kkkkk4
13.09.08, 23:27
Wiecie, że na strawberry sprzedają używane kosmetyki? Juz dawno
miałam takie podejrzenie. Kiedyś kupiłam krem i on w kartoniku ale
nieofoliowanym. Wewnątrz nie było dekielka, ale krem nie nosił
sladów użycia, wiec pomyślałam, że po prostu ten model tak ma. Potem
zamówiłam taki sam krem i pudełko było już ofoliowane a wewnątrz
dekielek (??)
NIedawno zamówiłam tusz do rzęs i zakrętka wewnątrz jest cała
wybrudzona zawartością. Na strawberry przyjmują zwroty i chyba
niestety jak ma się pecha można ten "zwrot" zakupić zamiast
pełnowartościowego produktu. Acha jeszcze jedno ostatnio dostałam
próbkę podkładu -przeterminowanego ponad dwa lata. Po otworzeniu
wylał się śmiedzący rowarstwiony syf. Zastanawiam się co z tym
fantem zrobić. Jak wiadomo tusz jest zdatny do użycia ok 5 miesiące
od pierwszego otwarcia. Ten kupiłam na zapas ze wzg. na promocję i
nie zamierzałam go otwierać wcześniej ale jak zobaczyłam tą wyćapaną
zakrętkę to zaryzykowałam żeby zaglądnąć do środka. Szczoteczka nie
wygląda tak jak w nieużywanej maskarze, bo jest pozasychana i gubo
nabita tuszem. Wkurzyłam się. Co sądzicie o tym wszystkim?