Problem z solarium.

08.08.08, 23:04
Parę dni temu byłam w solarium pierwszy raz. Sprawę dogłębnie
przemyślałam, żeby nie było. ;-)
Poszłam na 6 minut, tak jak doradziła dziewczyna, która tam pracuje.
To jest w miarę nowe solarium (leżące), z nowymi lampami
brązującymi. Po wyjściu wszystko było w porządku, ale chyba na drugi
dzień już gorzej. Brzuch praktycznie poparzony, nogi ledwo
zaczerwienione z przodu, tył wcale nie opalony. Poza tym jakoś chyba
bardziej mnie złapało z lewej strony. Dodam, że klapę porządnie
domknęłam.
Twarzy nie opalałam, bo nie mogę. Miałam nawet przykrytą.
Nie czułam kompletnie żadnego nawiewu, żadnej muzyczki (a wcześniej
naczytałam się, że to standard), tylko huczenie lamp.

Mam pytanie do tych dziewczyn, które korzystają (korzystały) z
solarium. Czy coś z solarium może być nie tak? Czy to ja mam jakiś
feler? ;-)
Po prostu zastanawiam się, czy odczekać i iść w to samo miejsce, czy
poszukać innego solarium. Nie chcę być czekoladką, chciałam tylko
troszkę opalić zwłaszcza nogi, bo są trupio blade. Nie kręci mnie
smażenie się jak frytka.
Poradźcie, bo nie wiem, co robić.
    • sleepysheep Re: Problem z solarium. 08.08.08, 23:28
      Takie sprawy jak nawiew i muzyka nie występują zawsze (choć chyba najczęściej) -
      to wynika z modelu danego łóżka, w starszych wersjach może takich udogodnień nie
      być i musisz się zawsze zapytać usługodawcy, jeśli Ci na tym zależy. Natomiast
      bardzo możliwe (choć specem nie jestem, dlatego nie piszę "na pewno"), że lampy
      były kiepskie. W takim układzie udałabym się do salonu i zapytała, czy taki
      efekt to u nich standard i poprosiła o zwrot pieniędzy (nie po to pytasz miłą
      panią która tam pracuje, na ile minut iść, żeby się poparzyć - Ty nie musisz się
      na solariach znać, ta pani wręcz przeciwnie). A jak już dostaniesz zwrot to
      poszukaj innego solarium.
    • dziewczynazbagien Re: Problem z solarium. 09.08.08, 00:20
      6 min!!!!!!!! na pierwszy raz??? baaardzo głupi pomysł- rada. ja zaczynam od
      czterech. i nie chodzę do lezacego bo nierównomiernie sie opalam, tylko do
      takich w których sie stoi.Idz do innego solarium i zapytaj o muzykę nawiew i
      inne dodatki przed wejściem, ale fakt to jest standard.
      • roberta9 Re: Problem z solarium. 09.08.08, 11:33
        Dzięki, dziewczyny za rady. No niestety, zdałam się na pracującą tam
        dziewczynę, która powiedziała, że te 6 minut to w sam raz.
        Solarium leżące wybrałam dlatego, że wcześniej pytałam w takim
        stojącym i dziewczyna odradziła ze względu na to, że nie mogę opalać
        twarzy. Powiedziała, że jakbym sobie zasłoniła czymś twarz, to mi to
        zwieje. I że lepiej na leżące. To mi zasugerowało ten nawiew,
        którego nie odczułam. Natomiast na muzyce absolutnie mi nie zależy.
        Tylko zanim poszłam to poczytałam sporo na forum o solariach i z
        niego wynikało, że nawiew i muzyka to standard. Dlatego o to
        zapytałam.
        Poza tym tam gdzie byłam dowiedziałam się, że u nich można w ogóle
        wyłączyć te lampy na twarz. Nacisnęłam tam gdzie trzeba, ale czułam
        te lampy chyba też na twarzy. :-( Miałam jeszcze twarz przykrytą
        ręczniczkiem. Bałam się podpatrzyć te lampy, gdzie grzeją, ale je
        czułam.
        Chyba jednak poszukam innego solarium i porównam. Marzą mi się lekko
        opalone nogi. :-)
        • littlefrog Re: Problem z solarium. 09.08.08, 19:52
          byc może ten nawiew był po prostu wyłączony albo ustawiony w innym kierunku,
          następnym razem musisz porozglądać się za przyciskami w zasięgu twarzy, zawsze
          gdzieś tam umieszczony jest panel sterowania gdzie wszystko możesz po swojemu
          poustawiać :)
    • ensoleillement Re: Problem z solarium. 09.08.08, 14:05
      ja nigdy nie widziałam solarium bez nawiewu, imo to standard
    • wszystkiegodobrego Re: Problem z solarium. 10.08.08, 17:25
      z ręcznikiem na twarzy trudno złapać oddech, a co dopiero czuć nawiew.
      Trzeba poprosić owyłączenie lamp na twarz i ręcznik nie będzie potrzebny.
    • renia_tm Re: Problem z solarium. 11.08.08, 11:05
      A nie myslalas o balsamach brazujacych zamiast narazac sie na taki dyskomfort w
      solarium?Przyznam,ze ja juz dawno nie bylam(chyba z 8 lat) i jakos wcale nie
      tesknie!Z tego co pamietam muzyka byla,nawiewy tez,twarzy nie opalalam i
      poprosilam o wylaczenie lamp na twarz.W tej chwili uzywam jedynie balsamow gdyzz
      slonca rowniez staram sie unikac :)Moze zastanow sie nad zmiana solarium lub
      zamien je na balsamy brazujace :)Efekty moze nie sa tak szybkie ale napewno
      skora wyglada zdrowiej:)Polecam.
      • roberta9 Re: Problem z solarium. 11.08.08, 13:51
        Po pierwsze byłam wczoraj w innym solarium i teraz mam porównanie.
        Nawet przy zakrytej twarzy czuć nawiew! Zresztą była regulacja,
        nawiiew osobno na twarz, osobno na resztą ciała. Spryskiwanie i inne
        bajery. Poza tym jest taka nagrana instrukcja co i jak robić. Po
        prostu nie ma porównania z tamtym poprzednim solarium. Tak więc
        najwyraźniej za pierwszym razem źle trafiłam.

        renia_tm napisała:

        > A nie myslalas o balsamach brazujacych zamiast narazac sie na taki
        dyskomfort w
        > solarium?Przyznam,ze ja juz dawno nie bylam(chyba z 8 lat) i jakos
        wcale nie
        > tesknie!Z tego co pamietam muzyka byla,nawiewy tez,twarzy nie
        opalalam i
        > poprosilam o wylaczenie lamp na twarz.W tej chwili uzywam jedynie
        balsamow gdyz
        > z
        > slonca rowniez staram sie unikac :)Moze zastanow sie nad zmiana
        solarium lub
        > zamien je na balsamy brazujace :)Efekty moze nie sa tak szybkie
        ale napewno
        > skora wyglada zdrowiej:)Polecam.

        Nie tylko o tym myślałam, ale przez lata stosowałam różne cuda. I
        samoopalacze, i balsamy brązujące, i "rajstopy w sprayu" itd itd.
        Z tym ostatnim problem, bo trzeba poświęcić trochę czasu zanim się
        wyjdzie z domu. Samoopalacze, jakie bym nie stosowała (i te
        z "górnej półki, koloryzujące od razu itp) praktycznie zawsze
        zostawiają smugi, brzydko się zmywają, pozostawiają plamy. Balsamy
        brązujące po pewnym czasie też nieładnie się zmywają.
        Chciałam czegoś trwalszego.
        Jestem przeciwna smażeniu się się w solarium na czekoladkę. To
        znaczy jak ktoś lubi, to niech sobie robi "kuku". ;-) Uważam, że
        wszystko jest dla ludzi. No, prawie wszystko. ;-))) Byle z umiarem i
        z rozsądkiem. Sprawę bardzo dobrze przemyślałam, nie jestem
        małolatą, jestem pod czterdziestkę. Zanim się na coś zdecyduję,
        analizuję wszystkie "za" i "przeciw".
        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie Wasze rady. Mam nadzieję, że tym
        razem trafiłam na dobre, profesjonalne solarium. I spróbuję tam. Z
        umiarem oczywiście. Jeśli stwierdzę, że jednak nie warto, to
        zrezygnuję. Ale chcę spróbować. :-)
        Pozdrawiam! :-)
Pełna wersja