Gość: mapsi
IP: 80.51.249.*
05.12.03, 13:48
Kochane forumowiczki !
Piszemy tutaj o kosmetykach bublach, na ktore wydajemy (wyrzucamy) masę kasy.
A mnie licho bierze ze w polskich sklepach kosmetycznych nic sie nie zmienia
pod wzgledem dostepnosci probek. Nie cierpie kupowac w ciemno kremow,
odzywek, szamponow itd. Z jakich wzgledow nie bede pisac zeby sie nie
powatarzac. W drogeriach zdobycie jakichs probek graniczy z cudem. Mam
wrazenie ze nimi zasilane sa rodziny ekspedientek. W tanszych drogeriach
nigdy nie udalo mi sie dostac jakichs probeczek nawet gdy robilam wieksze
zakupy :( W drozszych daja z laska, ale rzadko mozna dostac takie probki
jakie chcialoby sie wyprobowac. Tragedia :( I pomyslec ze na Zachodzie probki
to standart. Pozdrawiam :)) A moze jakis protest probkowy...:))