katarynka1983
14.05.08, 09:27
opalenizny mi się zachciało :-((
ale żeby nie było, że nieodpowiedzialna jestem i w ogóle ;-) to
wszystko odbywało się z głową, chodziłam na solarium co 2-3 dni,
zaczęłam od 5 minut, smarowałam się kremami. wczoraj poszłam po raz
piąty, na 8 minut no i jest tregadia... całe ciało przyjęło dawkę
promieni bezproblemowo, ale twarz, makabra :-(( jest czerwona jak u
indianki i gorąca jak rozżażony piec :-((
oczywiście smaruję buzię sprayem chłodzącym po opalniu, ale może
polecicie jakiś "cudowny sposób" na szybkie doprowadzenie się do
porządku? bo aż wstyd w pracy siedzieć ;-)
eehh, opalenizny mi się zachciało ;-)
pozdrawiam!