Gość: margo
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.09.03, 19:29
Juz sie chwalilam na forum osiagami w odchudzaniu - przez 2,5 miesiaca ponad
10 kg i dalej waga w dol bo mam z czego chudnac jeszcze i jeszcze ;-) od 2,t5
miesiaca tez rytualne smarowanie dwa razy dziennie, cos na wyszczuplenie i
cellulitis (paskuda) i cos na ujedrnienie skory. Kolezanka opowiedziala mi
niedawno straszliwa historie o swojej przyjaciolce, ktora schudla co prawda
cudnie, ale ma strasznie pokiereszowana skore, i nie chodzi tu bynajmniej o
zwykle rozstepy. I teraz potrzebuje waszej rady. Czy takie tempo chudniecia,
nieszalone (nie glodze sie, chudne systematycznie) plus systematyczne
smarowanko wystarczy zeby uniknac katastrofy, czy tez trzeba jeszcze cos
zapodac organizmowi. Jak mi powiecie ze sport, to sie powiesze, po pierwsze
nie lubie, po drugie mam niewiele czasu, a jak mam czas to jestem skrajnie
wymeczona po pracy. A moze sa jakies cudowne preparaty smarowalnicze, ktore
wykluczaja klopoty?
Margo