Czy skorzystac z rady dermatologa?

14.11.03, 16:37
Pytanie moze brzmi troche dziwnie ale ja naprawde mam watpliwosci.
No wiec tak. Bylam dzis u dermatologa (panstwowego). Poszlam z nastawieniem,
ze i tak nie dowiem sie nic nowego. Poprzednio jak bylam lekarz (inny)
zapisal mi skinoren, wiedzac ze mam atopowe zapalenie skory, wiec chyba
raczej silne srodki sa dla mnie niewskazane. Oczywiscie ten skinoren
podraznil mi skore, szczypal piekielnie i niepotrzebnie wydalam pieniadze.
Od pewnego czasu stan mojej skory zaczal sie poprawiac, poniewaz zaczelam
uzywac toniku antybakteryjnego i na noc smarowac sie kremem erisu do skory
tradzikowej z retinolem.
Pani dermatolog stwierdzila, ze mam odstawic to czego teraz uzywam i rano
smarowac sie davercinem, na to jakims kremem na dzien a wieczorem effaclarem
k.
Ja kiedys uzywalam effaclaru k i nie widzialam efektow. Wg pani dermatolog
nie widzialam efektow bo effaclar k nie podraznia ale efekty na pewno byly.
Teraz w sumie nie wiem co robic. Czy odstawic kosmetyki po ktorych stan mojej
cery sie poprawil i posluchac dermatologa?

A i jeszcze jedno. Jaki jest sklad tego davercinu? Natknelam sie przed chwila
na opinie ze podraznia on skore.
    • maga102 Re: Czy skorzystac z rady dermatologa? 14.11.03, 22:51
      Nie wiem w jakiej formaie dostałas ten Davercin czy w formie żelu czy roztworu,
      ale to własciwie wszytsko jedno jesli chodzi o skład. Ja mam przed sobą roztwór
      i juz Ci piszę: jest to roztwór 2,5 % erythromycinumcycio-11, 12-carbonicum i
      vehiculum. Wg. mnie jest to dość mocna i podraznajaca rzezc, sama dostałam to
      od lekarza na ropną wysypkę z zastrzerzeniem żeby samrowac tylko raz dziennie.
      Natomiast co do Twojego pytania o stasowanie się czy nie do rad dermatologa to
      hmmmm.... sama często spotykam sie z miernej jakości dermatologami i bardzo
      wybiórczo podchodzę do ich zaleceń dlatego wydaje mi sie, ze póki Ci służą
      obecne kosmetyki i stan skóry poprawia się to stosuj je dalej.
      Jesli cos będzie nie tak wtedy możesz je zmienić.
      I jeszcze co do effaclaru K to mnie również nie specjalnie pomógł, po prostu
      stosując go nie widziałam żadnej różnicy.
      maga
      • Gość: ja Re: Czy skorzystac z rady dermatologa? IP: 213.77.65.* 14.11.03, 22:58
        davercin jest do bani ja mialam w postaci plynu i strasznie wysuszal skore a
        do tego nic nie pomagalo
    • Gość: justy Re: Czy skorzystac z rady dermatologa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 23:22
      colleen_1 napisała:

      > A i jeszcze jedno. Jaki jest sklad tego davercinu? Natknelam sie przed chwila
      > na opinie ze podraznia on skore.


      erytromycyna (antybiotyk) rozpuszczona w akloholu :(
    • colleen_1 Re: Czy skorzystac z rady dermatologa? 17.11.03, 09:51
      Dziekuje za odpowiedzi.
      Tak myslalam, ze ten Davercin moze wysuszac, podrazniac itp. Poprzednio inny
      dermatolog zapisal mi skinoren twierdzac ze nie podraznia a moja skore podraznia
      i to bardzo. Poza tym babka twierdzila, ze Effaclar K ma dzialanie nawilzajace a
      moja skore zdecydowanie wysusza.
      Zapisala mi za to witamine e 400, ktora chyba powinna nawilzyc cere i mam zamiar
      ja kupic. Mam ja na tej samej recepcie co ten davercin dlatego chcialam sie
      upewnic czy rzeczywiscie powinnam zignorowac rade o davercinie.
Pełna wersja