w.heyde 06.01.10, 14:37 tak sie zastanawiam.....ciekawi mnie z jakich okresów lub postaci w tej niechlubnej historii polski są dumni polscy ateisci? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oryginal23 Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 17:40 I co wynikło z tego Twojego zastanawiania? 23. Odpowiedz Link
uffo Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 20:24 sprawa jest bardziej skomplikowana niz to sie z wierzchu wydaje. Komuna byla zlem, ale przyniosla wieksze wyzwolenie umyslowe, niz wieki katolicyzmu, ktory z kolei wytrzebil roznorodnosc religijna. Dzieki temu doswiadczeniu ludzie sa obecnie bardziej odporni na roznych religijnych fanatykow w rodzaju Rydzyka czy Jankowskiego. Zlo jak w Biblii bywa, a moze i zawsze (?) jest narzedziem dobra. Ateizm na Zachodzie wystepowal w innym kontekscie politycznym, wiec ma sile socjalna, reformacyjna i tolerancyjna. W Polsce to sie jeszcze moze okazac. Ateizm z zasady swej posiada neutralnosc i tolerancje wzgledem roznych wiar, wyznan itd. W postaci ideologiczno-politycznej nie sprawdzil sie, tak samo jak chrzescijanstwo, ktore mialo byc religia milosci, czy jakiekolwek wyznaniowe panstwo, bo popadaja w dogmatycznosc i monopolizm. Niemniej pozytywne znaczenie doswiadczenia komuny jest faktem. Inna sprawa, to zamiana panstwa katolickiego na komunistyczne i ateistyczne. Dekoracje mozna bylo zmienic bardzo szybko, mentalnosc. Politycy stali sie kaplanami, Panstwo Bogiem, spoleczenstwo owcarnia. Pytanie zatem czy przypadkiem mentalnosc katolicka/religijna nie zdeprawowala ateizmu w casach komuizmu? Odpowiedz Link
uffo Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 20:30 niescislosc, zjadlo mi jedno slowo. Chcialem powiedziec ze dekoracje, system polityczny mozna zmienic szybko ale mentalnosci nie. I to co stalo sie z nowym systemem, w duzej mierze opieralo sie na tradycyjnych ukladach spolecznych, wywodzacych sie z wiekow religijnosci. uffo napisał: > sprawa jest bardziej skomplikowana niz to sie z wierzchu wydaje. > Komuna byla zlem, ale przyniosla wieksze wyzwolenie umyslowe, niz > wieki katolicyzmu, ktory z kolei wytrzebil roznorodnosc religijna. > Dzieki temu doswiadczeniu ludzie sa obecnie bardziej odporni na > roznych religijnych fanatykow w rodzaju Rydzyka czy Jankowskiego. > Zlo jak w Biblii bywa, a moze i zawsze (?) jest narzedziem dobra. > Ateizm na Zachodzie wystepowal w innym kontekscie politycznym, wiec > ma sile socjalna, reformacyjna i tolerancyjna. W Polsce to sie > jeszcze moze okazac. Ateizm z zasady swej posiada neutralnosc i > tolerancje wzgledem roznych wiar, wyznan itd. W postaci > ideologiczno-politycznej nie sprawdzil sie, tak samo jak > chrzescijanstwo, ktore mialo byc religia milosci, czy jakiekolwek > wyznaniowe panstwo, bo popadaja w dogmatycznosc i monopolizm. > Niemniej pozytywne znaczenie doswiadczenia komuny jest faktem. Inna > sprawa, to zamiana panstwa katolickiego na komunistyczne i > ateistyczne. Dekoracje mozna bylo zmienic bardzo szybko, mentalnosc. > Politycy stali sie kaplanami, Panstwo Bogiem, spoleczenstwo > owcarnia. Pytanie zatem czy przypadkiem mentalnosc > katolicka/religijna nie zdeprawowala ateizmu w casach komuizmu? Odpowiedz Link
grgkh Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 20:53 uffo napisał: > niescislosc, zjadlo mi jedno slowo. Chcialem powiedziec ze > dekoracje, system polityczny mozna zmienic szybko ale mentalnosci > nie. > I to co stalo sie z nowym systemem, w duzej mierze opieralo sie > na tradycyjnych ukladach spolecznych, wywodzacych sie z wiekow > religijnosci. To prawda. Większość tych ludzi musi wymrzeć. Dopiero wtedy się społeczeństwo, jako całość, zacznie zmieniać. Odpowiedz Link
grgkh Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 20:51 uffo napisał: > Pytanie zatem czy przypadkiem mentalnosc > katolicka/religijna nie zdeprawowala ateizmu w casach komuizmu? W czasach komuny ateizm leżał sobie obok nas i "był do wzięcia na wyciągnięcie ręki". Nikt nas specjalnie od religii nie odpędzał (choć kler pokrzykiwał, ze mu się krzywda wielka dzieje), ani do niej nie zachęcał (bo stanowiła dla władzy świeckiej konkurencję do rządzenia duszami). Taki ateizm, nie wynikający z potrzeby ducha, z oporu wobec prostej religijności, nieuświadamiany sobie, raczej odruchowy, nie "zagnieździł" się zbyt trwale w mentalności Polaków. I dopiero dzisiejszy ateizm wynikający z alergicznej reakcji ludzi na teizm państwowy ma szanse na zebranie jakiegoś dorobku i trwalszą pozycję. Ale nie oszukujmy się, że większość tego "dorobku" ateistycznego to może być coś konkretnego. To jest po raczej bieżąca krytyka teizmu, wykazywanie jego wad. Prawdziwy ateizm jest tylko nieistnieniem religii (teizmu). Poza tym ateistycznym dorobkiem mamy coś, co należy przypisać wartościom ogólnoludzkim, humanistycznym i nie chciałbym ich zawłaszczać dla ateizmu tak, jak robili to dotąd religianci. Pamiętajmy, że jesteśmy przede wszystkim ludźmi i tworzymy dla siebie i innych, a nie ze względu na jakąś tam ideologię. Tworzymy, bo umiemy i chcemy. Co do komuny, to masz rację. No i trzeba przyznać, że choć ekonomicznie nie wyszliśmy na tym okresie najlepiej, to jeśli chodzi o edukację przeciętnego Polaka, to komuna ma na koncie duży plus. Czasem dobro prowadzi do zła (jak w Danii), a innym razem zło do dobra. Odpowiedz Link
uffo Re: ciekawy dla mnie problem 06.01.10, 23:11 ale ateizm widze bardziej jako postawe neutralna wzgledem tezimu. To nie jest antyteizm, tylko wlasnie ateizm. A wiec jako wzglednie najwieksza sila tolerancyjnosci roznych opcji, wobec ktorych utrzymuje dystans, a wiec tworzy wlasna przestrzen. Odpowiedz Link
w.heyde Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 12:19 A ja uważam,że Polak nie ma z czego być dumnym....Polacy to ciemna masa,a ten kraj to ,,zapyziały zaścianek" Odpowiedz Link
grgkh Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 13:19 No ale czemu ma służyć ta konkluzja? W sobie, czy może w kimś innym, chcesz wywołać negatywne skojarzenie z przynależnością do grupy Polaków? Ale pod pewnymi względami jest to rzeczywiście, obiektywny zaścianek. Mnie się to kojarzy np. z religią. Ale dziś oglądałem jakiś wspomnieniowy program z lotów na Księżyc programu Apollo. Któryś z komentujących w pewnym momencie odniósł się do boga, że niby bez niego to wszystko, co w takiej sytuacji przeżywamy, nie byłoby bez niego możliwe. Zderzenie dwóch światów - racjonalnego, wątpiącego i pełnego sukcesów dlatego, że wątpi i mistycznego, przypisującego sukces... czemu?... chyba samej świadomości, jej "nadnaturalnych" właściwości? Czy Ameryka z czasów lotów w kosmos, mówiąca takim językiem nie jest też zaściankiem? Jesteśmy zaściankiem religijnym, bo wciąż pozwalamy religii na coraz większą ekspansję w nasze życie społeczne. Różnorodność zasobów wiedzy, poglądów, charakterów każdego z nas, dająca się uśredniać jako zaścianek tego obszaru świata jest naszą siłą i słabością. Czy z powodu tej zaściankowości powinniśmy nabawiać się kompleksu niższości? Wiedza o tym powinna nas mobilizować do chęci zmian, nawet nas samych, bo może my też się do tego przyczyniamy? Odpowiedz Link
m.wittman Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 15:35 Pod wzgledem religii grgkh masz racje......tyle,że ten zascianek widać na każdym kroku równiez w innych dziedzinach zycia.....polityka,służba zdrowia,drogi,koleje,sądownictwo,działalnosc administracji...czego sie w Polsce nie dotkniesz......to burdel....nawet kible smierdza jak nigdzie w cywilizowanym swiecie.... Odpowiedz Link
grgkh Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 21:21 To prawda. Ale to wiemy. A co nam proponujesz oprócz stwierdzenia tego faktu? Odpowiedz Link
m.wittman Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 21:36 Może Ty grgkh to wiesz,ale mysle ze wiekszosc polakow tego nie wie...mam wrazenie ghraniczace z pewnoscia ze wielu polakow jest przekonanych o jakiejs nadzwyczajnosci swego kraju...nie wiem kurna misji czy czegos takiego Odpowiedz Link
broceliande Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 13:56 Chodzi o to, jak możemy nie być dumni z JP II? Odpowiedz Link
m.wittman Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 15:32 zartujesz z tym JP II czy mowisz powaznie?.... Odpowiedz Link
uffo Re: ciekawy dla mnie problem 07.01.10, 18:04 Polska to mlody kraj, wiec musi nadgonic, ale zascianek jest i smrod dworcowo-kiblowy. Polska jest brudna jak bezdomny alkoholik. Ale nie wiem co lepsze, rowno wystrzyzone trawniki, kosiarki halasujace niemal co dzien w lecie, czy ten smrod popiwny? Moze rownowaga? gdzies posrodku? Troche szczochow, troche rozsadku? ale nie za duzo? Szkoda ze nie mamy tradycji picia win. Byloby nie tylko brudno, ale i pieknie brudno. Moze kiedys, jak Marycha zostanie zalegalizowana, to sie tez polepszy jakosc umyslowa? Daj Pani Naturo! Odpowiedz Link