kociak40
18.12.10, 17:52
"Niedawno znowu "poprawili" Boga. Otóż wydali "nowy przekład" Pisma Świętego. Oniemiałem, gdy usłyszałem, że Chrystus mówił, że mam dbać o potrzeby materialne kościoła." - z komentarza wiadomości GW - "kosciół nie daje sobie rady".
Już dawno JPII zmienił brzmienie 5 Przykazania Kościelnego z zapisu -"W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać" (już to nie obowiązuje) na zapis - "Dbać o potrzeby materialne kościoła". Stało się to grzechem jeśli nie wypełniamy tego nowego zalecenia. Wszelkie balangi np. w Wielki Piątek już nie wymagają spowiedzi, grzechu nie ma, choć nie jest to zalecane. To wiedzialem ale teraz czytam coś nowego w tej sprawie (o ile to prawda - co podane wyżej), że sam Chrystus wskazuje nam jednokierunkowy przepływ naszych pieniędzy aby grzechu nie było. Kierunek właściwy i poparty najwyższym autorytetem.
Niestety, mnie coś tu nie gra. Nie mówiąc o proboszczu mojej parafii, to nawet jego dwóch wikarych ma lepsze i nowsze samochody niż ja, tylko im pozazdrościć (i takie uczucie mam jak widzę ich wieczorne eskapady nimi i to incognito, w garniturach, pod krawatem, w ciemnych okularach). To w końcu jak ma to się odbywać? Biedniejszy ma tuczyć bogatszego? tak Pismo mowi? Mnie coś się wydaje, że te potrzeby materialne, przynajmniej w moim kościele, nie mają dna.