kamahi
08.10.08, 11:11
No naprawdę nie rozumiem - w sklepach tysiące farb, szamponów
koloryzujących, we wszystkich odcieniach świata i cenach na każdą
kieszeń. Więc dlaczego powiedzcie mi, co druga babka wybiera tak
nietwarzowe odcienie farb do włosów jak ostra wiśnia, mega-nasycony
rudy pomarańcz czy smolistą, wpadajcą w granat czerń? Celowo pomijam
odcienie blond, bo tu rzeczywiście domowym sumptem trudno wyczarować
ładny, naturalny odcień.
Ale dlaczego ciemne odcienie wybierane przez statystyczną Polkę
(królują w tym szczególnie panie w wieku dojrzałym) są tak paskudne -
przecież na półkach zaraz obok tych okropieństw, które one kupują
stoją odcienie bardziej stonowane, łagodniejsze, o niebo lepiej
komponujące się z szaro-ziemistą cerą, jaką niestety ma większość z
nas.
Co to za szpecąca moda??