nikoru
09.03.09, 16:35
Ja bardzo oszczędnie. Tylko tyle, żeby ledwie starczyło na rozsmarowanie.
Wczoraj wieczorem za dużo mi się wzięło i posmarowałam się naprawdę grubą
warstwą. Rano zobaczyłam w lustrze zupełnie odmienioną twarz, bardziej gładką,
bielszą, pory wydawały się mniej widoczne.
Czyżbym niechcący odkryła odpowiednią technikę kremowania twarzy? Czy ilość
nakładanego kremu ma rzeczywiście takie znaczenie?