Kilka uwag

14.04.10, 01:41
"Niezmiernie mnie to martwi. Zarzuć czasem coś od siebie dla
wszystkich a nie tylko dla grgkh." To jest tekst admina skierowany
do mnie.

Birąc to pod uwagę przekażę kilka takich uwag.
W swoim poście "Niewiadoma "X" pokazałem trzy jakby "furtki" dla
możliwości istnienia absolutu (tego czego nie można wyjaśnić
naukowo).
W przeszłości było łatwiej z tym "powstaniem" Wszechświata, przed
teorią względnosci. Nie wiedziano jeszcze o "ucieczce galaktyk",
przyjmowano zalożenia Newtona i zakładano, że Wszechświat nie
powstał, tylko że istniał zawsze. Tz. filozofia marksistowska,
bazując na materialiźmie, niejako naukowo dowodziła, że w żadnym
wypadku absolut nie jest potrzebny. I była to jakby na tamte czasy
racja. Wszechświat istniał zawsze, jako statyczny twór, prawa
przyrody dawały całkowitą korelację rzeczywistości, absolut nie jest
potrzebny z punktu widzenia nauki. Ogłoszona Szczególna Teoria
Względności A.Einsteina w 1905r. zmieniająca podstawowe pojęcia
czasu i przestrzeni (Newton zakładał, że interwały czasowe i
przestrzenne są absolutne, a prędkość światła względna. A.Enstain
odwrotnie, prędkość światła absolutna, a interwały czsowe i
przestrzenne są względne) podważała założenia tej filozofi
marksitowskiej w odniesieniu do Wszechświata. W tamtych czasach
Einstain nie mógł doświadczalnie tego udowodnić, bo wtedy nie było
takich możliwości. Stalin z tego powodu, zabronił nawet wspominania
o tej teorii nie mowiąc już o wykładach na uczelniach. A co było
takiego "groźnego" w tej teorii? Dawała możliwość roznych
rzeczywistości w odniesieniu do roznych układów. Może przykład? W
oddaleniu od Ziemi w odległosci 2 miliardów lat powstaje nowa
gwiazda, może być nawet z ukladem planetarnym. Po 1 miliardzie lat
np. z powodu czarnej dziury lub zderzenia przestaje istnieć. Już jej
nie ma. Po 2 miliardach lat, tu na Ziemi zobaczymy jej powstanie i
to jako rzeczywistość. Możemy odbierać energię, określać odległość,
masę, nawet skład chemiczny, w naszym ukladzie ona istnieje, chociaż
już jej nie ma. Inna sprawa z delatacją czasu. Coś może istnieć
wiecznie bo tam czas=0 (zatrzymał się) i wiele jeszcze innych
dziwnych możliwości.
Powstanie cyklotronów i betatronów potwierdziło prawidlowość
rozumowania A.Einsteina, a sam wyścig do bomby atomowej spowodował
uznanie tej teorii i w ZSRR.
W latach 60 XXw. sprawa jeszcze się skomplikowała, wiedząc, że jest
dalsze rozszerzanie Wszechświata, powstała sprawa Wielkiego Wybuchu
czyli chwili powstania ("niech się stanie" jak Biblia to określa).
Obecnie wiadomo, że rozszerzanie się Wszechświata jest coraz
szybsze, jest przyspieszenie, więc musi być siła, stąd koncepcja
ciemnej energii i ciemnej materii. Wszystko to co dotyczy
Wszechświata, nas, wszystkich zdarzeń jakie tylko są możliwe, nauki
itd. odbywa się gdy jest przestrzeń, czas, materia i energia, a to
powstało z chwilą Wielkiego Wybuchu.
    • pisicile Re: Kilka uwag 15.06.10, 20:40
      Czas poświęcony kotu nie jest stracony.
      Czas poświęcony studiowaniu źródeł nie jest stracony.
      Czas poświęcony przemyśleniom dt. studiowanych źródeł nie jest stracony.
      Czas poświęcony syntezie studiowanych źródeł nie jest stracony.
      Czas poświęcony na napisanie tego co napisałeś powyżej jest stracony.

      myślałem, że pogadamy...
      szkoda...
      PZDR
Pełna wersja