niesubordynacja
22.04.09, 19:50
nazwalam to umownie tapeta, ale nie mam na mysli jakichs wielkich ilosci
podkladu na twarzy. Uzywam podkladu dosc lekkiego a i tak widze ze z czasem
widac go na twarzy coraz bardziej. Nie wiem czy to kwestia bardziej
rozszerzonych porow, czy po prostu skora juz nie ta, nie jest taka sprezysta i
gladka, nie wiem -jestem lekko po 30-tce- ale dzis stwierdzilam ze lepiej,
tzn.mlodziej moja cera juz teraz wyglada bez podkladu, jesli tylko nie jestem
jakos masakrycznie niewyspana. Faktura mojej skory nie jest idealna i wydaje
mi sie ze podklad podkresla nie-dos-ko-na-los-ci(coz za ladne slowo na takie
niefajne sprawy!)zamiast je ukrywac. Niestety...mam naczynkowa cere i
przebarwienia wiec zupelnie bez "tapety"nie da rady:// Musze miec
korektor(ktory, jak mi sie czasem wydaje,tez zbyt mocno widac).A sam korektor
bez niczego nie stapia sie z reszta twarzy.
No i teraz mam problem czego sprobowac oprocz korektora. Jakis puder, czy co,
bo wydaje mi sie ze puder tez bedzie widac na rozszerzonych
porach...grrr...nie wiem, nie wiem nic