ślub w klasztorze???

30.11.10, 19:19
Witam
W lipcu przyszłego roku wychodzę za mąż. Chciałabym aby ta wyjątkowa uroczystość odbyła się nie w mojej parafii, lecz w kościele w miejscowości w której mieszkam. Same formalności związane z tym są niewielkie, lecz pojawił się problem troszkę innej natury...
Otóż Kościół w którym chcę wziąć ślub jest połączony i prowadzony przez siostry Dominikanki, wcześniej był to klasztor Benedyktynów, obecnie przez dominikanki. Coraz częściej spotykam się z opinią, iż nie powinno się brać ślubu w klasztorze... Że takie małżeństwa są zwykle nieszczęśliwe, dotykają je nieszczęścia itp. Nie jestem przesądna, ale ostatnio czuję dość znaczny "nacisk" przeciwników ślubu w klasztorach. Może ktoś z Was wie o jakiś formalnych bądź innych przeszkodach. Z tym miejscem jestem bardzo związana, poza tym jest to przepiękny kościół z XVI wieku. Wymarzyłam sobie ślub właśnie tam...
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, opinie i wiadomości na ten temat.
    • dunajec1 Re: ślub w klasztorze??? 01.12.10, 01:38
      "..bo w klasztorze o moj Boze zimne pierzynki
      o polnocy trzeba wstawac spiewac godzinki......"

      A jak Ci tak zafunduja cos takiego to co? Zartuje.
      Powodzenia zycze.
    • sphinx10 Re: ślub w klasztorze??? 01.12.10, 11:12
      Tyle się obecnie słyszy o zboczeńcach na łonie kościoła katolickiego, że ja bym się bał w tej instytucji ....
      Polecam ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego bądź urządzenie czegoś w stylu staropogańskim, np w lesie, w kamiennym kręgu, przed posągiem Światowida.
      Zresztą zrób sobie jak uważasz.
      Mnie bardziej interesują Twoje doświadczenia z nocy poślubnej.
    • aeki Re: ślub w klasztorze??? 01.12.10, 12:00
      Przesądy są przez kościół zabronione
    • kociak40 Re: ślub w klasztorze??? 01.12.10, 18:11
      To co tu napiszę ma potwierdzenie przez księdza, kapelana szpitalnego.
      Jeśli dwoje ludzi, kobieta i mężczyzna, w dobrej wierze i świadomi swego przyrzeczenia,
      będąc tylko sami, bez świadków, np. w środku lasu, zlożą przed Bogiem formułę
      sakramentu małżeństwa, to taki ślub jest dla Boga ważny, uznany, i jest wiążący dla dwojga ludzi. Sakrament małzeństwa połączył ich aż do śmierci.
      Nie będzie on ważny dla proboszcza, nie wyda on zaświadczenia i nie wpisze do księgi parafialnej, nie będzie uznany przez USC ale jest uznany przez Boga tak samo jak zawarty w kosciele.
      Zapytałem się o to kiedyś księdza i on potwierdził. Tak samo chrzest. Chrzest udzielony zgodnie z formułą przez osobę świecką, i udzielany w dobrej wierze, jest ważny.
      • aeki Re: ślub w klasztorze??? 01.12.10, 18:41
        Nie rozgłaszaj tej wiedzy, bo cię kler zniszczy. Kto kasę dostanie ???
        • kociak40 Re: ślub w klasztorze??? 02.12.10, 13:03

          Z klerem już nie mam nic wspólnego. Ostatnia wizyta księdza proboszcza na tz. kolędzie była 13 lat temu. Skończyla się dość nietypowo. Miałem wtedy kocura Kacpra. Bardzo miły i łagodny kocur, taki wypadek był tylko raz. Jak ksiądz w tej swojej szacie stał i wypowiadając jakieś formułki, machał tym kropidłem, mój Kocur skoczył mu niespodziewanie na plecy i to z pazurami. Odczepiłem kocura od tej szaty, przeprosiłem, ksiądz popatrzył na mojego czarnego kocura i powiedział - "to czarny szatan!", "nie", wziąłem w obronę swojego kocura, "on szatana zobaczył!". Ksiądz natychmiast zabrał ze stołu swoje "narzędzia" i poszedł sobie.
      • smarek12 Re: ślub w klasztorze??? 10.12.10, 09:34
        Wszystko pieknie tylko zaden bog nie istnieje , a wiec kwestia tego czy mu sie te wydumane "sakramenty" podobaja nie ma zadnego znaczenia.
        Moze najwyzszy czas skonczyc juz z tymi bajeczkami dzieki ktorym watykanska hydra wciaz mami, grabi, gwalci bezkarnie i wciska sie do zycia ludzi na kazdej plaszczyznie z tymi durnoctwami zwanymi "naukami kosciola".
    • smarek12 Re: ślub w klasztorze??? 10.12.10, 09:38
      A to ciekawe.
      Twierdzisz iz nie jestes przesadna, ale bedziesz zawierac zwiazek malzenski w majestacie jakiegos wyimaginowanego bytu.
      Zabawne.
    • znj2 Re: ślub w klasztorze??? 01.02.11, 17:40
      A, może na cmentarzu? Nikt, jeszcze tego nie robił!
    • privus Weź w kwterze Hitlera 07.02.11, 20:19
      Wprawdzie to ruiny, ale trzymają się bardzo dobrze a atrakcja będzie na pewno jeszcze większa.
      Zaproś jeszcze paru obserwatorów i będziesz miała pierwszy wpis w księdze Guinessa. Sala bankietowa na miejscu. Następnego dnia poprawiny będzie można zrobić w Giżycku zahaczając po drodze o Świętą Lipkę.

      Możesz zacząć też od Malborka a zakończyć we Fromborku. Piękna trasa prowadzić może od Świętego Krzyża aż do Krzyżtoporu, bądź z drugiej strony od Chęcin po Świętą Katarzynę. Możliwości jest bez liku a Ty zawracasz sobie głowę jakimiś babskimi przepowiedniami i to w nie najlepszym miejscu i wydaniu. Głowa do góry. Życie jest piękne i żadne bajdy klasztorne tego nie zastąpią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja