Zmiana grzechu

18.12.10, 17:52
"Niedawno znowu "poprawili" Boga. Otóż wydali "nowy przekład" Pisma Świętego. Oniemiałem, gdy usłyszałem, że Chrystus mówił, że mam dbać o potrzeby materialne kościoła." - z komentarza wiadomości GW - "kosciół nie daje sobie rady".

Już dawno JPII zmienił brzmienie 5 Przykazania Kościelnego z zapisu -"W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać" (już to nie obowiązuje) na zapis - "Dbać o potrzeby materialne kościoła". Stało się to grzechem jeśli nie wypełniamy tego nowego zalecenia. Wszelkie balangi np. w Wielki Piątek już nie wymagają spowiedzi, grzechu nie ma, choć nie jest to zalecane. To wiedzialem ale teraz czytam coś nowego w tej sprawie (o ile to prawda - co podane wyżej), że sam Chrystus wskazuje nam jednokierunkowy przepływ naszych pieniędzy aby grzechu nie było. Kierunek właściwy i poparty najwyższym autorytetem.
Niestety, mnie coś tu nie gra. Nie mówiąc o proboszczu mojej parafii, to nawet jego dwóch wikarych ma lepsze i nowsze samochody niż ja, tylko im pozazdrościć (i takie uczucie mam jak widzę ich wieczorne eskapady nimi i to incognito, w garniturach, pod krawatem, w ciemnych okularach). To w końcu jak ma to się odbywać? Biedniejszy ma tuczyć bogatszego? tak Pismo mowi? Mnie coś się wydaje, że te potrzeby materialne, przynajmniej w moim kościele, nie mają dna.
    • dunajec1 Re: Zmiana grzechu 18.12.10, 18:32
      Ty kociak nie kombinuj jak kon pod gore,chcesz nieba po smierci? Plac teraz, ksieza maja niebo zapewnione "z urzedu" tak ze musza uzywac raju za zycia, zreszta przypomne Ci Twoje slowa , jak pojedzie pleban z ostatnimi olejami do babci to na czym ma jechac? na krowie? I co potem z dusza babci bedzie jak nie zdazy?
      Podejrzewam ze to mieli na mysli ci co zmienili przykazanie, musimy byc szybcy aby zdazyc przed smiercia.
      Ja to sie jeszcze dziwie ze szopki po kosciolach nie robia zlote i z marmuru , no bo jak to moze tak byc aby Bog lezal w zlobie? Tez by to trzeba zmienic.
      A tak na marginesie, mozesz mi pokazac taki kosciol w ktorym jest dno, albo juz zapelnione?
      • kociak40 Re: Zmiana grzechu 18.12.10, 20:00
        Ja jestem w lepszej sytuacji. Zrozumiał to nawet ksiądz chodzący po kolędzie, jakieś 15 lat temu. To była jego ostatnia wizyta u mnie. Podczas tej wizyty podsnął mi taką mozliwość aby wykupić msze intencyjne za dusze zmarłych mi osób bliskiech. Odpowiedziałem mu, że nikt z moich zmarłych bliskich już nie przebywa w czyścu więc msze intencyjne są niepotrzebne.
        "A skąd możesz to wiedzieć?" Tak mi odpowiedział i użył własnie tej formy przez "ty".
        "Wiem, bo pisali do mnie!" - "poleconym!" dodałem dla pewności.
        Przecież to jasne, jak jest czysciec, są tam dusze, tam je męczą, to mogą i pisać, dlaczego by nie? czy napisanie listu jest trudniejsze od istnienia czysca?
        Ksiądz zrozumiał i przestał przychodzić, nie widzi zastosowania swoich usług u mnie w domu.
        • aeki Re: Zmiana grzechu 18.12.10, 20:27
          > "A skąd możesz to wiedzieć?"


          Odpowiedziałbym, a skąd TY możesz wiedzieć, że potrzebują??
          • kociak40 Re: Zmiana grzechu 19.12.10, 00:37
            Taka odpowiedz, jak proponujesz, nie zawiera ironii, a ja mając pewne, indywidualne dla siebie, poczucie humoru, wolę to zrobić inaczej.
    • znj2 Re: Zmiana grzechu 30.12.10, 18:02
      Wikary też człowiek i czasami musi coś "upolować". Nie każdy ma skłonności do chłopców.
    • mondovi Re: Zmiana grzechu 04.02.11, 12:13
      z ciekawości poszukałam:wg Ciebie "Db
      > dbać o potrzeby materialne kościoła" brzmi "Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła."
      Można interpretować tak jak Ty, ale wykładnia tego przykazania jest o wiele szersza. Pisząc sprawdzaj.
    • privus Zmiana grzechu - ogłoszenie 07.02.11, 20:03
      Zamienię trzy grzechy na jedną półlitrówką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja