Beatyfikacja

14.01.11, 22:05
Nie jestem specjalistą od spraw świętych, bo nigdy mi nawet na myśl nie przyszło żeby świętym zostać. Nawet nie umiem sobie tego wyobrazić. Moja wyobrażnia kończy się na tym, że jestem np. biskupem. To jeszcze mogę. Fantazja moja może dopuścić, że jestem posiadaczem drogiego samochodu, mam służbę, mieszkam w pięknej rezydencji, dobre trunki i wyszukane potrawy, nic nie robię, ubieram się w takie śmieszne szaty, wszyscy mnie poważają ale że jestem świetym, to już za duzo jak na moją fantazje.
Zobaczyłem dzisiaj w TV rozpromienioną twarz kard. Dziwisza i to jak rozpromienioną.
Twarz tak uśmiechnięta i dorodna, że tak "z oka" cholesterolu mozan przypisać ponad 500.
Powód tej szczęsliwej twarzy - beatyfikacja JPII i to już 1 maja. Cud jakiś został zaliczony i JPII licencjat na świetego ma zapewniony. Jednak to nie koniec. Okazuje się, że trzeba jeszcze kanonizacji czyli wtedy dopiero będzie JPII dyplomowanym świetym. Aby tak się stało, jak mowił kard. Dziwisz, potrzebny jest jeszcze jeden cud jaki musi dokonać JPII (nie jest lekko) po beatyfikacji. Zapewnił jednak kardynał, że nie trzeba będzie na to długo czekać, bo już od dawna biskupi modlą się o cud beatyfikacji dla JPII i własnie tak się stanie 1 maja, a to oznacza, że drugi cud się spełni (tak zrozumiałem, chyba, że coś pokręciłem, specjalistą od cudów nie jestem). Na koniec swojej przemowy kard. Dziwisz powiedział, że jak będzie kanonizacja JPII, to jego możliwości do cudów bardzo wzrosną, łatwiej będzie mu je robić.
Trochę to dziwne, tak jakby od nazwiska "Dziwisz", że kanonizują na ziemi, a cuda łatwiej robić w niebie. Widać musi byc jakieś porozumienie, jakaś umowa między ziemią, a niebem w tej sprawie. Kardynał zachęcił do modlitw o rózne cuda, bo beatyfikacja i kanonizacja zobowiązuje, JPII będzie nowym świetym, pełnym energii do robienia cudow i warto z tego skorzystać, póki mu się nie znudzi robienia cudów. Warto o tym wiedzieć.
    • vitmik Re: Beatyfikacja 15.01.11, 00:01
      1 maja bede na majowce u braci czechow

      ominie mnie ta cala szopka jaka bedzie w telewizjach na wszystkich kanalach
      • dunajec1 Re: Beatyfikacja 15.01.11, 04:46
        No tak , jednocudaczny (jednocudowny?) to za malo, musza sie modlic aby byl dwucudaczny,ale na to , fakt, dlugo nie bedziemy czekac, dziwisz zafaksuje do nieba i juz, cud bedzie. A jak by tak przy okazji jeszcze,do kabzy dostac, nooo to juz cud calkowity.
    • kociak40 Re: Beatyfikacja 15.01.11, 10:56
      W sprawie JPII wypowiedział się także w TV obecny prymas. Jak zapewnił, cudów JPII zrobił już bardzo dużo, a ten uznany do beatyfikacji, to taki "pierwszy lepszy", taki pierwszy z brzegu.
      Innych, rownie przekonywujących, jest całe mnóstwo, i to takich, że żadnych wątpliwości nie budzą, nie warto nawet sobie głowy nimi zawracać. Powstaje zatem pytanie, czy wolno mu było robić takie mnóstwo cudów jak jeszcze świętym nie został? To trochę tak, jakby lekarz leczył ludzi nie mając jeszcze dyplomu. Może trenował robienie cudów? Ale czy wolno mu było tak trenować? Tego prymas nie wyjaśnił. Biskup Pieronek nawet posunął się jeszcze dalej, mówiąc, że jeszcze za życia JPII robił cuda. O sobie nie myślał, sam się nie uleczył z choroby Parkinsona tylko cudami za życia innym pomagał. Zrobił za życia tylu świetych, że widać musiał za nich robić cuda, bo biurokracja w niebie nie nadążyła z nominacjami.
      • aeki Re: Beatyfikacja 15.01.11, 12:03
        Zrobił za życia tylu świetych, że wida
        > ć musiał za nich robić cuda, bo biurokracja w niebie nie nadążyła z nominacjami
        > .


        To mnie zawsze zadziwiało , że o tym kto jest świętym, decyduje pan papież.
        On wyznacza Bogu.
        Były przypadki , że po analizie stwierdzali o nie świętości. Bóg zapewne zgodził się.
        Niewielu katolików wie, inni, nie chcą przyjąć do wiadomości , że Paweł VI wyrzucił ze spisu takie znamiennych jak Krzysztof ( ten od samochodów ) Barbarę ( tą od górników ) Jerzego co ze smokiem walczył ( do niedawna patron Brytanii i Europy )

        Strach pomyśleć co będzie, jak następca B16 wykreśli JPII.

        Nie wiadomo skąd uczeni w piśmie wiedzą że ten cud został sprawiony przez JPII , a nie przez Ambrożego.
        • kociak40 Re: Beatyfikacja 15.01.11, 17:13

          W TV są następne wypowiedzi róznych dostojników kościoła. Każdy z nich wypowiadając się ma na twarzy promienny uśmiech, tak jakby w totka wygrał. Coś w tym musi być, że tak dostojnicy koscielni się radują. Widać już planują swoje wydatki. Jak słyszałem (osobiście tego nie widziałem) w kościele obok, w bocznej nawie, pojawił się ogromny portret JPII i długi klęcznik przed nim wraz ze skarbonkami na ścianie w zasięgu ręki z klęcznika. Tak jak w urzędzie, skladając podanie z jakąś prośbą, musimy opłatę skarbową zapłacić. Widać tu będzie podobnie. Klękamy przed portretem JPII, modlimy się o cud i żeby modlitwa nabrała formy prawnej robimy wrzutkę do skarbonki. Wielkość datku decyduje o terminie rozpatrzenia naszej prośby, im wyższy, tym termin szybszy. Dlaczego skarbonki w zasięgu ręki z klęcznika? To zrozumiałe, dla wygody aby nie podnosić się z kolan, bo może będziemy chcieli o inny cud się modlić i mniej będziemy się męczyć wstawaniem i klękaniem. Nie każdy ma kondycję. Taka dla przykladu staruszka, ma bardzo dużo próśb o cuda dla siebie ale trudno jej wstawać i klękać, a skarbonka w zasięgu ręki umożliwia jej modlić się o tyle cudów, na ile emerytura lub renta jej starcza. Wszystko jest dokładnie przemyślane i wymierzone przez proboszcza.
          • jowita771 Re: Beatyfikacja 16.01.11, 07:42
            A jakby tak wstała z kolan i zapomniała uiścić opłatę? I przypomniałoby jej się w domu dopiero? Musiałaby wracać do kościoła. Albo, co gorsza, by nie wróciła.
        • jowita771 Re: Beatyfikacja 16.01.11, 07:40
          > To mnie zawsze zadziwiało , że o tym kto jest świętym, decyduje pan papież.
          > On wyznacza Bogu.

          Mnie tez to ciekawi. Również to, że kiedyś nieochrzczone dzieci szły do otchłani, a potem kościół się zlitował i zaczął do nieba wpuszczać. Pan Bóg pewnie musiał na to przystać, bo papież jest nieomylny, więc Bóg nie będzie się z nim kłócił, bo jest na z góry przegranej pozycji.
    • znj2 Re: Beatyfikacja 15.01.11, 17:46
      A, na czym ma polegać cud 1 maja?
      • kociak40 Re: Beatyfikacja 15.01.11, 18:05
        znj2 napisała:

        > A, na czym ma polegać cud 1 maja?

        Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale ten cud 1 maja polega na tym, że od bardzo długiego czasu dostojnicy kościelni (biskupi) oraz wierni modlili się w intencji beatyfikacji dla JP II. Taka beatyfiikacja nastąpi, a to świadczy, że modlitwy zostały wysłuchane i stanie się cud. Nie podano do kogo się modlili o tą beatyfikacje dla JP II, być może, że do JP II. Może nie chcial być swiętym ale w końcu dał sie uprosić. Może miał obiekcję, że potną go na kawałki, tak jak Popiełuszkę, i roześlą po całym swiecie jako relikwie? Wolał być w jedny kawałku i stąd może ta niechęc do zostania świetym dyplomowanym? Może zapewniono go, ze nie będzie pociety i to go w końcu przekonało żeby wysłuchać tych modlitw. Oczywiście, to tylko domysły, KK nie ujawnia wszystkiego.
    • jowita771 Re: Beatyfikacja 16.01.11, 07:37
      Głównym cudem, o jaki chodzi, będzie robienie pieniędzy dla KK. Ty wiesz, ile można wycisnąć z takiego świętego, który jeszcze żyje w pamięci ludzi? Te pielgrzymki, te tony obrazków, jakaś cudowna woda, którą będzie można sprzedać owcom. To są grube pieniądze, dlatego musi zostać świętym subito.
      • kociak40 Re: Beatyfikacja 16.01.11, 16:12
        "Głównym cudem, o jaki chodzi, będzie robienie pieniędzy dla KK." - jowita771

        Oczywiście, to nadrzędny i jedyny cel. KK ma długą tradycję w tych sprawach. Znowu do glosu dochodzą egzorcyści, relikwie, cudowne obrazy itd. Wszystko co daje pieniądz KK, jest "święte". Bardzo spodobał mi się Twój post, świadczy on o samodzielnym myśleniu i intelekcie. Marzy mi się, aby takich ludzi było jak najwięcej. Mamy XXI wiek, ogromny rozwój nauki, potwierdzenie słuszności Teorii Względności, a jednocześnie w TV pojawiają się "starsi panowie" o opasłych mordach, w jakiś dziwnych szatach i plotą rózne androny i z tego bardzo dobrze sobie zyją, i to jak dobrze. Nie płacą podatków, nawet nie wiedzą co to jest VAT ale za to wiedzą jakie są najlepsze marki samochodów, dobre trunki, jak wyłudzić z kasy państwowej
        miliony. To się nazywa majstersztych. Nie uchodzą za oszustów ale za dobrodzieji, cieszą się szacunkiem i uznaniem. Nie muszą znac rachunku całkowego, fizyki, kosmologii i innych nauk wyższego poziomu, wystarcza im znajomość jednej grubej księgi sprzed tysięcy lat.
    • kociak40 Re: Beatyfikacja 18.01.11, 20:34
      jak podała francuska gazeta "La Parison" neurolodzy tamtejszego szpitala neurologicznego
      podważają ten "decydujący cud JPII.
      "Zdaniem Stephane'a Thobois, neurologa ze szpitala w Lyonie, może się zdarzyć, że lekarze "pomylą w diagnozie chorobę Parkinsona z przypominającymi ją symptomami, które można wyleczyć".
      No i masz "babo placek", tu przygotowania do beatyfikacji JP II idą cała parą, ogłoszony jest już termin, hotele zarezerwowane, sam JP II też się już szykuje do uroczystości w niebie, a tu okazuje się, że cudu nie było. Czy można sobie w ogole wyobrazić większe nieszczęscie? Miliony ludzi wierzy w ten cud, a cudu nie było. Najbardziej zawiedzionym jest chyba sam JPII, dziwił się zapewnie, że żadnego cudu nie robił, a tu takie wyróznienie jakby umiał cuda robić.
      Pewno liczył, że może się jakoś uda, że zostanie świętym nie umiejąc robić cudów i w niebie nikt tego nie zweryfikuje (biurokracja jest przecież wszędzie). Myślę, że już jest zbyt późno na ziemską weryfikację i jednak uroczystość będzie, zbyt duże byłyby straty finansowe.
      Z drugiej jednak strony taki święty bez odpowiednich kwalifikacji, przypomina kogoś kto sobie tytuł magistra kupił na bazarze i teraz przed nazwiskiem pisze mgr. (z kropką).
    • znj2 Re: Beatyfikacja 28.01.11, 22:17
      No cóż, ci panowie w sukienkach żyją z głupoty "owieczek" lub tzw."ludu Bożego", jak kto woli.
    • sphzg Re: Beatyfikacja wyjazd 29 kwietnia 08.02.11, 11:45
      Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa Ziemi Gliwickiej posiada jeszcze miejsca w autokarze na wyjazd na uroczystości beatyfikacyjne do Rzymu 29 kwietnia. Mamy jeszcze 12 miejsc.
      Cena pielgrzymki to 790 zł ( pielgrzymka nie jest komercyjna )
      W cenie: luksusowy autokar, ubezpieczenie, opłaty drogowe, obiad w trasie, nocleg ze śniadaniem w ośrodku turystycznym pod Rzymem, opieka pilota.
      Kontakt : 501745070
      • kociak40 Re: Beatyfikacja wyjazd 29 kwietnia 08.02.11, 19:29
        sphzg napisał:

        > Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa Ziemi Gliwickiej posiada jeszcze miejsca w
        > autokarze na wyjazd na uroczystości beatyfikacyjne do Rzymu 29 kwietnia. Mamy
        > jeszcze 12 miejsc.
        > Cena pielgrzymki to 790 zł ( pielgrzymka nie jest komercyjna )
        > W cenie: luksusowy autokar, ubezpieczenie, opłaty drogowe, obiad w trasie, nocl
        > eg ze śniadaniem w ośrodku turystycznym pod Rzymem, opieka pilota.
        > Kontakt : 501745070

        Czy w tej cenie 790 zł jest również możliwość cudu?
    • kociak40 Re: Beatyfikacja 09.02.11, 22:30
      Parkuje samochodem w zatoce przed kosciołem i wlaśnie słyszałem przez głośnik jak ksiądz z ambony w tym kościele mówił o wielkim szczęściu Polaków, że wkrótce doczekają się beatyfikacji papieża Polaka. Ma zapanować wielka szczęsliwość we wszystkich naszych sercach i domach itd. Mnie jakoś to nie dotyczy, czyżbym był samotnym wyjątkiem? Jest tu jeszcze ktoś na tym forum, że też nie będzie odczuwał żadnej szczęsliwości?
      Prawdę mowiąc, to ten egzaminacyjny cud JPII z tą zakonnicą wcale mnie nie obchodzi. Ręka jej się trzęsła i przestała, co mnie do tego. Jakby spowodował, że pojawiłyby się nagle wielkie złoża ropy naftowej na Podkarpaciu, to rozumiem, możemy JPII chwalić.
      Jakoś te cuda robi w "rodzinie", a to uzdrowił kardynała, a to zakonnice, tak jakby po znajomości. Z tym kardynałem to dość ciekawa sprawa. To podobno wielkiej miary kardynał włoski, przyjaciel JPII, ktory od dawna cierpiał na wykrzywienie ust. Z jakiś powodów gęba mu się wykrzywiła i usta miał na policzku. Cierpiał podobno z tego powodu, bo kardynał, a mowić do wiernych nie mógł. Nasz papież jeszcze za życia pogłaskał go po policzku i nic się nie stało.
      Stalo się natomiast nagle po śmierci JPII. Papież umarł w nocy i rano kardynał (jest mocno trunkowy, ranek zaczynał od "szybkiej" sety) jak wstał, zrobił chluuuust ale do ust nie trafił. Trunku nie ma, w gębie sucho, co jest? Spojrzał w lustro, a tu usta na swoim miejscu. Ucieszył się, ma teraz krótszą drogę do nich i łatwiej trafić, a i mowić może normalnie.
      Zostało to ogloszone przez Watykan jako pierwszy cud JPII po jego śmierci (pewno jeszcze z drogi do nieba). Jakoś nie pokazali publicznie tego kardynała z ustami na swoim miejscu, być może jest na odwyku i zrobią to poźniej. Beatyfikacja będzie jako pierwsza, poźniej będzie kanonizacja ale tu musi być inny cud już po batyfikacji. Już modlą się o wstawiennictwo dla zakonnicy, której od urodzenia nie domyka się jedno oko. Cud nie będzie trudny, w końcu domknąć jedno oko to łatwy cud, nie będą męczyć JP II trudniejszymi.
      Prawdę mowiąc nic mnie z tego nie cieszy ani nie przekonuje, więcej, w żadne cuda nie wierzę to i radości nie będzie. Nawet świętym nie chciałbym zostać. A na tym forum są jacyś chętni na świętych? Ktoś już przymierza aureolę?
      • dunajec1 Re: Beatyfikacja 10.02.11, 00:41
        Morda sie kardynalowi wyprostowala mowisz? Moze mu jakas "gosposia"przywalila z tej strony i sie mu wyprostowalo, noo, ale mozna to uznac i za cud, czemu nie,
        Co do aureoli, taaa, przymierzalem juz, pasowala, ale curfaa, ze skrzydlami mialem niejaki problem, bo nijak nie chcialy lezec na plecach, juz zaczalem mamrotac prozby o cudowne zlaczenie z lopatkami , ale gdzie tam, cudu nie bylo.
        • kociak40 Re: Beatyfikacja 10.02.11, 21:20

          Co do aniołów, to specjalistami od nich są ŚJ. Mam ich publikację książkową, w ktorej jest masę rysunków aniołów. W większości mają dwa skrzydła czyli mogą latać lotem slizgowym, to taki standard. Jednak są rysunki aniołów z 6 skrzydłami wokół barku. To widać są anieli do zadań specjalnych, aniołowie-helikoptery. Oprócz lotów standardowych mogą zawisnąć nieruchomo w przestrzeni. Taki może pozostać nieruchomo i prowadzić obserwację danego terenu przez dłuższy czas. Wszyscy aniołowie (według ŚJ) mają twarze męskie i bardzo ładne czarne bródki na twarzy. Tacy anieli bardzo podobają się kobietom, są wzorem męskiej urody.
          Młody, piękne rysy twarzy, spojrzenie a la Delon, to jest to o czym marzą kobiety. Przyjdzie taki, zapuka do drzwi w ludzkiej postaci, przedstawi się jako pracownik ADM, że sprawdza i czyści lufty i trzeba go wpuścić. Przeczyścić jeden luft więcej nie robi dla niego żadnej róznicy.
          Nawet nie wiadomo jak i co, i stało się. Jak to anioł, pojawia się kiedy chce i znika kiedy chce.
          Piękne jest "życie" anielskie, zwłaszcza tu na ziemi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja