Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!!

25.03.10, 16:59
Czuję się w obowiązku ostrzec wszystkich przed forumowiczem o znanym nicku „grgkh” i przed jego zdumiewającymi praktykami i cenzorskimi zapędami rodem z PRL.
Podejmując dyskusje z ww. osobnikiem musicie się liczyć z tym, że niewygodne dla niego i jego ideologii wpisy będą usuwane pod pretekstem rzekomego złamania zasad netykiety, co właśnie spotkało mnie.

Jak się okazało , wpisy będą usuwane właśnie przez niego, bo zdobył berło moderatora dyskusji i używa swojej władzy wg własnego widzimisię. Przy czym robi to skrycie i tchórzliwie zasłaniając się kimś innym. Tak jak zrobił to tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/w,21155,109183387,109183387,do_moderatora.html
Zasłaniając się zasadami netykiety wyciął moje wpisy:
ten:
forum.gazeta.pl/forum/w,21155,108368438,109182181,Re_Moze_powinienes_sie_tej_logiki_jeszcze_sam_po.html
który w części był odpowiedzią na jego obraźliwe sformułowania pod moim adresem ( i nie tylko)

oraz ten:
forum.gazeta.pl/forum/w,21155,108368438,108955431,Re_Bog_nie_istnieje.html
niewygodny, bo stwierdzający pewne fakty wynikające z wielomiesięcznej dyskusji.

Ironią losu, a ze strony grgkh wielką hipokryzją jest to, że „stojąc na straży” zasad netykiety sam łamie je nagminnie, obrażając wszystkich , którzy mają czelność mieć inne poglądy niż jego własne i którzy wskazują błędy w jego rozumowaniu.

Na szczęście nad jego głową stoi administrator, który te wpisy przywrócił uznając ich wycięcie za bezpodstawne, za co mu serdecznie dziękuję.

Jeśli temat nie dotyczy bezpośrednio ludzi, mogą go potraktować z dystansem i pobłażliwie.
Dlatego Grgkh, być może będą tacy , którzy będą chcieli z Tobą dyskutować, ale moim zdaniem po takim numerze jaki tutaj wyciąłeś jesteś totalnie skompromitowany jako dyskutant, nie wart krzty litery do napisania.

Z mojej strony, tak jak obiecałem, będę tam, gdzie będziesz udawał speca w zagadnieniach , o których nie masz zielonego pojęcia.
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 25.03.10, 17:57
      Jako Bóg tego forum objawiam Wam maluczcy, że robię wszystko co w mej mocy (no a jestem niby wszechmogący), aby wpisy niełamiące netykiety i dobrych obyczajów nie były usuwane. Dotąd moje interwencje nie były potrzebne, ale skoro śmiertelnicy skarżą się na Archanioła Grghkiela, to będę mu wdzięczny jak nieco się ograniczy w cięciu.
      Wasze modły w sprawie chęci wycięcia bądź przywrócenia wyciętego wpisu proszę kierować na mojego boskiego maila, żeby nie zaśmiecać forum pozamerytorycznymi dyskusjami. Jakoś to sobie wyjaśnimy.

      Pragnę tylko przypomnieć, że wycinamy zasadniczo tylko bezpośrednie obrażanie interlokutora dosadnemi słowy. Obelgi typu: jesteś nienajmądrzejszy albo nie znasz się, choć masz się za alfe i omegę w temacie uznajemy za dopuszczalne! Generalnie tępimy chamstwo i prostactwo.

      A teraz proszę gadać do rzeczy.
      • grgkh Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 25.03.10, 19:56
        Ile postów, w których mnie lżono i oczerniano, wyciąłem? Podaj liczbę. W e-mailu
        podałem Ci linki do takich miejsc, te posty tu są i nigdy ich nie
        usuwałem, choć może ktoś powinien to zrobić. Chyba jesteś przeczulony. A
        godności osobistej chyba powinienem mieć prawo bronić - czy już i tego mi
        odmawiasz? Wolisz, żeby oszołom, zamiast normalnie i na temat argumentować,
        przywoływał wciąż z przeszłości jakieś swoje urojenia? To ma być rozmowa? PO co
        mamy tracić czas i nerwy na takie głupoty? Przecież to właśnie jest celem
        kiwaczka - sprowadzić dyskusję do takiego,poziomu.

        Kiwaczek feruje się tu na prześladowcę, który będzie mnie tropił na forach i
        obsmarowywał. Przeczytaj jego groźbę (post, który przywróciłeś). Czy do Ciebie
        nie dociera jej sens? Czy ten facet jest normalny? Czy on nie ma swojego
        zwykłego życia, że za cel istnienia sobie wyznaczył śledzenie moich wpisów i
        kontrowanie wszystkiego, co mówię, szkalującymi mnie wpisami?

        Dyskusja na forum to nie magiel, to nie omawianie, kto i ile ma garbów, i jakie
        są obrzydliwe, chyba że uważasz, że powinno tak być.

        Ja tu nikogo z jego historii nie rozliczam. I tego samego oczekuję dla siebie.
        Nie będę w nieskończoność starał się dowodzić, że ktoś, kto mnie chce
        obsmarować, bo mu nadepnąłem na odcisk, nie ma racji.

        Nie życzę sobie żadnych uogólniających, fałszywych opinii o mojej osobie. Ale
        spoko, wisi mi to. A Ty rób, co chcesz. Ale będziesz miał to, co akceptujesz.
        • 0golone_jajka Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 25.03.10, 20:11
          Grgkh, spokojnie, nie zauważyłem by ktoś bezpośrednio i po chamsku odzywał się do Ciebie. Nie róbmy z forum Wersalu; ą, ę jest fajne, ale czasami trzeba powiedzieć coś bardziej bezpośrednio. Nie chcę się powtarzać, ale zarzucanie komuś niewiedzy chyba nie jest tak obraźliwe by wycinać posty? W wyciętym i cudownie zmartwychwstałym poście kiwaczka nie zauważyłem nic niestosownego. Owszem, wpis nie był miły, ale nie był absolutnie chamski. Takie posty DOPUSZCZAMY.
        • kiwaczek11 Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 25.03.10, 20:46
          <<<
          Wolisz, żeby oszołom, zamiast normalnie i na temat argumentować,
          przywoływał wciąż z przeszłości jakieś swoje urojenia?
          >>>
          O wypraszam sobie. Tylko nie urojenia. Wszystko co napisałem o Tobie ma pokrycie
          w historii dyskusji.

          <<<
          Przecież to właśnie jest celem kiwaczka - sprowadzić dyskusję do takiego,poziomu.
          >>>
          Przez rozczulanie się nad sobą źle odczytujesz moje intencje. Udajesz przez
          innymi pawia, ale pióra masz z polipropylenu. Nie mogę nie reagować, bo ktoś
          może się pomylić i zacząć przyjmować Twoje brednie jako naukową prawdę. A Ty
          jako „mistrz” erystyki, nie robisz tego bezwiednie i bezcelowo.

          <<<
          Czy ten facet jest normalny? Czy on nie ma swojego
          > zwykłego życia, że za cel istnienia sobie wyznaczył śledzenie moich wpisów i
          kontrowanie wszystkiego, co mówię, szkalującymi mnie wpisami?
          >>>
          A kto dał C prawo do oceny , czy ktoś jest normalny czy nie? Spójrz na siebie.
          Zobacz swoją aktywność na forum ( nic do tego nie mam!, ale skoro zaczynasz
          oceniać...). Czy to jest normalne? Nie masz własnego życia?
          • grgkh Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 25.03.10, 22:36
            Wiesz... mnie to zwisa, ale łudziłem się, że jajkowi zależy choć trochę na
            poziomie forum. Ale ok, takie tu zwyczaje były zawsze, niech więc będą dalej.
            Tylko niech mi nikt nie zarzuca, że wychylam się poza normę.

            A kiwaczek jest durniem, bo logiki ani w ząb nie rozumie. smile

            I w tym momencie ostatecznie skończyłem użalanie się nad panującymi tu regułami
            dyskusji.
            • 0golone_jajka oto przykład 26.03.10, 07:53
              na granicy, a właściwie tuż poza granicą dopuszczalności. Tak wyrażać się o forumowiczach NIE MOŻNA. Zostawiam, o ile kiwaczek nie zaprotestuje, jako przykład. Następne tego typu wpisu polecą.
                • 0golone_jajka Kopia skasowanego wpisu 26.03.10, 14:39
                  Właśnie tego chcę. Chcę, żeby do Ciebie w końcu dotarło, że obrażanie
                  (PRZEŚLADOWANIE, NĘKANIE, MOLESTOWANIE, MOBBING itp) ludzi jest dla nękanych,
                  oczernianych, szkalowanych tym samym, co Ty uważasz, że mogliby oni czuć po
                  potraktowaniu ich epitetem. Po mnie epitety spływają jak woda po kaczce. A żadne
                  słowo języka nie jest słowem, którego nie mógłbym w odpowiednim kontekście użyć.

                  Działalność kiwaczka i kociaka to obsesja, która uniemożliwia mi normalna
                  działalność na forum. Jeśli zechcą, to KAŻDY mój wpis zaetykietkują szykanami w
                  stosunku do mnie. Kiwaczek OSTRZEGA innych przede mną. Temat może być
                  inny i właściwie zawsze inny jest, ale on się wpierdala ze swoją opinią. On
                  nastawia negatywnie do mnie wszystkich.Takie ma założenie.

                  Jajko, zrozum to... To jest manipulacja, indoktrynacja, to metody stalinowskiej,
                  gebelsowskiej propagandy. Czy do Ciebie nie dociera teść jego pogróżek?

                  Ja ŻĄDAM tylko jednego - tak, żądam tego - nie jako forumowicz, ale jako
                  człowiek - nikt nie ma prawa dokonywać publicznego linczu. Tym bardziej taki,
                  nienawidzący oszołom jak on. Tym bardziej, że nie ma racji, bo jego imaginacje
                  wzięły się z urażonej ambicji, gdy słusznie podważyłem jego zasady logicznego
                  (ALE DOGMATYCZNEGO, TEOLOGICZNEGO) myślenia. Potem sobie urobił tezę, że na
                  pewno mnie na czymś złapie. I dotąd kombinował, lawirował, aż coś z postów
                  pisanych w pośpiechu, z literówkami wyłowił jako potwierdzenie. Przypisał mi
                  coś, co nie jest prawdą.

                  Teraz już tylko poluje. [..] On mi groził - czy zdajesz
                  sobie sprawę, czym taka groźba jest?!?!?!?!?!?! Jeśli dalej będzie tak robił, to
                  tutaj, przy wszystkich deklaruję, że znajdę go i pożałuje, że pożałuje swojej
                  determinacji.

                  TUTAJ TY GROZISZ, A TO PODPADA POD PARAGRAF!!! - JAJKO

                  Ma się ode mnie odpierdolić raz na zawsze. A Ty rusz w końcu głową i zastanów
                  się, czym jest obrażanie ludzi. Masz już na sumieniu parę osób, które tutaj na
                  forum pisały i padły ofiara takiej działalności trolla. Tak, kiwaczek jest trollem.

                  A teraz, jak przeczytałeś, to możesz skasować, bo to do Ciebie głównie piszę.
                  Cały ten wątek możesz wyciąć. Może ciąć, co uważasz, bo mnie się już nie chce.
                  Mam w dupie uprawnienia, z których w słusznej sprawie i tak nie mogę skorzystać.



                  MASZ PRAWO BYĆ WKURZONY, MASZ NAWET PRAWO ARTYKUŁOWAĆ TO JĘZYKIEM DOSADNYM, JA cI TEGO PRAWA NIE ODBIERAM. ALE UŻYWANIE SŁÓW POWSZECHNIE UZNANYCH ZA OBRAŹLIWE NIE BĘDZIE TU TOLEROWANE. NAZYWAJ GO TROLLEM, OSZOŁOMEM (CHOĆ MOŻNA SIĘ UPIERAĆ, ŻE TE SŁOWA TEŻ OBRAŻAJĄ), ALE NIE TAK JAK GO NAZWAŁEŚ W WYKROPKOWANYM FRAGMENCIE.
                  TAKA MOJA SERDECZNA PROŚBA
                  • grgkh Re: Kopia skasowanego wpisu 26.03.10, 22:52
                    > TUTAJ TY GROZISZ, A TO PODPADA POD PARAGRAF!!! - JAJKO

                    Kiwaczek groził mi pierwszy. Ja tylko odpowiadam. Nawet jeśli robię źle, to jest
                    to reakcja, a nie akcja.

                    Żądam, żebyś jego groźby wobec mnie i ich realizacje, których jestem ofiarą,
                    traktował jak admin, człowiek, który tu ma władzę, żebyś coś z tym zrobił. Nie
                    wiesz co? Widzę, że nie wiesz, bo dajesz temu typkowi, w "nagrodę", większe
                    uprawnienia.

                    Chyba powinienem naprawdę dać sobie spokój z tym miejscem działającym na chorych
                    zasadach. Rację mieli ci, co stąd wcześniej, po podobnych historiach odchodzili.
              • kiwaczek11 nie będę protestować 26.03.10, 19:02
                grgkh napisał:
                <<<
                Tylko niech mi nikt nie zarzuca, że wychylam się poza normę.
                >>>

                0golone_jajka napisał:
                <<<
                Zostawiam, o ile kiwaczek nie zaprotestuje, jako przykład.
                >>>

                Nie , nie będę protestował. Wręcz przeciwnie, byłbym za tym, żeby te wpisy, zwłaszcza te dziś usunięte zostały na swoim miejscu. Ludzie mają prawo wiedzieć z kim mają do czynienia. Obraz prawdziwej twarzy grgkh powinien tu być dostępny po to, aby w przyszłości nie miał możliwości wyparcia się swoich słów, kiedy będzie kolejny raz przybierać pozę obyczajowego purysty i dżentelmena w białych rękawiczkach.

                Nie będę też zarzucał grgkh wychylenia się poza normę, bo odkąd pamiętam takie zachowania ze strony grgkh były na porządku dziennym, czy to w rozmowach ze mną , czy z innymi forumowiczami. Należy zatem w przypadku grgkh traktować je jako normę. Teraz tylko nastąpiła eskalacja inwektyw i zaostrzenie środków wyrazu.
                Z tego powodu wszelkie epitety kierowane pod moim adresem nie robią na mnie większego znaczenia. Traktuję je jako wyraz furii z bezsilności. A świadczą tylko i wyłącznie o ich autorze.
                Nie mniej , zgodnie z zasadami dobrego wychowania grgkh powinien za to dostać w pysk.

                Natomiast w jednym grgkh przesadził i to mocno.

                I teraz słowa do grgkh:
                Jeśli masz coś do mnie , to pisz do mnie i o mnie. Znieważyłeś moich rodziców. Jeśli jesteś istotą rozumną , co ustawicznie podkreślasz, zostawiam cię z tym , nie ci to huczy w głowie.
                Jeśli nie będzie huczeć, oznacza ,że nie jesteś ani istotą rozumną , ani zdolną do uczuć wyższych.

                grgkh napisał:
                <<<
                Działalność kiwaczka i kociaka to obsesja, która uniemożliwia mi normalna
                działalność na forum.
                >>>
                Prowadzisz na forum jakąś działalność??? A więc nie jesteś tu po to aby po prostu dyskutować? Masz zlecenie? Płacą ci za to?
                • grgkh Re: nie będę protestować 26.03.10, 23:08
                  > Nie mniej , zgodnie z zasadami dobrego wychowania
                  > grgkh powinien za to dostać w pysk.

                  Od Ciebie. Już rękoczynów Ci się zachciewa.

                  Ja Tobą gardzę, kiwaczku. To jest uczucie, którego nie będę utrzymywał w
                  tajemnicy. Ale najlepsze będziesz miał, jak się nie odpierdolisz ode mnie
                  ostatecznie i całkowicie. Znajdę Cię, dowiem się gdzie pracujesz, z kim
                  utrzymujesz stosunki towarzyskie i zafunduję Ci to samo, co Ty mnie tutaj -
                  wyrobię Ci opinię.

                  Zrobię tylko to samo, czego Ty, dotąd bezkarnie, dopuszczasz się na forach wobec
                  mnie. Zajmij się sobą. Nie prowokuj mnie.

                  Moja reakcja będzie proporcjonalna do twojej akcji. Stać mnie na to.

                  > Znieważyłeś moich rodziców.

                  A jak Ty wcześniej znieważałeś mnie, kłamiąc, to było dobrze? smile Jak
                  przejawiałeś agresję zakładając nowy wątek specjalnie po to, żeby to napisać, to
                  było w porządku? No to i ja mogę o Tobie równie absurdalne rzeczy mówić. Nie
                  sięgaj po gówno, którym oblewasz mnie, bo sam się w nim upaprzesz.
    • kiwaczek11 groźba 26.03.10, 23:59
      Groźba ( za SJP) – zapowiedź niebezpieczeństwa, kary, zemsty itp.

      Groźba karalna ( za SJP) – zapowiedź popełnienia przestępstwa na szkodę danej osoby lub jej bliskich

      Grozić ( za SJP) – straszyć zapowiedzią czego (złego), zapowiadać co(złego).

      Przeze mnie było napisane do grgkh:
      „Jeśli nie masz pojęcia o fizyce, a nie masz, czego dowodziłeś wielokrotnie ( nie każdy musi mieć!) , to nie udawaj specjalisty z tego zakresu i nie pouczaj innych. Rozumiem, że taki blef wśród laików służy Ci do umocnienia Twojego ”racjonalistycznego wizerunku”, ale ze mną ten blef nie przejdzie. Ilekroć będziesz udawał Einsteina, będę Ci to wytykał. Obiecałem Ci to i obietnicy dotrzymam.

      W odwecie grgkh napisał ( oczywiście pod moim adresem) :

      „Czy jakiś chuj ma prawo mi tak grozić? Nikt bezkarnie nie będzie tego robił. Już i ja na niego znajdę jakiś sposób. Poszukam gdzie mieszka i tak mu zrobię koło dupy, że się nie pozbiera. Są na to sposoby. Niech jeszcze choć jeden raz się mnie tknie, to pożałuje.”

      „Gnida fałszywa. Skurwiel. On mi groził - czy zdajesz sobie sprawę, czym taka groźba jest?!?!?!?!?!?! Jeśli dalej będzie tak robił, to tutaj, przy wszystkich deklaruję, że znajdę go i pożałuje, że pożałuje swojej determinacji].”

      Znajdę Cię, dowiem się gdzie pracujesz, z kim utrzymujesz stosunki towarzyskie i zafunduję Ci to samo, co Ty mnie tutaj - wyrobię Ci opinię.

      Po pierwsze, opinię wyrabiasz sobie sam. Ja tylko przypominam fakty i wyrażam wolę ich przypominania.

      Po drugie, do czytających: proszę osądzić wg własnego uznania, co z powyższych wpisów jest zgodne ze znaczeniem słowa groźba.

      Po trzecie, jeśli ktoś uzna, że wytykanie stwierdzonego braku wiedzy w reakcji na udawanie specjalisty z tego zakresu wiedzy jest zapowiedzią niebezpieczeństwa itp. ( może dla grgkh jest, bo pewnie ma konkretne cele do zrealizowania na forum, które w tym przypadku mogą być zagrozone) , proszę o przypisanie odpowiedniej wagi takiej groźbie w stosunku to gróźb zawartych we wpisach grgkh.

      Po czwarte, grgkh słuchaj mądrzejszych. Jajko dobrze ci radził, że za to co robisz możesz mieć duże problemy. A bądź przekonany, że nie tylko ty potrafisz drapać pazurami.



          • grgkh Do moich "kibiców" - pozdrawiam was :) 28.03.10, 23:53
            Wkkr, Ty kipisz nienawiścią do ateizmu. Gardzisz nim. A tymczasem ja, ateista,
            jestem normalnym człowiekiem, zdolnym do wszystkich uczuć. Tutaj, na forum
            pokazuję część swojej osobowości, trochę gram założoną rolę, ale Ty nie wiesz,
            jaki jestem naprawdę i nigdy się nie dowiesz. Walczysz z cieniem, którego sobie
            wyobrażasz.

            Jesteś niewolnikiem idei, która z Ciebie czyni fundamentalistę. Masz
            zniekształcone wyobrażenie, jakimi to wspaniałymi ludźmi są tacy jak Ty niewolnicy.

            Czy możesz mnie obrazić? Mnie osobiście nie. Możesz mi utrudnić życie, możesz
            mnie szkalować - okazujesz wtedy, jak zły potrafisz być. Rzuceniem przekleństwa
            lub mówieniem bzdur o moich wypowiedziach, w moich oczach, siebie ośmieszasz.

            A ja wciąż nie rozumiem, dlaczego wam jest wygodnie żyć utożsamiając się z
            waszymi fałszywymi ideami i czuć się obrażanymi, gdy ktoś o nich się źle wyrazi.

            Przecież prawda broni się sama. W starciu argumentów. Ale... prawda... ci
            najbardziej wściekli z was nie umieją myśleć logicznie. Może to jest
            wyjaśnieniem sprawy? Chaos myślowy.

            Co do mnie to nie dbałem nigdy o jakieś układy z tymi, na których poparcie
            mógłbym liczyć. Gdybym potrzebował pomocy, to prawie pewne jest, że jej nie
            dostanę, a nawet, celowo lub przypadkiem, mógłbym zostać potraktowany wrogo. I
            dlatego zawsze liczę tylko na siebie. To do jajka, który gładko wszedł w
            przymierze z trollem.

            Jestem niezależny od nikogo. W każdej chwili mogę być tam, gdzie zechcę. Zawsze
            mogę odwrócić się na pięcie i odejść, a potem, dla fantazji wrócić. Bo jestem
            wolnym człowiekiem. A Ty, wkkr, ze swoim śmiesznym banowaniem, nie stanowisz dla
            mnie nikogo groźnego.

            Przypomnij sobie nasze pierwsze rozmowy. Swoje ucieczki przed argumentami.
            Niczego Cię to nie nauczyło. Napuszczałeś na mnie marię i azerkę. Gdy mnie raz
            za razem traktowały jak gnojka nie reagowałeś. I dopiero, gdy im ostrzej
            odpowiedziałem, poczułeś w sobie siłę admina. To znów jest świadectwo Twojej
            słabości, stronniczości, niedojrzałości i... można by dalej, ale po co? Ty się
            domyślasz jaki jesteś? Nie chodzi o to, co ja o Tobie mógłbym powiedzieć, ale
            jak siebie czasem po cichu oceniasz? Nie jest najlepiej.

            Muszę wam powiedzieć, że wydarzenia z ostatnich dni sprawiają mi sporą radość.
            Jakiegoś tam pętaka olewa się, ale wy śledzicie moją działalność. Mogę poczuć
            się jednak górą, bardziej niż niektórzy z was by sobie tego życzyli. Przecież w
            gruncie rzeczy nie robię niczego złego. Te parę przekleństw... A komu się nie
            zdarza? Ale mieć taką grupkę negatywnych, ale bardzo wiernych kibiców, to duża
            satysfakcja.

            I jeszcze coś. Niektórych z was, choć mnie nie szanowaliście, nauczyłem respektu
            wobec siebie. To też jest satysfakcjonujące, prawda, wkkr? Ze swojego, coraz
            bardziej kiepskiego forum mnie "wyrzuciłeś", ale z tęsknoty czasem tu zaglądasz,
            żeby choć rzucić okiem, co nowego, czasem ciekawego napiszę.

            Żeby nie wyglądało wyłącznie na to, że się tu przechwalam, to takim jak Ty
            powiem, że to znów jest gra. Znów was wodzę za nos, próbuję manipulować, działać
            na waszą psychikę. A w końcu i tak nigdy się nie dowiecie, co jest zamierzone,
            co przypadkowe, co udawane, bo to jest forum, miejsce, gdzie pojawiają się
            literki składające się w słowa, a nie wiadomo, czy ja istnieję, jaki mam cel.
            Nic nie wiecie. I niczego do końca się nie dowiecie.

            Nie. Jedno wam powiem - warto rozmawiać o prawdzie i wolności. A o tym można
            mówić gdziekolwiek i z kimkolwiek, bo świat jest ogromny i miejsca dla mnie jest
            na nim dużo.

            Aha... może jeszcze komentarzyk?

            wkkr napisał:

            > No le ateista poglądów religijnych mieć nie może....
            > Chyba tylko antyreligijne wink

            Ateista nie ma poglądu religijnego. To chyba logiczne. A antyreligijne poglądy
            mają i teiści i ateiści. Tak więc znów nie popisałeś się wiedzą, elokwencją ani
            logiką.

            Czasem lepiej zmilczeć niż gadać głupoty. Ale niektórzy tak mają, że lubią
            paplać bez sensu i wydaje im się, że mają poczucie humoru. Rzeczywiście, jest to
            poczucie humoru świadczące o ich dobrym humorze, choć powinni nad jego stanem
            raczej zapłakać. Jak przysłowiowa blondynka.

            PS. Jesteś mi wciąż winien przeprosiny za obrażanie ateizmu. Dopóki tego nie
            uczynisz, potwierdzasz, że nienawidzisz inności za sprawą religii, a Twój bóg
            jest bogiem zła i nienawiści. Dobrze myślę?

            Zresztą, czego ja się domagam od tchórza, którego stać na publiczne obrażanie, a
            gdy trzeba stawić czoło argumentom oponenta, to się chowają do mysiej dziury.
            Dobrze Cię oceniam?
            • grgkh Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 29.03.10, 13:22
              smile Mylisz.

              To pogląd, ale z całkiem innej kategorii, bo - zauważ - poglądy antyreligijne
              (antyklerykalne) mają także wierzący, czasem nawet wyznający tego samego boga.

              Ateizm jest BRAKIEM poglądu, a nie poglądem

              To taka kategoria - jest pogląd religijny lub go nie ma. A dopiero potem
              następuje uszczegółowienie. Co do ateistów, to takiego uszczegółowienia być nie
              może, bo nie ma tam ŻĄDNYCH założeń o charakterze założeń religijnych, jest po
              prostu ich brak.

              Czy to pojmujesz? smile Wreszcie... Tyle o tym tutaj pisałem i nic... smile

              Wolisz powielać "nieścisłości" smile, które Ci sprzedali w ramach pakietu
              kulturowego Polaka. Kupiłeś hurtem i nie oddasz za nic.
              • kiwaczek11 Erystyka again 29.03.10, 20:32
                <<<

                Ateizm jest BRAKIEM poglądu, a nie poglądem
                [...]

                Czy to pojmujesz? smile Wreszcie... Tyle o tym tutaj pisałem i nic...
                Wolisz powielać "nieścisłości" smile, które Ci sprzedali w ramach pakietu
                kulturowego Polaka.

                >>>

                Oto kolejny przykład erystyki, gdzie autor wypowiedzi wprowadza do dyskusji informację niepełną lub/i zniekształconą, aby osiągnąć zamierzony cel.
                Druga cześć wypowiedzi mocno, wręcz nachalnie sugeruje, ze treść pierwszej części wypowiedzi to definicja precyzyjnie i jednoznacznie uściślona, i żadna inna nie może być brana pod uwagę.
                Nie wspomina się tutaj, że jest to tylko część pełnej informacji, jedno z wielu akceptowalnych podejść do zagadnienia, jeden z kilku przypadków, czy form ateizmu.

                Stwierdzenie, ze ateizm jest brakiem poglądu jest prawdziwe wtedy gdy mamy do czynienia z nieświadomością istnienia zagadnień związanych z tematem religii, z nieświadomością koncepcji bóstw, np. w przypadku 2-miesięcznego niemowlaka. W przypadku autora wypowiedzi oczywiste jest , że to nie jest taki przypadek.
                Jest to JEDNA Z form ateizmu praktycznego.
                I tak za WIKIpedią np. mamy:
                „Praktyczny ateizm może przyjmować różnorodne formy:
                * brak motywacji religijnej – wiara w bogów nie motywuje działań moralnych, religijnych lub jakichkolwiek innych;
                * czynne wyłączenie problemu bogów i religii z dążeń intelektualnych i działań praktycznych;
                * obojętność – brak zainteresowania związanego z problematyką bogów i religii;
                 nieświadomość koncepcji bóstwa.”


                Mamy także wspomniane o ateizmie teoretycznym:

                „Teoretyczny ateizm wyraźnie sytuuje argumenty przeciwko istnieniu bogów, odwołując się do powszechnych argumentów na istnienie bogów, takich jak argument z projektu z Zakładu Pascala. Teoretyczne przyczyny dla odrzucenia istnienia bogów przyjmują różne formy, przede wszystkim ontologiczne, gnoseologiczne i epistemologiczne, ale niekiedy również psychologiczne lub socjologiczne.”

                Rozróżnia się tez podział na ateizm silny i słaby. „Silny ateizm to wyraźne stwierdzenie, że bogowie nie istnieją [a więc zdecydowanie pogląd!!!]. Słaby ateizm zawiera wszystkie inne formy nonteizmu (doktryna religijna, która nie afirmuje ani też nie neguje istnienia Boga. Za religie nonteistyczne najczęściej uważa się: buddyzm i dżinizm, a także religie taoiczne: taoizm, konfucjanizm.) [to też nie przypadek autora – chyba że...]. Zgodnie z tą kategoryzacją, każdy, kto nie jest teistą, jest słabym lub silnym ateistą”.

                Widać na podstawie powyższego, jak spłycona jest przedstawiona informacja o tym czym jest ateizm. Definicja pasująca tylko do jednego z wielu przypadków ( i to nie do przypadku autora) ma być według autora wypowiedzi traktowana jako JEDYNIE SŁUSZNA , JEDYNIE ŚCISŁA, z którą nie ma co dyskutować. Przy okazji tego autor zamierza pokazać wszystkim, że to on jest krzewcą prawdy na forum i w swej nieprzecenionej misyjnej działalności poucza ciemny lud.

                Moim prywatnym zdaniem, autor upiera się przy takiej definicji ateizmu, bo to pozwala mu traktować siebie , jako kogoś , kto w żaden sposób nie dotyka tematu religii, którą się szczerze brzydzi. Brak poglądu ma być izolatorem, osłonką przed wszystkim , co z religią związane.

                Po raz kolejny się nie udało.
                • grgkh Re: Ostrzeżenie przed praktykami Grgkh!!! 29.03.10, 23:33
                  0golone_jajka napisał:

                  > Nie bardzo rozumiem.
                  > Jeśli ateista uważa, że religie są głupie, że bogowie nie
                  > istnieją, że obrzędy religijne to zabobony to to chyba są
                  > poglądy religijne czy nie?

                  Jedni ateiści uważają coś n/t religii, a inni nie. Podobnie jest z teistami i
                  ich stosunkiem do innych, niż ich własna, religii.

                  Definicji historycznych jest wiele, ale wiele było też poglądów o relacji Ziemi
                  i Słońca. Każdy człowiek może, oprócz definicji, które znajdzie w zasobach
                  ludzkiej wiedzy, przyjąć własną, jeszcze inną. I nikomu nic do tego.

                  W sprawie ateizmu istnieje spory bałagan, bo tych historycznych definicji jest
                  sporo.

                  Ja wychodzę z następującego założenia:

                  Najpierw w "próżni" (nie ma nic o tym wcześniej) pojawia się definicja teizmu.
                  Załóżmy, że mamy ją uzgodnioną, a chyba tu nie ma specjalnych wątpliwości.
                  Teiści to ci, którzy "wyznają" teizm. I tu chyba też nie będzie wątpliwości.
                  Pozostaje grupa ludzi, którzy nie są teistami, nie wyznają żadnego boga itp.

                  Jeśli brzydzisz się terminem ateizm, to nazwij sobie ich jakoś inaczej. Ja
                  siebie, dla siebie, najlogiczniej jak to można, bo zgodnie z zasadami
                  słowotwórstwa języka polskiego, grupę ludzi, którzy nie są teistami, w całości,
                  bo to jest dopełnienie do tamtego zbioru, nazywam z przedrostkiem a- czyli
                  ateistami.

                  Czy potrzebujesz jakichś materiałów o tym, że tak się w naszym języku robi? Czy
                  to jest alogiczne?

                  W słownikach, może nie wszystkich, ale to nie argument, istnieje informacja, że
                  ateizm jest m.in. tak właśnie definiowany. To "między innymi" nie oznacza, że
                  jeśli ktoś o ateistach mówi, to MUSI używać jednocześnie wszystkich definicji,
                  ale tylko tyle, że w różnych okolicznościach te różne wersje ZAMIENNIE były
                  używane. To, że ktoś kiedyś użył jakiejś definicji nie oznacza, że my mamy ją
                  dołączać do naszej wersji, co po oszołomsku, z całkowitym ignorowaniem logiki,
                  wypisuje czołowy oszołom, pominę jego nick, ale wiemy o kogo chodzi. smile

                  Czy rozumiesz teraz?

                  Podsumujmy:

                  Definicja, którą promuję tutaj jest stuprocentowo logiczna, poprawna i pozwala
                  na jednoznaczne operowanie tematem.

                  Teiści to ci od teizmu, a ateiści - reszta.

                  Ateista może mógł się z religią nigdy nie zetknąć, ale mógł też o niej słyszeć,
                  może mieć pogląd na religie, może go nie mieć, może zapomnieć o niej, może ją
                  ignorować, a może być antyklerykałem, którym bywają również inni teiści. Tak
                  więc poglądy na sprawy religijne to całkiem inna kategoria.

                  A co na ten temat mówi np. wikipedia?

                  CytatKlasyfikacja poglądów dotyczących istnienia boga

                  Wyróżnia się trzy zasadnicze nurty poglądowe dotyczące istnienia boga:
                  * teizm - w sensie ogólnym opinia że istnieje Bóg lub bogowie
                  * ateizm - w sensie ogólnym brak wiary, że istnieje Bóg lub bogowie
                  albo opinia że nie istnieją.


                  To uzupełnienie "opinia że nie istnieją" jest po to, by ci, którym akurat
                  przyszło do głowy żeby się ustosunkować do bogów nie zostali wykluczeni poza ateizm.

                  Czy nadal masz jakieś niejasności?

                  --
                  PS. Czy czytałeś wypowiedź kiwaczka? Durna, prawda? Alogiczna i
                  sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem? Jak widzisz jest to typowy troll. W tej chwili
                  ma kolejny atak szału.

                  Moja diagnoza jest taka, że rozmowa ze mną musiała mu nieźle zaszkodzić. Może
                  żona go rzuciła przez te kompromitacje? Może dzieci się go wyrzekły? Może
                  stracił pracę i już mu na opłaty za internet brakuje?
                  • kiwaczek11 Konsewkwencja i logika 30.03.10, 19:53
                    Konsewkwencja i logika , których jak zwykle brak

                    Że jeszcze raz przytoczę słowa grgkh :

                    „Ateizm jest BRAKIEM poglądu, a nie poglądem
                    [...]
                    Czy to pojmujesz? smile Wreszcie... Tyle o tym tutaj pisałem i nic...
                    Wolisz powielać "nieścisłości" smile, które Ci sprzedali w ramach pakietu
                    kulturowego Polaka.”


                    Teraz mamy już :
                    „Jedni ateiści uważają coś n/t religii, a inni nie. Podobnie jest z teistami i ich stosunkiem do innych, niż ich własna, religii.”
                    A więc są ateiści , którzy mają pogląd !?

                    Następnie :
                    „Teiści to ci, którzy "wyznają" teizm. I tu chyba też nie będzie wątpliwości.
                    Pozostaje grupa ludzi, którzy nie są teistami, nie wyznają żadnego boga itp.”

                    Nie wyznają żadnego boga, ale już nic nie wspomina się o tym, że występuje u nich BRAK POGLADU (w domyśle na sprawy religii, czy boga lub bogów).

                    No, ale na koniec został rodzynek smile. Na poparcie swojej tezy, że definicja (przytoczona na początku) ta jest, cytuję: „stuprocentowo logiczna, poprawna i pozwala na jednoznaczne operowanie tematem.” został wklejony cytat z wikipedi. Nie odmówię sobie zacytować go ponownie :
                    „Klasyfikacja poglądów dotyczących istnienia boga
                    Wyróżnia się trzy zasadnicze nurty poglądowe dotyczące istnienia boga:
                    * teizm - w sensie ogólnym opinia że istnieje Bóg lub bogowie
                    * ateizm - w sensie ogólnym brak wiary, że istnieje Bóg lub bogowie
                    albo opinia że nie istnieją.”

                    smilesmilesmile

                    Klasyfikacja POGLĄDÓW dotyczących istnienia boga , zawierająca ATEIZM, ma być przykładem dowodzącym , że definicja grgkg „ ateizm jest brakiem poglądów a nie poglądem” jest logiczna i poprawna etc.

                    Dobrego humoru życzę smile.
                    Ale to nic nowego. Konsekwencja i logika rzadko gości w wypowiedziach grgkh.

                    Ponadto

                    <<<
                    Definicji historycznych jest wiele, ale wiele było też poglądów o relacji Ziemi
                    i Słońca.

                    >>>
                    To koślawy wybieg mający na celu zdeprymować wszelkie inne definicje ( czy właściwie formy) ateizmu, jakoby byłby one nieaktualne, a aktualna definicją jest ta właśnie forsowana przez grgkh.
                    Oczywiście w rzeczywistości to co przytoczyłem jest jak najbardziej współczesne.

                    <<<
                    Każdy człowiek może, oprócz definicji, które znajdzie w zasobach
                    ludzkiej wiedzy, przyjąć własną, jeszcze inną. I nikomu nic do tego
                    .
                    >>>
                    Ale rzadko który rozumny człowiek będzie jak osioł upierał się przy tym , że „ moja jest najmojsza i najjedyńsza”, pouczając przy tym wszystkich innych.

                    <<<
                    [...] którzy nie są teistami, w całości, bo to jest dopełnienie do tamtego zbioru, nazywam z przedrostkiem a- czyli ateistami.
                    Czy potrzebujesz jakichś materiałów o tym, że tak się w naszym języku robi? Czy
                    to jest alogiczne?

                    >>>
                    Konsewkencja i logika rzadko goszczą w wypowiedziach grgkh, w przeciwieństwie do bezczelności.

                    <<<
                    Definicja, którą promuję tutaj jest stuprocentowo logiczna, poprawna i pozwala na jednoznaczne operowanie tematem.
                    >>>
                    Z formalnego puntku widzenia definicja nie jest poprawna. Jest fałszywa gdyż jest definicją za wąska. Bo ateizm , owszem polega na braku poglądu na sprawy religii i istnienia boga czy bogów, tak jak pisałem , w przypadku nieświadomości koncepcji bogów, ale też ateizm polega na posiadaniu i wyrażaniu takich poglądów, polegających na BRAKU WIARY w istnienie boga czy bogów.

                    W przeszłości w dyskusji ze mną grgkh miał spore problemy z pojęciem definicji poprawnej i definicji fałszywej, mimo, że używał i używa nadal tych pojęć „na oślep”. Niestety samo zadeklarowanie definicji jako poprawnej , takiej z niej nie czyni.

                    <<<
                    Czy nadal masz jakieś niejasności?
                    >>>
                    Nie powinno być żadnych. Wszystko jasne ! smilesmilesmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka