Balsam na cierpiące usta :(

18.07.09, 21:02
Od ponad 3 m-cy biorę Izotek i nie mogę znaleźc dla siebie odpowiedniego
balsamu na przeokropnie wysuszone usta,stosuję już dłuższy czas Eight Hour
Cream od E.Arden ale w sumie nie daje dobrych efektów,mimo iż używam kilka
razy dziennie,może znacie coś skutecznego?
P.S.Sorki,jeśli powtarzam wątek :)
    • mal-sia Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 21:41
      www.yves-rocher.com.pl/catalog/show/cid/357 rewelacyjny
    • marta_monika Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 21:42
      Balsam do ust Tisane z apteki. Dziala cuda.
      esentia.pl/Herba_Studio_Balsam_do_ust_Tisane_p23403.htm


    • marzeka1 Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 21:56
      Tisane,kosztuje śmieszne pieniądze w aptece, a super działa na wysuszone usta.
      • sankanda Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 22:12
        miod
    • anka-fr Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 22:19
      "Nuxe, Reve de Miel, Lip Balm (Balsam do ust)

      Balsam do ust na bazie miodu, nie zwiarający żadnych odzwierzęcych
      składników, żadnych konserwantów czy sztucznych zapachów ani
      wazeliny. Istnieje tez wersja barwiona, w tubce (3 kolory).

      Skład: Active Ingredients:
      Acacia Honey 5%, Shea Butter 13%, Plant Oils (Chilean Rose, Sweet
      Almond) 9.5%, Grapefruit Essence 2.5%, Vitamin E 1%. "

      polecam ( podalam z opisem i skladnikami z Wizaz.pl)
      najlepiej na noc grubsza warstwe i rano usta jak nowe
    • kokosowo3 Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 22:40
      SVR LABIAL
      pomadka regenerująca do ust. Mnie pomogła :-)
      • cafe_justysia Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 22:56
        Tzn.też miałaś takie usta po Izoteku???
        A Tisane mam w domku i używałam go w epoce przedIzotekowej więc jak wrócę z
        urlopu to zacznę znów używac.Dzięki za wszystkie porady :)
        • kokosowo3 Re: Balsam na cierpiące usta :( 18.07.09, 23:00
          Nie używałam Izoteku ale od kiedy pamiętam miałam problem z
          wysuszonymi i popękanymi ustami. Byłam u dermatologa i dopiero SVR
          mi pomógł! Nie wierzyłam w to że może mi nawilżyć usta bo próbowałam
          wszystkiego co jest na "świecie" :-) ale naprawdę działa. Kiedyś
          miziałam usta co 5 minut a teraz spokojnie 3 razy dziennie :-)
    • myszmusia tisane 19.07.09, 05:24

      • nuova popieram :) 20.07.09, 11:50
        -
    • nothing.at.all Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 09:24
      Koleżanka stosowała izotek i widziałam ją ciągle ze zwyklą pomadką ochronna -
      nawiżającą albo z małym słoiczkiem miodu.
    • hazel_dobkins Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 10:07
      Polecam carmex, ale balsam w tubie, nie sztyft.
      Działa na spierzchnięty naskórek, a dodatkowo pomaga zagoić pękające
      końciki ust /co mi się zdarza/
      • kokosowo3 Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 10:15
        Jeśli chodzi o mnie to dla moich ust CARMEX był czymś koszmarnym!
        Usta szczypały i były mega wysuszone!!! Działał odwrotnie!
        • issey_miyake Re: Balsam na cierpiące usta :( 25.07.09, 18:32
          kokosowo3 napisała:

          > Jeśli chodzi o mnie to dla moich ust CARMEX był czymś koszmarnym!
          > Usta szczypały i były mega wysuszone!!! Działał odwrotnie!

          Jeśli Carmex tak na Ciebie zadziałał to znaczy, że nie powodem tego
          spierzchnięcia i wysuszenia ust, było tylko to. Jeśli on nie pomógł to sprawa
          siedzi głębiej, nie pozbędziesz się w ten sposób tak łatwo objawu.
      • jagoda_pl Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 22:11
        Oj, niedobór wit.B chyba...
        • hazel_dobkins Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 23:23

          Zauważyłam, że pęknięcia w kącikach zdarzają mi się po wizytach u
          stomatologa :/, ale możliwe, że ma to także zw.z jakimś niedoborem,
          a nie z maxymalnym rozchylaniem ust/odruch niemalże
          bezwarunkowy/...Przeciętnemu pacjentowi chyba to sie nie zdarza...
      • issey_miyake Re: Balsam na cierpiące usta :( 25.07.09, 18:30
        hazel_dobkins napisała:

        > Polecam carmex, ale balsam w tubie, nie sztyft.
        > Działa na spierzchnięty naskórek, a dodatkowo pomaga zagoić pękające
        > końciki ust /co mi się zdarza/

        Tuba jest dobra, to prawda, ale na lato polecam bardziej sztyft, bo ma Spf 15.
    • balbina_alexandra Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 12:21
      Tisane mnie osobiście uczulał, ja też polecam Nuxe - b. go lubię
      dostalam go od siostry, której nomen omen nie pasował. Ostatnio obie
      używamy balsamu firmy Yes to Carrots - nowa organiczna marka
      dostępna w Sephorze, mają świetny skład, są delikatne i b. dobrze
      nawilżają.
    • b.montana Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 12:24
      tisane na dzień, na noc tormentiol (chociaz brudzi pościel tak, że nie można go później sprać :( ).
    • disa Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 13:18
      stosuje i juz polecalam
      sylveco.pl/index.php?brzozowa-pomadka-ochronna-z-betulina,60
    • takababa Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 16:37
      Maść z witaminą A, do kupienia w aptece. Nakładać w ciągu dnia i solidną warstwę na noc.
    • justy1 Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 21:53
      ja lubię Barierderm (do ust; są też inne wersje) firmy Uriage
    • sleepysheep Re: Balsam na cierpiące usta :( 19.07.09, 22:40
      Ja podczas leczenia Izotekiem stosowałam albo pomadki, które dostawałam kupując
      lek (Izotek takowe wypuszcza na rynek) albo sięgałam po dobrą i sprawdzoną
      pomadkę z wiesiołka (z resztą te izotekowe, nie wiem czy nie było ich kilka
      rodzai, z wiesiołka też coś miały na bank). Polecam, bo jest super:)

      • sleepysheep No i żem zapomniała dodać:) 19.07.09, 22:42
        Te pomadki z wiesiołka - nie pamiętam dokładnie nazwy firmy, ale za kilka
        złotych kupuję w aptece, takie w białym opakowaniu z czarno-zielonym paseczkiem.
        • sleepysheep Re: No i żem zapomniała dodać:) 19.07.09, 22:45
          To teraz będzie, że spamuję już:) Ale przypomniało mi się - generalnie "dobrym
          przyjacielem każdego izotekowca" jest maść Alantan. Czyni cuda - nie tylko na
          usta, ale generalnie na wszystkie doskwierające za bardzo wysuszone miejsca:)
          Również do zakupu w aptece za kilka złotych (tylko taki zwykły Alantan, nie
          jakiś tam plus czy coś).
        • jagoda_pl Re: No i żem zapomniała dodać:) 19.07.09, 22:49
          Oeparol :)
          • sleepysheep Re: No i żem zapomniała dodać:) 19.07.09, 23:56
            Otóż to! Dzięki jagodo:)
        • nuova Oeparol PL :) 20.07.09, 11:44
          n.t
    • p_estka1 Re: Balsam na cierpiące usta :( 20.07.09, 14:24
      Do stosowania na co dzień polecam tłusty krem oliwkowy Ziaji, ale
      przedtem w przypadku bardzo wysuszonych ust koniecznie peeling
      naturalnym miodem.
    • happy_time Re: Balsam na cierpiące usta :( 20.07.09, 15:28
      Maść z witaminą A (w aptece kosztuje ok 2.5) lub zwykły miód.
      • justice13 Re: Balsam na cierpiące usta :( 21.07.09, 15:42
        Może spróbuj pomadki Alterra (dostępna w sieciach Rossmann). Cena kilka złotych, natłuszcza i nawilża, z tego co pamiętam zawiera olejek rycynowy i wyciąg z rumianku
      • adzix Re: Balsam na cierpiące usta :( 22.07.09, 12:27
        Dlaczego radzisz komuś, kto bierze Izotek maść z witaminą A??? Nie
        wiesz o tym, że ten lek to silnie skoncentrowana wit. A i jest przy
        nim bezwzględny zakaz używania kosmetykow lub leków zawierających
        witaminę A?
        • sleepysheep adzix, to nie do końca tak... 23.07.09, 08:24
          adzix napisała:

          > Dlaczego radzisz komuś, kto bierze Izotek maść z witaminą A??? Nie
          > wiesz o tym, że ten lek to silnie skoncentrowana wit. A i jest przy
          > nim bezwzględny zakaz używania kosmetykow lub leków zawierających
          > witaminę A?


          Jest bezwzględny zakaz wewnętrznego stosowania witaminy A - odpadają zatem
          wszelkie suplementy z rzeczoną, jednak stosowanie jej zewnętrznie nie jest
          zakazane:)
          • adzix Re: adzix, to nie do końca tak... 23.07.09, 11:41
            Dzięki za wyjaśnienie, które jednak przyjmuję sceptycznie, ponieważ
            moj dermatolog wyraznie zaznaczył - nic z wit. A wewnętrznie i
            zewnętrznie przy Izoteku.
            • sleepysheep Re: adzix, to nie do końca tak... 24.07.09, 08:39
              Zajrzyj na www.izotek.pl (proszę wybaczyć reklamę innego forum, ale to skarbnica
              wiedzy o tym leku) i poczytaj. Oczywiście rozumiem, że bardziej wierzysz
              lekarzowi niż przypadkowo spotkanej osobie na forum (i słusznie:)) ale
              generalnie z Izotekiem to jest tak, że ilu dermatologów, tyle teorii na jego
              temat. Niemniej jednak ja kilkukrotnie już spotkałam się z informacją, że maść z
              witaminą A podczas leczenia nie jest p/wskazana - wszak nie dostaje się ona do
              organizmu tak jak np. ta z tabletek i nie ma ryzyka przedawkowania jej.
              • adzix Re: adzix, to nie do końca tak... 24.07.09, 10:32
                To prawda, że ufam mojemu lekarzowi, dlatego się u niego leczę i
                jemu zadaję pytania w razie wątpliwości. On akurat mówi coś innego
                niż to, o czym piszesz oraz o czym zapewne piszą na innym forum.
                Poza tym nawet farmaceutka w aptece kiedy kupowałam Izotek oraz żel
                do mycia twarzy, zaczęła wnikliwie badać skład tego żelu, żeby się
                upewnić, czy nie ma w nim wit. A. To mnie jedynie utwierdziło w
                teorii wyznawanej przez mojego lekarza. Zapewne istnieje jakis
                margines i jeśli przy tabletkach dodatkowo zjem maść z wit. A
                zlizując ją z ust co godzinę, pewnie nie umrę, ale, mimo to, wolę
                nie eksperymentować.
                Pozdrawiam.
                • sleepysheep Re: adzix, to nie do końca tak... 24.07.09, 18:36
                  Dlatego z resztą ja polecam Alantan albo pomadkę z wiesiołka. Informuję tylko,
                  że istnieje też inna, zupełnie odmienna opinia na temat stosowania zewnętrznych
                  preparatów z witaminą A podczas kuracji izotretynoiną:)
    • white.cassis Re: Balsam na cierpiące usta :( 24.07.09, 20:09
      Polecam carmex :) jestem od niego uzależniona, nie znam nic lepszego! ;)
    • falka85 Re: Balsam na cierpiące usta :( 25.07.09, 01:20
      Od lat nie rozstaję się z balsamem Oriflame, nie trzeba go często używać, genialnie nawilża, a po nałożeniu na noc rano usta są potężnie nawilżone.
      www.oriflame.pl/prod/catalog/SkuDetailCategoryCheck.jhtml?SKUID=1276_pl_PL&PRODID=1276_pl_PL&CATID=scSpecialPW_pl_PL&search=false&noMenu=&fromWhere=catalog
      Na allegro kupuję taniej :)
    • zettrzy Re: Balsam na cierpiące usta :( 25.07.09, 15:45
      znam trzy, ale jeden jest, a pozostale dwa moga byc niedostepne w pl

      1) Jo Malone masc do warg
      2) Kiehl's masc do warg
      3) DHC sztyft z witamina C (DHC odmawia sprzedazy do Europy,
      sprawdzilam)
      wszystkie trzy fantastyczne i wyjatkowo skuteczne
    • issey_miyake Carmex - n/t 25.07.09, 18:28
      • mirabeela wazelina 28.07.09, 16:54
        kosmetyczna jest najlepsza!

        Stosuje, 5,10 razy dziennie i usta goją się i są nawilżone.
        Ale trzeba notorycznie ja przy sobie nosić.
        Mozna posmarowac raz na 2,3 godzny.
        Tania
        • ar.pl Re: wazelina 29.07.09, 17:49
          Neutrogena - balsam (nie sztyft)
        • issey_miyake im więcej tym gorzej 30.07.09, 00:43
          mirabeela napisała:

          > kosmetyczna jest najlepsza!
          >
          > Stosuje, 5,10 razy dziennie i usta goją się i są nawilżone.
          > Ale trzeba notorycznie ja przy sobie nosić.
          > Mozna posmarowac raz na 2,3 godzny.
          > Tania

          Fajnie, że używasz wazeliny 5 lub 10 razy dziennie. Im więcej i częściej tym
          gorzej dla skóry ust. Ale dalej żyj w przekonaniu że wazelina najlepsza!
          Najlepsze jest to co pomoże raz a dobrze, a nie 10 razy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja