wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:))

19.07.08, 17:33
Dziewczyny, czy mogę prosić o praktyczne porady dot kosmetyków, filtrów,
leków, ubrań które są niezbędne na wyjeździe do Tunezji?? Bardzo liczę na
Waszą pomoc bo to moja pierwsza podróż do "ciepłych" i boję się, że czegoś nie
dopilnuję i potem będę cierpieć/żałować:)) Dziękuję za rady!!
    • zuzek85 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 19.07.08, 21:10
      oj sporo tego ;) najwazniejsze jest krem z wysokim filtrem,
      fotostabilny. musisz naprwdę uwazac tam na słońce, smarowac się
      ciągle, nie lezec ciagle plackiem na plazy. cos na głowę-
      kapelusz,czapka.okulary przeciwsloneczne.i pij duzo wody,
      butelkowanej.z lekarst na pewno coś na ewentualne problemy z
      brzuchem ;)
    • monalaka Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 20.07.08, 10:34
      Wódkę weź i wypijaj kieliszek po każdym posiłku. To nie żart a poza tym nie
      jedz mięsa w ogóle albo w małych ilościach(drób)- to rada od samego
      Tunezyjczyka. Miłych wakacji.
      • magdaksp Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 22:18
        oglądałam ostatnio program Cejrowskiego w którym mówił ze ten kieliszek po
        każdym posiłku to bzdura i ze może jeszcze pogorszyć samopoczucie w tak gorącym
        klimacie.
    • kindofblue2 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 20.07.08, 14:12
      mają drogie kremy z filtrami, więc kup dużo w Polsce. ja byłam w czerwcu i
      smaliło jak diabli, więc uwazaj na poparzenia i koniecznie weź coś na głowę!
    • big.rabarbar8 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 20.07.08, 19:43
      ja bym dodala probiolac (bakterie probiotyczne doustne, poprawiaja odpornosc) i
      lactovaginal (globulki..well dowcipne) bo czeste plywanie w basenie moze (wiem z
      doswiadczenia) skonczyc sie niefajnie.
      Nie wiem jak ze szczepieniami, na to pytanie odpowie lekarz i SANEPID (moze nic
      nie trzeba?), plaster w zelu (zeby nie wozic papierowych), tribioric, srodek do
      dezynfekcji, perfumy bez alkoholu (na sloncu moze podrazniac). Pewnie jeszcze
      mase rzeczy, ale wiecej mi nie przychodzi do glowy.
      rabarbar
      • claratrueba Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 20.07.08, 20:10
        Tunezja jest ok. też tam jadę już drugi raz. Co potrzebne: dużo kremów z
        filtrami min.15, balsam (krem) po opalaniu łagodzący, Panthenol (naprawde łatwo
        się poparzyć nawet z filtrami), Stoperan lub Loperamid na biegunkę podróżnych
        (b. częste! inna flora bakteryjna- to w końcu Afryka), długą suknię (panowie
        długie spodnie)na okoliczność wizyty w świętym miejscu lub małym miasteczku ,
        gdzie turystów mało, kapelusz lub czapka, woda utleniona w żelu- wszelkie rany,
        otarcia trzeba natychmiast dezynfekować. Żadne szczepienia nie są wymagane, nie
        jest to strefa chorób tropikalnych, a generalnie z higieną i czystością jest tam
        dużo lepiej niż np. w Grecji. Warunki u lekarza czy dentysty zdaniem moich
        towarzyszy poprzedniej podróży, którzy zmuszeni byli korzystać, lepsze niż
        przeciętnie w Polsce. Ja zawsze biorę jakiś antybiotyk o szerokim działaniu i
        stosunkowo bezpieczny (Augumentin, Zinnat, doxycyclinum) na wypadek np. gardła
        nigdy się nie przydaje ale "dla spokojności".
        • dordulka Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 20.07.08, 20:35
          Doxycykliny nie radze zabierac na wakacje! W polaczeniu ze sloncem dziala fototoksycznie!!!!
        • kadanka Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 20:40
          no jak sie bierze do Tunezji czyli AFRYKI filtr 15, to nic dziwnego
          ze panthenol potrzebny... naprawde, brak slow
          wszyscy TRĄBIĄ o filtrach minimum 30, dla dzieci i osob o jasnej
          karnacji od 40 w gore, a tu cudne rady filtr 15 do Afryki...
          po czym poznac polaka na wakacjach? ze za punkt honoru stawia sobie
          strzaskanie sie na czerwony mahon w 1 tydzien:/
    • mloda.81 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 10:49
      Jeśli masz jasną karnację i opalasz się na czerwono/różowo - krem z
      bardzo wysokim filtrem. Woda termalna (Iwostin) - przyda się do
      spryskania np. twarzy podczas opalania - łagodzi podrażnienia skóry
      i odświeża.
      Panowie - do kolacji powinni zakładać spodnie przynajmniej za
      kolana, a najlepiej długie. Mogą nie wpuścić w krótkich gaciach do
      restauracji hotelowej. Co do leków na problemy z żołądkiem, te z
      Polski tam nie działają. Ja po każdym posiłku wypijałam setkę wódki
      i było ok. Kupiłam na lotnisku "ćwiartkę" wiśniówki 40% i bez
      rozcieńczania piłam. Bo te ichsze to jakieś figowe i do drinków są
      ok, ale żeby tak samą wypić to nie dla mnie. Nie jadłam nabiału,
      żadnych lodów, kremów etc. Mięso, ryby, sałatki - smaczne i zawsze
      świeże. Ale dużo zależy od hotelu, do którego się wybierasz.
      No i jakaś przewiewna tunika z dłuższym rękawem - jakbyś się spiekła.
      Coś na gardło przeciwbólowego. Może jakaś woda utleniona, plastry.
      Coś na poparzenia słoneczne + panthenol.

      • black_magic_women Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 13:25
        mloda.81 napisała:


        > Panowie - do kolacji powinni zakładać spodnie przynajmniej za
        > kolana, a najlepiej długie. Mogą nie wpuścić w krótkich gaciach do
        > restauracji hotelowej.

        To nie jest specyfika Tunezji,tego wymaga zwyczajna kultura
        >
        • mloda.81 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 15:11
          Tja...
          • annysia Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 21.07.08, 22:53
            w ubiegłym roku byłam na wakacjach w Tunezji. miałam oczywiście problemy
            żołądkowe, nie udało mi się ich uniknąć. nie wie czy jest złoty środek, ale ich
            uniknąć. nie pij napojów z lodem, bo jest robiony ze zwykłej wody z kranu,
            unikaj kupowania na targach owoców np. fig.
            jeśli chodzi o ochronę przed słońcem koniecznie zabierz całą gamę kremów z
            filtrem. ja miałam od SPF30 do 5.
    • renia_tm Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 25.07.08, 18:15
      Na taki egzotyczny wyjazd napewno kremy z mocnym filtrem,ktore nalezaloby dosc
      czesto nakladac,unikac pelnego slonca lub zbyt dlugo na nim nie
      przebywac,napewno okulary pzreciwsloneczne,cos zeby oslonic glowe przed
      sloncem(najlepszy bylby kapelusz z duzym rondem),ubrania raczej
      przewiewne,bawelniane a z lekow to cos przeciwbolowego i jesli masz problemy w
      podrozy to moze lokomotiv,aviomarin lub tym podobne...
      • zuzek85 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 25.07.08, 23:36
        no niestety wyjazd do Afryki jakby nie patrzec wiaże się z
        powazniejsza organizaja niz wyjazd do Europy na wakacje.na wode na
        pewno trzeba uwazac, wszystkie rady sa sluszne.i mysle ze na na ich
        slonce konieczny bedzie filtr 50+. uwazac na slonce ;)
        • zosia9 Re: wyjazd do Tunezji-zbieram praktyczne rady:)) 26.07.08, 09:10
          Nie panikować;). To basen morza śródziemnego a więc klimat taki jak
          na Sycylji. Jedzenie podobnie (bardzo dobre) jeść wszystko i
          eksperymentować. Jezeli wolisz frytki i smażonego halibuta to lepiej
          wybrać Jurate;). Uwaga o spodniach długich bardzo ważna. Tunezja
          była kolonią francuską i przestrzega się także do dzisiaj zwyczajów
          europejskich. Np leżąc nad basenem nie powinnaś wchodzić do barku w
          stroju kąpielowym, weź pareo lub tunike plażową. Kultura wymaga
          przebrania się do kolacji, pomyśl o jakiś sukienkach na wieczór i
          biżuterii, będziesz się z tym na prawdę dobrze czuła, nie myśle o
          wieczorowym stroju ale jednak coś lepszego wypada założyć.
          Słońce operuje niemiłosiernie więc ochrona jest konieczna. Morze
          czyste zwłaszcza na plazach hotelowych dalej pływają glony. plaże
          piaszczyste czyli to co lubimy;)
          I moja rada dla szukających przygód. W miejscowości w której
          będziesz znajdź hamman ( łaźnie turescką zwaną też arabską)W
          pierwszych dniach zanim się opalisz idź tam. Nic się nie bój jest na
          prawde bezpiecznie- wiekowa tradycja. Łaźnie są dla miejscowych (nie
          ma mowy o żadnej koedukacji chłop nawet do przedsionka nie wejdzie)
          i na prawde tanio (ja dałam 10$): zabieg skłąda się z łaźni parowej
          i zdarcia martwego naskórka ostrą szmatką. Następnie nacierają czymś
          odkażającym co pachnie jak henna, potem proponuje masaż. Skóra po
          tym jest piękna!!!!! Tak wygłądzonej nie miałam nigdy! Dopiero potem
          leciutko się opal. Miłego urlopu.
          ps. targuj się wszędzie!!!!
Pełna wersja