Cement termoaktywny Kerastase

11.10.08, 10:02
Czy możecie polecić ten kosmetyk? Na Wizaż ma dobrą opinię ale kilka
niekorzystnych się trafiło.
Chciałabym używać jako ochronę przy prostownicy i do poprawienia kondycji
włosów. Żaden kosmetyk ochronny nie rzucił mnie dotychczas na kolana (Matrix,
GA.MA, BabyLiss, L'OREAL czarny i różowy, Joanna)
Na allegro można go kupić za 65 zł.
    • zlota-puma Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 10:11
      Stosuję go od kilku tygodni - polecam.
      Włosy są miękkie, rzeczywiście chronione od ciepła prostownicy.
      Myślę jednak, że prostowanie jest na tyle inwazyjne, że przydałoby się jeszcze intensywniej chronić włosy. Np. ampułkami Kerastase.
      Ogólnie polecam tę firmę, lepszych rezultatów po innych firmach nie miałam :)

      zatrzymane.blox.pl/
      • j0anna1 Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 10:23
        tak, myślałam jeszcze o ampułkach Vita-cement. Na ile zastosowań wystarczy 1
        ampułka przy włosach do ramion? Ampułkę się chyba raz na 3 tygodnie używa?
        • zlota-puma Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 10:27
          Na włosach do ramion to chyba 1 ampułka na raz... :) Ja mam włosy trochę przed
          ramiona- mi wystarcza pół ampułki. Możesz spróbować, czy ta połowa Ci wystarcza.
          A co do częstotliwości. Powiedziała mi fryzjerka z salonu, że ampułki mniej
          więcej co drugie mycie, jeśli trzeba intensywnie odżywić włosy. Kiedy dojdą do
          równowagi, wystarczy raz na tydzień.

          Zapomniałam Ci jeszcze napisać, ze cement termiczny nie sprawdzi się raczej (tak
          podejrzewam), jeśli chcesz wyprostować włosy kręcone. Natomiast jeśli chcesz
          ujarzmić falowanie, puszenie(jak w moim przypadku)- będzie świetny :)
          • j0anna1 Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 10:41
            Nie wiedziałam że tak często :-) Włosów nie mam raczej zniszczonych. Mój problem
            to końcówki - podniszczone były ostatnio ścięte więc, chodzi raczej o to, żeby
            nowe się tak nie niszczyły bardzo. Czyli pewnie użycie raz na tydzień powinno
            być ok. Przypomniałam sobie, że miałam kiedyś ampułkę Matrix i chyba na 2-3 razy
            starczyła przy stosowaniu na nie całej długości.
            I jeszcze ostatnie pytanie - czy tą ampułkę można zastosować bez "urządzenia" do
            rozpylania? Tzn. czy ma tylko kapselek i da się normalnie zawartość na ręce wylać.

            • zlota-puma Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 10:49
              Bez problemu użyjesz zawartość ampułki nanosząc z dłoni na włosy. Buteleczka ampułki ma kapsel, po użyciu części zawartości nakładasz go na buteleczkę i jest ok :)
              Nie inwestowałam w rozpylacz, wolę za tę kwotę kupić więcej ampułek :)
    • bye-bye Re: Cement termoaktywny Kerastase 11.10.08, 12:01
      wiele do dyskusji nie wniosę ale też sobie kupię:-) czegoś takiego
      szukałam i tylko chciałam podziekować za podp.
      tak na marginesie idę dziś do fryzjera i moja nowa fryzura raczej
      będzie wymagała prostowania wieć będzie jak znalazł:-)
    • j0anna1 Re: Cement termoaktywny Kerastase 25.10.08, 13:19
      Kupiłam ten cement - użyłam dopiero raz ale już widzę że był to bardzo dobry
      zakup - włosy są miękkie i błyszczące, końcówki poskromione, włosy się nie
      puszą. Polecam.
    • zeberka12 Re: Cement termoaktywny Kerastase 25.10.08, 17:12
      Używam od dwóch tygodni. Po tygodniu zauważyłam poprawę, niestety moje włosięta
      były na tyle zniszczone, że radykalnie odstawiłam farbowanie i prostowanie.
    • bye-bye cement- moja recenzja 20.02.09, 09:08
      Odszukałam wątek, bo dzięki niemu właśnie kupiłam sobie ten cement.
      Jestem bardzo zadowolona i już wiem ,ze raczej na stałe zagości w
      mojej łazience.
      Stosuję tak jak w napisano w instrukcji. Wcieram w osuszone
      ręcznikiem włosy (mniej więcej od połowy długości) i przystępuję do
      suszenia przy użyciu grubej szczotki. Potem już suche pasma, z
      których nie jestem do końca zadowolona, poprawiam prostownicą
      nastawiona na 180 stopni. Efekt jest taki jak oczekiwałam. Ładnie
      wyglądające włosy (proste i gładkie ale nie sztywne druty jak spod
      żelazka- nie podoba mi się taki efekt), miłe w dotyku. Serdecznie
      polecam:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja