Kiedy Macrolane jako wypełniacz do twarzy?

06.03.09, 15:15
W nawiązaniu do wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=92125530&v=2&s=0
postanowiłam założyć oddzielny, tylko na temat Macrolane?

Otóż ciekawa jestem, czy któraś z Was robiła sobie albo słyszała gabinecie,
który już zaczął jako wypełniacz to twarzy używać się Macrolane? Kwas
hialuronowy służący do wypełnień biustu.

Niestety też się wchłania (podobnie jak inne formy kwasu hialuronowego) i to
ponoć dużo szybciej, niż obiecuje producent (producent obiecuje, że połowa
znika dopiero po dwóch latach).

Ale ma tę zaletę, że jest dużo tańszy za 1ml od dotychczas stosowanych
wypełniaczy twarzy.
    • yolka Re: Kiedy Macrolane jako wypełniacz do twarzy? 06.03.09, 22:16
      wcale nie jest tanszy, to akurat wiem, ale problem pewnie w tym, ze
      do twarzy uzywa sie jednorazowa 2-3 ampulki, a macrolane jest pewnie
      w weikszych opakowaniach, wiec graja tu role kwestie sanitarno
      jakies tam zwiazane z pozniejszym przechowywaniem i ponownym uzyciem
      otwartego opakowania....to tak na zdrowy rozum, poza tym jakos ten
      kwas sie stabilizuje w zaleznosci do czego ma byc uzywany...
      • big.rabarbar8 Re: Kiedy Macrolane jako wypełniacz do twarzy? 07.03.09, 12:56
        Macrolane czy jakikolwiek inny wypelniacz na bazie kwasu hialuronowego wchlania
        sie szybciej u ludzi mlodszych i takich, ktorzy maja z natury szybszy
        metabolizm. Tak samo z przeszczepami wlasnej tkanki tluszczowej. I wiem to od
        lekarzy, m.in. dr Bromy. Ostatnio do lask wraca sculptra (poszukajcie sobie
        galerii zagranicznych) jako nie tyle wypelniacz, co katalizator reakcji
        tkankowych poprawiajacych wolumetrie, napiecie skory czy wygladzajacych
        zmarszczki. Kwas polimlekowy (sculptra) juz kiedys robil kariere, nieszczesliwie
        przerwana duza iloscia niepozadanych efektow w postaci pojawiania sie guzkow
        (koralikow) pod skora z gestego i twardego nowego kolagenu. Teraz zabiegi kwasem
        polimlekowym robione sa bardziej rozcienczonym preparatem, a nastepnie po nich
        zaleca sie serie masazy (w tym endermologie, nawet na twarzy). I dla mnie to
        jest rozwiazanie. Sam zabieg drozszy niz standardowe wypelnienie (ampulka na
        twarz to ok. 2000zl), do tego trzeba sie ostrzyknac minimum 2 razy. Ale skutki w
        postaci odmlodzonej, wyprofilowanej (naturalna wlasna tkanka) twarzy (czy ciala)
        pozostaja napewno 2 lata. Macrolane niestety nie. To, co widac w skanie
        ultrasonograficznym macrolane po 2 latach to sa resztki preparatu, a nie to, co
        bylo podane. Ale kazdy niech sobie robi co uwaza.
        rabarbar
Pełna wersja