A co to za "tajemnica"?:/

21.07.08, 19:43
Jakas nowa "moda"? ostanio zapytalam sie dwoch znajomych jakim perfum uzywaja
bo ladnie pachna. Odp z usmiechem, ze "niewazne"! Dzis zapytalam sie swojej
bliskiej kolezanki (bo pochwalila sie nowym, Rossmanowym nabytkiem) o nazwe
perfum a ona mi wypalila, ze to "tajemnica" i...nie powie!

o co chodzi? a moze to ja jestem dziwna, ze pytam sie kolezanek czym tak
ladnie pachna?
    • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 19:47
      hmm ja jezeli pachne czyms w miare popularnym to odpowiadam na takie
      pytania :) ale jezli czyms o czym na pewno nie slyszaly, co jest
      niedostepne w Polsce i w ogole malo znane (niszowe) to staram sie
      jakos wymigać od odpowiedzi :)
      • oxy_gen_86 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 19:53
        > to staram sie
        > jakos wymigać od odpowiedzi :)

        no i tego wlasnie nie rozumiem: DLACZEGO?:)
        moze mi ktos wytlumaczy jak krowie na rowie?:P
        • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 19:59
          bo co Ci to da, ze uslyszysz, ze ktos pachnie l'Eau Neuve Lubin
          jesli nawet nie wiesz co to jest (moze wiesz, to tylko dla
          przykladu;))? ja nie chce wprowadzac odbiorcy w konsternacje wiec
          wole nie mowic :D
          • oxy_gen_86 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 20:04
            rozumiem:D
            ale u mnie taka odp, ze wywolalaby zazenowania itp. Mozna odp, ze nazwa nic nam
            nie mowi ale zapach (nie znosze tego slowa) jest piekny:)
            • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 20:06
              no Ty bys tak powiedziala ale mysle, ze sporo osób nie wiedzialoby
              co powiedziec/jak sie zachowac i sytuacja stałaby sie niezreczna;)
              • ensoleillement Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 00:51
                Co za bzdura? To taka ujma nie znać wszystkich nazw perfum? Jak Ci powiem, że
                używam masła Florex to zrobi się niezręcznie? Dziwny tok myślenia.
                • kadanka Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 19:35
                  dokladnie, naprawde bzurne jest to tlumaczenie..
          • kadanka Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 19:34
            ale jezeli ktos PYTA to znaczy ze jest ciekawy odpowiedzi. bardziej
            moze urazic twoja odpowiedz "niewazne" niz podanie nazwy perfum,
            nawet tej nic nie mowiacej...
            • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 19:37
              ale ja nigdy nie mowie, ze niewazne, nie powiem ci itp tylko
              zrecznie zmieniam temat :) no ale widze, ze niektorzy nie moga tego
              zrozumiec. ich problem :)
              • wanilinowa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 12:49
                czyli:
                -jak nazywają się Twoje perfumy?
                -aaa co tam u Twojego brata?

                faktycznie unikasz niezręczności:)))
                • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 15:34
                  o matko i corko.....
                  • ensoleillement Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 15:39
                    No dokładnie...a oświecisz nas, dlaczego nie możesz po prostu powiedziec "to X,
                    możesz nie znać, kupiłam je tam i tam, raczej nie są popularne ale fajne,
                    prawda...?"
                    • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 15:41
                      nie, nie oswiece :)
                      • wanilinowa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 16:23
                        w takim razie pogódź się z tym że nikt Cię tu nie rozumie i nie ciągnij tematu;)
                        • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 16:59
                          nie martwi mnie to :]
          • nuova czyli jednak tajemnica [bo tlumaczenie jest do dus 22.07.08, 19:37
            szy].


            lol

    • doda1983 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 20:28
      A ja myslę, że tu zadziałał inny mechanizm: "nie powiem, bo nie chcę
      żebyś pachniała tak samo" ;)
      Jest taka zasada, że jak mamy coś wyjątkowego i do tego podoba się
      to innym, to chcemy, żeby to pozostało tylko nasze, bez dzielenia
      się z innymi.
      Podobnie jak z odzieżą, niektórzy nie lubią jak inne osoby noszą
      taką samą bluzkę czy sukienkę, szczególnie w jednej grupie
      znajomych - koleżanka, przyjaciółka - podobnie może być z zapachem.
      • czarodziejka87 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 23:34
        Dokladnie tak to dziala!
    • jagoda_pl Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 22:33
      Dla mnie to też niepojęte...
      Ale spotkałam się z tym czytając o kosmetykach gwiazd - niektórzy nie lubią zdradzać takich "sekretów" i już. Ja wprost przeciwnie:).
      • ooo7 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 23:16
        Prostactwo ot co! A do tego niska samoocena. Osoba pewna siebie nie
        będzie sie obawiała że ktoś inny zdystansuje ją używajac tego samego
        kosmetyku czy kupi podobny ciuch. Osoba z klasą jest w pewnym sensie
        ikoną na której inni sie wzorują a jeśli ktoś nie może unieść
        cieżaru tego, że niejako dyktuje trendy w swoim otoczeniu to znaczy
        ze ma kompleksy i jest zawistny.
        Ja chętnie mówię czym pachne a że zazyczaj nie są to "pospolitesy"
        to i tak trudno żeby komuś udało się skopiowac mój zapach czesto
        trudno nawet zapamietać nazwę. Uważam, ze jesli ktoś rzeczywiscie ma
        problemy aby ujawnić "tajemnicę" powinien być na tyle taktowny i
        odpowiedzieć np. nie pamiętam czym sie dziś psiknełam mam kilka
        flakonów, lub mam nowy zapach nie pamiętam nazwy bo nie jest znany.
        Odmowa odpowiedzi stawia pytającego w niezrecznej sytuacji.
        • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 15:52
          ooo7 napisała:

          > Prostactwo ot co! A do tego niska samoocena. Osoba pewna siebie
          nie
          > będzie sie obawiała że ktoś inny zdystansuje ją używajac tego
          samego
          > kosmetyku czy kupi podobny ciuch. Osoba z klasą jest w pewnym
          sensie
          > ikoną na której inni sie wzorują a jeśli ktoś nie może unieść
          > cieżaru tego, że niejako dyktuje trendy w swoim otoczeniu to
          znaczy
          > ze ma kompleksy i jest zawistny.
          \
          hahaha spadlam z krzesla;-))))
    • arieska Re: A co to za "tajemnica"?:/ 21.07.08, 23:19
      >
      > o co chodzi?

      O to, ze nie chca, abys pachniala tym samym-zwlaszcza, jesli wzbudza to zachwyt.
      Ot, taka mala babska zlosliwosc.
    • enith Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 08:05
      Ktoś musi mieć chyba ciężkie kompleksy na punkcie własnej osoby, by migać się od odpowiedzi na pytanie o perfumy czy odżywkę do włosów. Pomijając fakt, że na każdej skórze perfumy inaczej się rozwijają, więc właściwie nie ma dwóch identycznie pachnących osób, nie dzielenie się "sekretami urodowymi" świadczy o tym, ze nie chcemy, by ktoś wyglądał równie dobrze, jak my, i to jest, niestety, żałosne. Ileż razy sama robiłam przyjaciółkom próbki zapachów czy kremów, których działanie spodobało się im na mnie. Nie wyobrażam sobie nie powiedzieć jakiego zapachu używam, gdy na ulicy komplementuje go obcy mężczyzna i przyznaje, że chce zapach sprawić swojej żonie czy dziewczynie. Zdarzyło mi sie nawet zapisać adresy perfumerii selektywnych, w których te niszowe perfumy były dostępne. Korona mi z głowy nie spadła.
      A tak z ciekawości spytam: jak myślicie, czy te zazdrosne o swoje odżywki i perfumy lale chowają wszystkie kosmetyki do sejfu przed wizytami koleżanek, żeby, o zgrozo, ktoś się nie dowiedział czego używają?;)
      • kkkkk4 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 08:18
        myślę, ze te zazdrosne lale są tak naprawde strasznie paskudne skoro
        jak lwice bronią tajemnic, co zrobić by nie straszyc na ulicy. Są
        zakompleksione skoro swoją urodę uzależniają od rzeczy materialnych.
        Ładna kobieta jest pięknem w samym w sobie i tylko dzięki jej pięknu
        zapach "pachnie" nigdy odwrotnie. Jak paszteta popsikasz chanelem to
        niestety bedzie tylko tylko szanelowy pasztet a ten pasztet będzie
        strzegł swojej wielkiej tajemnicy jak oka w głowie i postuka w stół
        żelowymi tipsami twierdząc ze to jego naturalne paznokcie ;)
    • 18_lipcowa1 mnie tez to smieszy 22.07.08, 08:29
      boja sie ze kupisz ten sam zapach czy jak?


      u mojej mamy w pracy jest taka idiotka ktora na pytanie czym
      pachnie, mowi - 'tajemnica, powiem jak bede stad ochodzila.'
      No dno i kilo mulu.
      • kadanka Re: mnie tez to smieszy 22.07.08, 19:37
        najwieksza dla mnie tajemnica jest, kto zrobil paulineee opiekunka
        tego forum:/
        • paulinaa Re: mnie tez to smieszy 22.07.08, 19:40
          sama sie zrobilam :]
    • carolla8 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 09:28
      nie wiem w jakiej zazyłości są te koleżanki, ale generalnie (wszystkie poradniki
      o tym piszą) nie zadaje sie takich pytań.Po prostu jest to nietaktowne.
    • widokzwenus Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 09:38
      A ja przyznam że mam dwa "fetysze" czyli zapach i ciuchy. I nie mam
      specjalnej ochoty dzielić się efektami moich poszukiwań
      perfumiarskich czy ciuchowych. Dlatego nie mówię czym pachnę i z
      rzadka mówię gdzie kupiłam ten czy inny ciuch.
      Nie wiem dlaczego miałabym to zdradzać.
      Nie widzę nic złego w tym, że dziewczyna nie chce żeby zapach się
      spopularyzował w jej otoczeniu. Tak jak ja nie lubię jak moje
      znajome kupują sobie identyczne ciuchy jak ja.
    • carolla8 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 09:43
      ja jeszcze dodam ,ze każdy człowiek jest indywidualnoscią i chce miec nie
      powtarzalne rzeczy.
      (nawet jeśli sie zdarzy jakas papuga, bez własnego gustu).
    • confused.girl Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 10:43
      Też tego nie rozumiem :| tzn. wiem, że pewnie chodzi o obawę, że kupi takie same
      perfumy/ciuchy, ale dla mnie to bez sensu. Jak ktoś sie pyta, to odpowiadam, bo
      tak IMO jest kulturalnie. A odpowiedzi w stylu "nieważne" dla mnie są lekko
      grubiańskie ;) Jak koleżanka kupi sobie takie same perfumy to tragedii dla mnie
      nie będzie. Jak będzie mieć identyczna sukienkę, to też sie nie potnę. Zresztą
      perfumy (przynajmniej te droższe) na każde skórze pachną inaczej, więc tu obaw
      kompletnie nie rozumiem:P
    • confused.girl Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 10:47
      Nie wystarczy Ci, że jesteś ładna? Musisz mieć jeszcze świadomość, że koleżanki
      wyglądają gorzej od Ciebie? Może jestem nietypową kobietą, ale ja uwielbiam się
      dzielić takimi sekrecikami i sprawia mi to dużą przyjemność, jak mogę w ten
      sposób pomóc/poradzić koleżankom. Wystarczy mi świadomość, że jestem ładna i
      atrakcyjna, nie boli mnie to, że ktoś też może taki być.
    • iberia.pl dziwne masz kolezanki... 22.07.08, 11:14
      pewnie sa z tych co to by Cie wyklely gdybys nie daj Bog kupila
      sobie taki sam ciuch jaki one maja.
    • akkknes Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 11:25
      oxy, jak przeczytalam twoj post, od razu pomyslalam sobie, ze
      kolezanka pachnie jakas tzw. podroba/marka wlasna - skoro kupila cos
      za przyslowiowe grosze i to podoba sie innym, to ha! nie zdradze
      mojego sprytu :/
      ja nie rozumiem co strasznego, zlego i w zlym guscie, jest gadanie z
      kolezankami o fajnych zapachach czy jakis 'sztuczkach'?? bosz,
      przeciez gadam nie z kazdym, z kims blizszym, to po co mam robic z
      tego tajemnice??
      ktos wyzej dobrze napisal - przeciez do sejfu nie bede wrzucac co
      rano wszystkich kosmetykow, bo po poludniu ktos moze wpasc :D
      dla mnie absurd.
    • big.rabarbar8 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 12:05
      ja, jak wiecie-dziele sie wiedza i to mi sprawia przyjemnosc. Wielka! Nie bardzo
      rozumiem motywy osob, ktore nie lubia dzielic sie swoimi sekretami urodowymi do
      pisania na forum (no bo co maja niby pisac: "jestem genetycznie idealna"?), bo,
      ze beda tu wchodzic i korzystac z wiedzy-zakladam z duzym prawdopodobienstwem.

      Mam linie ciuchow, ktore kocham (a rzadko kocham ciuchy, wole kosmetyki, buty) i
      i wyobrazam sobie, ze gdybym zobaczyla dziewczyne, ktora uwazalabym za
      ladniejsza niz ja(w tej samej kategorii urodowej: blond, 35lat, drobnej budowy)
      byloby mi przykro. Mimo to ponizej jakiejs tam mojej dumy jest trzymac sekrety
      tego rodzaju przy sobie. Co do perfum-to w ogole tego nie rozumiem, bo zmieniam
      zapachy na swojej skorze tak, ze trudno je "podrobic". A zreszta nawet gdyby, no
      to co?

      Wiem, ze sa osoby wierzace, ze buzia w ciup i wielka tajemnica jest synonimem
      madrosci. Dla mnie to o wiele zbyt malo i cenie jeszcze zyczliwosc. Prawdziwa
      wewnetrzna urode. Nasladownictwo jest najwyzsza forma komplementu i nie
      zasluguje na krytyke, mimo, ze fajniej jest byc osoba jedyna w swoim rodzaju.

      I tak na koniec-mam kolezanke w wieku dojrzalym, ktora poprawiala swoja urode
      (implanty biustu, lifting twarzy, non-stop botox i wypelniacze, przypisuje jej
      tez liposukcje, bo tak chudych ud u doroslej kobiety nie widzialam), ktora z
      wielka niechecia odnosi sie do osob, o ktorych wie, ze mialy operacje
      plastyczne, bo jej zdaniem naturalnosc to podstawa.. I co? I mysle, ze system
      iluzji i zaprzecze n jest nizwykle skuteczna forma obrony wlasnego narcyzmu.
      rabarbar
    • ally Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 13:43
      1. pachną perfumami z bazaru
      albo
      2. nie potrafią prawidłowo przeczytać obcojęzycznej nazwy
      ;-)
      • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 15:56
        omg, niektorzy to sa naprawde ograniczeni!!!
    • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 15:55
      p.o.s.h napisała:


      >
      > e tam, przesada, ze az tak roznie
      >
      >

      zadna przesada. perfumy na kazdym pachna inaczej i czesto sa to
      spore różnice
    • fantastic_marcepan Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 16:46
      Różne są charaktery. Jedni preferują szczerość do bólu inni potrafią
      przemilczeć czyjąś gafę a nawet ratować sytuację czy koleżankę z
      opresji. Śmieszne są "tajemnice" dotyczące zapachów czy pielęgnacji.
      Moim zdaniem świadczą o drobnomieszczaństwie i małosktowości
      maluczkich ludzi. Pytana o cokoliwek z tego zakresu nie mam nic do
      ukrycia, dzisiaj pachnę tym jutro tamtym nie zależy to od stylu
      tylko mojego nastroju, pogody, ubrania, biżuterii, fryzury itp.
      Jesli komuś podoba się mój dzisiejszy "zapach" jestem w stanie
      podarować mu flakonik jeśli akurat mam go przy sobie albo dostarczyć
      przy pierwszej nadarzającej się okazji.
    • zoe125 Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 16:59
      Chyba faktycznie chodzi o to, aby koleżanka nie kupiła sobie takich samych
      perfum. Ja osobiście gdy mnie ktoś pyta czym pachnę albo jaki lakier mam na
      paznokciach, odpowiadam uczciwie. Nawet gdyby koleżanka kupiła sobie dokładnie
      te same perfumy, to i tak na każdej skórze pachną one inaczej, a nie chcę robić
      wielkiej tajemnicy z tego, czym akurat pachnę.
      • envi Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 22:38
        a ja nie lubie tego typu pytan, jak kiedys uzywalam Edenu Cacharela to ilus
        facetow zawsze mnie pytalo czym tak pachne i mnie to zupelnie wytracalo z
        rownowagi. To jest po prostu nietaktowne!!!co innego jak sie mnie pyta dobra
        kolezanka a co innego jak zaczepia ktos obcy na ulicy albo jakis pracownik i
        pyta czym tak pachne?to bardzo niezreczne...
        • przeciwcialo Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 17:33
          Bo zapach intryguje. Stad te pytania.
    • fantastic_marcepan Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 17:09
      wiesz...ja nie traktuję znajomych jak konkurencji w biznesie tylko
      jak życzliwe mi osoby, wobec których życzliwość odwzajemniam. Taka
      dziwna definicja przyjaźni czy stosunków międzyludzkich.
    • fantastic_marcepan Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 17:31
      "Wiem, że to sekret, ponieważ wszyscy wszędzie o nim mówią "-William
      Congreve. Wyobraź sobie sytuacje, że większość juz Twój "sekret"
      poznała a ty nadal rozsiewasz czar i tajemniczy urok. W ten sposob
      zamiast godnej naśladowania ślicznotki wychodzi sie na zwyczajną
      dzidzię piernik. Sorry za dosłowność, takie jest moje zdanie.
    • fantastic_marcepan Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 18:23
      w takim razie dlaczego poddajesz swoje zachowanie pod forumową ocenę
      i dyskusję oczekując dodatkowo a nawet prowokując odzew (brzydul)?
      Intelektualnego przytyku nie rozumiem. Chodziło ci o odpowiedz
      ankietowanego czyli zgadzam się z Toba lub nie , bez uzasadnienia?
      • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 18:25
        prosze na priv z tą dyskusją
        • fantastic_marcepan Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 20:36
          na priv to ja mam do czech za darmo a na forum dyskusyjnym jak sama
          nazwa wskazuje chcę sobie podyskutować gremialnie.
          • paulinaa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 22.07.08, 21:19
            dyskutowac mozesz na temat a powyzsza dyskusja jest prywatną
            pogawedką
    • confused.girl Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 12:36
      p.o.s.h napisała:

      > > perfumy (przynajmniej te droższe) na każde skórze pachną inaczej, więc tu
      > obaw
      >
      > e tam, przesada, ze az tak roznie
      >
      >
      > Ja tez nie zdradzam, gdzie kupilam perfumy, ciuchy, jakie kosmetyki stosuje et
      > c

      Wcale nie przesadzam. Sprawdziłam to empirycznie ;) Razem z Mamą i siostrą mamy
      każdy inny rodzaj skóry. I już niejednokrotnie testowałyśmy w trójkę różne
      zapachy i nie mogłyśmy się nadziwić, że na każdej z nas dominują inne nuty
      zapachowe.
    • wanilinowa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 16:40
      oxy_gen_86 napisała:

      > Jakas nowa "moda"? ostanio zapytalam sie dwoch znajomych jakim perfum uzywaja
      > bo ladnie pachna. Odp z usmiechem, ze "niewazne"! Dzis zapytalam sie swojej
      > bliskiej kolezanki (bo pochwalila sie nowym, Rossmanowym nabytkiem) o nazwe
      > perfum a ona mi wypalila, ze to "tajemnica" i...nie powie!
      >
      > o co chodzi? a moze to ja jestem dziwna, ze pytam sie kolezanek czym tak
      > ladnie pachna?


      może nie pamiętają nazwy, nie potrafią wymówić, wstydzą się albo chcą pozostać
      tajemnicze;) najlepeij zapytać wprost, czemu to taka tajemnica
    • wanilinowa Re: A co to za "tajemnica"?:/ 23.07.08, 17:07
      jeśli przyjaciółka pyta o perfumy (bo o takiej sytuacji jest wątek) to to jest
      nachalność??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja