Dodaj do ulubionych

Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czerniakiem?

27.05.08, 03:43
Opalajac sie pod prawdziwym sloncem albo co jeszcze gorsze w
solarium?
Opalenizna jest oznakiem zniszczenia skory. Nie ma czegos takiego
jak "zdrowa".
Przeczytalam z przerazeniam watek o przebarwieniach po solarium.
Jasna skora jest piekna.
Obserwuj wątek
    • enith Pytanie jest bez sensu... 27.05.08, 08:16
      To tak, jakby pytać czemu ludzie palą papierosy ryzykując raka płuc lub krtani, czemu jedzą niezdrowe wysokoprzetworzone jedzenie, narażając się na zawał serca, czemu jeżdżą bez pasów bezpieczeństwa, ryzykując śmierć w wypadku itd. Robią to z tych samych względów - nie zależy im na zdrowiu, nie myślą o tym, a może liczą, że akurat ich nieszczęście nie spotka. Zresztą, o ironio, są przypadki czerniaka u osób, które nigdy nie były poddane nadmiernej ekspozycji słonecznej, i vice versa, osób opalających się zawsze i wszędzie, zdrowych do późnej starości (moja babcia całe życie się opalała - ma 78 lat, troszkę zmarszczek i żadnych przebarwień, skubana).
      • goblin.girl Re: Pytanie jest bez sensu... 27.05.08, 09:39
        >Zresztą, o ironio, są przypadki czerniaka u osób, które nigdy nie były poddane
        nadmiernej ekspozycji słonecznej,i vice versa, osób opalających się zawsze i
        wszędzie, zdrowych do późnej starości (moja babcia całe życie się opalała - ma
        78 lat, troszkę zmarszczek i żadnych przebarwień, skubana).

        wiadomo, że na czerniaka bardziej narażone są osoby z jasnym fototypem, ludzie z
        północy Europy bardziej niz z południa, natomiast ludzie pracujący na wolnym
        powietrzu są bardziej odporni niż pracujący w zamkniętych pomieszczeniach.
        Pracujący, to ważne, nie smażący się plackiem. Można zaryzykować twierdzenie, ze
        umiarkowana, z przerwami ekspozycja na słońce może zmniejszać ryzyko. Natomiast
        osoby nadużywające słońca na pewno narażają się na większe prawdopodobieństwo
        zachorowania. Trochę na zasadzie "mała dawka wzmacnia, duża zabija". Co do
        starzenia sie skóry, tez dużo zależy od genów i od innych czynników - życie w
        mało skażonym środowisku, odżywanie, tryb życia, unikanie stesów. Też wiem, że
        kobiety mieszkające na wsi, pracujace całe zycie na powietrzu mają czasem do
        późnego wieku ładną cerę; natomiast non stop widuje dziewczyny o twarzach mniej
        lub bardziej postarzonych opalaniem w solarium. znam też osobę, która całe życie
        chroniła sie przed słońcem i niestety w młodym wieku zachorowała na czerniaka.
        Wszystko jest dla ludzi, ale nie wbrew własnemu organizmowi.
    • madziaq Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 27.05.08, 10:49
      A dlaczego ty masz z tym taki problem, że inni sie opalają? Życie jest szkodliwe
      ;-) Połowa jedzenia jest szkodliwa, bo ma nasycone tłuszcze, dużo soli,
      konserwanty itp. Powietrze, którym oddychamy, jest szkodliwe, bo zawiera jakieś
      tam trujące gazy ze spalin. Alkohol jest szkodliwy z wiadomych przyczyn.
      Niektóre kosmetyki (np do farbowania włosów) są szkodliwe, bo je mogą wysuszyć.
      Itd...

      Ja nie mówię, że trzeba się usmażyć na skwarka, ale od przebywania na słońcu w
      ciepły dzień przy użyciu odpowiednich filtrów nikt jeszcze nie umarł. jakby tak
      chcieć wszelskiej szkodliwości uniknąć to trzeba by prawie nic nie jeść (albo
      żywić się jakimiś korzonkami z ekologicznych plantacji ;)) absolutnie nie pić
      alkoholu, nie wychodzić z domu, jeśli się mieszka w mieście (bo spaliny ;)), nie
      farbować ani nie stylizować włosów, bo się zniszczą, w ogóle prawie niczego nie
      robić. A i tak na coś się umrze :P
    • lookbill Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 27.05.08, 17:01
      "Opalajac sie pod prawdziwym sloncem albo co jeszcze gorsze w
      > solarium?"

      Masło maślane.
      Każdy robi ze swoją skórą, co chce.
      Dzięki temu my- osoby chroniące swoją skórę przed opalenizną
      wyróżniamy się dobrym stanem skóry, wyglądamy młodziej niż
      zgrillowane kobiety. To chyba dobrze, prawda? :)
    • renia_tm Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 27.05.08, 18:08
      Pewnie,ze opalona skora jest ladna ale czy opalana skora bez zabezpieczania
      rownie ladna bedzie za kilka lat?szczerze w to watpie... i naprawde bardzo sie
      dziwie,ze nie nosicie na plaze kremow z filtrami.nie sa to przeciez drogie
      rzeczy i mysle,ze warto wainwestowac 30 zl w ladna,zdrowo opalona skore :)
        • agiee1988 Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 27.05.08, 18:33
          oj przepraszam, zapomnialam o kremam napisac, ale myslalam ze to jest
          oczywiste(ale autorka sobie jeszcze cos pomysli). ja na kremy przeznaczam mniej
          niz 30 i mniej niz 20. dla mnie odpowiednia cena kremu/mleczka/ sprayu do
          opalania to 10-15 zl zl, ale jak sie nie ma duzo kesz to sie kupuje tani kosmetyk.
          mozna tez uzyc oliwke dla dzieci czy do olej do smazenia (ale sie smierdzi
          frytka, niestety wiem bo przetestowalam wielokrotnie) :)

          a jak sie nie mialo nic do opalania to jeszcze po pustym op. po sprayu nalewalo
          sie wody i sie na sloncu psikalo. jak czuc bylo goraco to ponownie ..psik

          zawsze jak wyjezdzalam na kolonie/oboz to mialam w zanadrzu kremik czy cos do
          opalania i lezalam od sniadania do obiadu (3 godz) i od obiadu do kolacji(ok 5
          godz) na sloneczku i sie opalalam czy tez kapalam w morzu.
          rok temu nie opalalam sie na plazy (w usa , siostra chciala mnie zabrac i nie
          zabrala) wiec musialam sie ogrodkiem nacieszyc ;/
          a w tym roku wyjazdow nie planuje i napewno tata mnie nie pusci na tydzien czy
          iles dni, to chociaz rzeczka zostaje


          tak... wlasnie odkrylam ze na polce mam pelny balsam po opalaniu,
          przeterminowany 3 lata. myslicie ze sie nada jeszcze?
    • zielona_dziewczyna Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 27.05.08, 23:41
      Dlaczego w tak wrogi sposob reagujecie...??? Czerniak to nie jest
      tylko nowotwor skory,male znamie czerniakowe juz moze dac
      przerzuty,a wtedy juz jest za pozno...na czerniaka ani chemia ani
      radioterapia nie dziala...
      Niestety ja mialam zdiagnozowanego czerniaka 2 miesiace temu...

      Moze niektorych zainteresuja wypowiedzi z tego forum:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=65789388&s=0
      • mamusia_karina pytanie 28.05.08, 09:01
        a do jakiego lekarza trzeba pojsc w razie potrzeby sprawdzenia
        np.pieprzyka????dermatolog???i czy zwykle przy stwierdzonym
        czerniaku znami-pieprzyk boli??????
    • aeromonas Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 28.05.08, 09:50
      Może i jasna skóra jest piękna, ale mądra przyroda wyposażyła nas w
      mechanizm wytwarzania witaminy D w skórze pod wpływem słońca oraz
      ilość melaniny dostosowaną do warunków klimatycznych (mamy jasną
      skórę, bo w naszej strefie słońca jest tyle, co kot napłakał). Nie
      należy przesadzać w żadną stronę, ale trzeba z umiarem korzystać z
      promieni słonecznych. Panika związana z czerniakiem wybuchła w
      Australii, gdzie żyją biali ludzie z północy, więc ich fototyp nie
      jest dostosowany do ilości tamtejszego promieniowania słonecznego
      (Aborygeni mają wszak skórę ciemną). Potem paranoja rozprzestrzeniła
      się na całym świecie, bo firmy kosmetyczne produkujące kremy z
      filtrem zwietrzyły złoty interes. Obecnie lekarze coraz częściej
      twierdzą, że niedobór witaminy D jest bardziej niebezpieczny niż
      opalanie (grozi nie tylko krzywicą, osteoporozą, ale i różnymi
      nowotworami).
      • evee1 Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 29.05.08, 05:17
        > Obecnie lekarze coraz częściej
        > twierdzą, że niedobór witaminy D jest bardziej niebezpieczny niż
        > opalanie (grozi nie tylko krzywicą, osteoporozą, ale i różnymi
        > nowotworami).
        Napewno nie w Australii! Mieszkam tu juz wiele lat, na dodatek w
        Melbourne, gdzie slonce wcale nie swieci kazdego dnia, i kampania na
        temat raka skory zawsze byla i jest tutaj bardzo silna. Ciagle
        przypomina sie o smarowaniu filtrami, noszeniu ochronnych ubran i
        unikaniu slonca. Na plazy praktycznie nie ma dzieci, ktore nie
        mialyby specjalnych koszulek i kapelusikow, a szkoly nie wypuszczaja
        na boisko w semestrach letnich dzieci, ktore nie maja kapeluszy.
        Ostatnio po dosc publicznie naglosnionej smierci 25-latki (czerniak
        wlasnie) bardzo ostro oceniane sa takze solaria.
        Mimo tego nadal wiele ludzi zapada na raka skory i melanoma jest
        drugim wsrod nowotworow (po raku pluc), ktory jest przyczyna
        smierciu.
        Oczywiscie nie wszyscy, ktorzy zapadaja na czerniaka dostali go na
        skutek opalania, tak samo jak nie kazdy chory na raka pluc jest
        palaczem, ale nikt nie bedzie twierdzil, ze palenie jest zdrowe. Tak
        samo nie ma "zdrowej" dawki opalania (ani solarium).
        A do wytwarzania niezbednej ilosci witaminy D nie trzeba lezec na
        plazy, ani tym bardziej w solarium, wystarczy zwykle przebywanie na
        swiezym powietrzu. Jezeli zamiast siedziec przed komputerem, w
        kinie, klubie, czy w kawiarni, pojdziemy na pol godzinny na spacer,
        to dawke vit D juz mamy.
        A tak dla milosniczek solarium, to dawka promieniowania w solarium
        pieciokrotnie przewyzsza dawke promieniowania slonecznego w
        poludnie. Ja uwazam, ze trzeba miec zle w glowie, zeby sie tam
        smazyc.
        • rhodeisland do evee 29.05.08, 06:31
          Zgadzam sie z tym, co napisalas. Dodam, ze wiele lekarzy nie poleca
          polegania na sloncu jesli chodzi witamine D. Mozna ja brac w
          tabletkach.
          Ochrona dzieci przed sloncem jest szczegolnie wazna, bo oparzenia
          sloneczne z dziecinstwa maja konsekwencje wiele lat pozniej. Skora
          ma pamiec.
          Ja plywam w specjalnym stroju, ale o tym zalozylam osobny watek i
          zostalam wysmiana.
        • agiee1988 Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 28.05.08, 21:29
          o matko.

          ja ma taka urode ze mam pelno pieprzykow, jak "ktos" policzyl kiedys a nie
          pamietam ile, a moge zaokraglic ok 130 :)
          zdaje mi sie ze za kazdym razem jak sie opalam to powstaja nowe. nawet miewam
          takie minimini milimetrowe. zdajac sie na siebie nie wydaje mi sie zeby to bylo
          jakies grozne. one sa normalne, brazowe i zazwyczaj okragle (z wyjatkiem zgiecia
          miedzy noga a strefa intymna, tam mam taki rozlozysty)
          • rhodeisland go agiee 28.05.08, 22:03
            O matko, to dlaczego sie nadal opalasz?
            Chcesz miec wiecej pieprzykow?
            Na marginesie: jesli Ci zalezy zeby je usunac albo zeby byly bladsze
            idz do dermatologa, ktory uzywa do tego celu odpowiedniego lasera.
                • rhodeisland agiee 29.05.08, 23:12
                  To Twoja sprawa co robisz ze skora.
                  Wspomnialam, ze istnieje mozliwosc usuniecia pieprzykow laserem, bo
                  mozesz o tym nie wiedziec.
                  Nie slyszalam jeszcze zeby ktos chcial miec wiecej znamion, niz ma.
                  Piszesz, ze ich ilosc zwieksza sie po opalaniu, ale nie przestajesz
                  wystawiac ich na slonce.
                  Nawet jesli podoba Ci sie tak duza ilosc znamion, to nie obawiasz
                  sie, ze moga zezlosliwiec?
                  Powinnas co roku miec ogladana skore calego ciala przez dermatologa.
                  • littlefrog Re: agiee 30.05.08, 11:45
                    widocznie nie dla każdego zwykłe małe pieprzyki są obsesją. mi moje też
                    kompletnie nie przeszkadzają, tym bardziej że żaden z nich nie przekracza 1mm
                    średnicy.
    • aeromonas Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 29.05.08, 10:40
      Nie po to zostaliśmy wyposażeni w szlak syntezy witaminy D w skórze
      z cholesterolu, żeby brać ją w tabletkach! Tabletkami można sobie
      najwyżej doraźnie suplementować niedobór, np. zimą (trzeba uważać,
      żeby nie przedawkować). Istnienie tego mechanizmu + melaniny
      oznaczają, że nasza skóra potrzebuje słońca i sobie z nim radzi.
      Kiedyś ludzie przebywali dużo więcej na powietrzu, teraz przesiadują
      w biurach. Nie wystarczy przejść się 5 minut słoneczną stroną ulicy,
      żeby zapewnić sobie wystarczającą ilość witaminy D. Trzeba się
      trochę poopalać (nie mówię oczywiście o solarium i smażeniu się do
      oporu, ale o korzystaniu z dostępnego przez krótką część roku
      promieniowania). Filtry SPF50 nakładane przed każdym wyjściem z domu
      to pomyłka. Syntezę witaminy D blokuje już SPF8. Panikę nakręciły
      firmy kosmetyczne i farmaceutyczne - jak zwykle zresztą (patrz:
      choroby odkleszczowe, ptasia grypa itd.)
    • sabriel Re: Dlaczego niszczycie skore ryzykujecie czernia 31.05.08, 14:57
      Dla ciebie jasna skóra jest piękna,komuś innemu może się nie podobać (np. mnie).
      Jeden będzie się prażył cały dzień na słońcu, inny będzie się szczelnie
      zakrywał(wątek o zakładaniu skafandra na plażę). To są skrajności oczywiście,a
      przecież jest wiele osób, które potrafią z umiarem i rozsądkiem z tego korzystać.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka