Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu.

07.08.04, 16:24
Dla antyklerykała pojęcie "obiektywizmu" ma inne znaczenie niż dla normalnego
człowieka. Antyklerykał myśli że obiektywizm to ciągłe bycie anty w stosunku
do kościoła i tego co on głosi. np. kościół mówi "TAK" a antyklerykał
mówi "NIE" i wtedy wydaje mu się że jest to obiektywne. Takie samo pojęcie
używa w stosunku do wszystkiego np. do mediów. Kiedy w ktoś mówi dobrze o
kościele to dla antyklerykała nie jest to obiektywne gdyż on nie wierzy że o
kościele można wogóle powiedzieć coś dobrego, i zarzuca takim mediom
nieobiektywizm, i uległość wobec kleru. Kiedy o kościele mówi się w mediach
źle wtedy antyklerykał wierzy że jest to obiektywne i cieszy się mówiąc że w
Polsce nareszcie zaczyna pękać czarna cenzura. Reasumując antyklerykał działa
jak komputer który bezmyślnie przyjmuje dane. Jedynym kryterium jakie muszą
one spełnić jest to żeby były one nastawione ANTY do kościoła.
    • ogolone_jajka Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 07.08.04, 17:32
      Nie wiem jak antyklerykałowie. Ja pojęcie obiektywizmu wywodzę z definicji tego słowa. Trudno mi przypuszczać, że artykuł w NIE jest obiektywny. Podobnie z Naszym Dzienikiem czy inną Niedzielą. Ale np. wyniki badań CBOSu czy OBOPu uważam za obiektywne (nawet jak są dla mnie trochę niewygodne). A wątek założony nt tych właśnie badań znajdziesz gdzieś na forum (pt. Trochę ststystyki). Przeczytaj i wypowiedz się o moim obiektywiźmie.
      • mr_pope Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 08.08.04, 20:07
        > Ale np. wyniki badań CBOSu czy OBOPu uważam za obiektywne (nawet jak są dla
        > mnie trochę niewygodne).

        Dobre sobie, istnieją obiektywni ludzie? Nie sądzę, obiektywne mogą być fakty,
        a nie ich interpretacja. Z tej prostej przyczyny, że niezmiernie rzadko poznamy
        wystarczającą ilość informacji by dokonać interpretacji. Musielibyśmy poznać
        motywy działania, ich przebieg itd. A to raczej niemożliwe.

        A dane statystyczne w ogóle są do de, bo niewiele z nich tak na dobrą sprawę
        wynika. Ot jakieś liczby. Pomijam fakt, że wiele osób nie rozumie pytań na
        które odpowiada. Pomijam fakt, że opinia 900 osób nie wystarczy by przedstawić
        poglądy 38 milionów ludzi. Jak też i prosty fakt, że statystyki zawierają
        ograniczoną ilość odpowiedzi w rodzaju 'tak, raczej tak, raczej nie, nie'. No i
        w końcu czasem wystarczy odwrócić pytanie lub zadac pytanie dodatkowe a
        wszelkie statystyki są już odwrócone.

        Zaś jeszcze co do 'obiektywności' antyklerykałów, to muszę powiedzieć, że
        wykazują czasem skrajną niekonsekwencję. Ot na przykład zarzut 'skasowania'
        jednego przykazania i dodania innego. Gdy jednak Kościół występuje przeciw
        rozwodom lub stosunkom homoseksualnym, jest zewsząd potępiany przez środowiska
        antykatolickie (uznające rozwody kościoły protestanckie są stawiane KrK za
        wzór).
        • grzespelc Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 12:25
          Czy kiedy jest się przeciwko zmuszaniu lidzi do bycia razem to znaczy ,że jest
          się antyklerykałem? Chyba nie.
          • mr_pope Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 13:37
            > Czy kiedy jest się przeciwko zmuszaniu lidzi do bycia razem to znaczy ,że jest
            > się antyklerykałem? Chyba nie.

            Dobrze wiesz, że nie o to chodzi. Przytaczam jedynie przykład jako żywo
            zaczerpnięty z czołowej antyklerykalnej gazety RP.
            • grzespelc Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 14:26
              Chodzi mi o to, że nie tyklko antyklerykałowie nie zgadzają się z kościołem,
              wielu wierzących nie zgadza się np. w kwestii antykoncepcji czy seksu
              przedmałżeńskiego.
    • ataner37 Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 13:16
      Po pierwsze jest to uogólnienie.
      Po drugie, jeżeli takie rozumowanie obiektywizmu miałoby się tyczyć
      antyklerykałów, to musi się tyczyć również katolików czy raczej zwolenników
      kleru (stoją po drugiej stronie barykady).

      Pzdr.
      • mr_pope Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 13:43
        Ano owszem, ten problem dotyczy nie tylko antyklerykałów, ale i radykalnych
        katolików. Zarówno jedni jak i drudzy za obiektywne uznają tylko takie
        doniesienia prasowe, które świadczą na ich korzyść. I jedni, i drudzy nie
        potrafią się przyznać do błędu, po prostu milknąć w obliczu ewidentnej pomyłki,
        triumfując zaś gdy przyznają im rację. I nie ma tu żadnego usprawiedliwienia dla
        nikogo, dla żadnej ze stron. Paranoi katolików, że nikt ich nie lubi, nie można
        nawet uzasadnić tym, że byli najbardziej przesladowaną religią od XIX wieku.
        • ataner37 Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 29.09.04, 13:51
          Zgadzam się, tylko myślę, że ten "wypaczony" obiektywizm dotyczy też tylko
          radykalnych antyklerykałów.
          Są bowiem tacy, którzy nie biorą udziału w walce, nie tocza sporów, sami po
          prostu nie wyznają zasad KK. I to im wystarczy.

          Pzdr.
    • patriszia punkt widzenia zalezy od... 29.09.04, 13:55
      ...punktu siedzenia. osoba wierząca będzie zawsze na nie dla obiektywizmu
      ateisty.
      • mr_pope Re: punkt widzenia zalezy od... 29.09.04, 19:42
        Nieprawda. Ja jestem wierzący i zgadzam się z niektórymi
        argumentami/racjami/poglądami ateistów. Zatem nie zawszewink
        • patriszia wyjątek potwierdza regułę :) 30.09.04, 08:20
          i chwała Ci za to
      • pereop Re: punkt widzenia zalezy od... 30.09.04, 08:28
        patriszia napisał:

        > ...punktu siedzenia. osoba wierząca będzie zawsze na nie dla obiektywizmu
        > ateisty.

        raczej nie obiektywnego a subiektywnego - a to dość spora różnica - poza tym
        wystarczy odwrócić sytuację osoba antyklerykalna zawsze bedzie na nie do
        poglądu wierzącego...
        • mr_pope Re: punkt widzenia zalezy od... 30.09.04, 11:54
          Przecież to patriszia napisała. Antyklerykał czytając artykuł o tym, że znany
          ksiądz nie jest pedofilem zacznie podejrzewać spisek "czarnych", odwrotnie
          klerykał uzna artykuł o pedofilii za szkalujący. I tak będzie zawsze. Prawie
          zawsze, bo sa wyjątki. Niestety, przynajmniej wśród osób kształtujących opinię
          publiczną, zbyt mało.
          • pereop Re: punkt widzenia zalezy od... 30.09.04, 12:39
            mi bardziej chodziło o określenie "obiektywne" - niż o pozostałą część
            wypowiedzi
    • tom1111 Re: Antyklerykalne pojęcie obiektywizmu. 30.09.04, 11:44
      ja gdy staram się wypowiedzieć obiektywnie to "oddalam" swoje myśli jak najdalej
      od danego tematu,(może to wydawać się śmieszne ) odrzucam moje uwarunkowania na
      dany temat i nie angażuje się emocjonalnie
      np. gdy chcę obiektywnie spojrzeć na sprawy dotyczące naszego globu to patrzę na
      ziemię jak przybysz z innej planety,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja