savilala 14.06.09, 00:05 Czy może mi to zaszkodzić ? Dodam ze wyglądam na 20 wszyscy mowią ze młodziutko - mam takie skrajności albo używam kosmetyków dla dzieci albo dla dojrzalej skóry - po prostu takie "pośredniaki" mi nie pasują Co myślicie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
issey_miyake Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 14.06.09, 01:05 savilala napisała: > Czy może mi to zaszkodzić ? Dodam ze wyglądam na 20 wszyscy mowią ze > młodziutko - mam takie skrajności albo używam kosmetyków dla dzieci > albo dla dojrzalej skóry - po prostu takie "pośredniaki" mi nie > pasują Co myślicie ? Nic szczególnego nie można myśleć. Nie zaszkodzi Ci to. Tylko zastanawia mnie to co będzie jak będziesz miała 50 lat. Jakiego pośredniaka będziesz używała? Może za te 25 lat wejdą jakiejś nowej generacji mogące sprawić cuda, jakie dziś prawi chirurgia plastyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 14.06.09, 13:52 A jaki konkretnie ten krem dla 50-latki?przeciwzmarszczkowy? Czytałam gdzieś,że takie działanie to błąd,bo kremy dla starszej cery mają silniejsze składniki,które mogą szkodzić.Kosmetyki dla dzieci są za to za delikatne. Nie możesz po prostu używać kosmetyków dla swojego wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
elfia4 Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 14.06.09, 16:18 Hahaha, co za bzdury. Kremy dla dzieci nie są za delikatne dla dorosłej skóry, sama kilku dzieciecych kosmetyków używam, szczególnie do ciała. Skłąd mają podobny do kosmetyków dla dorosłych wrażliwców. Krem przeciwzmarszkowy też nie zaszkodzi młodszej skórze. Krem dostosowany do wieku to wymysł marketnigowców. Ma to ułatwić laikom poruszanie się w świecie kosmetyków. Krem dobiera się przede wszystkim do stanu i potrzeb skóry, a nie do metryczki. Liczy się skład kosmetyku, a nie napis od ilu lat należy go używać. Jaki to konkretnie krem przecizmarszkowy? Wiele kremów 40 czy 50+ ma poprostu gęstszą konsystencję, czasem więcej wygładzających silikonów, do tego kwas hialuronowy, witaminy czy retinol, te składniki można używać bez względu na wiek. Skóra i tak czerpie z kremu to czego potrzebuje i ani odrobiny więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 16.06.09, 18:41 > Krem dobiera się przede wszystkim do stanu i potrzeb skóry, a nie do metryczki A co jesli uzywam kosmetykow troche na wyrost, tzn dla starszej skory ale profilaktycznie? Skora jest w porzadku, moze ich nie potrzebuje no ale ja wole zapobiegac zmarszczkom niz je likwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 16.06.09, 19:54 No fear,nie zapobiegniesz;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 16.06.09, 19:59 Ja tego nie wymyśliłam,wyczytałam w jakimś czasopiśmie,gdzie się dermatolog wypowiadał. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 16.06.09, 20:11 elfia4 napisała: > Hahaha, co za bzdury. Kremy dla dzieci nie są za delikatne dla dorosłej skóry, Nie ma co hahać Odpowiedz Link Zgłoś
poczta_pantoflowa Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 27.06.09, 20:16 ODSTAW KREMY DLA STARSZEJ PANI- SKÓRA CI SIE PRZYZWYCZAI KUP TE ODPOWIEDNIA DLA SIEBIE PISZE NA OPAKOWANIU + MASECZKI BAWET SASZETKI A TE DLA STARSZYCH BABEK ODSTAW BO CO BĘDZIESZ STOSOWAC JAK BĘDZIESZ MIEĆ 50??// Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_pl Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 28.06.09, 11:53 Primo - nie krzycz. Secundo - nie ma czegoś takiego jak przyzwyczajanie się skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 28.06.09, 15:18 to chybajeszcze zalezy od tego JAKI krem. jezeli mowimy o kremach typu AA dojrzala skora, eris z folacyna ziaja czy ttym podobne to chyba nie ma ryzyka. nie wierze ze kremy za kilkajascie zlotych moga miec jakies solidne przeciwzmarszczkowe skladniki wiec pewnie spokojnie moze ich uzywac 20latka:) czysty retinol za 13zl to raczej malo prawdopodobne:) w ogole tajk pomyslalam ze ktos powinien sie wziac, jakis urzad kosumentow za normalizacje tych nazw kremow, opisow etc. bo fantazja producentow powinna miec ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
poczta_pantoflowa Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 28.06.09, 17:00 jest, jest może to też sprawa indywidualna ale jest - znam przykłady koło siebie Odpowiedz Link Zgłoś
afrodyta2307 Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 28.06.09, 10:39 kremy +50 są przeznaczone dla innego typu skóry, jak już bardzo chcesz to lepiej przy tak młodej skórze używaj kosmetyków dla dzieci lub próbuj mimo wszystko różnych kosmetyków, może akurat jakaś seria Ci przypasuje. Do kosmetyków dla cery dojrzałej skóra zbyt szybko się przyzwyczai. Serii kosmetyków jest przecież tak wiele, nie chce mi się wierzyć, że w końcu nie trafisz na taką, która Ci będzie odpowiadać. Ja się ostatnio przekonuję do ziaji, a też długo nie mogłam dobrać nic dla siebie. Poszukaj w drogeriach- duży wybór mają na przykład w Rossmanie albo w internetowej drogerii esentia.pl, popytaj kosmetyczek, może dermatologa Na pewno coś dla siebie dobierzesz i nie będą to kosmetyki Twojej mamy powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Używam kremu dla 50-latki a mam ....25! 28.06.09, 16:05 porównaj sobie sklad jednego i drugiego kremu, co widzisz.... te samą śpiewke +/- pare skladnikow? no właśnie..... heheehee btw, slyszlaam gdzies text, ze podobno wszystkie kosmetyki, ktore mają jako baze parafinum liquidum (petrolatum, i pare innych nazw tego skladnika) wogole sie nie wchlaniają, i to samo dotyczy zawartych w nich niby witaminach itd, po prostu nie mogą sie przebic przez to. a wrazenie wchlaniania, to po prostu odparowywanie wody z powierzchni skory....wierzyc, nie wierzyc..... Odpowiedz Link Zgłoś
gory_szalenstwa Nawilżanie skóry jest złożone. 28.06.09, 16:57 brak.slow napisała: > porównaj sobie sklad jednego i drugiego kremu, co widzisz.... te samą śpiewke > +/- pare skladnikow? no właśnie..... heheehee > btw, slyszlaam gdzies text, ze podobno wszystkie kosmetyki, ktore mają jako baz > e > parafinum liquidum (petrolatum, i pare innych nazw tego skladnika) wogole sie > nie wchlaniają, i to samo dotyczy zawartych w nich niby witaminach itd, po > prostu nie mogą sie przebic przez to. a wrazenie wchlaniania, to po prostu > odparowywanie wody z powierzchni skory....wierzyc, nie wierzyc..... Rzecz polega na tym, że nawilżanie skóry jest zjawiskiem złożonym i obejmuje wiele mechanizmów. Posiadamy różne stany wody w skórze. Zarówno tę ulegającą migracji, jak i nieulegającą. Zmarszczki powstają raczej w wyniku zmiany struktury białek skóry właściwej, a nie w następstwie zmniejszania się zawartości wody (u niemowlęcia zawartość wody wynosi 80%, u osoby starszej 60%). Woda w skórze właściwej stanowi rezerwę i przemieszcza się z głębi skóry na zewnątrz. Gdy znajdzie się na powierzchni, odparowuje. Jeśli skóra jest dobrze uwodniona nie jest szorstka, sucha. Jeśli nie jest dobrze uwodniona - stan jej staje się patologiczny. Poziom nawilżania skóry uwarunkowany jest równowagą między dyfuzją a wyparowaniem, wartością przepływu, jak i zdolnością zatrzymywania wody przez warstwę rogową. Wysuszenie skóry następuje wtedy, gdy nie ma równowagi między wyparowaniem a przepływem. Tak więc wzmożony przepływ wody chroni skórę przed wysuszaniem. Paraffinum solidum, Paraffinum liquidum to substancje hydrofobowe błonotwórcze. Zmniejszają odparowywanie wody przez efekt okluzyjny. Produkty te mają więc raczej charakter przeciwodwadniający. Są zawarte w emulsjach W/O lub w produktach prawie bezwodnych. W dużej ilości wykazują działanie ochronne. Zwiększają nieprzepuszczalność warstwy rogowej. Do tej grupy zaliczamy: węglowodory, woski, alkohole tłuszczowe, płynne i syntetyczne estry kwasów tłuszczowych, silikony. Najważniejsze w kosmetykach jest podłoże. Zarówno te lipofilowe jak i hydrofilowe, czy wnikające w głąb skóry. Skuteczność działania preparatów nawilżających zależy od składu i zawartości substancji nawilżających, a czas działania może wynosić od kilku do kilkunastu godzin działania. Odpowiedz Link Zgłoś