Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni?

10.07.10, 22:46
Jeśli krzyczysz podczas kochania, to jesteś kobietą całkowicie
wyzwoloną. A chłopcy nie walczą o mundur. O! tempora...

Tekst, pół żartem pół serio. Proszę przymrużyć oko przed
rozpoczęciem czytania.
www.wiadomosci24.pl/artykul/powialo_lodem_pol_zartem_opinia_o_pokoleniach_stulecia_148177.html
    • broceliande Re: Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni? 13.07.10, 15:10
      Czasem krzyczęsmile
      Mimo ateizmu rodziców, zostałam wychowana w kulcie dziewictwa i
      czekania na księcia z bajki.
      Co do dzisiejszych dwudziestolatków, to uważam, że łatwo i
      bezproblemowo rozstają się i wchodzą w kolejne związki.
      W jakimś stopniu tak lepiej.
    • znj2 Re: Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni? 02.10.10, 22:17
      Co to ma wspólnego z ryczeniem w czasie stosunku? Jaka wyzwolona? Według facetów to zwyczajna zdzira! Każdy facet szuka dziewczyny według wzorca własnej matki.
      • aeki Re: Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni? 03.10.10, 07:27
        Kobiety [edytuj]
        Tomasz z Akwinu twierdził, że kobieta "jest błędem natury". Uważał ją za istotę poślednią, gorszą od mężczyzn. Miała być ona upośledzona zarówno duchowo jak i cieleśnie, nazywał ją "niewydarzonym samcem"[11]. Twierdził również, że "kobieta ma się do mężczyzny tak jak rzecz niedoskonała i ułomna do doskonałej". Uważał także, iż "zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek płci żeńskiej po 80 dniach. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów."[12] "Kobieta jest jedynie pomocą w płodzeniu i pełni pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym", "Ludzie stanu dziewiczego otrzymają sto procent nagrody w niebiesiech, owdowiali - sześćdziesiąt procent, a żonaci - trzydzieści procent", "Dzięki temu, że [kobiety] składają śluby dziewictwa lub stanu wdowieńskiego i przez to zostają zaślubione Jezusowi - zostają podniesione do godności mężczyzn" - to również napisał Doktor Kościoła[13]. Akwinata uważał także, że "Kobiety są błędem natury... z ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna", a "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych"[13].
    • truten.zenobi Re: Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni? 07.10.10, 18:22
      narzekania na "dzisiejsza młodzież" mają długie i dobre tradycje...
      każdy wybiela czasy swojej młodości czesto gęsto "zapominając" co sam robił...
      przyjmuje także że wszystko co nowe i czego nie rozumie jest złe i moralnie naganne...

      dzisiejsza młodzież też będzie narzekać na swoich wnuków za 50-70 lat
      • znj2 Re: Kobieta wyzwolona. Czy o to walczą mężczyźni? 12.11.10, 22:35
        Osobiście nie narzekam na tzw. dzisiejszą młodzież. Nie mogę pogodzić się tylko z używaniem przekleństw przez młodych ludzi. To nie jest szpan. To zbydlęcenie. Ponadto, wartość kobiety nie mierzy się zaliczonymi facetami, czy zrobionymi lodami. Każdy facet pragnie kobiety, która na codzień jest damą, a w nocy dziwką. Tacy jesteśmy. A, wzorzec to matka!
Pełna wersja