wszystkoch
18.11.08, 08:54
Proszę o pomoc, bo jestem w lekkiej histerii. Zrobiłam coś głupiego,
ale nie wiedziałam, że konsekwencje będą tak opłakane...
Zrobiłam sobie kąpiel regenerującą, natłuszczająco- nawilżającą z
soli rumiankowo-nagietkowej. Leżałam w wannie, i zanurzyłam sobie
głowę. Tak trochę poleżałam, pomyślałam o życiu, włosy w tym
czasie "nawilżały" się jak reszta... Potem umyłam włosy, nałożyłam
jedwab i krem do prostowania. Po wysuszeniu miałam włosy jak
wysmarowane smalcem. Uznałam, że dałam za dużo kremu (choć nie
więcej niż zawsze), umyłam głowę i...nic to nie zmieniło. Od wczoraj
szorowałam łeb już 10 razy i nic to nie daje! Skóra głowy i włosy
przy niej (tak ok.3 cm., reszta nie uległa) są koszmarnie tłuste,
lepią się jak zlepione klejem wymieszanym z czymś tłustym. NIC nie
pomaga! Błagam, powiedzcie, czym mogłabym to zmyć, bo wyglądam
jakbym ostatni raz myła włosy miesiąc temu. Wyć się chce. Idiotyczna
sytuacja, ale naprawdę nie wiem, co mogłoby pomóc. Proszę, podajcie
jakieś pomysły, bo inaczej czeka mnie chyba golenie na zero:/