roberta9
08.08.08, 23:04
Parę dni temu byłam w solarium pierwszy raz. Sprawę dogłębnie
przemyślałam, żeby nie było. ;-)
Poszłam na 6 minut, tak jak doradziła dziewczyna, która tam pracuje.
To jest w miarę nowe solarium (leżące), z nowymi lampami
brązującymi. Po wyjściu wszystko było w porządku, ale chyba na drugi
dzień już gorzej. Brzuch praktycznie poparzony, nogi ledwo
zaczerwienione z przodu, tył wcale nie opalony. Poza tym jakoś chyba
bardziej mnie złapało z lewej strony. Dodam, że klapę porządnie
domknęłam.
Twarzy nie opalałam, bo nie mogę. Miałam nawet przykrytą.
Nie czułam kompletnie żadnego nawiewu, żadnej muzyczki (a wcześniej
naczytałam się, że to standard), tylko huczenie lamp.
Mam pytanie do tych dziewczyn, które korzystają (korzystały) z
solarium. Czy coś z solarium może być nie tak? Czy to ja mam jakiś
feler? ;-)
Po prostu zastanawiam się, czy odczekać i iść w to samo miejsce, czy
poszukać innego solarium. Nie chcę być czekoladką, chciałam tylko
troszkę opalić zwłaszcza nogi, bo są trupio blade. Nie kręci mnie
smażenie się jak frytka.
Poradźcie, bo nie wiem, co robić.