róż na policzki-jak nakładać??

IP: *.4web.pl 16.10.03, 23:31
czy mozecie mi doradzic jak nakladac roz na policzki?
dziekuje
    • delie Re: róż na policzki-jak nakładać?? 17.10.03, 10:01
      Mogę Ci napisać jak nakładała mi róż kosmetyczka z Salonu Guerlain: kazała mi
      się szeroko uśmiechnąć i "na wystające" części policzków nałożyła mi róż
      szerokim pędzlem.
    • Gość: joanna Re: róż na policzki-jak nakładać?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 10:02
      Nakladasz troche rozu na pedzel i lekko muskasz kosci policzkowe. Najlepiej
      sama zobacz jak lepeij wygladasz. Tylko nie przesadzaj z iloscia.
      • Gość: Mikka Re: róż na policzki-jak nakładać?? IP: 80.48.129.* 17.10.03, 12:49
        A ja robię tak:
        wciągam mocno policzki, tak by kosci mocno wystawały i delikatnie nakładam róż
        tuż pod najbardziej wystajacą częścią kości (tam gdzie robi się dołek pod
        koscią - hmm..nieco skomplikowany ten opis :). Cera wyglada zdrowo, a twarz
        nieco szczuplej. Jest tylko jedna zasada: nie za duzo różu!!!
    • Gość: justa Re: róż na policzki-jak nakładać?? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 15:53
      najlepiej najpierw zrobić tzw. buzię w ciup. powstaną takie dołki w policzkach.
      szerokim pędzlem nakładasz róż od tych dołków w kierunku uszu, przy twarzy
      szerokiej kierując się nieco w górę, pionowo, przy wąskiej - w bok, trochę
      poziomo. róż nakładamy tuż pod kościami policzkowymi, by je uwypuklić, a nie na
      nie.
      • elve Re: róż na policzki-jak nakładać?? 17.10.03, 19:41
        nieprawda, to zależy jakie masz kości policzkowe. ja mam wystające i gdybym
        sobie nakładała róż POD nie, wyglądałabym jak śmierć (zresztą czasem tak robię
        dla efektu). generalnie zasada jest prosta: części twarzy które chcemy
        podkreślić, uwypuklić, maziamy czymś nabłyszczającym, rozświetlającym, jasnym.
        części twarzy, które chcemy wprowadzić w cień, lekko zatuszować, spłaszczyć,
        malujemy kolorem troszkę ciemniejszym od reszty (czyli od koloru skóry,
        podkałdu, czy co tam jeszcze na twarzy mamy) - czyli różem na przykłąd, albo
        pudrem brązującym (mówię tu o makijażu całej twarzy, makijaż oczu to trochę
        bardziej skomplikowana materia). ja się maziam różem (delikatnym, niebardzo
        ciemnym i leciutko rozświetlającym - takie lubię najbardziej) na kościach
        policzkowych, troszkę na nosie i na linii szczęki, bo mam bardzo ostre rysy
        twarzy, a taki zabieg je znacznie łagodzi.
    • elve up! 20.10.03, 20:51
      do góry dla dzikiej rózy :)
      • dzika_roza Re: up! 20.10.03, 23:26
        dzieki:)
        krakow pozdrawia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja