Dodaj do ulubionych

Dzień Tolerancji

16.11.09, 13:00
W związku z Dniem Tolerancji (który w tutejszym kręgu jest jak
święta Bożego Narodzenia wśród chrześcijan) chciałbym wyrazić wielką
nadzieję, iż może przynajmniej w dniu dzisiejszym moje poglądy będą
tolerowane.

Mam nadzieję, że grupy homoseksualistów, o których w Biblii mogę
przeczytać, że są grzesznikami będą kierowały się względem moich
poglądów, wierzeń i przekonań tolerancją, o której tak często
wołają.

Równie wielką nadzieję żywię do was, ateistów. Proszę was bardzo,
tolerujcie (przynajmniej dzisiaj, w naszym wspólnym dniu) fakt mojej
radości jakim jest pewność życia po śmierci, a także fakt iż moje
życie ma realny sens i nie sprowadza się jedynie do zwierzęcego
prokreowania.

Mam nadzieję, że antyklerykałowie również będą tolerancyjni wobec
mojego poglądu względem księży, których ciężka praca i pomoc
utrudzonym jest jak najbardziej godna podziwu.

Z poważaniem,
wolnomysliciel80
Obserwuj wątek
    • grgkh Re: Dzień Tolerancji 16.11.09, 14:18
      wolnomysliciel80 napisał:

      > W związku z Dniem Tolerancji (który w tutejszym kręgu jest jak
      > święta Bożego Narodzenia wśród chrześcijan) chciałbym wyrazić
      > wielką nadzieję, iż może przynajmniej w dniu dzisiejszym moje
      > poglądy będą tolerowane.

      > Równie wielką nadzieję żywię do was, ateistów. Proszę was bardzo,
      > tolerujcie (przynajmniej dzisiaj, w naszym wspólnym dniu) fakt
      > mojej radości jakim jest pewność życia po śmierci, a także fakt
      > iż moje życie ma realny sens i nie sprowadza się jedynie do
      > zwierzęcego prokreowania.
      >
      > Mam nadzieję, że antyklerykałowie również będą tolerancyjni wobec
      > mojego poglądu względem księży, których ciężka praca i pomoc
      > utrudzonym jest jak najbardziej godna podziwu.
      >
      > Z poważaniem,
      > wolnomysliciel80

      Nie wiem, o czym mówisz, bo ja osobiście toleruję cudze poglądy zawsze.
      Przejawia się to w tym, że nie zmuszam nikogo do ich zmiany na inne. Wyjątkiem
      są dzieci, na których poglądy powinienem wpływać z racji obowiązku
      wychowawczego, ale też czynię to tak, by racjonalnie uzasadniać słuszność lub
      błędność tychże. I dzieciom daję pewną swobodę, wolność wyboru. Bo mogę się w
      czymś mylić.

      Domyślam się, że chciałbyś czegoś więcej. Czego?

      Czy tego, że ja dziś lub w ogóle przestanę mówić o swoich poglądach, żeby się
      tutaj, na ekranach monitorów nie spotykały?

      Czy może to ja w imię tolerancji Twoich poglądów, wszystko jedno kiedy, zmienię
      swoje, bo istnienie zagrożenie, iż spotkają się nasze poglądy gdzieś tam, a
      wynik tej konfrontacji urazi Cię?

      Czy moja tolerancja ma polegać na tym, że na publicznym forum nie będę miał
      prawa krytykować wad Twoich poglądów? Inaczej... Nie Twoich, czyli tych, które
      masz w swojej głowie, ale takich, które są identyczne jak Twoje? Czy zauważyłeś,
      że zawłaszczasz w ten sposób pewien rejon przestrzeni publicznej, w którym
      powinna się toczyć dyskusja o poglądach w ogóle, niezależnie od tego, że ktoś ja
      aktualnie uważa za swoje?

      Nie wyobrażam sobie na czym konkretnie ma polegać tolerancja jaką sobie
      wyobrażasz. Czy wystarczy Ci, że powiem, że teraz toleruję Twoje poglądy
      i będę się starał robić to w przyszłości?

      No więc mówię to: Toleruję. Rób, co chcesz. Miej, co chcesz. Ja nic do tego
      nie mam i nie chcę mieć. Nie naciskałem na Ciebie osobiście i nie zamierzam tego
      robić. A jeśli tu widzisz coś, co Ci nie odpowiada, to możesz przecież odejść.
      • wolnomysliciel80 Re: Dzień Tolerancji 16.11.09, 16:23
        Nie wiem, o czym mówisz, bo ja osobiście toleruję cudze poglądy
        zawsze.


        Jasne.

        Przejawia się to w tym, że nie zmuszam nikogo do ich zmiany na
        inne.


        Niesamowite.

        Wyjątkiem są dzieci, na których poglądy powinienem wpływać z
        racji obowiązku wychowawczego, ale też czynię to tak, by racjonalnie
        uzasadniać słuszność lub błędność tychże.


        W końcu jesteś idealnym tatą.

        Domyślam się, że chciałbyś czegoś więcej. Czego?

        A teraz się gruntownie zastanów. Policz do 10, zrób kilka wdechów,
        opanuj emocje i... przeczytaj, co napisałem, wtedy będziesz
        wiedział. Nie interesuje mnie twoje podejście do własnych dzieci.
        Udzieliłeś odpowiedź na moje nadzieje poprzez napisanie zdania "ja
        osobiście toleruję cudze poglądy zawsze". Wszystko, co piszesz
        ponadto jest zbędne. Jedyne czego oczekuję to tolerancji, przykłady
        kwestii wobec których chciałbym aby mnie tolerowano już wymieniłem.

        Czy tego, że ja dziś lub w ogóle przestanę mówić o swoich
        poglądach, żeby się tutaj, na ekranach monitorów nie spotykały?


        Nie.

        Czy może to ja w imię tolerancji Twoich poglądów, wszystko jedno
        kiedy, zmienię swoje, bo istnienie zagrożenie, iż spotkają się nasze
        poglądy gdzieś tam, a wynik tej konfrontacji urazi Cię?


        Powyższe zdanie sugeruje, iż nie wiesz co to jest tolerancja.
        Odmienne poglądy nie powinny nikogo razić, ponieważ to naturalna
        sprawa, ale czym innym jest mieć inny pogląd i szykanować, a czym
        innym jest tolerować.


        Czy moja tolerancja ma polegać na tym, że na publicznym forum nie
        będę miał prawa krytykować wad Twoich poglądów?


        Nie

        Czy zauważyłeś, że zawłaszczasz w ten sposób pewien rejon
        przestrzeni publicznej, w którym powinna się toczyć dyskusja o
        poglądach w ogóle, niezależnie od tego, że ktoś ja aktualnie uważa
        za swoje?


        Niby w jaki sposób "zawłaszczam pewien rejon przestrzeni publicznej"?

        Nie wyobrażam sobie na czym konkretnie ma polegać tolerancja jaką
        sobie wyobrażasz.


        Na tym czym w istocie jest tolerancja, czyli poszanowaniu czyichś
        poglądów, upodobań, odmiennych od własnych.

        Czy wystarczy Ci, że powiem, że teraz toleruję Twoje
        poglądy i będę się starał robić to w przyszłości?


        Nie wystarczy, że powiesz, ale że wprowadzisz to w życie. Z resztą,
        nie powinno stanowić to dla ciebie problemu, ponieważ jak napisałeś
        na początku "ja osobiście toleruję cudze poglądy zawsze". Nie chodzi
        o to, że się będziesz "starał", ale że faktycznie będziesz to robił.

        No więc mówię to: [b]Toleruję. Rób, co chcesz. Miej, co chcesz.
        Ja nic do tego nie mam i nie chcę mieć. Nie naciskałem na Ciebie
        osobiście i nie zamierzam tego robić.


        Dziękuję ci.

        PS: Czy ja w którymś momencie napisałem, że ty konkretnie naciskasz
        na mnie? (a co ja przycisk jestem?).

        A jeśli tu widzisz coś, co Ci nie odpowiada, to możesz przecież
        odejść


        Wiem. Na tym polega wolność. Ja mam łatwiej, bo mnie się życie
        ogólnie podoba, nie muszę nigdzie odchodzić. Ty natomiast wyglądasz
        na bardzo utrudzonego życiem, ale wiedz, że możesz przecież odejść.
        • grgkh Re: Dzień Tolerancji 16.11.09, 22:25
          wolnomysliciel80 napisał:

          grgkh napisał:

          > > W końcu jesteś idealnym tatą.

          Nie ma ideałów, ale przyznam, że chciałbym się do niego zbliżyć. Chyba każdy by
          chciał, nie jestem więc jakimś wyjątkiem.

          > Powyższe zdanie sugeruje, iż nie wiesz co to jest tolerancja.

          Znam definicję. Ale uważam, że w naszym kraju więcej jest nietolerancji ze
          strony katolików w stosunku do grup, które wymieniłeś, niż na odwrót.

          To wy, katolicy musicie zacząć tolerować homoseksualistów, ateistów i
          antyklerykałów. Nie ma świętych krów. Przez setki, tysiące lat ci właśnie byli
          prześladowani przez religiantów. Ludzie o takich poglądach bali się publicznie o
          nich mówić, bali się przyznać, że je mają. I teraz, gdy w końcu nastają czasy
          równości,Ty śmiesz mówić, że należy wrócić do przeszłości i zamknąć mordy na kłódkę.

          Coś Ci się pomyliło. Mylisz tolerancję z totalitaryzmem.

          > Nie wyobrażam sobie na czym konkretnie ma polegać
          > tolerancja jaką sobie wyobrażasz.

          >
          > Na tym czym w istocie jest tolerancja, czyli poszanowaniu
          > czyichś poglądów, upodobań, odmiennych od własnych.

          A kto nie szanuje Twoich i na czym to polega?

          > Nie wystarczy, że powiesz, ale że wprowadzisz to w życie.
          > Z resztą, nie powinno stanowić to dla ciebie problemu,
          > ponieważ jak napisałeś na początku "ja osobiście toleruję
          > cudze poglądy zawsze". Nie chodzi o to, że się będziesz "starał",
          > ale że faktycznie będziesz to robił.

          A więc powiedz mi co mam robić i co w moim zachowaniu wygląda na nietolerancję?

          I czym różni się "staranie się" od faktycznego robienia, które jest dopiero
          planem dotyczącym przyszłości? Czy Ty potrafisz odróżniać przeszłość od
          przyszłości, czy dla ciebie jest to to samo?

          > Niby w jaki sposób "zawłaszczam pewien rejon przestrzeni
          > publicznej"?

          Żądasz w niej - tak mi się wydaje - uprzywilejowania dla swoich poglądów.

          > Nie wyobrażam sobie na czym konkretnie ma polegać
          > tolerancja jaką sobie wyobrażasz.

          >
          > Na tym czym w istocie jest tolerancja, czyli poszanowaniu czyichś
          > poglądów, upodobań, odmiennych od własnych.

          Nie odpowiadasz na pytanie. Na czym KONKRETNIE ma to polegać. Kto i w jaki
          sposób nie toleruje Twoich poglądów. Podaj przykłady zdarzeń.

          > PS: Czy ja w którymś momencie napisałem,
          > że ty konkretnie naciskasz na mnie?

          Pytam w imieniu tych, których domyślnie oskarżasz o nietolerancję.

          > (a co ja przycisk jestem?).

          Może jesteś, nie znam Cię.

          > Wiem. Na tym polega wolność. Ja mam łatwiej, bo mnie się życie
          > ogólnie podoba, nie muszę nigdzie odchodzić. Ty natomiast wyglądasz
          > na bardzo utrudzonego życiem, ale wiedz, że możesz przecież odejść.

          Ja tu zadaję pytania Tobie, który przywlokłeś tu jakiś problem. To Ty wyglądasz
          na pognębionego nim, a nie ja. Zaczynasz gonić w piętkę. wink
    • broceliande Re: Dzień Tolerancji 16.11.09, 14:31

      wolnomysliciel80 napisał:


      Proszę was bardzo,
      > tolerujcie (przynajmniej dzisiaj, w naszym wspólnym dniu) fakt
      mojej
      > radości jakim jest pewność życia po śmierci, a także fakt iż moje
      > życie ma realny sens i nie sprowadza się jedynie do zwierzęcego
      > prokreowania.


      Uważasz, że to tolerancyjne podejście do ateistów i niby ty taki
      miły jesteś?
      Dziwię się, że przedmówcy chciało się z tobą gadać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka