od wzniosłości do śmieszności...

16.09.10, 17:16
co ciekawe gdyby poplecznicy kaczyńskich zachowali umiar i umieli się zachować to pewnie nikt publicznie nie wspominał by jaki lechu był...

a tak dzięki pazerności na władzę i rożnym szopkom przypomniano społeczeństwu jakim politykiem był a więc odarto go z szacunku jaki do niego zaczęli (nie wiedzieć czemu) po śmierci żywić ludzie...

tragedia w smoleńsku i moment postawienia krzyża wszystko to odbywało się w podniosłej atmosferze i szacunku... teraz doszliśmy to awantur, wzajemnego poniżania, i śmieszności...

co ciekawe dzięki "obrońcom krzyża" coraz częściej stawiane jest pytanie o to jakim prezydentem był lechu, jakie relacje powinny łączyć państwo i związki wyznaniowe, itp...

w efekcie może być tak ze lechu wyleci z wawelu a KK zostanie odpięty od państwowych pieniędzy...
Pełna wersja