Dodaj do ulubionych

Gronkowiec skórny...

09.12.03, 21:19
Czy wie ktoś coś na ten temat? A może ktoś miał tę chorobę? Bo właśnie się
okazało, że przyczyną moich problemów z cerą jest właśnie gronkowiec skórny...
I moje pytanie: czy to jest ciężkie do wyleczenia? :(( Czy długo trzeba
czekać na efekty? Jakie antybiotyki są najskuteczniejsze? Ja własnie stosuję
zinnat, niby okazało się, że ten caly gronkowiec jest na to wrażliwy, ale...
no własnie...
szlag mnie trafia jak patrzę w lustro! ;(
Obserwuj wątek
          • Gość: youaresowonderful Re: Gronkowiec skórny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 22:31
            u mnie...objawy są takie: trądzik (ostry: ropne, piekące, czerwone krostki,
            niektóre to wręcz ranki :() który nie chce długo zejść, już od ok. miesiąca ;((
            także na plecach, które dotąd miałam idealnie gładkie. I to chyba wszystko.
            Dodam, że to jest okropne :( naprawdę nie mogę patrzeć w lustro :( Wewnątrz z
            tego co się orientuję większych spustoszen nie czyni (sama nazwa: skórny) ale
            na skórze...Ooo...moja skóra to teraz raj dla tego paskudztwa...;((

            Jak uda mi się te cholerrstwo wyleczyc, to się odezwę. Na razie nie mam żadnej
            nadziei, że mi do świąt zejdzie..:<
            • charade Re: Gronkowiec skórny... 10.12.03, 22:56
              Youarku, byłaś już u lekarza ? Nie dołuj sie niektórymi katastroficznymi
              wypowiedziami tutaj, ludzi z gronkowcem jest sporo, jakoś sobie radzą; poza tym
              każdy ma inne objawy i inaczej reaguje na leki. Lekarz dobierze Ci właściwą
              kurację. A gdzieś Ty to cholerstwo w ogóle złapała ? Wiadomo Ci, czy raczej
              nie ?
            • kaaasiorrek Re: Gronkowiec skórny... 10.12.03, 22:58
              nie jestem dermatologiem.
              niestety znam ten bol, bo sama często mam czyraki :/ [gronkowiec złocisty]
              również głownie na twarzy. lecz ostatnio również pod pachami.
              przede wszystkim zgłoś się do dermatologa i poproś o skierowanie a badanie
              (wymaz z gardła i z nosa) aby określić jaka bakteria powoduje wystepowanie
              tego paskudztwa. dzisiaj odebrałam wyniki takich badań i będę leczona
              antybiotykami (jutro się umówię na wizytę). powieważ trzeba podac antybiotyk
              konkretnie leczący daną bakterię. wcześniej chirurg zapisywał mi augumentin,
              jednakże pomagało na krótko (działa za ogólnie).

              pozdrawiam

    • madzia773 Re: Gronkowiec skórny... 11.12.03, 08:21
      Nie jestem dermatologiem ani lekarzem ale wiem cokolwiek o leczeniu
      trądziku.Jesli chodzi o podejrzenie gronkowca to jeśli mogę ci coś radzić to
      idź do dermatologa który zrobi ci wymaz skórny i sprawdzi jaka dokładnie
      bakteria cię zaatakowała.Musisz znaleźc labolatorium które to robi.Bądź w
      klinice dermtologicznej na koszykowej.Nie wiem jak jest ze skierowaniem.A zinat
      na pewno ci nie pomoze.Trądzik leczy się tetracykliną.Z moich doświdczeń
      wynika,że dobry jest krem Aknemycin i zawiesina Zineryt.Ale skonsultuj się z
      dermatologiem,naprawdę.
    • Gość: alex797 Re: Gronkowiec skórny... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 18:19
      U mnie też gronkowiec powodował trądzik, skupiło się to głównie na policzkach,
      miałam takie okropne krosty po których zostały blizny. Dermatolog zrobił mi
      wymaz z gardła i wydzieliny ropnej z krostki, potem po posiewie zapisał odp.
      antybiotyk, który brałam przez 2 miesiące, poprawa była zdecydowana, ale ciągle
      muszę dbać o skóre bo to wszystko może wrócić. Do tej pory używam do twarzy
      jednorazowych ręczników i myję w wodzie z dodatkiem azulenu. Pozdrawiam!!!!!
      Nie lekcewaz tego, bo blizy po tym zostaja okropne!!!
      • Gość: youaresowonderful Re: Gronkowiec skórny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:21
        Alex? A czy np po 2 tyg-1 mies widoczna była już zdecydowana poprawa? :) Jaki
        antybiotyk brałaś?
        Ja biorę zinnat bo zawiera cefuroksyn, na który moja bakteria ;) podobno jest
        wrażliwa. A gronkowca stwierdzono właśnie na podstawie posiewu :) i wyniki
        właśnie już były z niego kilka dni temu. Do dermatolożki wybieram się innej
        oczywiście, bo nie pozwolę się katować jakiejś pani dermatolog, która leczy
        aloesami, które sama rozprowadza mając z tego zysk :(((
        Dziękuję Wam kochane za ciepłe słowa...:****** Właściwie to z pewnością widzę
        jakąś poprawe, ale nie zdecydowaną, tzn te krostki nie są już takie bardzo
        czerwone, nabrzmiałe ale...są :( Nie stosuję kremow, porzuciłam kwasy...nie
        kryję, chociaż z bólem serca, ale stosuję się do wskazówek tej pani dermatolog.
        Oblewam się tymi wszystkimi lekami zaleconymi, każdey zawiera choć trochę
        antybiotyku jakiegoś z tego co wyczytałam. Staram się wierzyć w poprawę :)
        wiem, wygląd zewnętrzny nie jest w końcu najważniejszy, chociaż mi jest przykro
        z powodu tego gronkowca, bo starałam się od zawsze dbać o skórę, stosować
        odpowiednie kremy, używałam jednorazowych ręczników, nie mylam się mydłem ale
        delikatnymi żelami itd :(( A tu nagle ktoś wyskakuje z tekstem, że wygląda jak
        zmora :( Dzisiaj uczesałam się w warkocze, chyba z 10 znajomych osób pod rząd
        stwierdziło, że ładnie w nich wyglądam ;)
        Jak zauważę poprawę to od razu Wam doniosę :*
        • Gość: alex797 Re: Gronkowiec skórny... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 21:04
          Nie pamietam nazwy antybiotyku bo to było prawie 5 lat temu, poprawa była już
          po miesiącu, dodatkowy miesiąc dał jeszcze lepsze rezultaty. Cała kuracja
          trwała rok, chociaż uważam, że tylko pierwsze trzy miesiące były efektywną
          kuracją potem to już tylko wyciąganie pieniędzy przy każdej kolejnej wizycie.
          Po tych dwóch miesiącach i przez kolejne dziesięc dermatolog kazała mi się
          smarować różnymi maściami z antybiotykami, które nie dawały rezultatu a tylko
          niszczyły mi skórę.
        • Gość: alex797 Re: Gronkowiec skórny... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 10:35
          Znalazłam wynik posiewu , ja brałam augmentin ( amoksycylina + kwas
          klawulanowy ) przez 10 tygodni, potem przez trzy miesiące jakieś leki ( nazwy
          nie pamietam ) na podniesienie odporności organizmu. Twarz przez pierwszy okres
          smarowałam robionym w aptece płynem z antybiotykiem, co 4 tygodnie ten płyn był
          zmieniany na nowy o mniejszej zawartości antybiotyku. POtem używałam Retin -A,
          Skinoren i coś jeszcze, ale nie pamietam nazwy. Miałam też serię zabiegów
          złuszczających kwasami AHA ( u dermatologa ) efekt był zerowy. Teraz używam
          Glyco-A na noc a na dzień krem nawilżający z filtrem Iwostin.
          PozdrawiamM!!!
    • Gość: xxx Re: Gronkowiec skórny... IP: *.veranet.pl / 62.89.111.* 11.12.03, 18:28
      moge cie jedynie pocieszyc ze ja mialam wielkiego 'obcego' na czole
      spowodowanego rowniez przez te bakterie. patrzac w lustro uwierzylam w powrot
      legendarnych jednorozcow!
      ja bralam antybiotyki oraz bylam w szpitalu na nacinaniu tego 'czegos'. od tej
      pory mam niewilka blizne podobna jak po ospie. na szczescie byl to jednorazowy
      wybryk.

      radze odwiedzic dobrego lekarza

      pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka