- spódniczki mini najlepiej,
      czółenka, itp. czyli cos czego ja nie nosze. Moda swoje a panowie
      swoje.Spodnie, buty - maz kwituje to usmieszkiem, ale ja nosze co lubie i juz.
      Jemu tez nie narzucam, nosi co lubi.Jedynie w kwestii fryzury narzucił mi
      swoje zdanie, bo nie pozwala mi sciac włosów, ale tyle moge dla niego zrobic.
      • Gość: agus Re: faceci a buty :( IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.09.03, 20:56
        a ja mam sytuacje calkiem odwrotna :) otoz moj mezczyzna nie lubi jak zakladam
        cos sexownego, bo twierdzi ze wtedy wszyscy sie za mna ogladaja (choc ja
        NAPRAWDE tego nie zauwazylam) nie wiem co jest gorsze... :)
    • Gość: triss Re: faceci a buty :( IP: *.zaulek.w-w.pl 11.09.03, 22:15
      nie oddawaj!!!!!!!!
      • ne.la Re: faceci a buty :( 12.09.03, 11:05
        Dzieki :))) Nie oddam :)) A co!
Pełna wersja