jak sobie poradzic z wlosami????

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 23:35
Odkad pamietam nosze wlosy spiete w kucyk, bo to jedyny fryz, ktory mi
wychodzi. Ostatnio w przyplywie szalenstwa poszlam do fryzjerki, zeby mnie
obciela tak, ze nie da sie wlosow spiac. Bylo fajnie do pierwszego mycia,
kiedy fryzjerski kunszt obrocil sie w marna szope i do akcji wkroczyly
wsuwki, gumki no i jakos sie udal kucyk.
JAK UKLADAC WLOSY??? HELP! (wlosy: bardziej krotkie niz dlugie, raczej
proste, choc nie wiem, bo zawsze sa wygiete od gumki, calkiem mocne i raczej
nierzadkie)
S.O.S.
    • setorika Re: jak sobie poradzic z wlosami???? 13.12.03, 11:57
      1. dobra pianka lub inny preparat do układania Twojego gatunku włosów to
      podstawa. Najlepiej kup coś w salonie fryzjerskim, bo przez net trudno dobrać
      coś do Twoich włosów. Nie żałuj kasy, ale nie daj sobie wcisnąć najdroższego
      preparatu - to założenie salonów.
      2. wałki-rzepy o średnicy ok. 5 cm
      3. nanieś preparat na lekko zwilżone włosy, nakręc je na wałki, jeśli są tak
      krótkie, że nie dadzą się owinąć, to nieszkodzi, wańe, żeby je podnieść u
      nasady i podwinąć lekko końcówki
      4. susz pod niezbyt intensywnym strumieniem, ostatnią rundkę suszenia utrwal
      chłodnym strumieniem
      5. możesz przed rozwinięciem a po wysuszeniu lekko spryskać lakierem
      6. jak zdejmiesz wałki, to spróbuj roztrzepać włosy palcami albo rozczesać
      szczotką, a czasami nawet tego nie trzeba robić
      7. Następnym razem nie żałuj kasy i idź do porządnego fryzjera i jasno
      sprecyzuj mu swoje oczekiwania: ma Ci zrobić taką fryzurę, abyś mogła sobie z
      nią poradzić sama w domu!
      powodzenia
      • Gość: gryppa Re: jak sobie poradzic z wlosami???? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 12:36
        Dzieki serdeczne, ale jesli mozesz, to wytlumacz mi prosze znaczenie paru slow-
        kluczy....
        Z grubsza lapie o co chodzi :) ale jako zupelnie nieuswiadomiona w osprzecie
        fryzjerskim (uzywam szczotki jakiejs tam) po prostu nie wiem od czego zaczac:

        1. co to sa walki-rzepy? takie plastikowe z nakladka? naprawde nie wiem...
        2. jak sie juz pasmo nakreca na takie cus, to zakreca sie "pod spod" czy
        raczej "na gore"?
        3. rozumiem ze istnieja suszarki, gdzie mozna ustawic temperature powietrza? ja
        w sumie w ogole nie korzystam z suszarki, a w domu mamy jakas taka
        przedpotopowa, ktora co najwyzej zwegla wlosy.... Ile taka suszara z regulacja
        kosztuje? To naprawde ma znaczenie czy sie puszcza cieple czy gorace
        powietrze???? :>
        4. a powiedz, oplaca sie inwestowac w takie urzadzenie co to i suszy a
        jednoczesnie jest szczotka czy inna lokowka? Bo moze cos takiego by mnie
        wspomoglo? Na mysl o tym, ze w jednej rece mam trzymac ziejaca ogniem
        piekielnym suszarke, a w drugiej jadowita szczotke przechodza mnie ciarki...


        dzieki, dzieki, wdzeczna bede za uzupelnienie jesli mozesz... :)
        • setorika Re: jak sobie poradzic z wlosami???? 13.12.03, 14:38
          Gość portalu: gryppa napisał(a):

          > Dzieki serdeczne, ale jesli mozesz, to wytlumacz mi prosze znaczenie paru
          slow-
          > kluczy....
          > Z grubsza lapie o co chodzi :) ale jako zupelnie nieuswiadomiona w osprzecie
          > fryzjerskim (uzywam szczotki jakiejs tam) po prostu nie wiem od czego zaczac:
          >
          > 1. co to sa walki-rzepy? takie plastikowe z nakladka? naprawde nie wiem...
          PISZE DUŻYMI LITERAMI BO ŁATWIEJ SIĘ POŁAPAĆ, CHOLERA, ŻE TU NIE MA KOLORÓW
          BEZ NAKŁADKI, WŁOS PRZYCZEPIA SIĘ DO RZEPA
          > 2. jak sie juz pasmo nakreca na takie cus, to zakreca sie "pod spod" czy
          > raczej "na gore"?
          POD SPÓD ZDECYDOWANIE, CHYBA ZE CHCESZ EKSPERYMENTOWAĆ I NOSISZ JAKIEŚ
          ODJAZDOWE CIUCHY, ALE POD SPOD TO NATURALNA LINIA UKŁADANIA SIĘ WŁOSÓW, PODOBNO
          > 3. rozumiem ze istnieja suszarki, gdzie mozna ustawic temperature powietrza?
          ja
          >
          > w sumie w ogole nie korzystam z suszarki, a w domu mamy jakas taka
          > przedpotopowa, ktora co najwyzej zwegla wlosy.... Ile taka suszara z
          regulacja
          > kosztuje? To naprawde ma znaczenie czy sie puszcza cieple czy gorace
          > powietrze???? :>
          MA: JA MAM PROFESJONALNA SUSZARKĘ PHILIPSA, KILKA LAT TEMU KOSZTOWAŁA 150 ZŁ,
          MA 3 STRUMIENIE TEMPERATURY POWIETRZA I 3 STOPNIE INTENSYWNOŚCI. JEŚLI
          ZAMIERZASZ BAWIĆ SIĘ W UKŁADANIE, TO WARTO ZAINWESTOWAĆ W DOBRĄ SUSZARKĘ LUB
          POPROSIĆ MIKOŁAJA LUB RODZINKĘ ŻEBY CI SPREZENTOWALI, ALBO POSZUKAJ W
          PROMOCJACH W DUŻYCH SKLEPACH ZE SPRZĘTEM AGD, ZASADA JEST TAKA ŻE DOSUSZASZ
          WŁOSY CIEPŁYM POWIETRZEM, A UTRWALASZ FRYZURĘ CHŁODNYM, ALE NAJLEPIEJ
          PRZEKONASZ SIĘ KIEDY POEKSPERYMETNUJESZ SAMA, WSZYSTKO ZALEŻY OD JAKOŚCI WŁOSA
          I PAMIĘTAJ IM CIEPLEJSZE POWIETRZE, TYM DALEJ OD WŁOSÓW ABY ICH NIE PRZESUSZYĆ
          > 4. a powiedz, oplaca sie inwestowac w takie urzadzenie co to i suszy a
          > jednoczesnie jest szczotka czy inna lokowka? Bo moze cos takiego by mnie
          > wspomoglo? Na mysl o tym, ze w jednej rece mam trzymac ziejaca ogniem
          > piekielnym suszarke, a w drugiej jadowita szczotke przechodza mnie ciarki...

          NIE WARTO, NIE DOŚĆ ŻE MAŁO KRĘCI TO JESZCZE NIC NIE SUSZY. ZAUWAŻ, ŻE ŻADNA
          FRYZJERKA NIE UŻYWA TAKIEGO WYNALAZKU. a JEŚLI CHODZI O ZIEJĄCĄ OGNIEM SUSZARKĘ
          TO PATRZ PKT. 3. PODOBNO ŚWIETNIE SPRAWDZA SIĘ ELEKTRYCZNA SZCZOTKA
          PODKRĘCAJĄCA Z TV MAKETU, CHYBA Z TYDZIEŃ TEMU KTÓRAŚ DZIEWCZYNA CHWALIŁA NA
          FORUM. JA JAK UKŁADAŁAM WŁOSY WG OPISU POWYŻEJ TO KRĘCIŁAM NA TE WAŁKI, A POTEM
          PO JEDNYM PAŚMIE ODKRECAŁAM I JESZCZE POPRAWIAŁAM PORZADNĄ GRUBĄ SZCZOTKA Z
          WŁOSIA.
          mam nadzieję, że Ci się uda i znajdziesz sposób na swoje włosy, ja szukałam
          chyba ze 3 lata :)
          >
          >
          > dzieki, dzieki, wdzeczna bede za uzupelnienie jesli mozesz... :)
        • Gość: dor Re: jak sobie poradzic z wlosami???? IP: *.crowley.pl 13.12.03, 15:49
          gryppa ; ale sie usmialam ,czytam i czytam i mam przed oczami siebie, tez od
          dawna mialam wlosy w kucyk az obcielam a teraz sie bujam tak jak ty.bylam juz u
          3 fryzjerow i na dluzsza mete do kitu a zdolnosci do ukladania zero wiec cie
          bardzo dobrze rozumiem i pozdrawiam trzymam kciuki bo moze jak tobie wyjdzie to
          ja nie bede taka najgorsza i mi tez sie uda!!!
          • setorika Re: jak sobie poradzic z wlosami???? 13.12.03, 19:45
            dor i gryppa, jak Wam nie wyjdzie to pewnie zrobicie to co ja: we wrześniu
            poddałam się i ścięłam włosy 1 raz w żywocie na krótko!!! :)))) Podobno
            wyglądam i młodziej i lepiej, ale obawy miałam straszne, bo kudełki mam kręcone
            i bałam się, że zrobi mi się na głowie hełm ala tęsciowa na procesji w Boże
            Ciało. Zalety:
            1. nie używam grzebienia ani szczotki do układania
            2, kupuję tylko żel
            3. jak pada i wieje a ja nie mam kaptura lub parasolki to zero stresu bo jak
            zmoczę kosmyki to wygladają jeszcze lepiej
            4. używam tylko żelu, co nie rujnuje kieszeni
            5. za fryzjera płacę 3 razy mniej
            6. farbownaie kosztuje mnie 7 zeta - zużywam połowe opakowania farby
            7. lepiej się czuję
            8. wszyscy zauważyli że mam duże i ładne (ach ta nieskromność) oczy
            minusy:
            1. muszę się trochę mocniej malować ale czy to właściwie minus??
            2. w każdej czapce wygladam kretyńsko ale w końcu znalazłam lepsz model
            3. Spędzam więcej czasu na forum bo jak mam odsłoniętą twarz to dostałam hopla
            na punkcie dbałości
            ;)
            pozdrawiam Was moje męczennice
            • Gość: gryppa Re: jak sobie poradzic z wlosami???? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 22:06
              setorika, dzieki za odzew! pod choinke przyniose chyba sobie jakies urzadzenie
              do wlosow, a w najblizszym tygodniu skocze do fryzjera....
              z wizja wlosow 1,5cm to ja sie nosze od stu lat, ale zawsze jakos u fryzjera
              jest mi trudno wydusic z siebie rozporzadzenie "na chlopca" bo licze na to, ze
              a nuz dzis wlasnie uzyskam satysfakcjonujaca wersje srednio-krotka... ale jak
              bedzie- zobaczymy....

              dor! sciskam i lacze sie z Toba w Naszej niedoli!
Pełna wersja