0golone_jajka
04.04.10, 13:49
fakty.interia.pl/swiat/news/dziecko-zmarlo-podczas-egzorcyzmow-sledztwo,1460423
Dziewczynka dostała w niedzielę konwulsji. Jej matka sprowadziła do domu pastora. "Doświadczyłam tego samego, gdy miałam 12 lat" - powiedziała AP Nankumaire Jaikissoon, matka dziewczynki - "Dlatego nie zabrałam jej do szpitala. Moje serce nie powiedziało mi by zawieźć ja do szpitala".
Pastor w towarzystwie kilku starszych osób przez pięć godzin modlił się przy dziewczynce. Zebrani uciskali też jej brzuch i głowę.
Pastor Ewart Cummings powiedział AP:
- Nie zrobiłem nic złego (...) Bezbożni ludzie nie zrozumieją pewnych rzeczy, jak wyganianie duchów.
Cummings powiedział, że odwiózł dziewczynkę do szpitala ok. 17. (czasu lokalnego). O 22. dziecko zmarło.
No ale to był PASTOR, a nie ksiądz katolicki. Katolikom nigdy dziecko podczas egzorcyzmów nie umarło. Alleluja