kalzberg
07.08.04, 16:24
Dla antyklerykała pojęcie "obiektywizmu" ma inne znaczenie niż dla normalnego
człowieka. Antyklerykał myśli że obiektywizm to ciągłe bycie anty w stosunku
do kościoła i tego co on głosi. np. kościół mówi "TAK" a antyklerykał
mówi "NIE" i wtedy wydaje mu się że jest to obiektywne. Takie samo pojęcie
używa w stosunku do wszystkiego np. do mediów. Kiedy w ktoś mówi dobrze o
kościele to dla antyklerykała nie jest to obiektywne gdyż on nie wierzy że o
kościele można wogóle powiedzieć coś dobrego, i zarzuca takim mediom
nieobiektywizm, i uległość wobec kleru. Kiedy o kościele mówi się w mediach
źle wtedy antyklerykał wierzy że jest to obiektywne i cieszy się mówiąc że w
Polsce nareszcie zaczyna pękać czarna cenzura. Reasumując antyklerykał działa
jak komputer który bezmyślnie przyjmuje dane. Jedynym kryterium jakie muszą
one spełnić jest to żeby były one nastawione ANTY do kościoła.