Obsunęła mnie panna młoda...

15.06.09, 12:45
Tak sobie piszę. Celem wyżalenia.
Obsunęła mnie panna młoda, mam być świadkiem na jej, już tuż-tuż, ślubie.
Poszło o to, że NIE WYBIERAM się do kosmetyczki na makijaż i fryzjerki na
koafiurę. Zdaniem przyszłej mężatki, ja mam OBOWIĄZEK pójścia do ww. I to do
tej, do której ona idzie.

Zapewniam, nie jestem kosmetyczną lebiegą, mejkap i fryz umiem sama sobie
zrobić (i to taki jaki chcę, a nie jak to widzi "stylista fryzur" z bożej
łaski). Nie wiedzę sensu w wyrzucaniu w błoto ze 300 zł, tylko po to, żeby mi
ktoś mnie upacykował (najczęściej z tragicznym skutkiem- sądząc po wyglądzie
znajomych mi kobiet na kilku weseliskach). Tapetę zrobię przecież sobie
dyskretną i delikatną (jak zresztą zawsze na tego typu okazje), nie jakieś
remizowo-dyskotekowe klimaty.
No i tak się kłócimy.
Skończy się na tym, że powiem, że byłam,a zrobię sama ;-)
    • kasiaba1 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 12:50
      Posyp się brokatem bez umiaru i nikt nie pozna że nie byłaś ;)
      Acha, no i brąz ciała i twarzy obowiązkowy!
      Najlepszej przyjaciółki nie mogłam poznać na jej ślubie, dobrze że razem
      wybierałyśmy sukienkę...
      A serio- jeśli te zabiegi miałyby Ci sprawić przyjemność to tak, ale na siłę??
    • mechantloup Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 13:01
      Nie, nie sprawią :/ Nigdy nie sprawiały.
      Sama się zdziwiłam, no panna młoda, przeciwniczka tipsów, tlenionego blondu i
      solarium, wybiera się właśnie na tipsy, i solarium...
      To ja już nie wiem, co mam ze sobą zrobić, co by do niej pasować kolorystycznie ;-)
    • kasiaba1 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 13:15
      Na weselu ma być "ładnie", a nawet wyjątkowo ładnie.
      Stąd przesadzone, okropne fryzury, przybrązowione na murzynkę twarze i inne
      brokaty. Okraszone pianą koronek.
      A ja np. mam bardzo jasną, porcelanową cerę, każda kosmetyczka mnie mazia
      brązami, ja nie lubię, ja protestuję, widzę w lustrze obcą twarz i wcale mi się
      ona nie podoba :(
      Sęk w tym czy masz odwagę wyglądać "inaczej"? To już sama sobie odpowiedz.
      • dixi Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 13:49
        taa... w sobotę strzygłam się u fryzjera, gdyby nie to ze jestem
        stala klientka dyspozycjna wylacznie w soboty, w ogole nie mialabym
        szans na strzyzenie, bo mają oblęzenie przedweselne i wyłacznie
        układają koafiury; troche czekalam (oczywiscie poslizg bo koafiury
        pracochlonne), wiec mialam okazje popatrzec jak to sie robi -
        rzezbienie to w tym przypadku dobre okreslenie, rzezby powstawaly z
        masy zlozonej z wlosow klientki oraz preparatow do ukladania, z
        przewaga drugiego skladnika. Efekt koncowy, czyli rzezby -
        niesamowite i dla mnie troche straszne, w kazdym razie wlosow tych
        glownie mlodych dziewczyn nie przypominajace, ale co kto lubi...
        ale co najciekawsze - jedna wlascicelka takiej rzezby podeszla do
        swojej kolezanki siedzoacej obok mnie i mowi "okropienstwo mam na
        glowie, pod kran pojde w domu od razu i normalnie sie uczesze" :)
        mam nadzieje ze sie doprowadzila do normalnosci, bo bardzo ladna
        dziewczyna a fryzura zrobila z niej matrone;

        • nocarka Re: Obsunęła mnie panna młoda... 04.07.09, 17:28
          moja siostra cioteczna jest na stażu fryzjerskim. Jak się dowiedziałą, że
          zaczynamy planować ślub, to zaczęłą się ekscytować, że ona już ma dla mnie fryz,
          już mnie w tym widzi, TAKIE DWIE TRESECZKI TYLKO SIE TU I TU UPNIE I...
          Jakie treseczki, zapytałam, ja chcę jak najbardziej naturalnie, prosto, kobieco,
          ale tak, zebym się nie przejmowała odpadaniem ton lakieru i wsuwek... Była
          zszokowana jak moge nie chcieć sztucznych włosów...
    • nuova Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 13:37
      Nie widzę sensu zmyślania, ze byłas - skoro nie wybierasz sie do kosmetyczki czy
      fryzjerki, to tak zrób i ew. zapytana odpowiedz, że nie byłaś. To Twoja decyzja,
      pieniążki i buzia ;)
      A jak się młodej nie podoba Twój wybór, to niech szuka takiej, co spełni jej
      wymagania i pojdzie się umalować i uczesać za 300zl :))
    • paulinaa Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 13:55
      i co w związku z tym?
      • princessofbabylon Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 14:02

        No nic :) Tak się koleżanak żali. Ma rację. Pannie młodej się
        blichtr weselny na mózg rzucił.
        • princessofbabylon Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 14:07

          Tak mi się jeszcze nasuwa jak to czytam. Przypominają mi się te
          śmieszne programy, które oglądałam czasem na MTV (jak żem była
          jeszcze w posiadaniu tegoż), My sweet sixteen czy coś w ten deseń.
          Zblazowane amerykańskie nastolatki wyprawiały urodziny z taką pompą
          jakby nie wiadomo kim były. Musiało być obowiązkowo auto w
          prezencie, sukienka najdroższa w mieście, najlpesza sala, jakaś
          gwiazda i tego typu duperele. A jak coś nie było po ich myśli to w
          kąt i w ryk;p Koleżanki też miały być ubrane po dyktando
          solenizantek, bo jak nie to prawie je pozabijała. Głupie to było
          takie, ale napatrzeć się nie mogłam na ten debilizm...
          • black_magic_women Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 14:23
            1.przyjaciólka chciała żeby fryzjerka spięła jej pasma z twarzy do tyłu Cos jak tu ,tylko włosy krótsze i ładnie pofalowane
            Do tego z tyłu doczepiony welon.
            scrapetv.com/News/News%20Pages/Entertainment/images-2/keira-knightley-wallpapers.jpg
            Cały zakład fryzjerski nakrzyczał na nią,że będzie wyglądać jak dziecko do komunii,nie 27 letnia panna młoda.Zrobili jej kok chełmofon.
            2.Na mejkap zapisałam ją sama.Bała się,żę mimo wprawy,jej malowidło nie wytrwa do rana.Pomyślałam ,że w Erisie wiedzą co robią...

            Efekt-dziewczyna wyglądała pięknie,ale 10 lat starzej...
            Swoją drogą zastanawiam się jak to się dzieje,że te wygadane i gustowne dziewczyny,dają się tak obracać fryzjerkom i kosmetyczkom!Możę oni je tam jakoś odurzają;)
            • zdanka1 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 15:06
              >Swoją drogą zastanawiam się jak to się dzieje,że te wygadane i
              gustowne dziewcz
              > yny,dają się tak obracać fryzjerkom i kosmetyczkom!

              Myslę z e kobiety nie maja odwagi huknąć na osobe, która je tak
              obrabia . I dotyczy to kazdego wieku - zyczyłabym wielu kobietom w
              tym wieku, takiego wygladu jak ma moja matka - kiedy wróciła z 5 lat
              temu od fryzjera przyniosła na głowie jakiś fryz a'la tesciow Zenka
              z Pie...ika Górnego na imieninach - pierwsze co zrobiła to od razu
              zmywała z siebie to coś i docinała fragmentami. Takze , chyba
              generalnie kobiety płaca za oszpelacnie i dltatego ja z zasady nie
              chodze do fryzjera:)))
              • nocarka Re: Obsunęła mnie panna młoda... 04.07.09, 17:31
                Jak już specyjalystka zacznie, to ja się boję ją ochrzanić czasem, żeby mi
                specjalnie "przypadkiem" czegoś nie skaszaniła...
    • croyance Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 15:16
      Daj se na luz, ja u kosmetyczki nie bylam nawet przed wlasnym slubem.
    • daslicht Czy można... 15.06.09, 15:20
      ...wypożyczyć od wizażystki kosmetyki? Nie zamierzam w najbliższym
      czasie brać slubu, ale jestem ciekawa :) Ze mnie wszystko spływa,
      więc byłoby fajnie pomalowac się np. Kryolanem, ale jest on drogi, a
      wizażystka zrobi mi masakrę z twarzy (niestety sprawdzone).
      Zastanawia mnie, czy da radę wypożyczyć malowidła i zrobić makijaż
      samodzielnie?
    • enith Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 16:17
      Ha, a tu w USA to panna młoda finansuje stroje, makijaż i fryzurę swoim druhnom.
      Jeśli pańci tak zależy na tym, byś miała makijaż i włosy robione w tym samym
      salonie, co ona - niech buli. W innym przypadku niech ci dupy nie zawraca,
      zwłaszcza, że, jak piszesz, potrafisz się samodzielnie i ufryzować, i umalować.
      A chełmofonom, tipsom i trzaskaniu się na heban na wesele mówimy stanowcze "NIE!".
    • keepersmaid Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 16:50
      Psst - helm i helmofon przez H.

      A poza tym, to popieram "swiadkowa" - zwlaszcza jezeli panna mloda
      wymaga, a nie zaprasza do salonu i za to nie placi amerykanskim
      zwyczajem.

      Do slubu (co prawda tylko cywilnego) czesalam i malowalam sie sama w
      domu - wytrzymalo od poludnia do polnocy, czyli od wyjscia do urzedu
      do konca kolacji w knajpie.
      • enith Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 17:05
        > Psst - helm i helmofon przez H.

        Oyy.... oczywiście ;) Biję się w pierś (ała, to boli!). Inna opcja to taka, że hełmofon robiony jest w zakładzie fryzjerskim w Chełmie. Wtedy to będzie CHełmofon ;)
      • black_magic_women Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 18:02
        keepersmaid napisała:

        > Psst - helm i helmofon przez H.
        >
        >
        >
        > mea culpa:(
    • jane-bond007 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 17:42
      na Twoim miejscu nie poszlabym
      1. nie stac mnie - wole obciac wlosy i poddac je np nawilzaniu ito
      zabiegom w salonie niz wydawac tyle na watpliwej urody kok
      2. szkoda mi wlosow i paznokci na takie maskarady
      3. nie chce wygladac jak straszydlo i zgubic sie w tlumie straszydel
    • sabriel Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 19:03
      Obowiązki absolutnie nie masz, a skoro ona uważa,że jest inaczej to ma obowiązek
      za to zapłacić :)))
      • zawszezabulinka Re: Obsunęła mnie panna młoda... 15.06.09, 19:17
        dokladnie. powiedz zeby ci dala pieniadze bo nie konieczcie cie stac albo ze
        chcesz wydac tyle pieniedzy. a wszystko co na slub-wesele kosztuje wiecej
        • minniemouse Re: Obsunęła mnie panna młoda... 16.06.09, 01:03
          ""Ha, a tu w USA to panna młoda finansuje stroje, makijaż i
          fryzurę swoim druhnom."""


          alez co ty za bzdury opowiadasz. moze jak jest bardzo bogata to tak,
          ale normalnie to wcale nie.
          wiem bo z forumow mam wiele kolezanek dla ktorych bycie druhna to
          jest dopust bozy wlasnie ze wzgledu na koszty - suknie musisz kupic
          czasem taka jaka panna mloda wybrala bo druhny musza wygladac tak
          samo, fryzjer, makeup, buty, dodatki, prezent - wszystko ty.
          za wlasna kase.

          Minnie
          • enith Re: Obsunęła mnie panna młoda... 16.06.09, 06:52
            > alez co ty za bzdury opowiadasz. moze jak jest bardzo bogata to tak,
            > ale normalnie to wcale nie.

            Nie byłam jeszcze tu w USA na weselu, na którym, jeśli były druhny, ich stroje, makijaż i fryzury nie były opłacane przez pannę młodą. I nie mówię tu o osobach bardzo bogatych, a z klasy średniej. Suknię dla druhny kupić można od 40 USD, upusty przy zamawianiu większych ilości, to samo z makijażem, włosami. Nikt tu w USA, jeśli ma choć trochę klasy i zna panujące zwyczaje, nie będzie narażał gości na koszta typu jednolite suknie, kotyliony itd. jeśli za to nie zapłaci. Już prędzej zrezygnuje z obecności druhen, by obniżyć koszty imprezy. Twoje koleżanki widać źle trafiły. Jeśli to dla nich taki "dopust boży", nie mają obowiązku zgadzać się na bycie druhną, ani tym bardziej uczestniczyć w weselu, jeśli wiąże się to z za dużymi kosztami. W przypadku autorki wątku to panna młoda, jeśli ma kaprys, by świadkowa skorzystała z drogiego zakładu fryzjerskiego czy makijażystki, powinna za tę przyjemność zapłacić. W innym razie niech się nie ośmiesza.
            • ohayou82 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 16.06.09, 09:00
              Zrób wszystko sama a jej powiedz ze byłaś;)
              • minniemouse Re: Obsunęła mnie panna młoda... 16.06.09, 11:07
                ""Suknię dla druhny kupić można od 40 USD""

                za 40$ to sa tanie szmaty. jaka cena taka jakosc.
                aby jakos wygladac to trzeba liczyc sie z wydatkiem minimum 150$
                za sukienke.

                Minnie
                • zettrzy Re: Obsunęła mnie panna młoda... 07.07.09, 22:15
                  > za 40$ to sa tanie szmaty. jaka cena taka jakosc.
                  > aby jakos wygladac to trzeba liczyc sie z wydatkiem minimum 150$

                  za $150 mozna dostac wylacznie szmate, ktora po miesiacu wyladuje na
                  przecenie za $40 :P
                  przyzwoita wyjsciowa sukienka w Stanach kosztuje jakies dwa badyle,
                  lub wyzej
            • zettrzy Re: Obsunęła mnie panna młoda... 07.07.09, 22:12
              > > alez co ty za bzdury opowiadasz. moze jak jest bardzo bogata to
              tak,
              > > ale normalnie to wcale nie.
              >
              > Nie byłam jeszcze tu w USA na weselu,

              odpowiadasz ekspertce od wszystkiego na bazie forum - ona zawsze
              wszystko najlepiej wie, o ile przedtem wyczyta cos na ten temat w
              internecie ;)
              to fakt ze w Stanach panna mloda pokrywa takie wlasnie koszty, i
              dlatego wesela stanowia caly "przemysl"; ale zeby o tym wiedziec
              trzeba z takimi weselami miec kontakt namacalny a nie z MTV
    • thank_you Re: Obsunęła mnie panna młoda... 17.06.09, 02:47
      Rozumiem Cię doskonale. Ostatnio moja przyjaciółka brała ślub i pomyślałam sobie, że wyprostuję włosy i zwiążę je w kucyk. Jako że nie mam prostownicy poprosiłam ją o umówienie mnie do fryzjera. Tak też się stało. Wsiadłam w samochód, 2 godziny jazdy i jestem w rodzinnym mieście, punktualnie o 12. Sukienka, garnitur itp. wiszą w samochodzie, bo nawet nie miałam czasu zajśc do domu. I co się dzieje? Panie mają mały obsuw. Więc ja siedzę grzecznie i zabawiam przyszłą pannę młodą. O 13.30 siadam na fotel. Widzę, że prostowanie się przedłuża, więc pytam panią, która wykonuje makijaż, czy mogłaby również mnie umalowac. Ta się zgadza. Prostowanie się skończyło, proszę o zrobienie kucyka...a fryzjerki...szok. Jak to? Tylko kucyk? Na WESELE tylko kucyk? Przecież musi byc kok, wielki, usmarowany brokatem itp. Ja mówię, że serio, tylko kucyk. Zamknęłam oczy i tak sobie siedzę...w pewnym momencie je otwieram... i co widzę? Chłopaka! Zrobiły mi fryzurę - krótko z przodu, długo z tyłu i tylko wąsów na przedzie brak! Każę im to rozczesac i zrobic coś normalnego. Zrobiły. Wedle ich mniemania. Jako że do ślubu zostało niewiele czasu, nie chciałam się z nimi bic i szarpac, wstałam z fotela i idę do "wizażystki". Ta nawet nie przemyła mi twarzy tonikiem, tylko od razu leci z fluidem na twarz. Zwróciłam jej na to uwagę, poprosiłam również o bazę i zaczęła mnie malowac. Dałam jej swoje kosmetyki. Jak spojrzałam w lustro, to miałam ochotę ryczec. O ile twarz wymodelowała przepięknie, to oczy umalowała zdecydowanie za mocno.
      Zostawiłam kasę w recepcji, wybiegłam do samochodu, pęd do domu, włosy w kucyk, msza zaczęła się 20 minut wcześniej, a ja nawet nie byłam pod prysznicem. Zdążyłam tylko na składanie życzeń.

      A najlepszy tekst "fryzjerki-stylistki".
      "F-S" -Czy Pani będzie nakładała makijaż na te wesele?
      Ja - Tak
      "F-S" - To dobrze, tutaj jest wyjątkowo potrzebny. :D
      • anmaja76 Re: Obsunęła mnie panna młoda... 17.06.09, 11:35
        O ile caly slub i wesele - swoje - pamietam milo to wizyta w fryzjera to byl
        horror. POszlam zeby tylko spiac boki, zeby bylo naturalnie tak jak na
        zamieszczonym wyzej zdjeciu. Poslizg 40 min - mam grube wlosy a fryzjerka
        zaczela mi je zakrecac na walki co zrobiloby ze mnei pudla. Nie zgodzilam
        powiedizalam ze ma byc prosto. No to wziela spinki i po 10 min prob stwierdzila
        ze moje wlosy sa za grube i ona nic nie wyczaruje. Wiec wyszlam wsciekla az sie
        poplakalam ze zlosci bo do slubu zostalo 1,5 godziny. Uczesala mnie kolezanka,
        ona tez zrobila makijaz. Zdarzylam tylko wskoczyc w sukienke i juz trzeba bylo
        pedzic na zdecia. Nawet 5 min nie mialam by przejrzec sie w lustrze. Koszmar.
    • parowkowa Re: Obsunęła mnie panna młoda... 18.06.09, 00:20
      Dziwisz sie? To dzien jej slubu (oby jedynego w zyciu), wydaje na ta impre sporo kasy, chce zeby bylo idealnie a ty zalujesz nawet na glupiego fryzjera. W dzinsach moze odrazu przyjdz i w kitce, bedzie taniej. Nie zdziw sie jak powie ze jednak woli zeby ktos inny byl jej druhna.
      • enith Re: Obsunęła mnie panna młoda... 18.06.09, 04:06
        Parowkowa, nie ośmieszaj się. Gdzie dziewczyna napisała, że ma zamiar przyjść nieumalowana czy nieuczesana, co? Umie się samodzielnie uczesać i zrobić makijaż, czemu ma więc bulić za tę przyjemność kilka stów, nie wiedząc jaki będzie tego efekt (vide wszechobecne na polskich weselach hełmofony i makijaże jak u ruskich kur.ew)? Ma się godzić na to, żeby ją ohydnie umalowano i uczesano, bo przyjaciółka wykosztowała się na imprezę? Słowo daję, świat staje na głowie: gościom rozkazuje się, jak mają się ubrać, umalować i uczestać. Ktoś tu ma nieźle namieszane w głowie.
        • parowkowa Re: Obsunęła mnie panna młoda... 18.06.09, 09:56
          Sama sie nie osmieszaj, gdyby umiala sie uczesac i umalowac to panna mloda nie naciskala by na fryzjerke i makijazystke :) widac ostro przecenia swoje umiejetnosci. Albo lubuje sie wlasnie w ruskich makiajzach a'la sprzedawczynie w perfumeriach.

          Pozatym, co to ma byc? wiejskie weselicho gdzie beda wymalowane jak ruskie ludziska czy wesele normalnych ludzi?
          • mechantloup Re: Obsunęła mnie panna młoda... 22.06.09, 15:57
            Hola, hola! Gdzie niby napisałam, że się lubuje w "ruskich" makijażach? Zdaje
            się, że podkreślałam, że preferuję neutralny look (i to ma być Twoim zdaniem
            "przecenianie umiejętności"???). I w takim mi najlepiej. Jestem dość jasną,
            naturalną blondynką i wszelkie wyczyny "makijażystek" z "salonów" wyglądają u
            mnie na wskroś tandetnie! Może się nie przykładały, bo to były makijaże darmowe,
            w ramach promocji mojej znajomej, malej perfumerii.

            I tak, szkoda mi tych pieniędzy (wolę włożyć młodym do koperty). Bo je po prostu
            wywalę w błoto. Poza tym ilość owych preparatów i te kilka minut pracy nie jest
            warte tych pieniędzy. Zwłaszcza, że jeśli już musiałabym iść, kazałabym malować
            się swoimi. Śmiem wątpić, że babka po każdej klientce dezynfekuje pędzle i inne
            utensylia.

            W dżinsach nie idę.
            Savoir-vivre nie jest mi obcy.
            • parowkowa Re: Obsunęła mnie panna młoda... 22.06.09, 21:14
              Tak, widac przeceniasz swoje umiejetnosci skoro panna mloda naciska na fryzjera i makijazystke. Moze twoj neutral look jest zwyczajnie kiepskim lookiem. Przeciez cie zna, wie jak sie tapetujesz i czeszesz - i najwyrazniej nie zyczy sobie zebys przyszla tak umalowana i uczesana na jej slub. To jej slub i IMO dla swietego spokoju zrob jak prosza. Niech ma, to w koncu jej dzien.
              Ty wywalisz 300zl w bloto i po tyg zapomnisz, a ona moze byc taka histeryczka ze do konca zycia ogladajac zdjecia ze slubu bedzie wypominac ze zalowalas na fryzjera.

              Postaw sie na jej miejscu i pomysl co bys zrobila takiej druhnie co zaluje na fryzjera pare zlotych od wielkiego dzwona.

              Swoje poglady schowaj do kieszeni - no chyba ze zwyczajnie sie nie lubicie, to wtedy idz jak chcesz.
              • razlemongrass Re: Obsunęła mnie panna młoda... 23.06.09, 00:01
                :D Parówkowa co ty pleciesz...
              • zettrzy Re: Obsunęła mnie panna młoda... 07.07.09, 22:19
                rany parowa, ale ty jestes dulska...
    • poczta_pantoflowa Re: JAKAŚ DZIWNA ta przyszla panna młoda 27.06.09, 20:07
      TO JEJ PRZYSZŁEMU TO JAK SIE DOWIE ZE NA IMPERZY U KOSMETYCZKI
      BEDZIE GO SZARPAĆ NA 300 MINIMUM- TO CIEBIE WYBIERZE!!!!

      ŻAL MI TEGO CZŁOWIEKA
      • marcelinka-dziewczynka Re: JAKAŚ DZIWNA ta przyszla panna młoda 01.07.09, 14:05
        Coś mi się zdaje, że wszystkie panienki, którym "szkoda kasy" po prostu
        zazdroszczą pannie młodej i nie chcą, by jej dzień był idealny. Zgadzam się z
        parwowkowa w 100%, jeśli pannie młodej na tym zależy to dumę chowa się do
        kieszeni, bo to jest JEJ dzień, JEJ święto, a skoro wybrała Cię na świadkową, to
        znaczy, że jesteś jej bliska i jeśli tego nie zrobisz, to sprawisz jej ogromną
        przykrość. Dla przyjaciółki 300 zł można i w piecu spalić. To jest dzień, w
        którym ONA jest najważniejsza i robienie jej na złość jest zwyczajnie nie fair.
      • marcelinka-dziewczynka Re: JAKAŚ DZIWNA ta przyszla panna młoda 01.07.09, 14:06
        poczta pantoflowa, wesele ma się raz w życiu, na imprezy człowiek maluje się
        zazwyczaj sam. Poza tym jak to jego "szarpać"??!??! Ona też może zarabia i sama
        będzie sobie kosmetyczkę fundować. Boże, to teraz w modzie bycie taką
        "naturalną", grzeczną dziewczynką, która raz w życiu nie może wydać 300 zł na
        fryzjera?!?!
        • juliadruzylla Re: JAKAŚ DZIWNA ta przyszla panna młoda 07.07.09, 10:58
          Boże, to teraz w modzie bycie taką
          > "naturalną", grzeczną dziewczynką, która raz w życiu nie może
          wydać 300 zł na
          > fryzjera?!?!

          Ale przecież dziewczyna napisała że nie chodzi tylko o pieniądze.
          Weselne fryzury i makijaże są niestety w olbrzymiej większości
          oszpecające, zwłaszcza u młodych dziewczyn. Za pierwszym razem kiedy
          bylam druhną dałam się namówić na profesjonalny makijaż (na codzień
          nie maluję się), kosmetyczka niby mi się przyjrzała, stwierdziła że
          na mojej twarzy tylko bardzo subtelny malunek po czym stworzyła coś
          w czym wyglądałam jak czterdziestoletnia prostytutka:-( U następnej
          przyjacółki wystąpiłam już we własnoręcznie wykonanym makijażu, na
          własny ślub też zamierzam sama się umalować, tzn przypudrować i może
          pomalować rzęsy. I na pewno nie będę zmuszać druhny do wybulenia
          kasy na fryzjera i makijaż!
    • zettrzy Re: Obsunęła mnie panna młoda... 07.07.09, 22:22
      po co jej powiedzialas ze sie nie wybierasz?
      babina ma wyraznie problem czysto psychologiczny, z uwagi na ow
      OBOWIAZEK; rotfl
      ciesze sie ze nie mam takich znajomych!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja