mała porcja kawałów religijno-kościelnych

26.06.10, 10:06
Proboszcz był spięty z powodu wizytacji, jaką w jego parafii
przeprowadzał biskup. Poprosił więc kościelnego, żeby mu do świętej
wody dolał kilka kropelek wódki dla rozluźnienia. I tak się stało.
Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się bardzo dobrze. Nawet
lepiej niż na pierwszej mszy. Kiedy wrócił do pokoju, znalazł list
od biskupa:
"Drogi bracie, następnym razem dolej do wody kropelkę wódki, a nie
kropelkę wody do wódki. Pamiętaj, że:
- krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie "to duże T";
- nie wolno zamiast "Judasz" mówić "ten skurwysyn";
- na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- jest 10 przykazań, a nie 12;
- jest 12 apostołów, a nie 10;
- ci, którzy zgrzeszyli, idą do piekła, a nie w cholerę;
- inicjatywa, aby ludzie klaskali, była imponująca, ale tańczenie
makareny i robienie pociągu to już przesada;
- opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina;
- pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- ten obok, w czerwonej sukni, to nie był transwestyta. To byłem
ja...

Ateista umarł. Porządny był człowiek, ale umarł i było to dla niego
bardzo przykre przeżycie. Tym bardziej że zupełnie nieoczekiwanie
znalazł się w piekle. Przywitał go Diabeł. Ateista poczuł się
nieswojo, ale Diabeł był bardzo konkretny:
- O, widzę, że pan u nas nowy... To ja może oprowadzę... O, tu jest
pański apartament.
Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urządzone, łóżko
wodne, baldachimy, łazienka ogromna, bidety, klimaty... Diabeł
ciągnie
- Jeśli pan jest zmęczony i chce odpocząć, to proszę się nie
krępować. Jeśli pan jednak sobie życzy, to przejdziemy dalej.
Idą, a widoki przed nimi bardzo intrygujące: dyskretny luksus,
przyjemna muzyka, piękne kobiety, tu ktoś maluje obrazy, tam ktoś
ćwiczy gimnastykę. Przeszli koło olimpijskiego basenu, siłowni,
restauracji... Ateista zaczyna czuć się dziwnie.
Dotarli wreszcie do pomieszczenia przegrodzonego ścianą z bardzo
grubego szkła pancernego.
Za szkłem - tortury: Diabły smażą jakichś nieszczęśników w kotłach z
wrzącą smołą, innych rozciągają, ćwiartują, wypruwają im flaki.
Szyba tłumi dźwięki, ale przez skórę czuć, że nieszczęśnicy muszą
krzyczeć w niebogłosy, bo na ich twarzach maluje się
niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, coś przeraźliwego. Ateista
poczuł się wielce nieswojo, zaczyna nerwowo drapać się po głowie i
zezować na Diabła.
Ten wyczuł sytuację, machnął ręką i powiedział:
- A wie pan, tym to się proszę zupełnie nie przejmować, to
chrześcijanie sobie coś takiego wymyślili...


- Mamo, mamo, widziałem Matkę Boską!!!
- Mama z niedowierzaniem - jak to synku, gdzie widziałeś?
- Na Plebani widziałem - ksiądz ją wypuszczał tylnymi drzwiami i
mówił do niej: Matko Boska, żeby cię tylko tu nikt nie zobaczył!

Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez
swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W
końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
- Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje!
Fryzjer przytakuje:
- Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka
porowata...
    • truten.zenobi Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 27.06.10, 10:17
      przed świętym Piotrem staje namiętny gracz FPS
      święty się zastanawia
      - i co jam z tobą zrobić? w realu byłeś miłym i poczciwym człowiekiem.. ale
      grając przeistaczałeś się w bestię... nie mogę cię wpuścić do nieba...
      pełnie twoje 3 życzenia i niestety muszę cię wysłać do piekła
      - OK to:
      1. give all
      2. god mode
      3. no to jazda na dół
    • kociak40 Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 27.06.10, 23:23

      To jest z reportarzu angielskiej dziennikarki.
      Miała za zadanie opisać żydowską tradycję modlitw przez ścianą
      płaczu. Jej okno hotelu wychodziło na ten obiekt i przez lornetkę
      obserwowała zachowania żydów. Zauważyła, że jeden starszy wiekiem
      żyd modli się bardzo często. I rano, i w ciągu dnia, i wieczorem.
      Modli się długo i w wielkim skupieniu. Z ciekawości postanowiła
      osobiście porozmawiać z tym żydem. Zadała mu pytanie dlaczego tak
      często się modli? Tu żyd zaczął wymieniać wszystkie nieszczęścia
      ludzkie, które wymagają modlitwy. Nie chcąc słuchać tych wynurzeń o
      co się modli, zadała pytanie, które ją więcej ciekawiło. - Co pan
      czuje, co pan odczuwa jak tak jest podrążony w tych modlitwach?
      -Jak to co czuję? zdziwił się stary żyd, - mam odczucie, że modlę
      się do ściany!!
    • astrotaurus Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 09.07.10, 10:28
      ***

      Było 2 braci: dobry i zły.
      Zły szybko się zapił w trakcie hulaszczego życia, ale dobry też w końcu umarł.
      Chodzi dobry brat po niebie, aż mówi do Boga:
      - Wiesz, martwię się jak tam temu mojemu bratu w piekle....
      Bóg na to:
      - Mam tu taki wziernik, pozwolę ci jeden raz zajrzeć.
      Zagląda dobry brat przez wziernik do piekła, a tam zły brat siedzi sobie
      wygodnie, obok niego na stole taki duży kufel, obok niego na ławie taka duża
      blondyna...
      - O! - mówi dobry brat - widzę, że w piekle niekoniecznie jest tak strasznie jak
      mówili....
      - O, mój synu - Bóg na to - nie wszystko jest takie jak nam się wydaje. Widzisz,
      ten kufel jest dziurawy, a blondyna .... nie.

      ***

      Proboszcz musiał nagle wyjechać w Wielkanoc do kurii. Wzywa wikarego i mówi:
      - Musisz poprowadzić procesję.
      - Ale ja nie dam rady! - przeraził się młody wikary.
      - Eeee tam, weź piersióweczkę dla kurażu, ja zawsze tak robię - uspokaja go
      probszcz.

      Wraca proboszcz późną nocą od biskupa, a tu w parafii pełna iluminacja i tłum
      koło kościoła...Podchodzi bliżej, a tam wikary na czele tłumu:
      - Stacja 67 ! Pan Jezus idzie do wojska! Śpiewamy: "Przyjedź mamo na
      pzysięgęęę...! "
      • billy.the.kid Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 14.07.10, 09:16
        jeden z was mnie zdradzi-mówi jezus spoglądając znacząco na judasza.
        nic.dalej piją, zakąszaja/ krew i ciało/
        po raz drugi-jeden z was mnie zdradzi.

        przy trzecim raziku judasz-jezus-ty zawsze jak se pochlasz musisz się do mnie
        przyp...ć?
    • smarek12 Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 14.07.10, 20:45
      Lekcja religii - pierwsza w roku szkolnym. Katecheta otwiera dziennik:
      - No, to kogo nie ma?
      Na to wstaje Jasio z ostatniej ławki i mówi:
      - Boga nie ma!
    • broceliande Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 14.07.10, 22:12
      Ja lubię ten o skacowanych uczestnikach wesela w Kanie, jak się
      budzą rano i chcą wody, tylko żeby Jezus po wodę nie szedłbig_grin
      • billy.the.kid Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 15.07.10, 07:57
        głupki-nie wiedzieli że klina klinem.
    • broceliande Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 15.07.10, 19:16
      Dużo czytałam takich dowcipów po francusku.
      Często to są gry słów.

      Nota bene, stronka dla ateistów ma fajną nazwę: Cłowiek na stjącosmile

      Przychodzi Jezus ze szkoły i ma same jedynki.
      Matematyka: nie umie mnożyć, rozmnożył ryby i chleb.
      W-F: chodzi po wodzie zamiast pływać.
      Chemia: zamienia wodę w wino.
      Maria mówi: Z takimi ocenami możesz postawić krzyżyk na ferie
      wielkanocne.


      Ostatnie słowa, jakie usłyszał Jezus:
      Skrzyżuj nogi, został mi tylko jeden gwóźdź.
      • smarek12 Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 20.07.10, 21:37
        Prosze o linka do tej strony!
        Je vous serais tres reconnaissant.
      • smarek12 Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 20.07.10, 21:55
        Juz znalazlem - L,homme debout, moim zdaniem to bedzie czlowiek
        logiczny, brzmiacy prawdopodobnie (tenir debout), lub czlowiek ktoremu
        wieje wiatr w oczy, idacy pod prad (vent debout).
        Oczywiscie jezeli nie po prostu czlowiek stojacy, przeciwienstwo- a
        genoux.
        • broceliande Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 21.07.10, 10:51
          Francuz nie powie "stoję przed sklepem", "siedzę w domu", tak jak
          Polacy, tylko "jestem w sklepie, "jestem u siebie".
          "Siedzieć" i "stać" używa się specjalnie do określenia rzeczywistych
          pozycji. Słowo "debout" nie jest nagminnie używane.
          Dlatego odebrałam to jako podkreślenia, że się stoi, a nie klęczy.
          Ale może się mylę.
    • tygrysgreen Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 17.07.10, 18:28
      scena karania jawnogrzesznicy
      Jezus-kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem
      leci kamień i zabija kobietę
      Jezus-matka, mówiłem żebyś się nie wtrącała

      patrzy Bóg na ziemię, a tam ruja i poróbstwo, pijaństwo, ćpanie itd. Mówi:
      Jezus, zejdź do nich i przemów im do rozumu.
      Jezus schodzi na ziemię i widzi kilku chłopaków palących trawkę.
      -chłopaki, chcę z wami pogadać...
      -najpierw z nami zapal
      zapalił i mówi
      -ja jestem Jezus...
      -i o to chodzi stary!
    • tygrysgreen Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 11.08.10, 11:03
      Włochy, małe miasteczko.
      Młodzi biorą ślub, a że są ubodzy postanawiają urządzić wesele na placu
      miejskim. Niestety, zaczęło padać, więc poprosili księdza żeby pozwolił im
      schować się w kościele.
      -trochę zjemy, wypijemy trochę wina i pójdziemy.
      ksiądz się zgodził. więc goście weselni trochę zjedli, trochę wypili, potem
      znowu trochę wypili i zabawa rozkręciła się na całego.
      ksiądz chodzi po zakrystii coraz bardziej zgorszony i zły, a wikary go uspokaja
      -ależ proszę księdza, przecież Jezus też był na weselu w Kanie i tam też pili i
      bawili się
      -tak, ale tam nie było Najświętszego Sakramentu!
    • tygrysgreen Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 25.08.10, 14:21
      Jeżeli, co daj Boże, Boga nie ma, to chwała Bogu.
      Ale jeżeli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni!
      • aeki Re: mała porcja kawałów religijno-kościelnych 26.08.10, 11:52
        W owych czasach bieda była.Jezus podchodzi do karczmy, a tam jego
        uczniowie w najlepsze się zabawiają. Jedzą, piją muzycy przygrywają. Pyta
        się Piotra : a skąd pieniądze na te igrzyska ?? Piotr odpowiada. E tam,
        Judasz coś sprzedał.
Pełna wersja