sauna a kosmetyki

17.01.09, 19:25
Czytalam gdzies, kiedys... ze po saunie nie nalezy stosowac zeli pod
prynisznic, mydla, bo zapychaja pory, przenikaja wglab etc...
Tak sie zastanawiam- co z kremami do twarzy i balsamami do ciala?
Czy mozna stosowac bezposrednio po saunie?
O kolorowe kosmetyki nie pytam, gdybym nawet sie malowala, bo to
oczywiste ;]
    • jagoda_pl Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 20:07
      Nie widzę związku. Ja to sobie zgoła nie wyobrażam, aby po saunie się nie umyć żelem - przecież takie kosmetyki nie zapychają porów! A kremy po saunie, gdy skóra jest rozpulchniona powinny się właśnie dobrze wchłaniać.

      • hotally Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 20:18
        No ale duzo zeli jest niezdrowych i latwiej wnikaja do organizmu...
        • 20th.century.boy Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 20:25
          Jeśli chodz o mycie się, to jak najbardziej, z tym, że czasem
          wystarczy po prostu kilkuminutowy mocny natrysk (zimną wodą, inaczej
          całe to pocenie się w saunie nie ma sensu).

          A jeśli chodzi o kremy itd., to przez kilka pierwszych godzin po
          saunie lepiej ich nie wcierać, bo skóra wciąż wydala toksyny i
          idziałanie kremów jest mocno osłabione. No, ale jak kto woli ;)
          • hotally Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 20:46
            no wlasnie przekonalam sie do zimnego prysznica, ale wytrzymje tylko
            kilka chwil.... na nogach robi mi sie po nim czerwona pojeczyna, to
            dobrze czy zle?
            • 20th.century.boy Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 21:15
              hotally napisała:

              > no wlasnie przekonalam sie do zimnego prysznica, ale wytrzymje
              tylko
              > kilka chwil.... na nogach robi mi sie po nim czerwona pojeczyna,
              to
              > dobrze czy zle?


              O kurczę... Lekarzem nie jestem i jedyne, co mogę powiedzieć, to, że
              jeśi "pajęczyna" znika, gdy wyjdziesz spod zimnego prysznica i
              chwilę odpoczniesz, to świadczy tylko o wrażliwości na zimno (i na
              gwałowne zmiany temperatury). Ale jeśli nie znika, to niedobrze, być
              może masz skłonności do rozszerzania naczynek krwionośnych - jeśli
              coś Cię niepokoi, najlepiej wybrać się do flebologa.

              • hotally Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 21:19
                po paru minutach znika, wiec chyba dobrze ;)
          • aniorek Re: sauna a kosmetyki 18.01.09, 22:54
            > Jeśli chodz o mycie się, to jak najbardziej, z tym, że czasem
            > wystarczy po prostu kilkuminutowy mocny natrysk (zimną wodą, inaczej
            > całe to pocenie się w saunie nie ma sensu).

            Ech... bzdura jest, ze pocenie w saunie nie ma sensu, jesli wezmie sie po seansie cieply prysznic! Toksyny usuwane sa wraz z potem juz w saunie, dodatkowo temperatura przyspiesza krazenie krwi, co rowniez przyspiesza metabolizm, pomaga zwalczyc celulit, itp. Owszem, zimny prysznic jest najlepszym rozwiazaniem, ale cieply nie niweluje dzialania sauny, po prostu organizm schladza sie wolniej. Wystarczy natrysk woda ponizej temperatury ciala. Nie ma sie co katowac szokiem termicznym, jesli komus to nie pasuje, szczegolnie w przypadku poczatkujacych saunowiczow - najlepiej stopniowo obnizac temperature wody przy kazdym pobycie. Sauna ma byc przyjemnoscia, a nie tortura. Mieszkam w Finlandii i tutaj najwazniejsze w saunie jest dobre towarzystwo i, o zgrozo, puszka zimnego piwa. :P

            Co do meritum watku: ja chodze do sauny niemal codziennie, szczegolnie teraz zima. Zawsze stosuje zele pod prysznic i inne kosmetyki do pielegnacji, bo z sauny korzystam rano, przed wyjsciem do pracy. Nie zauwazylam problemow, podobnie moi znajomi, ktorzy korzystaja z sauny od dziecka. Zreszta, w finskich sklepach jest mnostwo kosmetykow do stosowania w trakcie seansu i zaraz po. Niektore z dodatkiem smoly. :D Tak wiec nie ma obaw.
        • jagoda_pl Re: sauna a kosmetyki 17.01.09, 20:26
          Wnikać to raczej nie wnikają, bardziej podrażniają skórę, ale jakiś łagodny preparat (np. bez SLS) nie zaszkodzi.
Pełna wersja