grgkh
22.03.10, 11:15
No to zaliczyłem. Film mi się naprawdę podobał. Pokazał na czym polega
religia. Dla mnie to nie nowość, ale powinni go zobaczyć ci, którzy nie
dopuszczają do siebie żadnej negatywnej opinii o religii.
Właściwie jest to film o jasnej i ciemnej stronie człowieka. Ta jasna to
skłonność do idealizmu, szukania, odkrywania, otwartości na świat, widzenia
świata nie tylko przez pryzmat swoich potrzeb. A ta ciemna to wytłumienie tych
cech przez sprowadzenie natury człowieka do zwierzęcia, które można
wytresować, to władza i agresja.
Religia, jak przysłowiowy wilk w owczej skórze, pod pozorem służenia Bogu,
angażowania i oddania się mu w całości, nakazuje służyć systemowi religijnemu,
zachłannemu, cynicznemu, który niszczy na swojej drodze wszystko i wszystkich,
byle posiąść wszystkich, cały świat w absolutne władanie.