Nie rozumiem swojej cery :((((

19.10.08, 00:04
Mam cere sucha, naczynkowa. Z drugiej strony - zanieczyszczona i
tradzik na brodzie/w okolicy ust, czasem wypryski w innych
miejscach. Chcac ta swoja cere nawilzyc, zeby byla mniej sciagnieta
i czerwona po myciu smaruje sie kremem - zazwyczaj lekkim, ostatnio
mam Clinique dramatically different, ale w sumie czym sie nie
posmaruje, to mi wychodza pryszcze! Nie rozumiem kompletnie - sucha
naczynkowa, ale jak pokremuje to na nastepny dzien mam pryszcze. Co
robic z taka cera? ://
    • kam-ka Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 19.10.08, 11:22
      Przestań używać kremu, który powoduje pryszcze.

      Do nawilżania na noc używaj nanobase, do kupienia w aptekach. Idealnie nawilża i uspakaja cerę, a przy tym nie zatyka porów.

      Na zaniaczyszczenia wypróbuj diacneal.

      Pryszcze na brodzie to zwykle hormony, idź wiec do dermatologa albo ginekologa-endokrynologa.

      • nessie-jp Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 19.10.08, 16:20
        Odradzam diacneal przy cerze naczynkowej. Chyba że wyłącznie na miejsca, które
        nie są podatne na pękanie naczynek.

        Mam podobne problemy. Twarz na policzkach, skrzydełkach nosa i nad ustami jest
        podrażniona, zaczerwieniona, z rozszerzonymi i popękanymi naczynkami, a przy
        największych podrażnieniach dochodzi wręcz do powstawania ropnych grudek. Do
        tego na policzkach jest sporo zaskórników, które lubią przekształcać się w
        wypryski przy zastosowaniu jakiegokolwiek kremu. Kremów łagodzących nie mogę
        stosować, bo mam trądzik, a kremów na trądzik nie mogę stosować, bo mam
        podrażnioną skórę. Błędne koło.

        W rezultacie najważniejsze jest mycie twarzy na tyle delikatnie, żeby nie doszło
        do podrażnienia. Zmywam makijaż mleczkiem albo płynem micelarnym (ostatnio
        Kawior i trufle Bielendy, bardzo dobry), a potem spłukuję czystą,
        *przegotowaną* wodą. Nakładam krem pod oczy.

        Jeśli nie daj boziu podrażnienie się rozpędzi, to stosuję maść aloesową jako
        maseczkę. To jest czysty wyciąg z aloesu rozpuszczony w parafinie. Parafina nie
        zatyka mi porów (bo zostaje tylko na wierzchu skóry), a aloes świetnie goi
        podrażnienia. Po 15 minutach osuszam twarz z tej parafiny, przykładając raz koło
        razu chusteczkę ligninową.

        Próbowałam stosować różne maseczki i kremy na cerę naczynkową, ale
      • nelly87 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 22.10.08, 19:13
        Nanobase do twarzy? A to ciekawe, uzywam do suchej skóry rąk (mam
        AZS) i nie mogę znieść tej lepkiej warstwy. Aż sie boje pomyslec o
        uzywaniu N. do twarzy ....!
    • leeloo2002 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 22.10.08, 00:51
      W ostatnich wysokich obcasach jest artykuł na ten temat, wywiad z dermatologiem
      dr E. Chlebus.
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53661,5817658,Powodz_porow.html
      Prawdopodobnie cera tak reaguje na nawilżacze. lepiej zastosować krem tłusty,
      a wczesniej skonsultować sie z dermatologiem
      • madzia.b2 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 22.10.08, 13:23
        ja też miałam kiedyś pryszcze w okolicy ust, jak się okazało z
        nadmiaru kremu nawilżającego. Odstawiłam, cera się uspokoiła. Teraz
        (cera sucha, naczynkowa), używam Nuxe Merveillance Enriche - do cery
        bardzo suchej, suchej. Dla mnie idealny.
        • lola.b Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 23.10.08, 16:16
          Miałam identycznie dopóki używałam kremów. Okazało się, że mnie po prostu
          zapychają. Teraz zmywam twarz wodą i żelem dla alergików albo żelem do higieny
          intymnej,ewentualnie środkami myjącymi dla niemowląt-ważne,żeby było delikatne,
          niewysuszające, żadne tam przeciwtrądzikowe. Twarz delikatnie osuszam i na lekko
          wilgotną skórę nakładam i wmasowuję olej z pestek winogron,do którego dodałam
          kilkanaście kropli olejku z drzewa herbacianego. Olej z pestek winogron nie
          zapycha porów, bardzo szybko wysycha a ten z drzewa herbacianego działa
          przeciwtrądzikowo. I jest gites, nie muszę używać żadnych pudrów ani podkładów,
          wbrew pozorom twarz nie zostaje tłusta i nie świeci się.
    • isinka1 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 23.10.08, 17:48
      Wygląda na to, że masz cerę bardziej mieszaną niż suchą. U mnie
      bardzo się sprawdziły kosmetyki effaclara la roche posay. Dobrze
      oczyszczają, nawilżają i nie zatykają porów. A jak masz problemy z
      miescowymi wypryskami, to możesz sobie kupić z tej serii taki
      korektor domiejscowy - szybko działa.
      • margulinka Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 23.10.08, 20:32
        no wlasnie, ze sucha - tzn. przynajmniej tak mi kiedys powiedziala
        kosmetyczka; poza tym nietrudno o to aby skora mi gdie niegdzie
        schodzila no i jest naczynkowa. A jak nawilzam - zawsze pozniej
        dostaje pryszczy. Probowalam roznych kremow wiec "odstawienie kremu
        ktory powoduje pryszcze" to kiepska rada ;) mialam zwykly nivea do
        twarzy, ale i bioderma, vichy, teraz clinique. Chyba powinnam udac
        sie do kosmetyczki po porade
        • isinka1 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 24.10.08, 10:11
          Jeśli po kremie nawilżającym pojawiają ci się wypryski, to znaczy,
          że to nie jest odpowiedni krem dla ciebie i po prostu zatyka ci
          pory. A ta seria effaclar właśnie porów nie zatyka. Wejdź sobie na
          ich stronkę www.effaclar.pl i poczytaj sobie o działaniu tej serii,
          a zanim zdecydujesz się kupić, poproś w aptece o próbki, żeby je
          najpierw sprawdzić. Ja tak zrobiłam i jak próbki się okazały ok, to
          wtedy kupiłam sobie krem i inne rzeczy z tej serii.
        • zeberka12 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 25.10.08, 17:30
          Masz rację, koniecznie wybierz się do dermatologa. Możesz mieć źle dobrany krem
          do swej skóry, która jest bardzo wrażliwa. A może mieć to podłoże hormonalne
          (tak jak było to w moim przypadku).
          Z takich 'lżejszych' kosmetyków możesz wypróbować mus do twarzy z design your
          style. Sama mam "wieczne" problemy z twarzą, a ten akurat dobrze oddziałuję na
          moją skórę.
          • petronelka_only Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 04.11.08, 10:53
            U mnie dermatolog zdiagnozował cerę tłustą (w praktyce oznacza to
            pryszcze, czerwone plamy, świecącą się twarz). Długo nie mogłam
            znaleźć odpowiednich dla siebie kosmetyków, które nie pogarszałyby
            stanu mojej cery. Dopiero moja ciocia farmaceutka poleciła mi te
            kosmetyki effaclar i jak spróbowalam krem nawilżający, to kupiłam
            całą serię, łącznie z musem do mycia twarzy.
    • aire1 Re: Nie rozumiem swojej cery :(((( 04.11.08, 11:54
      Znam to, znam! Po pierwsze, dla mnie kosmetyczka to nie jest żadna
      wyrocznia i tobie też radzę nie wierzyć im bezgranicznie. Powiem ci
      jak po wielu latach ustawilams obie pielęgnację takiej cery i co mi
      służy:
      Wieczór:
      Do mycia najlepszy żel micelarny Dr Eris, ewentualnie płyn micelarny
      jakikolwiek.
      Potem delikatny, nieperfumowany tonik, najlepiej apteczny zamiast
      kremu.
      Czasami kiedy cera jest podrażniona, są jakies drobne wypryski
      nakładam żel Cicaplast LRP, na całą twarz. Czasami przez kilka dni
      pod rząd, aż się poprawi.
      Czasem na noc jakiś krem, np. Active C, lub jakiś na naczynka.
      Rano tylko tonik, delikatny krem jesli sie maluję, tutaj nie mam
      faworyta.
      Tradzik na brodzie ma bardzo często podłoże hormonalne, radze się
      przebadać u ginekologa lub endokrynologa. jesli jest uporczywy, to
      trzeba go leczyć antybiotykiem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja