prezydent broni krzyża

11.11.09, 19:07
tiny.pl/hx7mn
Osobiście nie mam zamiaru zabraniać członkom katolickiej sekty wieszania sobie
krzyży lub napletka jakieś świętego na ścianie.
Jednak pod warunkiem, że wyznawca innej sekty, będzie mógł sobie powiesić swój
symbol. Przykładowo: hinduista - krowę, voodooista - zombi.
    • broceliande Re: prezydent broni krzyża 12.11.09, 13:58
      Ja osobiście chciałabym zabronić.
      Brak wszelkich symboli wydaje się być dobrym rozwiązaniem
      niekrzywdzącym nikogo.
      • truten.zenobi Re: prezydent broni krzyża 12.11.09, 14:09
        to chyba też zależy...
        w szkole, urzedzie na pewno
        ale czy w miejscach wspólnych spotań narad..
        normalnym ludziom pewnie by nie szkodziło .. tyle ze w Polsce mogło
        by prowadzić do szopek i niepotrzebnych konfliktów... czyli zależy od
        kultury...
        • broceliande Re: prezydent broni krzyża 12.11.09, 14:58
          Religia to sprawa prywatna.
          Nie przeszkadza mi krzyż u kogoś w domu.
          Niech sobie wiesza, co chce.
          • texas331 Re: prezydent broni krzyża 13.11.09, 16:06
            Ze szkół i urzędów korzystają ludzie różnych wyznań.Żydzi ,muzułmanie ,prawosławni i inni nie powinni czuć się dyskryminowani .
            Więc instytucje państwowe powinny być wolne od symboli religijnych.
            • grgkh Re: prezydent broni krzyża 13.11.09, 18:48
              Co tych "innych" to katolicy mogą spać spokojnie. Na razie ich w Polsce niemal
              nie widać.

              Tu jednak chodzi o coś innego. To przywilej, którego nie ma żadna sekta, żadna
              organizacja - przywilej promowania za darmo i przypominania wszystkim, ze rządy
              dusz sprawuje w tym państwie ta właśnie religia. Te krzyże wszędzie są jak
              obszczane przez psów muru znaczące ich rewiry. I religianci zachowują się jak te
              wściekłe psy - wystarczy im wejść w drogę, naruszyć ich stan posiadania, władzy,
              a warczą i szczerzą kły.

              Przy każdej okazji gdy się publicznie wypowiada jakiś hierarcha kościelny to
              wypowiada się z pozycji najwyższego autorytetu, boga, który choć nie istnieje,
              to się go wszyscy niemal boją.

              To jest ten teren, rewir. Są dawcami moralności, bronią zaciekle swego prawa do
              karcenia i opluwania, jak Pieronek, który krytykujących poczynania kościoła
              wyzywa od kundli, szczurów i nakazuje im się chować do nor.

              Będą tych krzyży bronili do końca, bo dla ich statusu społecznego znaczą one
              naprawdę wiele.
              • billy.the.kid Re: prezydent broni krzyża 14.11.09, 16:33
                tu biega o coś innego.
                odzywaka tego głupka miała miejsce na tle wyroku sądu europejskiego
                w temacie wieszania krzyży w szkołach we włoszech.
                i tu tyen bandyta wzywa DO ŁAMANIA PRAWA.
                • vitmik sąd europejski to może mi wiadomo co;) 16.11.09, 22:47
                  albo wszystkie znaczki religijne albo żadne, problem z głowy

                  jak to powiedział mój ojciec: zabronili mi komuchy chodzić do kościoła to
                  chodziłem,ale jak mi kazali chodzić, to przestałem

                  religia do salek a nie do szkół
                  szkoła jest państwowa,świecka i republikańska
                  ciekawe co by groziło naszej republice za złamanie konkordatu? kary finansowe na
                  rzecz watykanu?
                  • grgkh Re: sąd europejski to może mi wiadomo co;) 16.11.09, 22:51
                    vitmik napisał:

                    > jak to powiedział mój ojciec:
                    > zabronili mi komuchy chodzić do kościoła to chodziłem,
                    > ale jak mi kazali chodzić, to przestałem


                    big_grin

                    I na to powinniśmy liczyć. Prawo przekory.
Pełna wersja