Rozstępy skazą mojego życia

04.07.08, 11:54
Pojawiły sie na moich piersiach gdy miałam 10 lat. Nie wiedziałam co
to jest, wstydziłam sie pokazac mamie. I tak pozostało do dziś. Moje
piersi do jędrnych nienależą a do tego szpecą je okropne rozstępy.
Nie radze sobie z tym. Wstydze sie nawet lekarza. To chyba nie jest
normalne, ten widok samą mnie przeraża. Nie chcę pokazywać się w
okazałości chłopakowi, obawiam sie, że mnie zostawi. To głupie. Ale
naprawde nie wygląda to dobrze. Proszę o jakąś pomoc, rade.. jak
pokonać sam strach, osowić sie z tym, że mam okropne piersi...Albo
wreszcie pokonać te wstrętne rozstępy...
    • tezkinga Re: Rozstępy skazą mojego życia 04.07.08, 12:44
      Niestety rozstępow nie da sie pozbyć, ciesz sie ze masz je tylko na piersiach bo
      ja mam prawie na calym ciele :/ Kiedys skora na piersiach byla w gorszym stanie,
      bylo czuc te dziury okropne ale udalo mi sie masazem je splycic, teraz widac
      biale linie ale w dotyku jest prwie ok.
    • eressea Re: Rozstępy skazą mojego życia 04.07.08, 13:49
      Raczej nie pozbędziesz się rozstępów. Ale żeby wygładzić skórę możesz spróbować kremu z wysokim stężeniem mocznika - 20-30%. Dodatkowo coś ujędrniającego, masaże i ćwiczenia - wtedy biust będzie ładniejszy.
    • k_linka Do tego DOBRZE dobrany stanik 04.07.08, 23:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=81654056
    • kaja004 Re: Rozstępy skazą mojego życia 05.07.08, 21:08
      Stosuj serum Perfecta Slim przeciw rozstępom... :) staraj się nie
      chubnać ani nie tyć gwałtownie. I tyle ^^
    • mamusia_karina Re: Rozstępy skazą mojego życia 05.07.08, 21:26
      tez mam po ciazy i po tym jaks chudłam i trzeba zyc dalej.Uzywam
      kremów ale rozstepy nie zejda./
      • agiee1988 Re: Rozstępy skazą mojego życia 05.07.08, 21:34
        nie sadze by normalny facet az tak zwracal uwage na rostepy -, a jesli zwroci to
        tylko dupek i idiota, ktory chce zaliczyc panienke, albo dla ktorego liczy sie
        wyglad i kazda powstala skaza bedzie go odpychac od ciebie i zerwie

        ja mam celulit i rostepy mniej wiecej od takiego samego momentu zycia. moj facet
        poznal mnie gdy mialam ten "defekt" i nie zwraca na to uwagi nie mowi mi : zrob
        cos z tym , bo z toba zerwe
    • kapitanowazz Re: Rozstępy skazą mojego życia 05.07.08, 22:22
      ja posłuchałam się rad chłopców, którzy jadą na koksie i w ciągu paru miesięcy
      dorabiają się monstrualnych mięśni:) efekt - oczywiście rozstępy.
      2-3 razy dziennie stosuję lioton lub cepan, chodzi tu konkretnie o heparynę
      zawartą w tych maściach. minął miesiąc - jest lepiej, dużo lepiej. Cepan
      dodatkowo zmniejsza blizny, np jakieś stare po trądziku. Ale nieprzyjemnie
      pachnie cebulą. W każdym razie - działają, tylko trzeba naprawdę cierpliwości
      dużo! Zalecane przynajmniej trzy miechy [zależy od rozległości, wielkości rozstępów]
    • madziaq Re: Rozstępy skazą mojego życia 05.07.08, 22:28
      KOchana, facet nawet nie zauważy :) Oni nie zwracają uwagi na takie rzeczy,
      dopóki kobieta nie zacznie biadolić w stylu "nie mogę się rozebrać, bo mam
      taaaki okropny cellulit na tyłku, że na pewno byś mnie rzucił, jakbyś to
      zobaczył". A ten twój facet to co, ideał męskiej urody? Każdy ma jakieś
      niedoskonałości, jeden jest za gruby, inny za chudy, ktoś ma rozstępy a ktoś
      pryszcze, ideałów jest naprawdę BARDZO niewiele. WIęc nie przejmuj się tak. Na
      poprawienie wyglądu biustu możesz sobie zafundować balsam ujędrniający plus do
      tego ćwiczenia. A pierwszą rozbieraną randkę zorganizuj przy świecach :) W
      takim oświtleniu podobno każdy korzystniej wygląda :) powodzenia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja