Dodaj do ulubionych

Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc?

01.06.08, 09:38
Pieniadze, ktore na to wydalam moglabym przeznaczyc na inne cele.
Moglabym wzbogacic swoje wnetrze zamiast upiekszac zewnetrzna
powloke. Zreszta na tej inwestycji w koncu wszyscy tracimy. Czasu na
dluga mete nie oszukamy.
To, ze od miesiecy nie kupilam zadnego ciucha, to nic. Wole miec
lepsza skore. Na jak dlugo? IPL, botoks trzeba powtarzac, planuje
skleroterapie na nogach.
Tracimy czas, ktory moglybysmy poswiecic na cos innego, niz
godzinami wpatrywanie sie w lustro i odkrywanie nowych
niedoskonalosci.
Czasem mysle, czy ta pogon za mlodoscia nie jest obsesyjna i zalosna
i bardzo nie mloda, bo mlodosc charakteryzuje radosc z zycia,
beztroska, wystawianie twarzy na slonce bez patrzenia na
konsekwencje, bez myslenia o starosci, pelna mimimiki twarz, a nie
wygladzona botoksem
Mysle, ze nasi faceci i znajomi maja troche dosc naszej obsesji, bo
tyle o niej mowimy, ze inne rzeczy przestaja nas interesowac.
Stajemy sie nudne dla otoczenia, dla nas samych.
Ta obsesja nie ma konca. Zabiegi trzeba powtarzac, widzimy nowe
niedoskonalosci, powtaja nowe zabiegi, rujnujemy sie finansowo,
Za czym tak wlasciwie gonimy? W pewnym wieku mozemy najwyzej
wygladac na kobiete w wieku srednim. Prawdziwej mlodosci nie
osiagniemy. Chyba, ze cos nowego wymysla i odzyskamy ta
niepowtarzalana skore, ktora sie ma gdzies ok. 18 roku zycia.
Przychodzi dzien, gdy staje sie cos tragicznego w naszym zyciu.
Przestajemy wtedy myslec o sobie, o naszym wygladzie. Widziemy
kruchosc zycia i zaczynamy doceniac je nawet w brzydszej formie.
Mialam pare takich przebudzen, niestety nie trwaly dlugo.
Proznosc i magia mediow zwyciezaly. Jestem za slaba by od tego uciec.
To taka moja nocna chandra, ktore pare osob pewno wysmieje.
Swiatla Vegas, ktore widze z okna, sklonily mnie do takich
przemyslen.
Smutne miasto. Krece sie w jego powierzchownie atrakcyjnej czesci,
ode mnie tez sie tej atrakcyjnosci wymaga, a ja czuje coraz wieksza
pustke. Pojde do dobrej restauracji, na wspanialy wystep Cirque du
Soleil (jest ich w Vegas kilka) i przez pare godzin dobrze sie czuje
w tym miescie otoczonym pustynia.
Dobranoc. Dla Was to dziendobry.
Obserwuj wątek
    • iluminacja256 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 10:39
      >ode mnie tez sie tej atrakcyjnosci wymaga, a ja czuje coraz wieksza
      >pustke.

      Kto jej od Ciebie wymaga? Dla mnie ładniej starzeje się Anna Dymna
      niż Catherine Deneuve. Dlaczego? Chyba dlatego, że w Dymnej widzę,
      mimo tego, ze los jej nie oszczedzał jakieś pogodzenie ze sobą -
      zgodę na niedoskonałość ciała, uśmiech, zgodę na nadwage, ktora znów
      daje mniej zmarszczek (no niestety , ale to tak działa w pewnym
      wieku:)))). Trzeba być bardzo zagubioną osobą, żeby uwazać, z eto
      mityczne 18 lat to radość wynikajaca z wyglądu - mało z nas
      pamieta, ze to równeż wiek gigantycznych kompleksów, przesady i
      tragedii z byle czego. Ale i radości z byle czego i cieszenia sie
      byle czym przy baraku pieniędzy na cokolwiek - i tu tkwi ta radość
      młodości i sama młodość. Jesli masz to ostatnie to jesteś młodą
      staruszką choćbyś miał i 80 lat.
        • iluminacja256 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 11:09
          Nie wiem czy na jedno wychodzi - młodość to naprawdę dla mnie nie
          jest wygląd, ale radość zycia, plany, przysżłość, marzenia. W
          większość nabotoksowanych, operacyjnie odmładzanych kobiet tej
          radosci nie widać w ogóle , bo jej nie ma - jest tylko powierzchnia
          czyli naciągnięta skóra. Jako nastolatka cieszysz sie w duzej
          mierze z tego, co będzie jutro , a nei z tego, z e nie masz
          zmarszczek
    • marzeka1 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 13:20
      Mam 40 lat i nie mam obsesji młodości, pewnie to zasługa genów, że nie wyglądam na swój wiek, bo ani botox, ani kosztowne zabiegi nie wchodzą w grę, nie czuję potrzeby.Co nie znaczy, że nie dbam o siebie,nie chodzę na solarium, używam filtrów, jem sensownie (ale to zbyt duża dla mnie przyjemność, by katować się dietami!).Nie pozwalam sobie na tycie przede wszystkim ze względów zdrowotnych.Nie mamy władzy nad wiecznym zachowaniem młodości, a nie wyobrażam sobie sprowadzenia swojego życia tylko do walki o zachowanie młodości, bo i tak przegramy wszyscy tę walkę. Jak ktoś zauważył: ładniej starzeje się Dymna (chociaż nie dopuściłąbym u siebie do takiej tuszy) niż Denevre (ten grymas twarzy, by nie było zmarszczek powoduje,że mamy twarz maskę).Nie przekonują mnie reklamy z super kremami dla kobiet 40+, któe reklamują nastolatki, poza tym chcę mieć twarz, na któej widać życie i mylenie niż naciągniętą maskę i skwaszoną minę dzidzi-piernik z obesyjnym myśleniem o starości.
      Poczytaj sobie balladę F.Villona "O paniach minionego czasu", fajnie uawia perspektywę.I lubię słowa Villona z innej ballady: :wszystkich nas starość powoła do szeregu" i będziemy "jak grosz, co wyszedł już z obiegu".
      Tak naprawdę przez większość naszego życia jesteśmy dorośli, dojrzali i starzy.
      • nexstartelescope Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 13:59
        W pełni zgadzam się z autorką. Piszecie, że pogoń za urodą nie jest
        ważna,że osoby, które próbują obronic swoje ciała przed upywem czasu
        są puste i nie znają prawdziwych wartości. Teoretycznie każdy tak
        uważa, ale skąd w takim razie biora się te wszystkie posty na forum
        uroda (i nie tylko) ? Codziennie dziesiątki wpisów na temat swoich
        kompleksów, prośby o rady, jak zlikwidowac cellulit, jakich kremów
        używac, żeby pozbyc się zmarszczek / plam / niedoskonałości. Jeśli
        to dla was nie ma znaczenia, kto pisze te wszystkie wątki? I co tu
        robicie właściwie?
        Spójrzmy prawdzie w oczy - uroda i doskonały wygłąd stała się w
        dzisiejszym świecie wartością bardzo ważną, jeśli nie nadrzędną.
        Codziennie atakuja nas obrazy pięknych, idealnych wręcz kobiet,
        wszystkie zdjęcia, kadry filmowe, reklamy, teledyski nienaturalnie
        obrobione komputerowo. Jak wsród takich piekności zwykła kobieta ma
        się czuc atrakcyjna? Swiat wymaga od nas idealnego wyglądu. Media
        kreują to, co jest chore,nienaturalne. Weźcie do ręki gazetę typu
        Elle czy Pani, spróbujcie w niej znalezc zdjęcie kobiety, którą
        mogłybyscie spotkac na ulicy.
        Jesteśmy niewolnicami kultu piękna, i same siebie tym niszczymy. Nie
        potrafimy się cieszyc z seksu, bo myślimy o tym, czy on widzi nasze
        fałdki na brzuchu i rozstepy. Nie wykąpiemy się spontanicznie w
        morzu i nie wyschniemy na plazy, bo nie wysmarowałyśmy sie kremem z
        filtrem. Nawet, jeśli same zapominamy o obowiązku bycia idealną w
        dzien i w nocy, otoczenie skutecznie nam o tym przypomina. Ludzkośc
        sama to stworzyła i cięzko będzie sie z tego wyzwolic, niestety.

        Jeszcze jedno, dwa pokolenia temu ten problem nie istniał. Nigdy nie
        słyszalam od mojej mamy narzekania na swoj wyglad, chociaz jest
        kobietą przy tuszy i z wieloma mankamentami. Tworza z ojcem
        szczesliwe malzenstwo od 30 lat i widac idealna uroda nie jest do
        tego niezbedna. 50 lat temu nikt nie znal pojecia cellulitu czy
        pekających naczynek, i nikt od tego nie umarł.
        • iluminacja256 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 14:27
          Piszecie, że pogoń za urodą nie jest
          > ważna,że osoby, które próbują obronic swoje ciała przed upywem
          czasu
          > są puste i nie znają prawdziwych wartości

          Nikt tu niczego takiego nie napisał - ani jedna osoba. Chodzi o
          zupełnie inna rzecz i podejrzewam, że zaczyna sie to rozumiec mniej
          więcej koło 30-stki. Po prostu ustawia sie hierarchia wartosci,
          która znacznie rózni się od tej wczesniejszej o 10 lat...
          Wyznacznikiem przestaje być reklama, wychudzona modelka czy krem do
          wcierania w dupę na cellulit za 120 zł. Ważne staje sie zdrowie,
          rodzina, ktoś z kim jesteś, dzieci, praca , wakacje, plany na
          przyszłość itp...Myślę, z e nie na darmo wiekszość kobiet mówi, ze
          napraWDĘ szczęsliwa jest w tym przedziale 30-40, a nei 20-30. Po
          prostu zna się swoją wartość, wady , zalety , potzreby , działanie w
          róznych sytuacjach, popełniło sie już błedy i mozna ich unikać
          itp...o chyba mozna już nazwać doswiadczeniem i dlatego nikt i nigdy
          nie wmówi mi, z e byłam szczęliwa majac 18 lat, bo nie byłam. Byłam
          jak kompletna nieswiadomosc wszystkiego i niezliczona ilość
          kompleksów. Jesli ktoś zatrzymuje się na liczeniu zmarszczek,
          piegów, cellulitu i kilogramów to tak naprawdę znaczy, ze nie radzi
          ssobie sam ze sobą psychicznie, a nie - ze jego ciało sie starzeje,
          bo starzeje sie kazdy , tylko kazdy inaczej. Zeby strzeć się
          naprawdę koszmarnie, najlepeij całe dnie spędzać przed lustrem i
          truć na prawo i lewo, ze się starzejemy. Tak, starzejemy się i
          takie trucie najlepszy tego objaw. To naprawde niepojęte, ze wszyscy
          tak pzrejmują sie starzeniem ciała, a nikt - starzeniem umysłu,
          charakteru i duszy, które są o wiele gorsze. Nikt mi nie powie, że
          Bartoszewski jest stary z jego energią .
          • marzeka1 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 14:43
            Pogoń za zatrzymaniem młodości za wszelką cenę jest pusta i głupia, bo z góry skazana na przegraną.Tylko że czym innym jest pogoń za urodą, a czym innym jak najlepsze dbanie o siebie. Jak ładnie napisała iluminacja:nikt (no prawie)nie przejmuje się starzeniem umysłu, charakteru czy duszy.Jestem jak najdalej od potępiania dbania o siebie (bo sama to robię), ale jak czytam, że ktoś od miesięcy nie kupi sobie ciucha, bo wszystko poświęca co raz lepsze sposoby walki z czasem.
            • shine_eyes Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 18:01
              no ten watek to juz wogole lipa!!!!! ja mysle ze ty jestes bardzo
              ale to bardzo zakompleksiona,ja wole wydac pieniadze na ciuch niz na
              botoks nie ma co popadac w paranojeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tak jak
              ty w nia popadłas;/

              teraz zalóz watek,po co farbujemy wlosy jak naturalne sa takie
              cudne....
              • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 23:05
                A co da ciuch jesli twarz jest pomarszczona i skora przebarwiona?
                Nie lepiej polepszyc stan skory i ubrac ciuch, ktory juz mamy?
                Mysle, ze efekt bedzie lepszy. Nikt nie powie zaniedbanej osobie, ze
                wyglada swietnie, bo ma nowe ciuchy, ale kazdy zauwazy mlodsza twarz.
                W innym watku forumowiczka pisala, ze wydaje bardzo duzo pieniedzy
                zeby zatrzymac mlodosc, ze wyglada swietnie, ale od 7 lat nie kupila
                butow. Doskonale ja rozumiem.
                • liselle Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 07.06.08, 22:36
                  Wybacz, ale zmarszczki nie są oznaką zaniedbania. Są tak naturalne jak śmierć. I
                  w pewnym momencie osoby z obsesją na punkcie młodości zaczynają po prostu
                  wyglądać śmiesznie, a czasem nawet strasznie. Może i twarz będzie gładka, może
                  nawet i szyja, ale ręce już nie. To tragikomiczne- naciągnięte babsko i
                  artretyczne, pomarszczone ręce. We wszystkim trzeba mieć umiar. Trzeba dbać o
                  siebie, oczywiście, ale nie fiksować. Bo z czasem żyć sie będzie od jednego do
                  drugiego zabiegu.
                  Najlepszym lekarstwem na młodość jest akceptacja. Zaprzestanie szukania
                  kolejnych oznak upływającego czasu. Im bardziej ich wypatrujesz tym więcej sie
                  pojawia. tak jakbyś je przyciągała. Pewnie, ze botoks od czasu do czasu nie
                  zaszkodzi, a wręcz pomoże.
                  Jeszcze dużo uśmiechu, pogody ducha. No i geny. One pełnią niebagatelną rolę.
                  Mam 33 lata, średnio dają mi 25. Bez botoksów, wypełniaczy, z nawilżającym
                  kremem i zwykłym szarym mydłem (biały jeleń:))do mycia buzi. Im mniej się
                  przejmuję, tym mniej lat mi dają. Poza tym nie tylko 18 są piękne. Piękna,
                  świadoma siebie kobieta zawsze taka będzie. Może już nie będą się za nią oglądać
                  dwudziestolatkowie, ale trzydziesto i czterdziesto tak. A wśród niech jest
                  mnóstwo ciasteczek :)
    • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 19:49
      Gdy mialam dwadziescia pare lat cieszylam sie sloncem nieswiadoma
      zniszczen, ktore robi (zrobilo i dzisiaj je naprawiam, bolesne to i
      drogie) Nie patrzylam w lustro tyle czasu, co dzisiaj.
      Widze bardzo mlode kobiety i zal mnie sciska, ze juz nigdy nie bede
      miala takiej skory, a kiedy ja mialam, to jej nie docenialam. One
      zreszta tez nie, bo niszcza ja solarium, sloncem albo przykrywaja
      nieptrzebnie gruba warstwa podkladku. Owszem, niektore maja co
      przykryc, ale spotkalam kiedys bez zadnego makijazu dziewczyne,
      ktora wczesniej zawsze widzialam z tapeta. Zaskoczylo mnie to, ze ma
      tak dobra cere. Myslalam, ze podkladem ukrywa niedoskonalosci.
      Nie zapominajmy o cyfrowych aparatach do zdjec i kamerach, ktore
      nagrywaja w wysokiej rozdzielczosci. Gwiazdy filmowe i ludzie
      pracujacy w TV od jakiegos czasu rozpaczliwe szukaja sposobow jak
      oszukac kamere, bo zwykly makijaz nie wystarcza, widac go, bez
      makijazu za to widac kazdy por skory.
      Widzialyscie zblizenie swojej twarzy na filmie w wysokiej
      rozdzielczosci? Tu sie dopiero mozna nabawic kompleksow. Zdjecia
      cyfrowe tez sa okrutne. Nie kazde sie retuszuje, kazde mozna
      obejrzyc w zblizeniu.
      Co za czasy.
      Do Polski, czy Europy dotarla juz presja idealnych zebow, ktore
      przeciez sztucznie wygladaja. Aktorzy 10 lat temu mogli miec krzywe
      i zoltawe. Dzisiaj wszyscy olsniewaja bialoscia.
      Duzo mozna by na ten temat pisac.
      Deneuve wyglada okropne, bo ma twarz maske, ale Dymna to zupelnie
      cos innego. Czy cierpi na jakas chorobe, ktora spowodowala taka
      otylosc? Czy istnieja tylko dwa skrajne bieguny: korzystanie bez
      umiaru z osiagniec chirurgii plastycznej albo zupelne zaniedbanie
      sie?
      • confused.girl Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 22:39
        na jaka chorobę? A co, jesli ktos nie dba panicznie o sylwetkę to od razu znaczy
        że jest chory? No bo przeciez jak to może być, że ładna kobieta nie wyrywa
        włosów z głowy z powodu tuszy :| Przyszło Ci kiedys do głowy, że niektóre
        kobiety dobrze sie czuja w rozmiarze XXL? Mi jej tusza w ogóle nie przeszkadza i
        moim zdaniem niczego jej nie ujmuje. Ale pewnie dla osoby, która panicznie dba o
        wygląd i wydaje majątek na botoks, moje poglądy wydaja się co najmniej dziwne i
        niezrozumiałe ;)
        • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 01.06.08, 22:58
          Mozna akceptowac lekka nadwage, ale nikt nie czuje sie dobrze z
          otyloscia, ktora nie tylko zabiera urode, to przede wszystkim skraca
          zycie. Tyle chorob zwiazanych jest z otyloscia. Otyla osoba nie moze
          nawet normalnie chodzic. Gdyby wiedziala jak schudnac albo miala
          dosc silnej woli by to zrobic, to naprawde wierzysz, ze wybralaby
          otylosc?
          • confused.girl Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:19
            rhodeisland napisała:

            > Mozna akceptowac lekka nadwage, ale nikt nie czuje sie dobrze z
            > otyloscia, ktora nie tylko zabiera urode, to przede wszystkim skraca
            > zycie. Tyle chorob zwiazanych jest z otyloscia. Otyla osoba nie moze
            > nawet normalnie chodzic. Gdyby wiedziala jak schudnac albo miala
            > dosc silnej woli by to zrobic, to naprawde wierzysz, ze wybralaby
            > otylosc?

            A skąd Ty wiesz, że nikt dobrze nie czuje sie z otyłością??? I wybacz, ale nie
            zauważyłam u Dymnej problemów z chodzeniem :P Ani tego, żeby otyłość zabrała Jej
            urodę. Z przyjemnościa na nią patrzę i jak już wcześniej wspomniała nadwaga moim
            zdaniem niczego Jej nie ujmuje.
            A twoje poprzednie stwierdzenie, że od osoby, która dba o innych wymaga się,
            żeby dbała o siebie jest co najmniej śmieszne. Co to znaczy "wymaga się"?
            Widzisz, dla jednym najważniejsze jest to co Dymna robi, a dla innych jak sie
            przy tym wszystkim prezentuje... bez komentarza :|
            • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:53
              Chodzilo mi o to, ze nie mozemy pomagac innych jesli sami jestesmy
              chorzy, a otylosc jest choroba. Ludzie otyli zawsze maja powiklania
              zwiazane z tusza i zyja krocej, niz szczupli. Jesli wiec chcemy jak
              najdluzej pomagac innym jest logiczne, ze powinnismy zadbac o siebie.
              Nie wmowisz mi, ze otyla twarz, czy sylwetka wyglada lepiej, niz
              szczupla. Nikt tez nie chce byc otylym.
              • iluminacja256 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 08:35
                Chodzilo mi o to, ze nie mozemy pomagac innych jesli sami jestesmy
                > chorzy, a otylosc jest choroba.

                Niedługo dojdzie do tego, z e nie mozna pomagać ludziom o ile nei
                wazy sie 50 kg , nie mierzy 170 cm wzrostu, nie ma wybielonych zebów
                i botoksu, bo komuś to przeszkadza w estetycznym oglądzie. Wygląd
                Dymnej to jej prywatna sprawa - skoro jej nie przeszkadza w
                pomaganiu, to znaczy, ze nie chce twoich rad, co do tego czy moze
                czy nie moze pomagać ze względu na tusze. Ten wątek robi sie lekko
                absurdalny.
              • confused.girl Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 10:42
                rhodeisland napisała:

                > Chodzilo mi o to, ze nie mozemy pomagac innych jesli sami jestesmy
                > chorzy, a otylosc jest choroba. Ludzie otyli zawsze maja powiklania
                > zwiazane z tusza i zyja krocej, niz szczupli. Jesli wiec chcemy jak
                > najdluzej pomagac innym jest logiczne, ze powinnismy zadbac o siebie.
                > Nie wmowisz mi, ze otyla twarz, czy sylwetka wyglada lepiej, niz
                > szczupla. Nikt tez nie chce byc otylym.

                Nic Ci nie będę wmawiać. Nie raz widziałam dziewczyny, które po zrzuceniu
                kilogramów wyglądały gorzej niż przed. I już wcześniej mówiłam, że jak dla mnie
                tusza Dymnej nic a nic jej urodzie nie ujmuje :)
          • rikol Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 23.06.08, 15:25
            Akurat Anna Dymna zawsze byla piekna, i w mlodosci, kiedy byla chuda jak tyczka,
            i teraz, w starszym wieku, z nadwaga. I nie operowala sie, bo kiedys nie bylo
            takiej presji. Myslisz, ze bylaby piekniejsza z brwiami naciagnietymi do polowy
            czola, mini-nosem albo po liposukcji?
        • confused.girl Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:24
          rhodeisland napisała:

          > Mam rozne problemy, ale to forum Uroda. Z botoksem mam taki problem,
          > ze wolalabym go nie robic, ale powiedz mi jak powstrzymac zmarszczki
          > mimiczne od zostawiania sladu na skorze?

          A co takiego strasznego jest w zmarszczkach mimicznych? To, że zostawiają ślad
          po emocjach, przemyśleniach, śmiechu, płaczu, po prostu po życiu? Nie rozumiem
          co takiego przerażającego symbolizują zmarszczki. Przykro mi, że w Twoim życiu
          wygląd odgrywa az tak dużą rolę.
          A propos zmarszczek - osobiście mam nadzieje, że za jakieś 10 lat będę mieć
          piękne kurze łapki ;D
          • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:38
            Gdy bedziesz miala kurze lapki, to nie uznasz ich za piekne.
            Moze nie kazdy chce zeby kazda jego emocja byla widoczna na twarzy?
            Lekkie kurze lapki, czy poziome lekkie linie na czole mi nie
            przeszkadzaja. Uwazam nawet, ze zupelnie gladkie czolo, czy skora
            oczu nie marszczaca sie przy usmiechu nie wyglada dobrze.
            Nie uwazasz chyba, ze pionowe linie miedzy oczami komukolwiek (no,
            moze niektorym mezczyznom) dodaja urody. Bardzo postarzaja i
            powoduja, ze wygladamy jakbysmy byly ciagle smutne albo wkurzone.
            Botoksem zlikwidowalam wlasnie te linie i jestem bardzo zadowolona z
            efektu. Bede z nimi walczyc co pare miesiecy i w koncu miesnie tak
            mi oslabna, ze nie bede sie juz w tym miejsu marszczyc.
            Temat tych linii miedzy oczami byl na forum wielokrotnie poruszany.
            Forumowiczki albo chcialy sie ich pozbyc albo to zrobily i sa
            zadowolone. Nikt z tych wlasnie zmarszczek nie byl zadowolony.
            • confused.girl Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 10:39
              rhodeisland napisała:

              > Gdy bedziesz miala kurze lapki, to nie uznasz ich za piekne.
              > Moze nie kazdy chce zeby kazda jego emocja byla widoczna na twarzy?
              > Lekkie kurze lapki, czy poziome lekkie linie na czole mi nie
              > przeszkadzaja. Uwazam nawet, ze zupelnie gladkie czolo, czy skora
              > oczu nie marszczaca sie przy usmiechu nie wyglada dobrze.
              > Nie uwazasz chyba, ze pionowe linie miedzy oczami komukolwiek (no,
              > moze niektorym mezczyznom) dodaja urody. Bardzo postarzaja i
              > powoduja, ze wygladamy jakbysmy byly ciagle smutne albo wkurzone.
              > Botoksem zlikwidowalam wlasnie te linie i jestem bardzo zadowolona z
              > efektu. Bede z nimi walczyc co pare miesiecy i w koncu miesnie tak
              > mi oslabna, ze nie bede sie juz w tym miejsu marszczyc.
              > Temat tych linii miedzy oczami byl na forum wielokrotnie poruszany.
              > Forumowiczki albo chcialy sie ich pozbyc albo to zrobily i sa
              > zadowolone. Nikt z tych wlasnie zmarszczek nie byl zadowolony.

              Po pierwsze skąd wiesz, ze nie będę z nich zadowolona? Dla mnie są po prostu
              urokliwe i nie wiem, może to sie zmieni, ale wątpię:P W każdym bądź razie nie
              wiem skąd u Ciebie taka pewności w stwierdzeniach jakie poglądy/odczucia będę
              mieć za kilka/kilkanaście lat;)
              A po drugie - nikt nie mówi, żebyś nic ze zmarszczkami nie robiła, skoro tak Ci
              przeszkadzają, ale szkoda, że ta walka z czasem ma aż tak duży priorytet dla
              Ciebie i dominuje Twoje życie.
              • pocketgirl90 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 18:53
                jak można lubić być otyłym.? (a propo jednej z poprzednich podwątków)
                wątpię. Po jakimś czasie tej być może udawanej błogości tak czy siak pojawia sie
                myśl, że "mogłabym być szczuplejsza". To smutne, że przez wygląd jesteśmy tak
                dziwnie też postrzegani. Jakby on decydował o przyszłości. Otyłość to choroba i
                powoduje wiele problemów przez co nie powiedziałabym, że otyli są dumni ze
                swojego wyglądu. Szybko się męczą, czasami nawet samym mówieniem, kłopoty z
                sercem i sporo również innych.
                Prosta kwestia.

                Co do tematu.. wszystko też zależy od tego ile pieniędzy posiadamy, jeśli nam
                się bardzo dobrze powodzi w życiu, zarabiamy więcej niż 10 pielęgniarek, a do
                tego masz męża, który również zarabia, a pieniążki rosną sobie na koncie, to kto
                wie czy nawet ja bym nie zastosowała botoksu wtedy, gdy stwierdzę, że będzie mi
                potrzebny.?


                Po za tym zmarszczki.. mają w sobie coś ujmującego, sentymentalnego.
                Taka pamiątka po życiu. Ile razy się śmiałaś, ile płakałaś, a ile złościłaś.
                Pozdrawiam.
        • keepersmaid Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:37
          NO TO NIE ROB tego botoksu.
          To takie proste...
          Wystarczy powiedziec nie.

          Uwolnienie sie od narzuconego stereotypu to takie piekne uczucie.
          (PS, mam 40+ lat i jakies tam zmarszczki, ale nie spedzaja mi snu z powiek,
          dobry krem, dobre samopoczucie i zdrowie wystarczaja).
          • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 00:47
            Szukam innych alternatyw, jak np. akupunktura twarzy rozluzniajaca
            miesnie. Mozna tez na noc przylepiac na czolo specjalne paski, ktore
            powstrzymuja miesnie przed kurczeniem sie. Nie wiem, czy jest to w
            Polsce, nazywa sie Frownies. Istnieje juz od ponad 100 lat.
            www.frownies.com/products/frownies/
            Z IPL jestem bardzo zadowolona. Zmniejszylo przebarwienia,
            zaczerwienienia i pory.
            Gdy sprobowalo sie pewnych zabiegow i jest z nich zadowolonych, to
            trudno z nich zrezygnowac. W koncu dobry wyglad poprawia
            samopoczucie. Kobiety farbuja wlosy, maluja paznokcie, a ja
            poprawiam wyglad skory. Wlosow nie farbuje, paznokci nie maluje (za
            to poleruje zeby sie ladnie blyszczaly)
    • rhodeisland A co do starzenia sie z godnoscia i tego, co 02.06.08, 00:58
      napisalyscie o Dymnej, to porownajcie jej wyglad (o niczym innym nie
      mowie, to forum o urodzie tylko) z wygladem Torbickiej. Dymna
      rocznik 1951, Torbicka 1959. Roznica 8 lat, a roznica w wygladzie
      kolosalna. Co wiec powiecie na to "godne starzenie sie"? Czy dbanie
      o siebie nie swiadczy o szacunku do siebie samego?
      pl.wikipedia.org/wiki/Gra%C5%BCyna_Torbicka
      pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Dymna
      • iluminacja256 Re: A co do starzenia sie z godnoscia i tego, co 02.06.08, 08:42
        Problem w tym, ze Torbicka nie starzeje się w ogóle , więc nie mozna
        w jej przypadku mówić o żadnym godnym czy niegodnym starzeniu. Jest
        poza czasem dzieki chirurgii, botoksom i diabli wiedzą czemu
        jeszcze - bo jesli ktoś spróbuje mi tu wmawiać, z eten stan
        zawdzięcza jedzeniu jabłek, to go wyśmieję. Własnie takim kobietom
        jak Torbicka zawdzięczasz tone kompleksów i cale to ględzenie.
        wyrzucamy z kultury starość i wyrzucamy smierć , ale obie istnieją
        i naigrywają sie z nas za plecami - bo botoks twarzy nie równa się
        botoks ducha.
      • confused.girl Re: A co do starzenia sie z godnoscia i tego, co 02.06.08, 10:47
        rhodeisland napisała:

        > napisalyscie o Dymnej, to porownajcie jej wyglad (o niczym innym nie
        > mowie, to forum o urodzie tylko) z wygladem Torbickiej. Dymna
        > rocznik 1951, Torbicka 1959. Roznica 8 lat, a roznica w wygladzie
        > kolosalna. Co wiec powiecie na to "godne starzenie sie"? Czy dbanie
        > o siebie nie swiadczy o szacunku do siebie samego?
        > pl.wikipedia.org/wiki/Gra%C5%BCyna_Torbicka
        > pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Dymna

        Hehe, no to zaskoczę Cię, bo dla mnie Dymna jest ładniejsza od Torbickiej, którą
        brzydka nie jest, ale już za bardzo sie wygładza. Jej twarz przestaje powoli być
        naturalna. A najśmieszniej to wygląda na zdjęciach z własnym mężem, który nie
        odmładza się:P - myślałam, że to jej ojciec jest :|
      • carolla8 Re: A co do starzenia sie z godnoscia i tego, co 04.06.08, 16:23
        5-8 lat róznicy wieku nie widać, tak przynajmniej ja uważam. No chyba ze ktoś ma
        mega otyłość i jest mega zaniedbany i ma niebywałe kłopoty.
        W samej twarzy nie widać takiej róznicy.

        Ja widziałam Torbicką na żywo w Sopocie, z bliska.
        Ma ewidentnie operacje plastyczne i jest "polepszana".

        Oczywiscie nie ma w tym NIC zlego,pracuje twarzą i dzięki temu min. jak wyglada
        ma pracę. Dlaczego skoro ma środki,miałaby sobie nie pozwolić na to?
        Nie ma wobec tego co porównywać z Anna Dymną.
        Ta kobieta to jest inna para kaloszy, to jest aktorka przez duże A, pracuje w
        teatrze. Ona już wie że nie musi wygladac perfekcyjnie. Wiemy wszyscy jakie
        miała przeżycia, to się odciska na twarzy.
        Ma też inne cele w życiu i wie że uroda przemija, bo taka jest natura tego
        swiata. Nie to jest dla niej ważne.

        Przekwitają kwiaty, niszczy się drewno, dlaczego człowiek miałby się nie
        starzeć?Wszystko mija. To jest absurd wymagać od siebie (i innych) aby wyglądali
        cały czas młodo.I gonić za tą młodoscią w paranoidalny sposób- to też jest chore.
    • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 01:48
      Ech, nie mam co narzekac. Jestem szczesciara. Mam dobre zycie,
      wygladam swietnie na swoj wiek, mam dostep do rzeczy, ktore ten
      wyglad poprawiaja i sprawiaja, ze moja buzka pasuje do mojej
      wysportowanej sylwetki. Pracuje nad nia. Nie jestem leniemm i na
      liposukcje sie nie zdecyduje.
      Pozdrawiam wszystkich i polecam starzenie sie z godnoscia, co dla
      mnie oznacza posiadanie tyle szacunku dla siebie by zadbac o swoje
      zdrowie i wyglad.
    • claratrueba Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 07:19
      Rhodeisland! Przedstawiasz chyba trochę przesadzony (myślę, że celowo) obraz
      pogoni za atrakcyjnym wyglądem i stereotyp zadbana=pusta lala, która tylko
      zmarszczki w lustrze liczy i popada w rozpacz, bo jest nowa. I twierdzisz, że to
      nowy wynalazek i wpływ mediów. Tak przecież nie jest. My mieliśmy dziurę w
      postaci siermiężnego komunizmu i dlatego wydaje nam się, że to jakaś nowość.
      Oczywiście, inne miały możliwości nasze babki i prababki, matki prawie żadnych,
      ale to kwestia najlepszego z ustrojów tylko. A kobietom zadbanym (panom też
      zresztą) jest po prostu w życiu łatwiej. Lepsze ocenianie osoby atrakcyjnej to
      żadna nowość- czy Kopciuszek, Królewna Śnieżka to brzydule? A zła czarownica-
      zawsze stara i brzydka. Czy dbanie o powłokę to automatycznie zaniedbywanie
      wnętrza? Jakoś więcej zadbanych pań to osoby wykształcone, jakoś częściej takie
      spotyka się w Teatrze Wielkim. Zabiegi=strata czasu, a może nie? A może to ten
      czas kiedy mogę się wreszcie wyluzować i odstresować w pięknym otoczeniu, wśród
      zapachów i muzyki. Obsesyjne mówienie o kosmetyce- zgoda. Nudne, więc nie mówmy.
      I tyle. To faktycznie równie ciekawe jak opowiadanie o chorobach i obwodzie
      bicepsa. Piszesz, że prawdziwej młodości nie osiągniemy. Racja. Ale czy nam o to
      chodzi? Mnie nie, mam 41 lat i zawsze sie do tego przyznaję. Z dumą, bo nie
      wyglądam. Czasu na długą metę nie oszukamy? Oszukamy, oszukamy. Trzeba sie tylko
      porównywać ze swoimi koleżankami a nie zdjęciami po retuszach. Też nie kupuję
      ciuchów. Mam mało ale dobre. I można je wyprać i wyprasować. Ze skórą gorzej. I
      ciuch jednak można kupić nowy, a twarzy nie.
      • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 09:16
        Duzo w tym racji. Ale ustroj tu nie ma nic wspolnego.
        Gdy patrze na aktorow we wspolczesnych filmach (przynajmniej
        amerykanskich)widze doskonalosc (u kobiet), ktorej kiedy nie
        wymagano. Wymagano zawsze urody i sylwetki, ale nie twarzy
        pozbawionej zupelnie zmarsczek, braku przebarwien, czy bialych
        zebow. Kobiety tez nie mialy miesni, zwlaszcza wyraznych miesni
        brzucha. Zwykly smiertelnik podziwia ta doskonalosc i tez jej chce.
        Czas i pieniadze, ktore poswiecam na zatrzymywanie czasu moglaby
        zuzyc na inne rzeczy. Nie potrafie, bo uzaleznilam sie od dobrego
        wygladu.
        • shine_eyes Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 09:39
          Przykład skóry-znam dziewczyne bardzo uzalezniona od solarium,od
          bardzoooo dawna sie opala nałogowo i faktycznie juz w tej chwili
          tylko sie opalac zostało jak juz blednie wyglada strasznie mimo ze
          nie ma jeszcze 30-stki i to wyglada nie ciekawie.
          Ale nie mozna zyc przegladajac sie w lusterku,zmarszczki np.mozna
          miec w genach tak samo wczesne siwienie czy chociazby utrata włosów
          u kobiet,nie tylko menopauza ale znam ziewczyny z róznymi typami
          łysien.I co ???? maja wydawac 1000zł na leki,po prostu zyja dalej:)
          Mi po porodzie bardzo wypadły włosy,kiedys miałam gęste teraz mam
          ich połowe mniej i nie latam juz od dermatologa do innego lekarza
          staram sie dbac o siebie i już. Z tym ze zaprzestałam malowac włosy:
          ( z czym ciezko mi sie było pogodzic bo kochalam miec umalowane.Nie
          siedze w lusterku nie licze sobie zmarszczek mimo ze cos mi tam
          wyszło pod okiem a mam 25 lat,mam duzo stresu w zyciu a siwiec moge
          szybko bo mama szybko osiwiała.Ale nie siedze i nie doszukuje w
          sobie niedoskonałosci.
    • claratrueba Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 09:22
      Kult młodości, fakt. Ale niektórzy są piekni bo maja doskonałe rysy twarzy, a
      nie pupiastą gładkość. Ja też jestem uzależniona, ale przecież jakieś wady
      musimy mieć, prawda? Ta nie jest najgorsza, nikogo nie krzywdzi. A że wydajemy
      dużo pieniędzy na próżność? Lepiej na prochy, wódkę i papierosy? niektórzy
      wydaja głównie na to i sumienie ich nie męczy. Wyluzuj.
      • shine_eyes Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 09:42
        Dokladnie tak!!!!! nie pale,nie ma mowy o zadnych prochach czasami
        wskocze na solarium ale to tez zadko i jak juz cos to na 5 min.kremy
        do twarzy mam,kosmetyki mam dbam o siebie.Mam inne zmartwienia niz
        zastanawianie sie czy sie nie postarzałam albo czy mi cos na twarzy
        nie wyszło.
          • rhodeisland shine_eyes 02.06.08, 19:11
            Mam mieszane uczucia co do przekluc i tatuazy. Sa nieodwracalne, to
            chcialam kiedys uswiadomic moim postem bardzo mlodym forumowiczkom
            (wiadomo, mlodzi nie mysla czesto przyszlosciowo). Niektore tatuaze
            sa piekne, ale rzadko takie widze, piekno tatuazu zalezy tez od tego
            jak wyglada skora, bo inaczej bedzie wygladal na mlodej, inaczej na
            pomarszczonej i zniszczonej sloncem.
            Przeklucia na twarzy mi sie nie podobaja, zwlaszcza w nosie, w
            wardze, na brwiach, a takze wiele przekluc na uszach. Brzydko wg.
            mnie wygladaja rozciagniete ciezkimi kolczykami uszy.
    • mikka8 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 09:50
      Ty,Rhode masz jakiegos bzika na punkcie swego wygladu.I tak bedziesz stara i
      pomarszczona;)Zadne botoxy-sroksy nie zatrzymaja naturalnego procesu starzenia
      Twojego ciala;)Zobacz jaki piekny jest swiat ,spojrz przez okno jeszcze
      raz,zobacz co Ci umyka w chwili,gdy kolejny raz gapisz sie w lustro w
      poszukiwaniu co raz to nowej plamki/zmarchy na Twojej buzi:)
      Napatrzysz sie na "ponaciagane","wybotoxowane" aktorki i masz dola:P
      Take it easy:)bye
      • claratrueba Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 11:04
        Piękno świata można podziwiać oczami okolonymi zmarszczkami lub nie. To raczej
        kwestia dobrego wzroku i świata za oknem (u mnie właśnie koparka i panowie do
        Pierce'a Brosnana niepodobni). Czy trzeba być starym-tak, to nie jest tylko
        kwestia wyglądu (zdrowie, sprawność, stan ducha, skleroza lub jej brak). Czy
        koniecznie trzeba być pomarszczonym? Kwestia wyboru. Właścicielka mojego
        gabinetu kosmetycznego ma 78 lat, wygląda super. Bez liftingu, botoxu po których
        wygląda się często jak robot. Pewnie, że mając 60 lat nigdy nie będzie sie
        wyglądać na 16, ale można ładnie lub wiedźmowato. A nigdy nie spotkałam
        zapuszczonej kobiety, która byłaby miła, pogodna i wyluzowana. A te zadbane na
        ogół takie są. I nie mam poczucia, że tracę czas w gabinecie. Daje mi to świetne
        samopoczucie a wtedy i mąż jest kochany i syn nieuciążliwy.
      • rhodeisland mika 02.06.08, 19:18
        Bede stara, ale nie musze byc pomarszczona, ale masz racje, ze za
        duzo mysle o swoim wygladzie. Gdy raz sie cos poprawi, to chce sie
        to powtorzyc i szuka sie innych niedoskonalosci.
    • dzikoozka Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 11:18
      Jestem tysiące kilometrów od Ciebie, i dokładnie te same myśli
      przychodzą mi do głowy :))
      Obsesja urody i młodości dotyka nas wszystkich, kobiet po 30-tce.
      Czujemy się, jakbyśmy traciły powoli grunt pod nogami, spadały z
      piedestału na jakiś margines życia.
      Wiele kobiet koncentruje sie wtedy na dzieciach, rolę amantki
      zamieniając na rolę matki...
      W sumie cieszę się, ze to dostrzegłam, zrobie wszystko żeby nie
      wpaść w ten śmieszny kołowrót, bo to jest trochę żałosne...
      Co robie żeby wyglądać młodo? Zachowuje figurę. Nie opalam się,
      stosuje kremy. To wszystko, więcej nie mogę zrobic. Może ten botoks
      to nie taki obciach? Chyba zdecydowałabym sie "zrobić" lwia
      zmiarszczke, ale boję sie, że jak zacznę, to będzie szło coraz dalej
      i wiecej...
      • claratrueba Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 11:35
        No ja mam 41, więc już się oswoiłam żem nie amantka. Ale baboszonem tez nie
        zamierzam być. jestem "kobietka jak laleczka" (słowa mojego teścia-kochany
        facet) i oby to trwało jak najdłużej. Może sie uda do 80? to tylko drugie tyle.
        Co do "lewka" nie miałam, ale koleżanka zrobiła, warto. Tyle, że nie botoxem a
        Restylane. Z lwem wyglądała jak matematyca na klasówce. A że Cię wciągnie?
        Niekoniecznie. Oceń, co chcesz naprawić, a nie poprawić i tyle.
        • big.rabarbar8 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 02.06.08, 12:38
          Fajny watek. Dobre pytanie-co poswiecicie... ja wiem, ze kase. Ale nie poswiece dobrego samopoczucia. Mam gorsze dni, kiedy mysle, ze zle wygladam. Duzo mam takich dni. A skadinad wiem, ze ludzie widza mnie jako ladna, mloda kobiete. Mam 35 lat, nauczylam sie dbac o siebie wymazujac lata zabiegami, ale cenniejszym odkryciem jest dla mnie to, ze kiedy czuje sie brzydka-odwracam twarz od lustra i bardziej staram sie usmiechac, zajmowac wlasnym nastrojem. Robie sobie przyjemnosci, rozne. Wole nie byc idealna, ale miec optymistyczny, zdrowy wyglad. To nie jest latwe. W zyciu kazdej kobiety (czlowieka) pojawia sie taki moment, ze nie tyle zaczyna sie bac starosci, co zaczyna ja czuc. Nie smiejcie sie, wiem, ze jestem stosunkowo mloda, ale czuje, ze nie mam sily bawic sie do rana, byc w podrozy caly dzien. Dopada mnie zmeczenie. Czasem, nie zawsze. Mysle czesciej o przemijaniu, o chorobach, o smierci (ostatnio w moim zyciu pojawilo sie i jedno i drugie). Wiem, ze chce byc ladna-a raczej podobac sie sobie (to subtelna roznica, ale wazna dla mnie), a jednak nie zgodze sie na calkowita sztucznosc. Gdzie bedzie ta granica? Robie botox, lasery, godze sie na chirurgie, ale nosa nie poprawie, piersi nie powieksze implantami, ust nie nadmucham. Podobaja mi sie twarze piekniejace z wiekiem. U kobiet to wieeeeeeelka rzadkosc, ale przynajmniej jeden taki przypadek znam.
          I jeszcze jedno. Niedawno zmarla moja babcia, miala 80 lat i stracila wiele ze swojej pierwotnej urody. Widze w niej do dzisiaj mloda kobiete, kobiete lat 40 pare (kiedy sie urodzilam), kobiete lat 70, kiedy nauczyla sie korzystac z zycia w pojedynke i kobiete lat 79, kiedy po wielu obawach okazalo sie, ze nie ma nowotworu. Pamietam jak mowila o planach na lato. Zmarla nagle, zaskoczyla nas i siebie pewnie tez. Babcia - nie zmienilabym w jej twarzy niczego. I gdyby ktokolwiek komentowalby jej widok... oczy bym wydrapala. Nie jestem pewna, czy jeszcze wypowiadam sie na temat, ale chcialam to wlasnie dodac do tego watku.
          rabarbar
        • rhodeisland claratrueba 02.06.08, 19:24
          Jesli kolezanka musiala miec wypelniacz (Restylane), to znaczy, ze
          botoks nie wystarczyl, ze zmarszczka nie wygladzila sie po nim, byla
          zbyt utrwalona. Chce zapobiec albo odwlec w czasie wypelniacze
          dlatego uzywam botoksu. Miala tylko Restylane bez botoksu?
        • claratrueba Re: dzikoozka podobnie mysle 02.06.08, 19:39
          Miała restylane bez botoxu. Po prostu ja zrobiłam restylane wcześniej na bruzdy
          nosowo-wargowe (jestem b. zadowolona, musiałam drugi raz zrobić po roku a teraz
          już chyba ze cztery lata jest dobrze) i przekonał ja efekt. No i nasz lekarz
          jest straszny asekurant, mówi zawsze o komplikacjach nawet jeśli to raz na
          milion i chyba trochę sie przestraszyła (restylane jest super bezpieczne, botox
          tylko bezpieczny).
          • rhodeisland claratrueba 02.06.08, 20:23
            Czy moze sie zmarszczyc w tym miejscu? Botoks powstrzymuje lub
            zmniejsza marszczenie sie, wiec jesli miala tylko Restylane, to
            rozumiem, ze zmarszczki sa wypelnione, ale nie powstaja nowe w tym
            samym miejscu albo zaraz obok? Mozesz mi to opisac, bo bardzo jestem
            ciekawa jak wyglada ten efekt?
      • rhodeisland do dzikoozka 03.06.08, 02:56
        Osoby, ktore dbaja o figure bardziej cierpia widzac oznaki starzenia
        sie na twarzy, bo z wiekiem kontrast miedzy sylwetka, a twarza jest
        coraz wiekszy. Ile razy zdarzylo mi sie isc za kobieta, ktora
        patrzac na sylwetke ocenialam na mloda, ale gdy zobaczylam jej twarz
        poczulam szok i smutek. Natura jest okrutna, ze pozwala nam
        wymodelowac sylwetke, a pozostawia bezradnymi (potrzebujemy pomocy
        innych) jesli chodzi o wyglad twarzy. Nie do konca bezradnymi, to
        prawda, bo unikanie slonca, alkoholu, niepalenie, dobre odzywianie
        robia swoje, ale do pewnego wieku.
        • mascota5 Re: do dzikoozka 12.06.08, 03:50
          Zgadzam sie z toba. Problem jest w tym, ze baby po 40stce chca miec
          figure modelki. Troche miesa na kosciach poprawi wyglad twarzy, Za
          duzo tluszczu znowu postarzy. Ja w dalszym ciagu uwazam, ze warzywa
          i owoce, i woda , anie wodka robia cuda.
      • nemeth Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 16.06.08, 10:08
        Nie wiem co złego jest w dbaniu o siebie. Sama jestem po 30 mam małe dziecko ale
        jednocześnie dbam o siebie. Kupuję dobre kosmetyki, chodzę do kosmetyczki,
        dobrego fryzjera. Powoli zaczynam się zastanawiać nad botoksem. Na siłownię nie
        chodzę bo już nie mam kiedy ale dużo ruchu mam chodząc z dzieckiem na spacery.
        Nie mam obsesji na punkcie starości ale jeżeli mogę to dlaczego mam nie opóźnić
        jej przyjścia. Jeszcze zdążę "nacieszyć " się zmarszczkami. Dbam również nie
        tylko o ciało ale również o "ducha". Staram sie dużo czytać i być na bieżąco z
        wiadomościami. Straszne jest gdy tylko koncentrujemy się na wyglądzie a
        zapominamy o wiedzy.
        Zresztą jak mówiła moja prababcia, że nic nie zwalnia kobiety od dbania o
        siebie. Zarówno pod względem urody jak i wiedzy.
      • pocketgirl90 Re: Niczego nie poświęcam:-) 02.06.08, 18:54


        jak można lubić być otyłym.? (a propo jednej z poprzednich podwątków)
        wątpię. Po jakimś czasie tej być może udawanej błogości tak czy siak pojawia sie
        myśl, że "mogłabym być szczuplejsza". To smutne, że przez wygląd jesteśmy tak
        dziwnie też postrzegani. Jakby on decydował o przyszłości. Otyłość to choroba i
        powoduje wiele problemów przez co nie powiedziałabym, że otyli są dumni ze
        swojego wyglądu. Szybko się męczą, czasami nawet samym mówieniem, kłopoty z
        sercem i sporo również innych.
        Prosta kwestia.

        Co do tematu.. wszystko też zależy od tego ile pieniędzy posiadamy, jeśli nam
        się bardzo dobrze powodzi w życiu, zarabiamy więcej niż 10 pielęgniarek, a do
        tego masz męża, który również zarabia, a pieniążki rosną sobie na koncie, to kto
        wie czy nawet ja bym nie zastosowała botoksu wtedy, gdy stwierdzę, że będzie mi
        potrzebny.?


        Po za tym zmarszczki.. mają w sobie coś ujmującego, sentymentalnego.
        Taka pamiątka po życiu. Ile razy się śmiałaś, ile płakałaś, a ile złościłaś.
        Pozdrawiam.
        • rhodeisland pocketgirl 03.06.08, 02:48
          Co innego kurze lapki, te mamy zwykle od usmiechu i to jest fajna
          pamiatka. Zmarszki miedzy oczami wiaza sie zwykle z malo przyjemnymi
          wydarzeniami. Mnie np. zrobily sie z bolu, fizycznego i
          emocjonalnego. Bol minal, slad na skore pozostal. Gdy tego sladu sie
          pozbylam, zaczelam rzadziej przypominac sobie rzeczy, ktore go
          wywolaly. Ucieszyl mnie tez fakt, ze znikniecie tych zmarszczek
          odmlodzilo mnie i sprawilo, ze moja twarz nabrala bardziej pogodnego
          wyrazu. Nie chce zeby kazde moje uczucie bylo widoczne na twarzy,
          mam bardzo bogata mimike, nie zaszkodzi jej male zubozenie.
          • big.rabarbar8 sentymen do zmarszczek 04.06.08, 13:23
            Kiedy mialam 25 lat przechodzilam dramat zyciowy. Nie bede pisala co sie dzialo, ale chce sie podzielic tym, co sobie obiecalam: zadne zmartwienie nie zostawi na mnie sladu bez walki. Im jest mi gorzej w zyciu, tym bardziej dbam o wyglad. Moge wewnetrznie wyc z rozpaczy, ale kremuje sie, chodze na zabiegi, staram sie jesc (bo wtedy trace apetyt), relaksowac, uprawiac sport. Na przekor. Nie daje sie. Jesli ktos lub cos robi mi krzywde nie dam musatysfakcji odebrania mi pogody w twarzy-latam kaciki ust, miejsce miedzy braiwmi, kaciki oczu. I nadal bede tak robic.
            Mam dobre zycie, ale kilka razy naprawde dostalam manto od losu i ciesze sie, ze nie wygladam jak wrak czlowieka tylko dlatego, ze shit happens (o ile dobrze to napisalam).
            Co do zmarszczek po smianiu, to zlabia takie same bruzdy wokol ust, ktore potem nadaja wyglad Bruce`a Willisa (jemu z tym ladnie, mnie nie) i dlatego powiem tak: jak sie ma 20 lat to zmarszczki smieszki na skorze grubej i elastycznej jak guma sa piekne. Nawet leci teraz jakas reklama lodow (chyba) z taka sliczna, musnieta sloncem blondynka, ktora na zblizeniu ma wlasnie w kacikach oczu takie zmarszczki. Ale kiedy ma sie 35 jak ja-ryzykowne staje sie kolekcjonowanie zagniecen, wyzlobien, zapadniec itd. Nie namawiam do obsesji, ale twarz po np. restylane vital (w pewnym wieku) odzyskuje sliczne wypuklosci i gestosc. Wiem, mialam to zrobione.
            walczacy z "nawiedzonym" kochaniem sie w zmarszczkach rabarbar;)
    • rhodeisland Re: marcepan 03.06.08, 04:43
      Bardotka jest swietnym przykladem urody zniszczonej sloncem, nie
      normalnym starzeniem.
      Procesu starzenia nie mozna zatrzymac, ale mozna opoznic. Ludzie w
      tym samym wieku wygladaja bardzo roznie glownie z powodu tego, czy o
      siebie dbaja, czy nie.
      Narazie nawet drugiej brody nie mam, wiec o trzecia sie jeszcze nie
      martwie. Ciesze sie z tego, ze mi sie szyja z twarza nie zlewa.
      • claratrueba Re: marcepan 03.06.08, 07:35
        Odpowiadam w kwestii restylane, ale jako zadowolona klientka, żadnym ekspertem
        nie jestem. Co powiedział lekarz (to lekarz wykonuje ten zabieg)- zmarszczki, a
        właściwie bruzdy robią się tam, gdzie jest skóra pomiędzy mięśniami. Jak się je
        wypełni nie pojawią się nowe obok, bo na samym mięśniu niemożliwe. U mnie i
        koleżanki od "lewka" nic nowego obok nie ma. Nie mam porównania z botoxem, ale
        w/g tego samego lekarza restylane jest skuteczniejsze bo wchłania się mniej
        więcej po roku (choć ponoć czasem po pół)ale pewien efekt jeszcze zostaje w
        postaci zgrubień pod skórą w miejscu wstrzyknięć więc bruzda jest płytsza.
        Potwierdzam. W przypadku botoxu tego ponoć nie ma. Po powtórzonym zabiegu
        preparat wchłania się wolniej (to moje zdanie) i tych wypełniających zgrubień
        jest więcej znowu. Ja miałam swoje drugie restylane 4 lata temu i na razie nie
        zamierzam powtarzać. Nie widzę potrzeby. Zamiast głębokich bruzd, naprawdę
        ohydnych mam cieniutkie, płytkie linie, nawet na zmarszczki to nie wygląda tylko
        takie "śmieszki". Bardzo wprawne oko zobaczy, że na miejscu bruzdy jest coś
        jakby cieniutka blizna. Widać ją jak się mocno naciągnie skórę. Oglądając
        "Katyń" miałam wrażenie, że Chyra jest właśnie po restylane na bruzdy
        nosowo-wargowe. Możesz sama zobaczyć. Co do zabiegu- ukłucia szczypią mimo
        znieczulającego kremu, ale da się wytrzymać. Można dać znieczulenie miejscowe,
        ale ono trochę paraliżuje a w trakcie lekarz każe się usmiechać, robić miny,
        żeby zobaczyć gdzie bruzda jest głęboka, więc raczej radzą wytrzymać tę trochę
        bólu. Ja robiłam zabieg późnym wieczorem, rano był obrzęk i zaczerwienienie,
        wklepywałam jakąś maść (nie pamiętam nazwy). To sie ponoć zdarza raz na parę
        tysięcy przypadków (ulotka i opinia lekarza, który sporo tego robi). Zeszło po 3
        dniach. Przez dwa tygodnie (po drugim zabiegu-3)są lekkie zgrubienia w miejscach
        wstrzyknięć. Trochę to widać- jakby małe krostki. Potem jest OK.
      • claratrueba Re: marcepan 03.06.08, 10:09
        Być może. Ale wkurza mnie to sypanie inwektywami na forach. Obrzydliwy brak
        wychowania, prostactwo. Po co wchodzić jeśli w temacie nie ma się nic do
        powiedzenia? Odreagować zespół napięcia przedmiesiączkowego czy klimakterium?
        Sorry, dla mnie to zachowanie niegodne kobiety. Częste. Przez te agresję wobec
        siebie przegrywamy z męską solidarnością, mamy opinię kłótliwych bab. Forum,
        poza infantylnymi wątkami typu "zjadłam czekoladę", ma być wymianą poglądów, rad
        a nie potokiem bluzgów. Przeglądałam kiedyś parę męskich forów (przeszczepianie
        włosów, siłownia, kosmetyk) i takiego rynsztoka nie było! Po prostu wstyd.
    • michunia Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 03.06.08, 17:23
      Mam pytanie, luzno,ale jednak zwiazane z tematem,
      kobiety po 30 roku zycia-jak oceniacie czy zaczelyscie sie starzec,
      czy cos sie zmienilo? ja -lat 34,5 nie potrafie ocenic obiektywnie
      czy cos sie zmienilo, brak jakis ewidentnych zmarszczek czy
      obwisow,ale widze siebie tylko nieruchomo w lusterko, a nie tak jak
      inni,
      hm jak wyglada taka starzejaca sie skora prawie 35-latki, ktora
      trzeba zabrac na botoks?
      • rhodeisland michunia 04.06.08, 07:07
        Starzejemy sie bardzo roznie.
        Na botoks (jesli go chcemy) moze byc czas juz przed 30. To zalezy
        jak mocna mamy mimike, czy przeszkadzaja nam zmarszczki mimiczne.
        Mozna zostawic je w spokoju, dac im sie poglebic, czyli "starzec sie
        z godnoscia"
        • liselle Re: michunia 07.06.08, 23:55
          Coś mi sie widzi, że Ty będziesz wyglądać jak zaza gabor albo joan rivers. One
          dopiero wyglądają komicznie. A to ewidentne przykłady walki o zatrzymanie
          młodości. Jak widzisz nie da się.
    • nesstesska Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 03.06.08, 19:56
      Mam 24 lata i od 20 urodzin mniej więcej z przerażeniem myśle o tym jak zmienia
      się moja twarz, ciało. dopatruję się ciągle nowych oznak przemijania. Wydaje mi
      się,ze niemal każda kobieta w moim wieku wygląda ode mnie młodziej. dbam o
      siebie niemal obsesyjnie, nie wyjdę z domu jesli każdego odkrytego kawałka skóry
      nie posmaruję kremem z wysokim filtrem, piję dużo wody mineralnej. a mimo to mam
      wrażenie, że będzie już tylko gorzej, jeszcze rok, dwa, trzy i przestanę być dla
      kogokolwiek atrakcyjna.
      • minniemouse Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 04.06.08, 02:00
        no to ty juz powinnas pomyslec u wizycie u psychiatry bo starzenie
        sie to jest cos nieuchronnego i z czym trzeba sie pogodzic i nauczuc
        z tym zyc,
        nie mozna by przerazonym i obsesyjnie starac sie zatrzymac czas.

        zastanow sie jak unikniecie jednej zmarszczki mniej albo opoznienie
        jej o rok zmieni twoje zycie?

        starzenie sie nie jest dla slabeuszy.

        Minnie
        • minniemouse Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 04.06.08, 02:05
          o wizycie u psychiatry to bylo do Nesstesski a teraz do Rhode:

          ""Rozumiem, co pisalas o Bardotce, co nie przeszkadza temu, ze
          zauwazylam jak na jej przykladzie mozna zobaczyc wplyw slonca na
          skore. Mogla sie pieknie zestarzec.""


          nic nie zrozumialas. o Bardotce to bylo o tym ze starzenia nie da
          sie zatrzymac zeby nie wiem co ( i tak naprawde po co?!).

          a czy ona mogla sie starzec pieknie albo nie to nie w tym temacie,
          to tylko swiadczy o tym ze do ciebie nie dociera to co wazne.
          pieprzysz tylko o glupotach nie o meritum ( co akurat jest waznym
          tematem).

          Minnie
          • rhodeisland miniemouse 04.06.08, 07:03
            Starzenie jak najbardziej mozna opoznic. Ona je bardzo
            przyspieszyla, bo smazyla latami skore i juz w wieku 40 lat
            wygladala jak stara kobieta. Wyniklo to pewnie z niewiedzy jesli
            chodzi o to, co slonce robi ze skora. Kobieta wyglada przerazajaco,
            to nie jest normalne starzenie.
            • rikol Re: miniemouse 23.06.08, 15:44
              A mozesz w takim razie opisac, jak wyglada 'normalna' 70-latka? Wystarczy
              spojrzec na emerytki wokol, maja pomarszczona i obwisla skore - to jest starosc
              po prostu. Mozna opoznic ja o pare lat, ale nie da sie jej uniknac. Przyklady
              takie jak np. Sophia Loren, to nie sa kobiety starzejace sie naturalnie - to
              jest praca chirurgow, ostrzykiwania, sztuczne hormony itd. brigitte Bardot nie
              miala operacji - dlatego wyglada jak wyglada
    • rhodeisland Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 03.06.08, 20:12
      Pisze to, co mysle, nie pisze z zamiarem pouczania, czy wkurzania.
      Sadze, ze wyrazam swoje poglady w kulturalny sposob.
      Wiekszosc odpowiedzi tez byla na poziomie. Jesli komus puszczaja
      nerwy na forum, to strach pomyslec jak ta osoba radzi sobie w zyciu.
      Wszystko mozna wyrazic na rozne sposoby i milo mi, ze jest tu tyle
      kuluralnych osob. Niektore forumowiczki mysla podobnie jak jak, inne
      nie, ale to nie znaczy, ze kazda posuwa sie do okreslenia "debilizm"
      Jesli ktos zarzuca mi wywyzszanie sie nad "polskim ciemnogrodem" (to
      z forum Uroda, ale tutaj tez bylo cos w tym stylu), to doszukuje sie
      czegos, czego nie napisalam i ma po prostu kompleks nizszosci.
      Zabawny jest zarzut, ze w moim watku jest duzo moich wpisow. Tak, bo
      staram sie odpowiadac na czyjes pytania albo ustosunkowac sie do
      tego, co ktos napisal.
    • whatever-14 Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 04.06.08, 13:45
      Młodości nie da się zatrzymać, tak jak nie da się zatrzymać upływającego czasu.
      Ja dbam o siebie w taki sposób, żeby się dobrze czuć we własnej skórze ;) Bardzo
      mi się podoba jak kobieta starzeje się z klasą, dba o siebie nie ingerując
      zanadto w nature, jest świadoma upływającego czasu i pogodzona ze swoim
      wyglądem, ze zmarszczkami które przybywają. Taka kobieta jest po prostu piękna,
      nie taka która wydaję majątek na botoks, lifting itp.
    • big.rabarbar8 ktora jest trolem? 04.06.08, 17:21

      Czy ta, ktora przyznaje sie, ze walczy (byc moze przesadza) z mijajacym czasem, glosi (byc moze) niepopularne poglady, czy te damy, ktore krytyke pogladow zamieniaja w nagonke.

      Rhode, watek jest dla mnie ciekawy. Nieomal filozoficzny. Ale: "things are not as they are, but as we are", wiec nie bede nikogo do takiej wersji namawiac.

      Niesmakiem reaguje na wypowiedzi, w ktorych mloda dziewczyna, dysponujaca mlodym cialem i twarza (nie wiesz kochana jak to jest budzic sie spuchnieta, zagnieciona, zmeczona, nie wiesz jak to jest kiedy zaczynasz tyc, chociaz nie jesz wiecej, Twoje wlosy siwieja, rysy rozmazuja sie, zaczynasz miec rozne dolegliwosci, Twoje dziecko ma kilkanascie lat, a pamietasz doskonale kiedy zmienialas mu pieluchy) czepia sie - z jej perspektywy - upierdliwego, smiesznego "pudla" lat trzydziesci, czterdziesci, piecdziesiat, szesciestat pare. Mozna z ekstaza opisywac obecne, specyficzne piekno Anny Dymnej, ale dla mnie piekniejsza byla w "Samych Swoich" (o ile dobrze tytul pamietam). To forum nie dotyczy piekna wewnetrznego, a zawnetrznego.
      Bardzo trudno jest madrze korzystac z tego, co oferuje medycyna i kosmetologia, szkoda, ze tak niewiele ostatnio o tym panie odwiedzajace ten watek mowia. Mnie nie podobaja sie spuchniete na twarzy, otyle kobiety i byc moze jestem ofiara mody, czy mass mediow, jednak chyba nigdy oznaki pogarszajacej sie wydajnosci organizmu nie budzily entuzjazmu u ludzi.

      Mysle, tak sobie mysle futurystycznie, ze kiedy zniknie koniecznosc smierci, choroby przejda do historii, a cialo bedzie mozna dowolnie kreowac za pomoca inteligentnych nanomaszyn, wtedy, gdy mlodosc odzyskiwac sie bedzie za pomoca "total body transfer", wtedy i tylko WTEDY byc moze nastanie moda na rozlazle, stare ciala. Tak dla przekory. Byc moze kiedy czlowiek osiagnie niezaleznosc od wlasnego ciala-zacznie doceniac jego niepowtarzalnosc gwarantowana przez geny. Nie wiem. Narazie wedle starej, freudowskiej zasady czlowiek dazy do przyjemnosci, a ucieka od cierpienia. I wszystkie doswiadczenia psychologiczne pokazuja, ze piekno fizyczne pobudza osrodki przyjemnosci w mozgu patrzacego, a brzydota tych osrodkow nie pobudza. Moze wiec wspolnie zastanowimy sie jak nie popasc w przesade-nie zamienic sie w cyborga, i nie "zdziadziec", w czym nie widze godnosci.

      I do mlodej dziewczyny zatroskanej wygladem: nadnierna koncentracja na wadze czy wygladzie sugeruje jakies zaburzenie. Nadmierna. Ocenic to moze specjalista, dobrzy w tej dziedzinie sa np. w osrodku psychoterapii na Olbrachta w Wawie (maja doswiadczenie z bulimia, a to pokrewne tematy). Nie sugeruje, ze cierpisz na zaburzenie, tylko podaje informacje. Sa twarze, ktore tracac "dzieciecy tluszczyk" zyskuja i takie, ktore traca. Nie wiem jak jest w Twoim przypadku. Zlotym srodkiem byloby (tak mysle) pojsc na konsultacje do lekarza medycyny estetycznej i do psychoterapeuty. Posluchac i wybrac dla siebie jak najlepsze wyjscie. Zadbaj o siebie, to co dzieje sie teraz kosztuje Cie przykrosc, sprawa drugorzedna jest czy problem masz ze skora czy z negatywnymi przekonaniami na wlasny temat, nierealistycznymi wymaganiami czy jeszcze czyms innym.

      I na koniec: zlosc jest atrakcyjna dla mozgu, dlatego zloszczcemu sie tak trudno "wyluzowac" i tak go denerwuje, kiedy ktos go sie stara udobruchac. Masz w sobie cos Rhode, co podkreca panie, ktore lubia sie podkrecac. I majac nieskonczona liczbe alternatyw (a moze zle mowie, moze alternatywa jest zawsze tylko jedna?) wybieraja kilka ruchow na klawiaturze, ktore umieszczaja ich uwage na tym watku. To... zajmujace co takiego w sobie masz;)

      szukajacy madrych dialogow rabarbar
      • confused.girl Re: ktora jest trolem? 04.06.08, 17:54
        big.rabarbar8 napisała:


        > Niesmakiem reaguje na wypowiedzi, w ktorych mloda dziewczyna, dysponujaca mlody
        > m cialem i twarza (nie wiesz kochana jak to jest budzic sie spuchnieta, zagniec
        > iona, zmeczona, nie wiesz jak to jest kiedy zaczynasz tyc, chociaz nie jesz wie
        > cej, Twoje wlosy siwieja, rysy rozmazuja sie, zaczynasz miec rozne dolegliwosci
        > , Twoje dziecko ma kilkanascie lat, a pamietasz doskonale kiedy zmienialas mu p
        > ieluchy) czepia sie - z jej perspektywy - upierdliwego, smiesznego "pudla" lat
        > trzydziesci, czterdziesci, piecdziesiat, szesciestat pare. Mozna z ekstaza opis
        > ywac obecne, specyficzne piekno Anny Dymnej, ale dla mnie piekniejsza byla w "S
        > amych Swoich" (o ile dobrze tytul pamietam). To forum nie dotyczy piekna wewnet
        > rznego, a zawnetrznego.
        > Bardzo trudno jest madrze korzystac z tego, co oferuje medycyna i kosmetologia,
        > szkoda, ze tak niewiele ostatnio o tym panie odwiedzajace ten watek mowia. Mni
        > e nie podobaja sie spuchniete na twarzy, otyle kobiety i byc moze jestem ofiara
        > mody, czy mass mediow, jednak chyba nigdy oznaki pogarszajacej sie wydajnosci
        > organizmu nie budzily entuzjazmu u ludzi.

        DYkusję o Dymnej z Rhode prowadziłam głównie ja, więc domyślam się, że to na
        moje wypowiedzi reagujesz z niesmakiem?
        Jeśli tak to czy mogłabys konketnie pokazać gdzie 'czepiam się starego pudla'
        jak to ładnie okreslilas? Czy z racji tego, ze nie mam lat 35+ nie mam prawa
        zabierac głosu w dyskusji? Tym bardziej, ze jestem daleka od pouczania
        kogokolwiek. Pisąłam, że mam nadzieje, ze za te kilka lat sama bede miec
        diametralnie innej podejscie do wlasnego wygladu.
        A co do Dymnej - mam chyba prawo uwazac ja za piekna kobiete? Czy moze dlatego,
        ze Ty uwazasz, ze atrakcyjna zewnetrznie juz nie jest, wszyscy musza Ci przyklasnac?
      • nesstesska Re: ktora jest trolem? 04.06.08, 18:04
        to do mnie?
        chyba trafiłaś. Przez wiele lat leczyłam się z ED. Kiedyś każda inna kobieta
        wydawała mi się szczuplejsza, ładniejsza.Czułam się jak kompletne zero bo w
        lustrze widziałam tłustą, rozlaną dziewczynę. chociaż tak naprawdę byłam
        szczupła.Teraz w lustrze widzę zmarszczki, obsesyjnie patrzę czy nie pojawiły
        się nowe.Nie mogę się pogodzić z tym co musi być.Chore? Pewnie tak.Dodam,że nie
        jestem pustą laleczką skupioną wyłącznie na swoim wyglądzie.Teoretycznie wiem
        doskonale,że to co w mediach niewiele ma wspólnego z rzeczywistym rzyciem.
        Teoretycznie.
        • big.rabarbar8 Re: ktora jest trolem? 04.06.08, 18:19
          Nie, nie, to z trollem, to na temat niegrzecznosci. Nie problemow z samoakceptacja.

          Eating Disorders (bulimia nervosa, anoreksja nervosa) to paskudztwa, wspolczuje,
          ze Cie dotknely. Nie widze nic pogardliwego w zadnej chorobie, a za taka uwazam
          zaburzenia odzywiania. ciezko z nich wyjsc, ale znam mase fajnych dziewczyn z
          bulimia, skadinad bardzo ambitnych, oczytanych, wyksztalconych, bynajmniej nie
          uwazam, ze koncentacja na wygladzie umniejsza umysl. Jest - jak zaobserwowalam
          calkiem odwrotnie.

          A do poruszonych moimi pseudofilozoficznymi dywagacjami powiem tak: siedze na
          fotelu we wlasnym domu, za oknem mam ptaszki we wlasnym ogrodzie i narkotyzuje
          sie zapachem surfinii (moich, bo uwielbiam hodowac). Tym wlasnie ja sie
          nakrecam. Jesli swoja wypowiedzia dostarczylam subtelnego kopa nakrecania sie
          oburzeniem-na zdrowie! Zloscic sie jest fajnie, a tym fajniej, o ile uda sie
          podczepic pod te emocje tzw. swiete oburzenie. Byc moze Rhode jest przebranym w
          rozowe gatki facetem, pusta baba i czym tam jeszcze, ale dzieki niej
          powspominalam sobie, pogadalam sobie i zrobilam sobie tutaj dobrze. W swoim,
          filozoficznym stylu. Mam wielka nadzieje, ze Paniom - w ich indywidualnym stylu
          - bylo rownie milo, co i mi:)

          make-peace-not-war
          rabarbar na czerwcowym haju
          • big.rabarbar8 paradoks korpuskularno-falowy 04.06.08, 18:27

            Pamietaci z fizyki? cząsta jest jednoczesnie fala.. tak sobie mysle o Dymnej, ze
            super sprawa jest anonimowosc. Mnie byloby niefajnie, gdyby ktos o mnie pisal,
            ze taka jestem piekna jako utyta, albo nie jestem piekna jako utyta. Zaloze sie,
            ze wolalabym, gdyby mowiono o moim wnetrzu. Bo ono jest najwazniejsze. A jednak
            oczy widza.
            Oczy widza.

            Paradoks korpuskularno-falowy..
            rabarbar na jeszcze wiekszym haju:)
    • big.rabarbar8 stare baby i paradoksy 04.06.08, 21:11
      Paskudnie jest byc stara baba, wiec kobieta w wieku balzakowskim robi co moze,
      zeby nie byc odbierana jako stara. I kiedy tak sie strasznie stara nie byc stara
      - inni, o dosyc ograniczonym zyciowym doswiadczeniu i jeszcze bardziej
      ograniczonym slowniku smieja sie z niej. Smieja, ze stara sie nie byc stara. I
      wiecie jak ja nazywaja? STARA BABA.

      Czego wiec sie oczekuje? Zeby nie byc starac sie nie byc stara? Czy zeby nie byc
      stara?

      Wielce zaintrygowany, kosmicznie zamieszany rabarbar :) wieczorowa pora...
      • rhodeisland Re: stare baby i paradoksy 05.06.08, 00:25
        Dluzsza dyskusja na forum kobiecym predzej czy pozniej wywola
        komentarze typu "stara baba". Jakie kobiety sa mile wobec innych
        kobiet...
        W jakim wieku jest sie "stara baba"?
        Ja bym tak zadnej kobiety nie nazwala.
    • rhodeisland Czy piekna Malgorzate Niemien 05.06.08, 05:13
      mozna nazwac "stara baba"? Zazdrosne kobiety beda oczywiscie
      zastanawialy sie jak ona to robi, ze w wieku ponad 50 lat wyglada
      tak pieknie. Beda probowaly dowodzic, ze Dymna ma bogatsze wnetrze.
      Dla mnie starzenie sie w taki sposob jak robia to Torbicka, czy
      Niemen jest starzeniem sie z godnoscia.
      Czy ktos kto nie dba o siebie ma do siebie samego szacunek?
      • confused.girl Re: Czy piekna Malgorzate Niemien 05.06.08, 08:55
        rhodeisland napisała:

        > mozna nazwac "stara baba"? Zazdrosne kobiety beda oczywiscie
        > zastanawialy sie jak ona to robi, ze w wieku ponad 50 lat wyglada
        > tak pieknie. Beda probowaly dowodzic, ze Dymna ma bogatsze wnetrze.
        > Dla mnie starzenie sie w taki sposob jak robia to Torbicka, czy
        > Niemen jest starzeniem sie z godnoscia.
        > Czy ktos kto nie dba o siebie ma do siebie samego szacunek?

        No tak, bo jak już nie ma innych argumentów to trzeba wszystko zrzucić na
        kobiecą zawiść ;) No bo jak to może być, że ktoś uważa, że Dymna ma ładniejszą
        buzię od Torbickiej skoro ta druga tak usilnie chce zachować młodość;)
        Co do Twojego pytania - czy ktoś mówi o zaniedbywaniu się? Ja tylko nie potrafię
        zrozumieć tego wszech obecnego kultu młodości i czemu tyle inteligentnych kobiet
        poddaje sie temu. I owszem, uważam, że szacunek do samego siebie i wstrzykiwanie
        botoksu nie mają ze sobą nic wspólnego. Chcesz powiedzieć, że kobiety, dla
        których setki rzeczy są ważniejsze od własnego wyglądu nie szanują się?
        • beata.1968 Re: Rabarbar 05.06.08, 09:20
          bardzo podobają mi się twoje posty.ktoś może zarzucać ci że filozofujesz ale ja
          przeczytałam je z zainteresowaniem.sama zastanawiałam się nieraz kim właściwie
          jest Rhode,bo jest dość niebanalną osobą (tak mi się wydaje) wątki może
          wkurzające ale mają w sobie takie "że ne se kła" ;) a przy okazji jak można
          nazwać kogoś transwestytą ?
          • big.rabarbar8 Re: Rabarbar 05.06.08, 10:24
            Dziekuje za mile slowa:))

            Rozszerzajac watek-nie tyle zajmuje mnie osobowosc Rhode, co poprostu podzielilam sie swoimi refleksjami.

            Weszlam sobie na watek "uroda" i slysze, ze Dymna jest kanonicznie (zabawa znaczeniem) piekna, a wstrzykiwanie botoksu jest wyrazem braku szacunku do siebie.. ze odniose sie do ostatniej bodaj wypowiedzi.

            Zycie jest dziwne.

            Botoks, czyli toksyna botulinowa dziala rozkurczowo. Reguluje nadmierna mimike, ale tez leczy przykurcze towarzyszace wielu neurologicznym schorzeniom- w tym porazeniu mozgowo dzieciecemu.

            Botoks na zmarszczki jest brakiem autoszacunku. A w chorobach jest wystapieniem przeciw boskiemu prawu? A kto o tym decyduje?

            Moge glosic, ze wierze w miotle. A, bo tak, czemu nie. Strawne jest to jednak do momentu, kiedy nie odwoluje sie do jakich ogolnoludzkich kryteriow, zgodnie z ktorymi wiara w miotle jest jedynie sluszna. Czy mowie nazbyt nie wprost?

            Madrz ludzie dawno juz wymyslili, ze nie ladnie dyskutowac o gustach. Pokoj wiec: przyjmuje, ze Dymna w jej wcieleniu lat 50 budzi uznanie jakiejs czesci spoleczenstwa. I fajnie. Mnie to nie kreci, bo mam inny gust. Nie podniecaja mnie lysi mezczyzni z brzuchem, po 50tce, ale znam mloda dziewczyne (30 lat), ktora kocha takiego pana. Kiedy wyobrazam sobie ich zblizenie ogarnia mnie konsternacja. Ale co mi do tego? Wole jesli juz wyobrazac sobie zblizenie cial mlodszych, ale wiem, ze sa ludzie, ktorych kreci co innego. Proste? Jak drut i nic mi do tego.

            Uroda to wprost atrakcyjnosc seksualna i oznaka plodnosci. Blizej do niej w moim pojeciu Torbickiej czy Niemen, niz Dymnej. Ale co kogo kreci, to jego ogrodek. I szcun:)

            rabarbar pogodzony z innoscia:)
            • confused.girl Re: Rabarbar 05.06.08, 15:33
              big.rabarbar8 napisała:

              > Dziekuje za mile slowa:))
              >
              > Rozszerzajac watek-nie tyle zajmuje mnie osobowosc Rhode, co poprostu podzielil
              > am sie swoimi refleksjami.
              >
              > Weszlam sobie na watek "uroda" i slysze, ze Dymna jest kanonicznie (zabawa znac
              > zeniem) piekna, a wstrzykiwanie botoksu jest wyrazem braku szacunku do siebie..
              > ze odniose sie do ostatniej bodaj wypowiedzi.


              Wiesz co Rabarbar? Z całym szacunkiem, ale z Tobą nie da sie dyskutować. Gdzie
              napisałam, że wstrzykiwanie botoksu jest wyrazem braku szacunku do siebie? To
              raczej Rhode sugerowąła, że kobiety, które nie dbają o wygląd nie szanują same
              siebie. Mogłabyś być tak miła i podczas swoich traktatów filozoficznych nie
              przeinaczać moich słów?

              I stwierdzenie, że Dymna jest kanonicznie piękna to tez ode mnie? Dziwne, bo
              ciągle podkreślam, że to DLA MNIE jest piękna. Nie narzucam nikomu, żeby myślał
              podobnie.
              • big.rabarbar8 Re: Rabarbar 05.06.08, 15:57
                Odnosze sie do wypowiedzi, nie osobiscie do Ciebie. Gdyby mnie ktos 30 sekund temu zapytal: "komu na forum podoba sie Anna Dymna" albo "kto uwaza wstrzykiwanie botoxu za brak szacunku do siebie" bylabym rownie confused jak jestes Ty.

                Pojecia nie mam co napisalas lub nie. Zapamietuje mysli. Oraz przedziwnie wyrozniona uwaga masy osob Rhode. Czemu tak? A czemu by nie?

                To forum jest dla mnie rozrywka, nie ringiem. Nie dyskutuje z Toba, bo ... nie chce mi sie? Wiec jesli uwazasz, ze nie da sie ze mna dyskutowac to czego oczekujesz? Ze sie da? How about now? Da sie?
                A naprawde chcesz?

                Byc moze moja postawa, a nawet ja personalnie jestem dla Ciebie nie do przyjecia. No to jestem. Poniewaz (mam takie wrazenie, nie pewnosc, bo jw) chyba sie do mnie wczesniej juz zwracalas z pretensja - wypadalo mi odpowiedziec. Wreszcie. Ale nie bede zwyczajem Rhode komentowac zazalen na moj temat, bo najwyzej zmienie watek, albo forum - jesli obecnosc tutaj stanie sie dla mnie mniejsza niz obecnie rozrywka.

                Roznica pogladow moze powodowac napiecie. Nie mam teraz zamiaru tworzyc napiecia - niestety faktem jest, ze podobaja nam sie inni ludzie i w sumie fajnie. Swiat klonowanych pogladow bylby straszny

                rabarbar kontemplujacy calkiem co innego: horror rebornow...:(
      • rikol Re: Czy piekna Malgorzate Niemien 23.06.08, 15:50
        Malgorzata Niemen rowniez miala operacje - to widac golym okiem. Czy przejawem
        szacunku do siebie jest poddawanie sie narkozie (zawsze istnieje ryzyko smierci,
        a po operacji moga byc powiklania) lub tez noszenie kawalka plastiku w policzku
        czy w piersiach? W imie czego? zeby innym bylo przyjemniej, jak na ciebie
        patrza? Sa piekne kobiety np. malgorzata Braunek, ktore maja zmarszczki.
    • sloughi Re: Co poswiecacie by zatrzymac mlodosc? 05.06.08, 17:24
      Witaj Rhode Island, rozumiem Cię. Właśnie wróciłam z urlopu i
      przeczytałam wiele wypowiedzi z tego wątku. W sumie jestem
      przerażona kobietami. Nie wiem, która pozwoliła Ci być sobą,
      odczuwać to, co odczuwasz, niemal każda miała gotową ocenę Ciebie i
      receptę jak to ona, "lepsza" podchodzi do tematu przemijania.
      Smutne, że tyle w kobietach chęci poprawiania drugiej kobiety a tak
      niewiele gotowości do wysłuchania. A Ty jesteś jaka jesteś i
      rozumiem co czujesz, że nie możesz się uwolnić od takiego "czucia",
      że to jest Twoja "droga przez mękę", że prawdopodobnie tylko
      spełnienie Twojego marzenia o skórze idealnej jest w stanie dać Ci
      uczucie prawdziwego spełnienia. żal mi dziewczyn, które moralizują
      nad Tobą jak ksiądz na ambonie - terrorystki zakłamanej normalności.
        • big.rabarbar8 faszyzm 06.06.08, 10:34
          rasizm, ksenofobia, seksizm, homofobia.

          Ageizm.


          Czlowiek gardzacy innym za to, ze ten inny ma inny kolor, plec, narodowosc,
          orientacje, zbyt wiele lat.

          Przestraszylam sie.

          I wcale mi nie do smiechu.

          I czuje, jak cudza podlosc potrafi we mnie rozpalic gniew.

          Za moja mame, lat 57 i za moja niezyjaca babcie, lat 80.

          Czasem jedynym argumentem jest dac poprostu w gebe.

          rabarbar
          • minniemouse Re: faszyzm 06.06.08, 10:45
            """Posluchaj Minnie jak w tej "ciszy" wokol Ciebie bezlitosnie tyka
            zegar...Odmierza czas,coraz bardziej przyblizajac Cie
            do "nieuniknionego",czyli STARCZEGO wieku 30-tu lat:D
            Fajnie pojmujesz swiat,moje gratulacje.""


            tylko ze ja, w przeciwienstwie do ciebie nie boje sie tykajacego
            zegara :) i ma duzo wiecej nic trzydziesci :)

            po drugie, naucz sie czytac i SKUPIAC na TRESCI,
            napisalam ze starzenie sie zaczyna sie kolo trzydziestki i nie jest
            to moja prywatna opinia tylko naukowcow. a poczatki starzenia sie to
            jeszcze nie starczy wiek, zlotko.

            Minnie
            • minniemouse Re: faszyzm 06.06.08, 10:54
              i zeby nie bylo watpliwosci - to ze w pewnym wieku kazda kobieta
              staje sie "stara baba" a mezczyzna "starym zgredem" - to tylko
              bezstronny fakt.
              albo stara prawda ;)

              mozna to owszem nazwac ladniej ale fakty sa nieublagane -raz jest
              sie dzieckiem, raz mlodym. po mlodosci przychodzi czas na... no
              wlasnie - CO?


              Minnie

          • big.rabarbar8 Re: faszyzm 06.06.08, 11:06
            ...a moze nie musze dawac po gebie... moze wystarczy poczekac... bo "stara baba" lat wiecej niz 30 co chwila sama sobie daje. I chlusta w twarz "stara baba"!

            Hahahahahahahahaha!
            Hihihihihihihihihi!

            Buhahahahahahahahaha!!!!!!!!

            No dobra, a teraz wspolczuje.

            Pamietam, ze pieklo rozni sie tym od nieba, ze w piekle przy suto zastawionym stole siedza ludzie i wielkimi, drewnianymi lyzkami wala sie po glowie.
            A w niebie karmia sie nawzajem.

            Stara baba to kobieta, ktora ktos tak nazwal. Ile ma lat? Dla pieciolatka 15, dla kogos w innym wieku - wiecej.
            Mozna miec posladki albo dupe. Wagine albo cipe. I byc stara baba (raszpla, rura) albo kobieta lat ...

            To kwestia jezyka i przenoszonej przez niego emocji. W tym przypadku chodzi o wrogosc. Staram sie nie dac nia zarazic, chociaz to zarazliwa zaraza.

            I tu napisze cos do rownolatek (35) i starszych ode mnie kobiet: prosze, nie bierzcie tego, co pisze jedna z forumowiczek (nie bez kozery staroegipskim zwyczajem pomine imie) do siebie. Niech sie Wasz nastroj ani o ton nie pogorszy. Nie jestescie gorsze, bo nie macie 20 lat, nawet jesli jakas osoba hoduje w sobie takie przekonanie. Byloby mi strasznie szkoda, gdyby czytanie watkow na "urodzie" konczylo sie chandra.

            Ktos tu ma poprostu problem.
            apelujacy rabarbar. A czemu? A, bo emocjonalny..

            • minniemouse Re: faszyzm 06.06.08, 11:28
              zlotko, to jak okreslisz 40-50-60 i ++ lat kobiete??? "dojrzala"
              kobieta? "starsza kobieta"??

              przykro mi, ale to nie zmienia faktu ze "dojrzala" kobieta to po
              prostu juz stara baba. roza pod kazda inna nazwa jest... nadal roza.

              jak sie przekroczy pewien wiek to zeby nie wiem ile operacji
              plastycznych, zeby nie wiem ile botoxow, restylanow itd itp - jest
              sie juz stara baba i tyle. Sharon Stone to juz stara baba. Anna
              Dymna to juz stara baba.

              im wczesniej spojrzysz prawdzie w oczy tym lepiej dla ciebie.

              Minnie
              • big.rabarbar8 Re: faszyzm 06.06.08, 11:54
                Mojemu dobru nie sluzy nazywanie innych pogardliwie.

                To, co prawda, latwiejsze niz empatia, ale neuronow lustrzanych matka natura mi nie poskapila, wiec nie wysilam sie zanadto.

                I dlatego przez skore prawie czuje, ze Ty walke o zachowanie dobrego mniemania o sobie przegralas. Bo cos, co kaze Ci widziec taka odmiane rzeczywistosci, w ktorej jestes "stara baba" wygralo walke z ta czescia, ktora nie zywi wrogosci wobec przybywajacych lat.

                Male dzieci kochaja stare kobiety - ich babcie. Potem dowiaduja sie, ze bycie starym jest czyms na poly smiesznym co wstretnym. Ty tez dowiedzialas sie tego kiedys. Moze od tyranizujacego ojca, moze na podworku, moze w szkole. I poszlo Ci w piety.

                Ja zyje w tym samym swiecie. Dowiaduje sie od Ciebie, reklam, mass mediow, ze stara kobieta jest smieszna, gorsza i powinna sie wstydziec. Wstydzic, kiedy dba o zachowanie cech mlodosci i urody, i wstydzic tego, ze w ogole musi.

                Rozmawiam z ludzmi. Slysze 40 paroletnie kobiety smutne i zagniewane, ale jeszcze bardziej przestraszone, bo bedzie jeszcze gorzej. Bedzie 50. Bedzie 60. Doniedawna budzilo to we mnie mase emocji, pustych prob zaprzeczania. Ale cos Ci powiem. 21 kwietnia usunieto mi nowotwor. Narazie nie wrocil. Mam wlosy, lecze blizne laserem. Przed zabiegiem napisalam testament. Mam 35 lat i wedle niektorych z pewnoscia jestem stara baba. Ale chce byc stara baba 45, 55 i 105 letnia.

                Chce dozyc, chce zyc w swiecie, gdzie nikomu do glowy nie przyjdzie usprawiedliwiac wrogosci wobec tego, ze nie sczezlam majac 35 lat, tylko mam czelnosc zyc dalej.

                troche oglupialy wlasnym exhibicjonizmem rabarbar...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka