king.james 14.05.10, 09:27 W 2009 r. do kościoła w niedzielę chodziło 41,5 proc. katolików. Tendencja jest spadkowa. wyborcza.pl/1,75478,7880721,W_kosciolach_bez_tloku.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
0golone_jajka Re: W kościołach bez tłoku 14.05.10, 20:17 Gwoli ścisłości 41,5% nie katolików tylko zobowiązanych do uczestnictwa w mszach a tych jest 82% wszystkich katoloków. Jesli zas przyjąć że w Polsce mamy ok 90% katolików to na msze regularnie uczęszcza zaledwie ok 30% Polaków. To mniej niż 1/3. W Warszawie mniej niż 1/4. Odpowiedz Link
dzi1a Re: W kościołach bez tłoku 14.05.10, 22:43 0golone_jajka napisał: > Gwoli ścisłości 41,5% nie katolików tylko zobowiązanych do uczestnictwa w mszac > h a tych jest 82% wszystkich katoloków. Jesli zas przyjąć że w Polsce mamy ok 9 > 0% katolików to na msze regularnie uczęszcza zaledwie ok 30% Polaków. To mniej > niż 1/3. W Warszawie mniej niż 1/4. ----------------------------------------------------- zobowiązanych jest przyść 82 % ,odliczają wg ISKK dzieci do lat 7 ,starców i chorych. coś statystycy kościelni kombinują z tymi 82 % a czemu nie 92 % ? ale jak taka starsza osoba z tych 18 % lub berbeć 3 lub 6 letni przyjdzie na mszę to jego policzą do frekwencji czy odliczą ? oczywiści że policzą jestem przekonany że wyniki z niedzielną frekwencją są dużo niższe przez te zafałszowania z 82 % ,przeniesienie liczenia na dzień papieski 11 X 2009 ,itp dobrze że GUS nie liczy spożycia alkoholu w Sylwestra albo spożycia pączków w tzw tłusty czwartek , ech ci statystycy kościelni ,ech )) liczenie wiernych przeprowadzane jest od 30 lat i przez dłuższy czas robiono to tradycyjnie w ostatnią niedzielę pażdziernika i wszyscy byli zadowoleni oprócz statystyków i ich przełożonych potem statystyków koscielnych wyniki coś świeżbiły i liczenia odbywały się np - 20 XI 2005 - 28 X 2007 - 23 XI 2008 - 11 X 2009 - tzw "dzień papieski" )) ,zgoniono trochę dziatwy szkolnej , nagłośniono ten dzień w mediach i leciutko drgnęło w stytystyce kościelnej )) - 10 X 2010 - tzw "dzień papieski" -???? Odpowiedz Link
dzi1a Re: W kościołach bez tłoku 15.05.10, 20:14 " Po pierwsze, nadzwyczajnie przyspieszono badania w 2009 r. (o 1,5 miesiąca - zwyczajowo odbywało się pod koniec listopada, wraz z końcem tzw. roku liturgicznego) i przeprowadzono je w tzw. Dniu Papieskim, kiedy to na różne "imprezy" kościelne przychodzą ludzie z pobudek innych niż religijne (a że praktycznie zawsze takiej imprezie towarzyszy msza, to już nic nie znaczący szczegół...). Po drugie, dowolnie manipuluje się bazą, którą kościelni "statystycy" nazywają liczbą zobowiązanych - przyjęto w sposób nieuprawniony, że 18% parafian jest chora na tyle, że nie może wychodzić z domu. Wszędzie - w Warszawie, Wąchocku i Swornegaciach... Samo to wystarczy, by móc stwierdzić, że wyniki za ubiegły rok miały pokazywać wzrost bez względu na wszystko - Kościół nie zniósłby prawdy ("Prawda was wyzwoli" - kto to powiedział?), to jest kolejnego roku spadków. Posługiwanie się tego rodzaju manipulacjami nie najlepiej świadczy o Kościele. Na koniec można zapytać: po co Kościołowi w ogóle coś takiego jak ISKK? Czy badania wiernych nie można zlecać niezależnym pracowniom badawczym? Wynik będzie wiarygodny, bo dokonany przez bezstronnych statystyków, nie kościelnych "statystyków". z forum gazeta.pl Kielce Odpowiedz Link
sinobrody62 Re: W kościołach bez tłoku 16.05.10, 11:28 Pozwolę sobie wyrazić swój pogląd w tym temacie, chociaż gdy poruszyłem temat wiary i chrześcijaństwa wogóle w innym wątku to przez jedną z forumowiczek zostałem zwyzywany od "kotów" itp. Co mi tam, mam już swoje lata, siwą brodę to zdążyłem się uodpornić na chamstwo, a idiotów przecież nie brakuje. Wracając do tematu: proszę mi powiedzieć, które przykazanie DEKALOGU nakazuje chodzenie do Kościoła? Uważam, że dla katolika takim drogowskazem postępowania powinny być przykazania DEKALOGU. Wszystkie inne jak choćby Przykazania Kościelne zostały stworzone przez hierarchów w wiadomym celu. Niektórym, ba niektórym - większości tzw. katolików wydaje się, że jeżeli co niedziela zaliczą mszę, przyjmą sakrament komunii to już są super katolikami i mogą na codzień za przeproszeniem gnoić innych, wykorzystywać, oczerniać, a o tolerancji dla innych wyznań, przekonań??? Szkoda wogóle dyskutować. Większość, zdecydowana większość naszych katolików nie ma pojęcia co to takiego:BYCIE PRAWDZIWYM KATOLIKIEM. Odpowiedz Link
king.james Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 09:59 sinobrody62 napisał: Wracając do tematu: proszę mi powiedzieć, które przykazanie DEKALOGU > nakazuje chodzenie do Kościoła? 3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Odpowiedz Link
sinobrody62 Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 10:46 king.james napisał: > sinobrody62 napisał: > > Wracając do tematu: proszę mi powiedzieć, które przykazanie DEKALOGU > > nakazuje chodzenie do Kościoła? > > 3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Jak zapewne wiesz, a w każdym razie jako katolik powinieneś wiedzieć, że to Mojrzesz, który był Żydem otrzymał tablice z przykazaniami na górze Synaj. Na tych tablicach III przykazanie brzmi: Nie wolno ci przysięgać na Imię הי, twojego Boga, nadaremnie, bo Bóg nie wybaczy temu, kto przysiągł na Jego Imię nadaremnie Natomiast IV przykazanie mówi aby święcić dzień święty: Przestrzegaj dnia Szabatu, aby go uświęcać, tak jak Bóg, twój Bóg, nakazał ci [przy Mara, zanim dał wam Torę]. Sześć dni [powszednich] możesz pracować i wykonywać wszelkie czynności, ale sobota to Szabat dla Boga, twojego Boga. Nie będziesz wykonywał żadnych zakazanych czynności ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój byk, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani konwertyta, który przebywa w twoich bramach - po to, żeby odpoczął twój sługa i twoja służąca jak ty. I pamiętaj, że niewolnikiem byłeś w Micrajim, gdy Bóg, twój Bóg, wywiódł Cię stamtąd silną ręką i wyciągniętym ramieniem, [abyście Mu służyli]. Dlatego Bóg, twój Bóg nakazał ci, żebyś zachowywał Szabat. Jak z tego wynika dniem Świętym powinna być sobota, a że tak nie jest to zasługa Cesarza Konstantyna, który w połowie IV wieku, dekretem, wprowadził Niedzielę jako dzień święty. Pomijając jednak ten"drobny" szczegół, uważasz, że: "święcić dzień święty" jest równoznaczne z obowiazkiem chodzenia do Kościoła??? Odpowiedz Link
king.james Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 11:24 Uporządkujmy na początek: 1. skąd założenie, że jestem katolikiem? 2. kim był Mojrzesz? (ja słyszałem jedynie o Mojżeszu). Nie jestem katolikiem i tak prawdę mówiąc zwisa mi to, co mówią konkretne przykazania. Dla mnie niektóre przykazania z dekalogu mają znaczenie moralne, ale nic więcej. Natomiast, gdybym był katolikiem, to jak najbardziej, tak właśnie bym traktował przykazanie 3. A oczekiwanie, że będzie wszędzie wprost napisane, co mamy robić, jak mamy święcić itd. itp. jest nieco śmieszne. Przykazania miałby by brzmieć "pamiętaj, aby dzień święcić mszą" albo "...święcić modlitwą 3x ojcze nasz, 1x zdrowaś Maryjo i procesją 3x wokół kościoła"? To przykazania, a nie rozporządzenia ministra, które muszą zawierać szczegółowe wytyczne. Ale oczywiście to, jak to będziesz interpretował, to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa i Twoja decyzja. Nic mi do tego - ani do Ciebie, ani do Twojej wiary, jaka by ona nie była. Odpowiedz Link
sinobrody62 Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 11:56 king.james napisał: > Uporządkujmy na początek: > > 1. skąd założenie, że jestem katolikiem? > 2. kim był Mojrzesz? (ja słyszałem jedynie o Mojżeszu). > > Nie jestem katolikiem i tak prawdę mówiąc zwisa mi to, co mówią konkretne > przykazania. Dla mnie niektóre przykazania z dekalogu mają znaczenie moralne, > ale nic więcej. > Natomiast, gdybym był katolikiem, to jak najbardziej, tak właśnie bym traktował > przykazanie 3. A oczekiwanie, że będzie wszędzie wprost napisane, co mamy robić > , > jak mamy święcić itd. itp. jest nieco śmieszne. Przykazania miałby by brzmieć > "pamiętaj, aby dzień święcić mszą" albo "...święcić modlitwą 3x ojcze nasz, 1x > zdrowaś Maryjo i procesją 3x wokół kościoła"? To przykazania, a nie > rozporządzenia ministra, które muszą zawierać szczegółowe wytyczne. > > Ale oczywiście to, jak to będziesz interpretował, to jest tylko i wyłącznie > Twoja sprawa i Twoja decyzja. Nic mi do tego - ani do Ciebie, ani do Twojej > wiary, jaka by ona nie była. Cytat1. skąd założenie, że jestem katolikiem? Możliwe, że błędnie założyłem, że jesteś, ale skoro nie? To po co zajmujesz się wogóle tym tematem? Jak "ładnie " napisałeś - zwisa ci to czy należy święcić niedziele, chodzić do kościoła, czy są jakieś przykazania i ile ich jest. No jeżeli mnie by coś zwisało to bym się tym nie zajmował- bo po co? Cytat2. kim był Mojrzesz? (ja słyszałem jedynie o Mojżeszu). Śmieszą mnie ludzie, którzy szukają na forum satysfakcji z tego, że przyłapią kogoś na błędzie ortograficznym, na tym czy ktoś postawi w odpowiednim miejscu przecinek itp. Forum to nie dyktando i nie wszyscy kładli akcen w swojej edukacji na doskonalenie jezyka ojczystego. Ja jestem typowym technokratą. Co nie oznacza, że nie powinno pisać się poprawnie. I na koniec o interpretacji: jest dokładnie tak jak piszesz. Skoro nie jest napisane wprost, to każdy ma prawo interpretować po swojemu. I ja tak postępuję. Odpowiedz Link
king.james Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 12:39 sinobrody62 napisał: To po co > zajmujesz się wogóle tym tematem? Jak "ładnie " napisałeś - zwisa ci > to czy należy święcić niedziele, chodzić do kościoła, czy są jakieś > przykazania i ile ich jest. No jeżeli mnie by coś zwisało to bym się > tym nie zajmował- bo po co? Widzisz, bardzo chciałbym się tym nie zajmować. Nie myśleć o kwestiach wiary, kościoła katolickiego, jego nauczania, pożądanych sposobów postępowania itd. Chciałbym, żeby kościół zajmował się swoimi sprawami i swoimi wyznawcami, a innym - niewierzącym - pozostawił swobodę wyborów życiowych, swobodę postaw wobec tematów "drażliwych" lub delikatnych (jak np. in vitro, aborcja). A czy tak jest? NIE! Kościół w sposób pośredni bardzo ingeruje w moje życie i w życie innych ateistów oraz wyznawców innych religii. Wpływając na decyzje polityków, na opinię publiczną, na postawy moich moherowych sąsiadów, czuję jego moc oddziaływania niemal na każdym kroku. Przemilczanie więc tematów związanych z katolicyzmem jest zgodą na ich ingerencję w życie ludzi, którzy z katolickim nauczaniem nie chcą mieć nic wspólnego. Dlatego głośno rozmawiam o ich naukach, ich słowach i czynach. Nie dlatego, by się mieszać w wewnętrzne sprawy jakiejś wspólnoty, bo niestety sposób narzucania katolickiego światopoglądu czyni te kwestie wspólnymi sprawami wszystkich obywateli w tym kraju, a przestaje być wewnętrzną sprawą kościoła! Zauważ, że krytyka kościoła bierze się w znacznej mierze nie stąd, że jego nauki są takie, a nie inne, tylko z tego, że niemożliwe jest po prostu odsunięcie się od kościoła, zostawienie jego nauk i poglądów z boku. Bo gdyby można było np. zwyczajnie wystąpić z kościoła i żyć pod dyktando tylko własnego sumienia, a w życiu publicznym - żyć zgodnie ze świeckim, nieskażonym katolicką ideologią prawem - to by ludzi nie obchodziło to, co kościół mówi, co uznaje za grzech itd. Także ja zostawiłbym to w spokoju, nie uczestniczyłbym w niniejszym forum, rzadko bym w ogóle myślał, że coś takiego jak kościół katolicki istnieje. A tak się niestety nie da. Odpowiedz Link
sinobrody62 Re: W kościołach bez tłoku 17.05.10, 13:10 CytatChciałbym, żeby kościół zajmował się swoimi sprawami i swoimi wyznawcami, a innym - niewierzącym - pozostawił swobodę wyborów życiowych, swobodę postaw wobec tematów "drażliwych" lub delikatnych (jak np. in vitro, aborcja). Ja również bym chciał, ale nasze chęci to jedno, a otaczajaca nasz ponura rzeczywistość to zupełnie inna sprawa. Dlatego w naszym zakołtunionmym społeczeństwie taką pozycję ma Kościół- oczywiście katolicki. Ja nie jestem ateistą. Jestem katolikiem - chyba, bo tak zostałem wychowany i dzisiaj gdy jestem już emerytem nie bedę radykalnie zmieniał swojego światopoglądu. To nie znaczy abym ślepo wierzył w to co mówi kler i nie widział tego co robi. W większości nie ma to nic wspólnego z posługą kapłańską i chodzi jedynie o przysłowiową kasę i strefę wpływów, a to co robi Rydzyk to już wogóle kuriozum. To taki kościół w kościele. Na koniec. Oczywiście,że fora są po to aby dyskutować i przedstawiać swój punkt widzenia na różne sprawy. Jednak jak sam widzisz jakoś za dużo chętnych do dyskusji o religii, o wierze, o postawach wiernych i kleru jakoś chętnych nie ma. To wciąż w naszym społeczeństwie temat tabu, nie wypada o tym mówić, a niektórzy wręcz uważają, że to świętokradztwo, ale przynajmiej sobie troszeczkę podyskutowaliśmy. pozdrawiam i miłego dnia. Odpowiedz Link