nataasha
07.07.09, 00:21
tak jak w temacie - jestem ogolnie na bakier w kwestii korektorow i
niedawno odkrylam dlaczego - wyskakuje mi przed okresem na brodzie
taki mini wulkan, a ja go traktuje beżowym korektorem, rozcieram
krawedzie, wtapia sie w skore. Po godzinie, najczesciej poza domem
patrze w lustro i masakra! korektor najczesciej odcina sie
odcieniem, a na granicy rozstarcia powstaje okreg suchych skórek
wyżartych przez substancje antybakteryjna.
wiec korektory antybakteryjne pozostawie na domowy uzytek, do
spacyfikowania niespodzianek, ale co na wyjscia? mozecie polecic
jakis korektor ktory nie wysusza? bo tak chodzilam po sklepach i
widze ze jak nie antybakteryjny, to od razu jakis zielony albo w
odstrzelonej cenie z wyzszej polki.