magdzie
03.01.04, 22:41
kosmetyk. juz od 2 tygodni 'przyczailam' sie na krem w drogerii, po
rekomendacjach pani, ktora promowala ten kosmetyk ( firma Sisley)
stwierdzilam, ze bede idiotka jesli go nie kupie. spojrzalam na cene 390 z
groszami i uznalam, ze skoro zapewnia on takie nawilzenie jakiego nigdy nie
doswiadczylam i ze kazda szanujaca sie kobietka musi go miec, kupie go, ot
co. powiedzialam przyjaciolce o tym zamierzeniu lecz ona mi to zaczela
wypersfadowywac, mowiac, ze w wieku niespelna 20 lat bylabym totalna
kretynka i ze lepiej abym zaopatrzyla sie w tanszy krem a pieniadze
przeznaczyla na cel chocby charytatywny.
jakbyscie na moim miejscu zrobily?
nie jestem przekonana czy robie dobrze, w ogole poruszajac ten watek, ale
chyba chcialabym abyscie podsunely mi argumenty przeciwko zakupowi tego
kremu...