Dodaj do ulubionych

Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywalczyń

26.01.09, 10:39
Witam.
Jestem nowa na tym forum, zamierzam poprawić coraz bardziej
opadający owal twarzy w jednej z warszawskich klinik.
Czy były już jakieś wątki na ten temat - wyszukiwarka wyrzuciła mi
tylko jeden, bardzo stary.
Czy ktoś może robił sobie coś takiego?
Jestem umówiona na pierwszą konsultację, chciałabym zebrać jak
najwięcej informacji przed wizytą.

Obserwuj wątek
    • big.rabarbar8 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 26.01.09, 11:33
      Proponuje, zebys popatrzyla na fotogalerie jednego z czolowych specjalistow od
      chirurgii endoskopowej twarzy:
      www.doctorface.ru

      wejdz w zakladke "fotogalerija mamedowa" (pisane cyrylica, bo to Rosjanin.
      Znajdziesz tam zdjecia przed i po chyba 80 kobiet, kliknij na zdjecie a rozwinie
      Ci sie co bylo i co jest po operacji. Zwroc uwage jak trudne miewal Mamedov
      "przypadki". To jak narazie najbogatsza galeria jaka kiedykolwiek widzialam.
      Popatrz sobie na to, a pozniej popros o galerie osoby, ktora bedzie robila Ci
      zabieg. Jesli nie bedzie kojarzyla endoskopii z klasycznymi technikami-nie
      uzyskasz tak spektakularnych efektow, bo blisny beda dluzsze i widoczne, a
      miesnie slabiej (i nie wszystkie) podciagniete.

      Lifty endoskopowe kojarzone ze starszymi, klasycznymi (SMASEM, czy liftem S)
      robi w Kaliningradzie Klinika "Brazylia", po nizszych niz moskiewskie cenach.
      Kontakt przez www.new-look.pl. I wiem co mowie, znam osoby, ktore tam sie operowaly.

      Polacy niestety sa daleko w tyle za reszta swiata, operuja glownie SMASEM, a
      jesli ucza sie czegos nowego, to dopiero ucza. W ww miejscach maja juz
      gigantyczne doswiadczenie.

      Lifty to moj konik, sluze innymi linkami na swiatowych specjalistow. Polakow do
      nich nie zaliczam.
      rabarbar
      • overforty Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 26.01.09, 19:35
        Baaardzo, bardzo ciekawe.
        Niektóre osoby wyglądały przed operacją tak, że wydawałoby się, że
        wystarczyłby dobry makijaż. Ale kilka w zdecydowany sposób poprawiło
        sobie urodę, a te starsze - odmłodzone panie rzeczywiście wyglądają
        znacznie lepiej.
        Moja mama - 80 lat organizuje czasami zjazdy swoich szkolnych
        koleżanek. Jedna - mieszka za granicą - jest po operacji plastycznej
        i wygląda świetnie. Jak starsza elegancka pani, a nie babcia.
        Żadnych dodatkowych podbródków.
        Ja mam 49 lat. Nie znalazłam tam wielu przykładów dla tego wieku.
        Ja się umówiłam na konsultację w klinice Sankowskiego, ale nie u
        niego, a u innego pracującego tam lekarza.
        Nie sądzę, żeby mnie było stać na zabieg za granicą, robię zresztą w
        tej chwili pierwsze rozpoznanie.

        A czy ty robiłaś sobie operację, albo znasz kogoś takiego?
        Jak długo i jak bardzo widoczne są blizny?
        Czy jest jakiś reżim pooperacyjny?
        • big.rabarbar8 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 26.01.09, 21:13
          Tu masz cennik zabiegow chirurgicznych na twarz w Kaliningradzie. To nie sa
          wielkie sumy.

          Blizny bez leczenia Fraxelem beda widoczne, dobrze zrobiony s-lift, czy smas
          zostawia kreseczke pomiedzy platkiem ucha a policzkiem, reszta ciecia jest
          prowadzona na skraju chrzastki ucha (od strony policzka) i za uchem. Endoskopowe
          lifty pozostawiaja blizny w owlosionej skorze glowy, w worku spojowkowym i w
          jamie ustnej. Niewidoczne w normalnym kontakcie.
          Szwy zdejmowane sa po tygodniu (ze skory) i dziesieciu dniach (szwy mocujace
          powiez do czaszki przy endoskopowym lifcie czola, brwi i skroni-tzw lifcie
          modelki). Kazda blizna, ktora ma zniknac powinna zostac "ostrzelana" Fraxelem do
          14 dni od momentu jej powstania, a pozniej w odstepach od dwoch tygodni do kilku
          tygodni tak dlugo, jak dlugo bedzie obserwowana poprawa-czyli jej znikanie.
          Blizna zmienia sie, "dojrzewa" do okolo roku od zabiegu (urazu), pozniej
          znaczaco sie juz nie zmieni. Ja mialam przeleczona blizne po parotidektomii
          fraxelem i jestem bardzo zadowolona, na policzku nie widac jej wcale, na szyi
          jest to kreseczka, ktora moge jeszcze zmniejszyc. To jak beda wygladaly Twoje
          blizny jest indywidualna sprawa i moj proces gojenia nie powie Ci wiele.

          Ja wiem co potrafi dr Surow (z Kaliningradu) i wiem co potrafi Sankowski (czy
          jego uczen). Mam wrazenie, ze u Sankowskiego zaplacisz drozej (bo sobie liczy) i
          zrobi Ci smas. Poprostu. Ja w zyciu nie wybralabym dzisiaj Polaka w tej kwestii,
          ale zasiegnij jeszcze opinii na www.beautywpolsce.pl, to jest forum osob, ktore
          sie operowalo. Mase informacji.
          Pozdrawiam i zycze zadowolenia z podjetej decyzji:)
          rabarbar, ktory jak juz sie naciagnie, to nie tak, zeby miec pepek na czole.. ;)
        • big.rabarbar8 rezim przed i po 26.01.09, 22:19
          zapytalas jeszcze o rezim pooperacyjny. Zacznijmy od przedoperacyjnego: zero
          palenia na przynajmniej 3 tygodnie przed operacja i przynajmniej dwa po (a
          najlepiej w ogole rzucic). Bo palenie po operacji zwieksza bardzo mozliwosc
          martwicy (niedotlenienie tkanek). Nalezy brac przez okolo dwa tygodnie przed
          zabiegiem srodki uszczelniajace zyly, najlepiej takie na recepte, bo sa
          silniejsze. Zabieg trzeba planowac najlepiej kilka dni po okresie, bo gra
          hormonalna sprzyja wtedy gojeniu i krwawienie bedzie mniejsze niz przed okresem
          (lub nie daj Boze- w trakcie). Po zabiegu nalezy wziac do konca zapisane
          antybiotyki (istnieje ryzyko infekcji), przez tydzien siedziec w domu (lub
          hotelu z kims do pomocy), bo po ogolnym znieczuleniu jest sie otepialym nawet
          kilka dni (mozna miec tez niewielkie problemy z pamiecia), nie wolno pochylac
          sie, nalezy przez tydzien nie korzystac z szybkich wind, nie latac samolotem, po
          SMASIE (i innych liftach z przerwaniem ciaglosci skory/tkanek w okolicy uszu i
          szyi) nie nalezy krecic glowa, a poruszac tlowiem (jesli chce sie spojrzec na
          cos po bokach), nalezy spac z uniesiona glowa, opuchlizna bedzie najgorsza w
          trzecim dniu po zabiegu. Nalezy miejsca zasinione smarowac auridermem (do
          kupienia w aptece) i nadal przyjmowac po zabiegu przez pare dni srodki
          uszczelniajace naczynia. Nie bawic sie opatrunkiem, nie zdejmowac go wczesniej.
          Po tygodniu mozna sie pokazac ludziom, glowe wolno umyc (bardzo delikatnie)
          jesli to konieczne, a bywa konieczne po liftach endoskopowych, bo wlosy zlepia
          sciekajaca krew, na trzeci dzien po zabiegu. Na siedzaco, najlepiej u jakiegos
          zaufanego fryzjera. Liftingi robione dobrze goja sie swietnie. Natychmiast po
          zabiegu (nawet jesli twarz jest opuchnieta i zasiniona) widac poprawe i to tez
          polepsza samopoczucie. Duze, otwarte SMASY generuja dlugie blizny, a skora jest
          odpreparowywana od miesni na duzej (stosunkowo) powierzchni. Takie lifty,
          zarezerwowane dla osob w podeszlym wieku (lub wczesniej nie dbajacych o siebie,
          z bardzo rozciagnieta skora i miesniami) goja sie najciezej. I naprawde
          przestrzegam przed nimi, bo ich powtarzanie za pare lat to juz ryzyko
          powazniejszych zaburzen czucia i uzyskania efektu maski. Inteligentne,
          endoskopowe lifty nie sa obciazone takim ryzykiem.

          Po zabiegu dobrze jest zadbac o skore-o tym pisalam w watku o szybkim efekecie
          odmladzajacym.
          To chyba wszystko.
          rabarbar
          • overforty Re: rezim przed i po 26.01.09, 22:47
            Jesteś kopalnią informacji, dziękuję.
            Nie będę cię męczyć pytaniami o smas i endoskopię, na razie nic mi
            to nie mówi, ale ściągnę sobie z netu.
            Jak rozumiem z tego, co napisałaś, SMAS, to oddzielenie skóry od
            mięśni i naciągnięcie jej, a endoskopię robi się jakiś inaczej.

            Ale o jedno chciałam Cię jeszcze spoytać. Jak jest mimiką po takim
            zabiegu? I jakie są odczucia, czy czuje się normalnie dotyk, zimno,
            ciepło i tak dalej, czy zostają jakieś miejsca czucia pozbawione?
      • 1ka Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 11.03.09, 10:55
        Witam Cię srdecznie,

        Próbuję się skontaktować z dr Mamedowem na adres maila podanego na
        jego stronie: info@doctorface.ru, ale nikt nie odpowiada. Nie mam
        innego adresu mailowego. Może dysponujesz jakimś innym kontaktem?
        Czy wiesz może jak można się do niego dostać na zabieg i ile to
        kosztuje?

        pozdrawiam Cię serdecznie
      • monaliza2001 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 22.02.18, 22:59
        Fajnie ze podzielilas sie tymi informacjami, nareszcie jakies konkrety. Ja juz dlugo szukam dobrego specjalisty od liftingu, znasz jakiegos dobrego chirurga w Anglii? Ja mam powazny problem bo oprocz obwislej skory mam asymetrie (pozostalosc po Bell's Palsy) i boje sie isc do byle kogo. Bardzo prosze o porade.
        • monaliza2001 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 23.02.18, 20:42
          Niestety ten cudotworczy chirurg Mamedow to oszust jak sie okazuje! Cytuje: 'Zbiegły chirurg plastyk Elchin Mamedov, który znajduje się na liście poszukiwawczej federalnej i listach Interpolu, został znaleziony przez korespondentów NTV. Lekarz, którego Wielka Brytania uważa za winnego wielu przestępstw, spokojnie kontynuuje praktykę w jednej z klinik w Baku." (Tlumaczenie przez google z rosyjskiego.) Podaje link od rosyjskiej tv www.ntv.ru/novosti/1219899
          Ja szukalam b.dlugo i szukam nadal robiac szczegolowy research, wiec dziewczyny uwazajcie!
    • big.rabarbar8 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 27.01.09, 10:21
      Endoskopowe lifty (szukaj pod endoscopic lift, midface lift) jak
      napisalam-przeprowadza sie poprzez naciecia w owlosionej skorze glowy (dwa
      naciecia nad czolem, dwa nad skroniami) dlugosci 2cm, w worku spojowkowym i w
      jamie ustnej. Poprzez te naciecia wprowadzana jest kamera i narzedzia
      chirurgiczne. Operator wczesniej zaznacza pozadane polozenie miesni i delikatnie
      podwiesza je w oznaczone wyzej miejsca, fiksujac szwami. Nie myl tego z
      endoskopowymi zabiegami z uzyciem endotine, jest to lapka wykonana z
      rozpuszczalnego materialu, ktora ma za zadanie podwiesic miesien. Moim
      zdaniem-gorszy estetycznie efekt. Wprawna reka chirurga potrafi wyczarowac
      lepsze rozwiazanie uzywajac skalpela i nici, anizeli przy uzyciu endotine.
      Miesnie nie sa odpreparowywane od skory przy endoskopii, poprostu "ciagna" ja w
      gore za soba. Skora nawet w podeszlym wieku umie sie swietnie dostosowac do
      nowej konstrukcji pod spodem. Ciecia sa minimalne, ryzyko infekcji mniejsze,
      efekt spektakularny, ale nikt nie zauwazy blizn. Jesli potrzeba usunac nadmiar
      skory w rejonie zuchwy-operator dodaje ciecie charakterystyczne dla s-liftu
      (tnie sama skore, nie miesnie pod spodem), delikatnie oddziela ja od miesni pod
      spodem i zeszywa, albo (w wypadku Mamedova) robi plastyke miesni szyi i
      podbrodka poprzez naciecie w podbrodku (malenkie).

      SMAS to pelen otwarty lifting, w ktorym ciecia biegna od granicy owlosionej
      skory glowy na skroniach, z przodu na granicy ucha, poprzez miejsce polaczenia
      platka ucha i policzka i w tyl, za ucho, dalej w owlosiona skore glowy. Operator
      odpreparowuje miesnie od skory, tnie rowniez i podwiesza miesnie twarzy oraz
      powiez. W tej technice nie ma mozliwosci podciagniecia srodkowej czesci twarzy,
      bo nie stosuje sie endoskopii. Skora i miesnie podciagane sa na boki i
      nieznacznie tylko w gore. Srodek twarzy (w tym worki i faldy nosowo-wargowe
      zostawiane sa bez korekcji. Krawedz gornej wargi opada jak opadal. Jak pisalam -
      takie liftingi to przeszlosc w chirurgii estetycznej, zarezerwowana dla naprawde
      ciezkich przypadkow, albo osob niezorientowanych. Tak sie operuje w Polsce,
      gdzie trzydziestolatka nie ma sznsy na lifting modelki, kaze sie czekac, az
      wszystko zwisnie, zeby hurtem podciagac. Uslyszalam kiedys od chirurga
      estetycznego taki text: "duzy chirurg, duze ciecie". I widzialam jak to sie robi
      na swiecie. Na zywych przykladach.

      Co do miejsc o ograniczonym czuciu, to po smasie wszystkie rejony odpreparowane
      sa nieczule. Czucie wraca rok i dluzej, u mlodszych osob czasami do pol roku,
      ale mlodym sie tego nie robi. Po endoskopii bywaja smieszne zaburzenia czucia-np
      dotykanie brwi laskocze gdzies w rejonie ciec na glowie. Niemniej to zjawisko
      przejsciowe, zwiazane z tym, ze poruszone zostaly (ale nie przeciete) nerwy.
      Nerwy maja to dos siebie, ze tak moga reagowac. Zimno czuje sie bardziej w
      postaci bolu, ale trwa to okolo 2-3 miesiecy po zabiegu. Mimika czola jest
      ograniczona do okolo pol roku jak po botoksie, ale nie zniesiona. Zaraz po
      zabiegu i kilka miesiecy pozniej czuje sie, ze obszary skorygowane sa
      podciagniete, co nie jest przykrym wrazeniem. Poprostu czuje sie je napiete,
      wyzej. Po endoskopii twarz wyglada na wypoczeta, odmlodzona, a nie naciagnieta.

      I slowo komentarza. Istnieja srodowiska czy miejsca na ziemi, gdzie preferuje
      sie tzw "fake look", czyli wyglad po operacji plastycznej. Bo jest to oznaka
      statusu itd. Czyli nie wstyd przesadzic, nawet miec widoczne blizny, kaczy dziob
      (po przesadnym powiekszaniu ust metoda Edyty Gorniak) i piersi-pilki, bo to jest
      sygnal, ze sie mialo zabieg. Ale jest jedna prawda o chirurgii-mozna miec wiele
      zabiegow, jednak nigdy nie ma powrotu do tego, co bylo. Chodzi o to, ze latwo
      stracic naturalnosc. I o to tak naprawde chodzi w nowoczesnej chirurgii
      estetycznej-mozna twarz sobie naciagnac maksymalnie, w kazdym kierunku. Ale
      naturalnosc traci sie raz i juz sie jej nie odzyskuje. Endoskopowe zabiegi
      oszczedzaja naturalnosc. Dlatego jestem ich zwolenniczka. I nawet jesli lekarz
      przesadzi z uniesieniem brwi (co sie zdarza, ale na wyrazne zadanie operowanej
      osoby, bo konsultacja obejmuje ustalenie ich nowego polozenia, nawet to, czy
      beda symetryczne, czy nie-zeby ew. utrzymac naturalnie nierowne brwi) to i tak
      po jakims czasie one sobie "zjada" w dol do bardziej normalnego polozenia. Duze,
      otwarte liftingi to duzo widocznej blizny i niewidocznej tkanki bliznowej pod
      spodem, ktora jest sztywniejsza i w ogole inna od normalnej tkanki podskornej.
      Stabilizuje twarz, to prawda, ale nie wyobrazam sobie ciac po 10 czy 15 latach
      ponownie tego obszaru. Stad wlasnie hollywoodzkie, dziwne, maskowate twarze.
      Twarz ma sie jedna na cale zycie. Jestem za wszystkim, co ja madrze odmladza i
      nadaje optymistyczny, wyluzowany, zdrowy wyglad. Ale do tego potrzeba dobrej
      reki i fajnych technologii. Polakom w tej kwestii daleko do idealu.
      rabarbar

      • lull-aby Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 28.01.09, 00:29
        do rabarbar!

        Masz dużą wiedzę na temat liftingów. Czy to zainteresowania
        zawodowe, czy może sama przeszłaś lifting?
        Sama od dłuższego czasu interesuję się tym tematem. Bardzo bym
        chciała poddać się takiej operacji, bo kto nie chciałby wyglądc
        młodziej, ale jak mądrze napisałaś, jeśli sie już na to zdecydujemy,
        to nie da się powrócić do stanu wyjściowego.
        I chociaz czas i grawitacja robia swoje z moją twarzą, to chyba
        ważniejsze jest zachowanie naturalnego wyglądu, nawet za cene
        zmarszczek.
        Dlatego troche mnie przeraził Twój opis cięć i szwów po operacji
        typu SMAS. A już z wielomiesięczną wizją braku czucia na twarzy, nie
        wiem, czy umiałabym sobie poradzić. Czy naprawde polscy lekarze są
        bardziej zacofani o tych zza wschodniej granicy? Dlaczego lekarze w
        Polanicy (w klinice cudów) nie maja w swojej ofercie najnowszych
        typów liftingu? nie zależy im? Chciałabym zrobic lifting, ale jak
        pomyśle, że za rok lub dwa wymyślą coś nowego, a ja będe żałowała
        swojej decyzji, to mi się odechciewa operacji. Konsultowałam się z
        kilkoma lekarzami. Robią w Polsce endoskopowy lifting czoła i
        lifting środkowej części twarzy. To nie jest to samo co w klinice
        Mamedowa? A jesli u tego Mamedowa coś nie wyjdzie, to jak tam za
        granicą dochodzić swoich praw? Nie wiesz ile kosztuje tam taki
        lifting i jak długo utrzymują się efekty?

        Jak rozmawiałam z lekarzami, to większość twierdziła, że tylko
        lifting, czyli klasyczne cięcie. JA mam 46 lat, nie jest jeszcze
        najgorzej. Teraz już nie wiem, czy czekać aż do Polski dotrą nowinki
        ze siata, czy dac się ciąć naszym "rzeźnikom"?

        Lull-aby
        • lull-aby Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 28.01.09, 00:58
          Rabarbar:)
          Po obejrzeniu zdjęć ze strony Mamedowa, zauważyłam, że ten typ
          liftingu, który robi dr Mamedow, podciąga tylko środkową część
          twarzy i czoło. Natomiast w ogóle nie załatwia sprawy opadniętych
          policzków i podbródka (co widać u trochę starszych pacjentek. A więc
          nasuwa się wniosek, że nawet zagraniczni chirurdzy są bezradni wobec
          opadniętej dolnej części twarzy i bez liftingu typu SMAS z typowymi
          cięciami i bliznami, chyba samym endoskopowym podciąganiem na takie
          defekty urody niewiele poradzą? Jak myślisz droga Rabarbar?
        • rhodeisland lull-aby i nie tylko 28.01.09, 06:26
          Przykro mi, ze uwazasz Polakow za zacofanych.
          Dziwi mnie radykalny zabieg w dosc mlodym wieku.
          Mam nadzieje, ze skora autorki postu jest w dobrym stanie, bo jesli
          jest zniszczona sloncem, to lifting jej nie odmlodzi.
          Cieszy mnie jednoczesnie, ze rozmawiamy na ten temat na forum, ze
          kobiety przyznaja sie do checi korzystania z zabiegow, ze nie chca
          sie poddac i starzec naturalnie. Moj watek o aktorkach, ktore tak
          sie starzeja wywolal tyle negatywnych emocji, ze nie spodziewalam
          sie watku jak ten.
          Zycze powodzenia i ostroznosci i najpierw sprobowania mniej
          radykalnych rozwiazan.
          Ciesze sie, ze temat mnie jeszcze nie dotyczy, ale za 10 lat kto
          wie. Dobrze, ze chirurgia plastyczna i dermatologia ida do przodu
          jak zadne inne dziedziny medycyny.
    • big.rabarbar8 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 28.01.09, 11:45
      Na stronie Mamedova (prosze popatrzec na galerie i opis technik) jak najbardziej
      znalezc mozna zdjecia osob, u ktorych zostaly podniesione policzki i owal
      twarzy, oraz szyja a nawet dekolt. Prosze poprostu przejrzec strone dokladnie.
      Jest konkretnie (na dzisiaj, bo co jakis czas dochodza nowe zdjecia) 84 kobiety,
      ktore przeszly lifting. W tym do rzadkosci naleza te bez poprawiania zarysu
      zuchwy, co spokojnie mozna przeczytac w opisie (jesli zna sie rosyjski) lub
      chociazby wywnioskowac ze zdjec profilu, gdzie widac ciecie pomiedzy policzkiem
      a platkiem ucha, a takze widac wyraznie podciagniety owal. Wiec nie jest prawda,
      ze Mamedov zajmuje sie tylko czolem i srodkowa czescia twarzy.

      Dlaczego Polacy nie maja w swojej ofercie bardziej zaawansowanych technik? Moge
      sie tylko domyslac. A dosmyslam sie, bo znam osobiscie 4 chirurgow plastycznych.
      I zeby nie krzywdzic ich splaszczaniem motywacji-chodzi o kilka rzeczy. Stosunek
      zyskow do nakladow (kazda nowa technika to koszt jej nabycia, szkolenia,
      materialow, narzedzi-Mamedov np, jak wielu pionierow, opracowal wlasna metodyke
      oraz narzedzia i nie slysze, zeby oglaszal nabor na szkolenia, z kolei taki
      Serdev robiac liftingi oparte o nici wlasnego pomyslu trzaska wiele szkolen, a
      mniej operuje), lenistwo (plus czas na zycie prywatne), niedorozwoj rynku-u nas
      nie ma jeszcze parcia spolecznego na lepsze techniki. Lifting kojarzy sie z
      bliznami na wierzchu i juz. Tak samo mozna zakladac implanty piersi przez pepek,
      nie pozostawiajac zadnych blizn, a Polki nadal kroja sie w faldzie pod biustem,
      gdzie blizna ma minimum 5cm. I juz. A czemu tak? Bo temu, tacy jestesmy. Azjaci
      np. nie toleruja zadnych defektow skory (skora ma byc jasna, zero pieprzykow i
      blizn), dlatego tam kroluje w ogole bezbliznowa chirurgia estetyczna, wlasnie
      oparta na implantacji specjalnych nici, prosze poszukac "j.j. mirracle lift" i
      zobaczyc jak to robia.

      W Polsce robi sie lifty endoskopowe czola i srodkowej czesci twarzy za pomoca
      endotine. I tylko to. Nawet jesli sie teraz lekarze wzieli do szkolen, to sie
      szkola dopiero. Ja wole byc setna pacjentka, a nie druga czy nawet dziesiata. Bo
      wierze, ze doswiadczenie uczy.

      I jeszcze jedno. Wszedzie na swiecie mozna np. miec zrobiony przeszczep wlosow
      metoda pojedynczych implantow (jest takie narzedzie do pobierania pojedynczego
      mieszka wlosowego z cebulka). Bez wycinania stripa na potylicy i dzielenia go
      potem na mniejsze kawalki. Bez zakladania szfow. Bez sladu, kiedy przeszczep sie
      przyjmie. Nawet w Czechach to maja. A w Polsce? A w Polsce wykrawa sie pasek
      skory i dzieli. Bo nadal sa chetni, ktorzy takie cos sobie zrobia. I zaplaca.
      Wiec po co sie uczyc? Po co kupowac nowe narzedzia? Jest powiedzenie, ze gorszy
      pieniadz wypiera lepszy. Moze to wlasnie dziala w Polsce.

      W Rosji jest wielgachny rynek na zabiegi urodowe. Nawet nie mamy pojecia jak
      wielki, bylam kilka dni w Kaliningradzie, widzialam klinike Brazylie, widzialam
      kolejki do zabiegow, widzialam rosyjska telewizje pelna poprawianych pieknosci.
      Widzialam drogie samochody, futra do ziemi, bizuterie itd. I takie kobiety stac
      na pojechanie np. do Stanow czy Brazylii, gdzie kwitnie nowoczesna chirurgia
      plastyczna. Rosyjscy "plastycy" to wiedza. I chce im sie nadarzyc, zeby zarobic.
      Krotka pilka.
      rabarbar
    • big.rabarbar8 odnerwienie 28.01.09, 12:15
      bez przesady. Nie ma co histeryzowac. Nawet pelen smas nie konczy sie
      denerwacja, a jedynie PRZEMIJAJACYMI ograniczeniami czucia w miejscu
      odpreparowanych tkanek. Czucie wraca do roku. Jesli oczywiscie lekarz nie
      uszkodzi nerwu, co jest mozliwym powiklaniem, ale zdarza sie rzadko, bo nikt nie
      chce konczyc z wyrokiem za uszkodzenie ciala.

      Kazdy lifting bedzie sie jakos czulo. Jako naciagniecie tkanek, jako odczucie
      braku czucia czy zaburzenia jak "przesuniecie" odczuwania dotyku (mowie tu o
      endoskopowym lifcie czola). To nie sa rzeczy nie do wytrzymania, zreszta bonusem
      jest odmlodzona twarz. I po to sie to robi, cos za cos. Liftingi nie sa
      procedurami leczacymi choroby, przywracajacymi zdrowie czy ratujacymi zycie. I
      nikt ich NIE MUSI SOBIE ROBIC. Dzisiejsza medycyna, choc ja wole to nazywac
      "urodowym rynkiem" bo w klasycznym rozumieniu nie jest moim zdaniem to medycyna,
      oferuje zabiegi i procedury polepszajace wyglad. Czasami sa to zabiegi mniej lub
      bardziej kontrowersyjne, zawsze obarczone ryzykiem niepowodzenie, efektow
      ubocznych, "niespelnienia pokladanych nadziei", ale lepsze to niz bezradnosc.

      Widzialam opis eksperymentalnej metody leczenia calkowitej utraty wlosow
      (alopecia totalis) na glowie przeszczepami wlosow z miejsc intymnych, czy u
      mezczyzn-z klatki piersiowej. Smieszne? Moze kogos to brzydzic czy smieszyc, ale
      sa ludzie, kobiety na przyklad, ktorzy po rekach calowaliby za taki zabieg. Co
      ciekawe-wlosy przeszczepiane na glowe zaczynaly rosnac jak te na glowie. Kolejna
      zagadka ludzkiego ciala..

      Mozna juz wiele. Sa lekarze, specjalisci, eksperymentatorzy oddani temu, co
      robia. Biora na siebie ryzyko podejmowania sie nowych rozwiazan, kombinuja,
      wymyslaja, odkrywaja nowe mozliwosci. Sa na to klienci. I swietnie. Wybor jest
      lepszy od bezsilnosci. Bo decyzja o tym, czy zostawic swoje cialo w spokoju i
      mierzyc sie w ten sposob z uplywem czasu, czy podjac jakis wysilek, zeby
      oszukiwac czas jest decyzja, a nie (czasem) rozpaczliwa bezsilnoscia.

      Znam ludzi swietnie sie starzejacych. Jeden z nich, mezczyzna bliski 80 lat ma
      skore naciagnieta na twarzy jak niespelna czterdziestolatek, brak zmarszczek,
      chodzi prosto i (tylko) wylysial. Ale juz jego zona... nosi objawy wszystkiego,
      co czas moze kobiecie uczynic. Jestem pewna, ze kazdy zna kogos, komu niczego by
      nie trzeba w sprawie urody i "przypadki ciezkie".
      Nie puszcze pawia na widok strasznie zniszczonej kobiety, starej itd, bo np.
      moja Babcia nigdy nic ze soba nie zrobila, a kochalam ja bardzo (przeciez wyglad
      nie ma tu nic do rzeczy). Ale majac dla siebie wybor - szukam, bo lubie
      wiedziec. Nie wszystko musze na sobie przetestowac, zeby miec pojecie o czym
      mowie. Mozna mi uwierzyc na slowo, ze jestem dociekliwa.
      rabarbar
      • overforty Re: odnerwienie 28.01.09, 13:32
        Ja też w wieku 44 lat uważalam, jak autorka postu powyżej, że
        jeszcze dobrze wyglądam. Te pięć lat dużo zmieniło. Nie spodziewam
        się, że będę wyglądać jak dwudziestolatka, nie przeszkadzają mi
        kurze łapki, czy kilka cienkich linii na czole. Przeszkadza
        mi "mięknący" owal twarzy.
        Pracuję przy dużych inwestycjach, często z młodszymi ludźmi, zresztą
        mężczyźni lepiej się starzeją. Ważne jest, poza kompetencjami,
        wrażenie, które robię. Nie chciałabym sprawiać wrażenia kobiety,
        która ma akurat dostatecznie dużo energii na chodzenie z wnukami do
        piaskownicy - wnuków nie spodziewam się wcześniej, niż za piętnaście
        lat. Zresztą w moim zawodzie co parę lat zmienia się pracę i w takim
        momencie pierwsze wrażenie ma znaczenie pierwszorzędne.
        I, last but not least, w pewnym momencie kobieta staje się dla
        mężczyzn niewidzialna, a ja, jako zdeklarowany singiel od zawsze,
        nie chciałabym być jeszcze przezroczysta.
        Nie widzę różnicy między prostowaniem i wybielaniem zębów, a
        podciagnięciem wiotczejącej skóry.

        Nie zdążyłam wczoraj napisać do rabarbar, ale dzisiaj może to
        zrobię, bo chciałabym prywatnie zapytać o kilka spraw.

      • lull-aby Re: odnerwienie 28.01.09, 14:25
        Zgadzam się z Tobą big.rabarbar! Też nie chciałbym być królikem
        doświadczalnym naszych specjalistów od poprawiania urody.
        Dlatego chyba nie mam wyjścia i musze poczekać, aż u nas nowoczesne
        metody staną się powszechne. Tylko, czy zanim to się stanie, moje
        defekty nie będą juz tak daleko posunięte, że będę nadawała sie
        tylko do pełnego liftingu?
        A odnośnie endotine liftingu, czy sądzisz, że nie przynosi
        oczekiwanych efektów? Znalazłam, że wykonuje go dr Bieńkowski, jako
        nowość!. Słyszałas coś na jego temat? Na swoich stronach każdy
        zachwala jak może swoje metody, ale co w przypadku, gdy wywalisz
        kasę, nacierpisz się, a efekt będzie żaden?
        • overforty Endotine 28.01.09, 15:11
          Jak rozumiem, to obejmuje środkową część twarzy, więc mogą ulec
          zmniejszeniu bruzdy przy nosie i ustach, ale nie owal twarzy?
          Zależy mi na obu efektach.
          • big.rabarbar8 na priva 28.01.09, 15:31
            Jesli mam cos doradzic, wole na priva.
            Co do endotine-to jest to rodzaj "lapki", zrobionej z pochodnej kwasu
            polimlekowego (robi sie z tego np. rozpuszczajace sie nici). Operator umieszcza
            ja pod skora na czole lub w policzkach i podwiesza tym instrumentem skore.
            I teraz tak. Dobrze zrobiony soof-lift (czyli przesuniecie ku gorze i lekko na
            boki) opadajacych poduszeczek tkanki tluszczowej, ktorej pod okiem mamy trzy
            obszary i kolejny ponizej, w przysrodkowej czesci twarzy) plus np kantoplastyka
            (czyli plastyka opadajacego z wiekiem miesnia podtrzymujacego zewnetrzny kacik
            oka (ktorej nikt w Polsce nie robi, ma sie rozumiec) daje efekt poprostu
            genialy. Endotine, zalozone przez ciecie w skorze glowy nad skroniami i
            umieszczone w poblizu faldu nosowo-wargowego splaszczy go. I tyle. Mnie nie
            podoba sie posiadanie "lapki" pod skora oraz niepewnosc co do tego w jakim
            czasie i czy calkowicie, bez pozostawienia "guli" pod skora taka "lapka" sie
            rozpusci. Jest to swietne rozwiazanie dla chirurga, ktory sie nie namajsterkuje
            zakladajac to. Zamiast z trzech dojsc spowrotem "wyrzezbic" srodkowa czesc twarzy.
            Ale ja to ja. Dr Lawrence Kirwan, swiatowej slawy chirurg plastyczny zwykl
            mawiac, ze jest drogi. A kto woli taniej, niech idzie gdzie indziej, bo koszt
            chirurga to nie koszt zabiegu, a czasu i reki operatora. Kazdy chirurg jakis
            lifting "machnie". Ale mistrzoskie efekty (czyli naturalne, upiekszone twarze)
            kosztuja, bo kosztuja szkolenia, narzedzia, techniki itd. Wiec jesli ktos woli
            endotine (bo nie ufa zagranicznym chirurgom, nie ma duzo pieniedzy, nie zna
            jezykow itd) to ok, niech sobie to zrobi.

            Endotine nie podniesie owalu, nie zredukuje workow, nie uniesie zewnetrznych
            kacikow oczu, nieznacznie moze wplynac na zewnetrzne kaciki ust, nie podniesie
            gornej wargi.

            Dobry lifting to tez przywrocenie wolumetrii, czyli mlodzienczych krzywizn.
            Wlasnie gra podskorna tkanka tluszczowa daje ten efekt, czasami robi sie tez
            transfer wlasnego tluszczu. Dlatego jestem za reka chirurga i endoskopia.
            Konkrety - na priva. Chetnie cos doradze, ale wole zobaczyc (chocby wykadrowany
            obszar) anizeli pisac w ciemno.
            rabarbar
            • iwi919 Re: na priva 17.11.20, 16:31
              Witaj
              Ogromne wrażenie zrobiła na mnie Twoja wiedza w zakresie chirurgii plastycznej :-) I dlatego też miałabym ogromną prośbę, oczywiście jeżeli zechciałabyś mi odpowiedzieć. Zamierzam poddać się operacji endoskopowego liftingu twarzy (środkowej części i czoła) i dowiedziałam się, że w opisywanej przez Ciebie klinice ten zabieg wykonywany jest najlepiej. W Polsce byłam już na konsultacji chirurga plastyka, ale usłyszałam, że taka moja uroda (że czoło i brwi zupełnie opadnięte i mocno zagłębione "doliny łez"), czoło mam wysokie i trzeba się z tym pogodzić i nie będzie mi przecież robił cięcia wzdłuż całego czoła, bo jak poznam mężczyznę i zapyta, to co mu wtedy odpowiem. Załamałam się :( W Klinice "Brazylia" natomiast nie mają z tym problemu, ale potrzebowałabym wszystkich niezbędnych informacji, czyli jak się skontaktować z kliniką (menadżerka), jak tam dojechać, ile trwa pobyt, cennika też nie mogę znaleźć ;-( wiem, że minęło już kilka lat od Twoich wypowiedzi na forum "Gazeta.pl", ale byłabym ogromnie wdzięczna za wszelkie informacje, może i ja będę jeszcze szczęśliwa. Mam 52 lata. Bardzo dziękuję!
              Pozdrawiam serdecznie
              Iwona, iwi919@wp.pl
    • big.rabarbar8 endotine 28.01.09, 15:45
      zeby mi nikt nie zarzucil, ze bredze, sprostuje. Napisalam "endotine podnosi
      skore" i jest to prawda. Ale te "grabie" czy "lapka" maja "zeby" zwrocone w
      strone twarzy, nie skory, wiec zaczepiaja sie o miesien i ciagnac go ciagna rysy
      twarzy w gore. Nie ciagna bezposrednio skory.
      rabarbar
      • lull-aby Re: endotine 28.01.09, 20:47
        do big.rabarbar!

        Miałabym również pytanie do Ciebie na priv, jesli oczywiście nie
        masz nic przeciwko temu.
        Ale jestem tu nowa i nie wiem, jak sie wysyła prywatne wiadomości:P
        Mogłabyś mnie oświecić i dac krótką instrukcję. Będę wdzięczna.
    • szarlotkowa80 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 18.12.18, 09:47
      Dzień dobry kobitki,
      Nie wiem, czy piszę w dobrym temacie, ale widzę że jesteście na czasie z takimi tematami, więc może któraś mi pomoże :) Mam problem z opadającym konturem twarzy co przy moich pulchnych policzkach daje efekt zmęczonej "smutnej" twarzy mimo że wiekowo jeszcze nie ma tragedii... Dodatkowo głębokie zmarszczki przy ustach też nie pomagają. I tu moje pytanie, jak się najlepiej za to zabrać? Cena nie gra roli (oczywiście w granicach rozsądku). Czy jest w ogóle szansa poradzić sobie z tym jakimiś delikatniejszymi metodami?
      Może któraś ma doświadczenia z ultradźwiękami albo laserem frakcyjnym kontra zabiegami operacyjnymi?
      Pozdrawiam
      • sympatiii Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 21.12.18, 09:21
        wiesz co to zależy od tego na czym Ci najbardziej zależy i czego potrzebuje twoja skóra... przez internet trudno powiedzieć i przydało by się spojrzenie doświadczonego kosmetologa. to też nie jest tak że bez operacji to są takie delikatne metody bo niektóre sprzęty są serio MOCNE :) one działają trochę inaczej np. teraz coraz bardziej popularniejszy ultraformer. on Ci nic nie naciągnie za to skóra jakby napnie się sama z siebie bo będziesz mieć więcej kolagenu więc mimika pozostanie na swoim miejscu po prostu jakby się było kilka lat młodszą. nie widać takiej nienaturalnej ingerencji wg mnie.
          • sympatiii Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 21.12.18, 14:28
            Nie ma problemu. O ile dobrze pamiętam to nie ma zbyt restrykcyjnych ograniczeń, ale na pewno nie nadaje się dla kobiet w ciąży i mam karmiących. poza tym to tylko poważne choroby (nowotwory) no i jakies stany zapalne i zmiany wirusowe czy bakteryjne na danej części ciała. nie wiem jak z trądzikiem dorosłych. na logikę lepiej by było najpierw podleczyć buzię :)
        • catlady79 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 07.01.19, 10:55
          Potwierdzam to co piszesz o ultraformerze którego jestem fanką odkąd mnie doktor z nim zapoznał ;p to się nazywa hifu czyli lifting bezinwazyjny i wg mnie to spoko alternatywa dla tego zwykłego. znaczy nie wiem jak u bardziej starszych pań dla babeczek koło 40 to rezultaty będą wystarczające. u mnie widać najbardziej wygładzenie buzi i podniesienie policzków które już zaczęły się osuwać trochę więc polecam
        • pajaczek1x Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 01.02.19, 09:15
          O, w tym temacie mogę dorzucić swoje 3 grosze :P
          Jeśli chodzi o policzki to jak najbardziej nada się hifu. Napięcie i uniesienie powinno być widoczne gołym okiem, chociaż dobrze by by było jakby ktoś Cię obejrzał i skonsultował. W trójmieście polecam specjalistów na Aniołkach, jeśli mieszkasz gdzieś w tych rejonach. Nie porównam Ci z metodami operacyjnymi, bo póki co nie miałam okazji skorzystać. Za to samo hifu robiłam kilka razy na różne części ciała i różnym sprzętem i z ultraformera byłam bardzo zadowolona. Z tym, że stwierdzenie, że to całkiem bezbolesny zabieg to trochę przegięcie. Czuć coś i to normalne, bo rozgrzewamy tkanki głęboko, ale efekt liftingujący jest świetny, można ładnie wyostrzyć rozmyte rysy twarzy.
      • mira56 Re: Lifting twarzy - prośba do moderatorek i bywa 27.01.19, 12:53
        Moim zdaniem najlepiej skonsultować się ze specjalistą, bo jednak my na forum tutaj nie mamy aż takiej wiedzy. Ja od siebie mogę polecić doktora Strzałkowskiego, przyjmuje w Warszawie. też miałam sporo wątpliwości i razem z doktorem zdecydowaliśmy, że najlepszy dla mnie będzie lifting z wykorzystaniem nici easylift, doktor jest wyspecjalizowany w tej metodzie, jako jedyny w Polsce się na tym zna. To fachowiec w swojej dziedzinie, ja doktorowi zaufałam i polecam też tobie się z nim skonsultować
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka