Zakaz pedałowania ;)

02.09.04, 13:15
znalazłem w necie że fajną akcję robi partia narodowe odrodzenie polski -
rozkleja nalepki i rozwiesza plakaty ze znakiem: jeden facet rypie drugiego
w dupe, to jest w czerwonym kolku i przekresloen, na plakatach jeszcze napis
zakaz pedalowania!!!

www.nop.org.pl
przydaloby sie w calej polsce to rozpropagowac - nie dla pedalstwa!!!
    • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 02.09.04, 14:01
      Ale tak poza tym to wszystko z Tobą w porządku?...
      • mydickisbig Re: Zakaz pedałowania ;) 02.09.04, 17:22
        tylko tyle umiesz powiedzieć? wink

        chyba nie w porządku pod sufitem mają ci, co dawaliby pedałom się żenić i
        adoptować dzieci !!!
        • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 15:33
          Na pewno nie adoptować dzieci, ale co Ci przeszkadzają takie związki? Czy Tobie
          ktoś się wtrąca do sypialni? Widziałam te plagaty, i nie wiem, kto taki
          debilizm wymyślił. To jest zwykłe chamstwo i obrażanie kogoś, i to jeszcze w
          jaki sposób. To już nie śmieszy - to OŚMIESZA. Co kogo obchodzi, z kim ktoś śpi
          i żyje?
          Poza tym, ten obrazek jest po prostu gorszący. I byłby w równym stopniu, gdyby
          przedstawiał parę hetero. Zastanów się, co musi gej, kiedy to ogląda.
        • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 15:33
          Na pewno nie adoptować dzieci, ale co Ci przeszkadzają takie związki? Czy Tobie
          ktoś się wtrąca do sypialni? Widziałam te plagaty, i nie wiem, kto taki
          debilizm wymyślił. To jest zwykłe chamstwo i obrażanie kogoś, i to jeszcze w
          jaki sposób. To już nie śmieszy - to OŚMIESZA. Co kogo obchodzi, z kim ktoś śpi
          i żyje?
          Poza tym, ten obrazek jest po prostu gorszący. I byłby w równym stopniu, gdyby
          przedstawiał parę hetero. Zastanów się, co musi czuć gej, kiedy to ogląda.
          • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 15:34
            Przepraszam, że dwa razy - coś mi dzisiaj technicznie szwankuje.
            • mydickisbig Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 16:57
              kurde naprawde sie zgorszylas???? jestem pod wrazeniem ze cos w ogole jest w
              stanie cie zgorszyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              najwidocniej bardzo ich lubisz ze stawiasz znak rownosci miedz naormalnymi
              zwiazkami miedzy kobieta a mezczyzna a zboczonymi zwiazkami pedalow - to jest
              gorszace ze im sie pozwala na manifestowanie swojego zboczenia, to jest po
              prostu ohyda - gdyby sie z tym nie afiszowali to wszystko byloby ok. czy ktos
              sie afiszuje z tym ze sie onanizuje? nie!!! nikt nie chodzi z transparentem ze
              sie onanizuje - wiec czemu pedaly robia z siebie cyrk???? kto ma troche
              przyzwoutosci to jak juz musi to robic to w domu po kryjomu
          • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 17:16
            Jeśli gejom i lesbijkom przeszkadza, że ktoś się wtrąca do ich łóżka niech sami
            też tego nie pokazują. Albo zakaz małżeństw homoseksualnych i dozwolone
            manifestacje gejów, albo odwrotnie.
            • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 20:39
              Owszem, zgorszyło mnie to. Jeżeli już mają się odbywać manifestacje przeciwko
              warstwom homoseksualnym społeczeństwa, to chociaż nie w ten sposób. Bo puki co,
              to geje i lesbijki zachowują w swoich pokazach większą klasę.
              Czy to średniowiecze, żeby uważać, że homoseksualizm to zboczenie? Przecież
              tego sobie nikt nie wybiera. To jest przypadłość, która określona zostaje
              jeszcze w życiu płodowym, a oni sami nie mają wpływu na swoje uczucia. Czy w
              tym przypadku mają się pakować w związki klasyczne i być przez całe życie
              nieszczęśliwi? A może ukrywać się w swoją odmiennością, zamykać w czterech
              ścianach? Bycie w takim związku ,,po kryjomu'' to wcale nie jest przyzwoitość,
              tylko strach przed opinią. A ich manifestacje nie są z gatunku ,,patrzcie,
              jakie fajne rzeczy robimy'' - one są apelem o tolerancję. Jeszcze się nie
              spotkałam z przypadkami, żeby robili coś nieprzyzwoitego w miejscach
              publicznych. No, chyba że za nieprzywoite uważasz np. trzymanie się za ręce.
              Ale to już o Tobie świadczy.
              I nigdy nie twierdziłam, że takich osób nie lubię. Wyznanie seksualne to
              ostatnie kryterium, na podstawie którego mogłabym ludzi oceniać. Poza tym, są
              oni np. bardziej wrażliwi (chyba nikt nie zaprzeczy).
              • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 21:00
                Heh, a czym jest homoseksualizm jeśli nie odstępstwem od normy czyli zboczeniem?
                Chcesz li powiedzieć, że większość ludzi preferuje związki z osobami tej samej
                płci? Bo tylko wtedy byłoby to normalne.

                A i widze, że ładnie Ciebie przekabaciły środowiska homoseksualistów. Może
                faktycznie niektóre akcje są z gatunku 'chcemy tolerancji', ale przybierają
                formę agresywnej manifestacji swojej odmienności. Pół biedy jeśli ich akcje
                przybierają formę odczytów, wykładów, projekcji filmowych, wystaw itd. Ale
                marsze to zdecydowanie wykroczenie poza jakąś prośbę o tolerancję. Nie chcą by
                im wchodzić do łóżek, więc dlaczego tak bardzo chcą być zauważeni?
                • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 03.09.04, 21:11
                  A jak mają nie chcieć być zauważeni, jeśli np. nie pozwala im się na zakładanie
                  małżeństw? W Rosji do niedawna takie związki były w ogóle zakazane! Czy to jest
                  normalne? Spróbuj się postawić w ich sytuacji. Naprawdę myślisz, że tylko
                  większość stanowi ,,normalność''? Żydzi np. też są w mniejszości - czy to
                  oznacza, że trzeba ich dyskryminować?
                  Ja też nie popieram ich akcji robionych tylko po to, żeby była zadyma (ale to
                  nie wszystkie!). Niemniej jednak, nikt nie musi na to patrzeć, jeśli mu się nie
                  podoba. Starą prawdą jest, że największym prawem jest prawo najgłośniej
                  krzyczącego.
                  Za prostackie uważam akcje typu ,,Zakaz pedałowania'' - to dużo gorsze od
                  najgłośniejszego marszu. Nikt nie pomyślał o tym, że takie plakaty widzą też
                  dzieci? Że uczy się w tej sposób kraju nietolernacji i takiego obleśnego
                  stosunku od małego? Że już nie wspomnę o tym, co się dzieje, kiedy na ulicy
                  pojawia się para gejów!
                  • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 04.09.04, 04:59
                    Och, dlaczego ja mam się próbować postawić w ich sytuacji? Może niech 'Oni'
                    postawią się w sytuacji mojej? Ot niech sobie wyobrażą, że homoseksualiści
                    stanowią większość, a tu nagle grupka zboczonych heteroseksualistów zmusza ich
                    do oglądania ich wyrafinowanych pieszczot z hasłem, że to tylko w celu
                    tolerancji. Obowiązkowo niech zabraniają się wtrącać do tego co robią w łóżkach,
                    ale w czasie marszu niech głośno krzycza, że prawdziwej miłości można zaznać
                    tylko z przedstawicielem płci przeciwnej.

                    Zabawne jest stwierdzenie, że nikt nie musi na to patrzeć jeśli im się nie
                    podoba. Kurde, to chyba z prowincji pochodzisz albo nie mieszkasz w
                    Najjaśniejszej, bo mnie do tej pory strasza plakaty 'Niech nas zobaczą'. Nikt
                    mnie nie pytał czy chcę patrzeć na ściskające się kobiety czy dwóch facetów
                    trzymających się za ręce.

                    Jeśli chodzi o normalność to posłużyłem się definicją zawartą w słowniku języka
                    polskiego (wiem, że to Twój najlepszy przedmiot):
                    "Normalny- odpowiadający normie, zgodnie z normą, najczęściej występujący,
                    zwyczajny, przeciętny."
                    "Zboczenie- odchylenie od normy"
                    Wprawdzie chętnie przychyliłbym się do Twojego dramatycznego pytania czy
                    większość stanowi 'normalność' ale wówczas musiałbym wyprzeć się języka
                    ojczystego, a wierz mi, naprawdę nie mogę tego zrobić.

                    Nb przykład o Żydach byłby dobry gdyby nie jeden mankament. Nie ma czegoś
                    takiego jak przeciętna narodowość. Wyobrażasz sobie takie zdanie "Przeciętny
                    obywatel Rzeczypospolitej to Polak a przeciętnym obywatelem RFN jest Niemiec'? I
                    co, Żyd z obywatelstwem polskim byłby określany jako nienormalny czy zboczony?

                    I wierz mi, że małżeństwa nie są potrzebne do zaznania szczęścia. Tak mówi wielu
                    światłych ludzi (to tylko papierek). A jeśli chodzi o związane z tym przywileje
                    to wystarczy po prostu zmienić kilka przepisów prawnych. Dlaczego środowiska
                    homoseksualne tak bardzo się uparły aby denerwować swoich przeciwników?

                    I jeszcze jedno. Jeśli tolerancja polega na tym, że daje się komus spokojnie
                    żyć, to we mnie jest dużo tego dla gejów i lesbijek. Na tyle, by wkurzały mnie
                    kontrakcje przygłupów z organizacji pseudoprawicowych. Natomiast jeśli
                    tolerancja opiera się na tym by ich lubić i pomagać w dążeniu do wywalczeniu
                    pewnych przywilejów, to tolerancyjny nie jestem.
                    • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 04.09.04, 11:44
                      Raczej się nie spotkałam z publicznym pokazywaniem ich ,,wyrafinowanych
                      pieszczot'' (no, chyba że za takie uważasz trzymanie się za ręce czy publiczny
                      pocałunek... w takiej sytuacji wystarczy odwrócić wzrok). Możliwe, że mówisz o
                      filmach czy artykułach - ale jest to taka sama miłość, jak każda inna, i
                      zapewne niektórym ludziom oglądanie tego sprawia przyjemność taką samą, jak
                      człowiekowi hetero sprawia oglądanie ,,klasycznych'' scen erotycznych. Apele są
                      głównie po to właśnie, aby ,,po prostu zmienić kilka przepisów prawnych''.
                      Skoro to takie proste, to dlaczego nikt się za to nie weźmie? W niektórych
                      krajach przecież oni mogą brać ślub, i nikomu to nie przeszkadza. Też myślę, że
                      ślub nie jest tak koniecznym elementem miłości - ale dla niektórych JEST. Czy
                      można im tego szczęścia zabronić?
                      Skoro zboczenie to odchylenie od normy, to oznacza, że rzeczywiście Żydów też
                      trzebaby uznać za zboczonych. To taka logika. Poza tym, przeciętność nie jest
                      jakąś cnotą - jest tylko cechą sprawiającą, że człowiek staje się całkiem
                      bezbarwny.
                      Nawet, jeżeli wg. słownika trzebaby uznać homoseksualistów za zboczonych, to
                      jednak posiadanie chociaż minimum taktu (niektórzy nie mają nawet tyle...)
                      nakazuje użycia łagodniejszego słowa.
                      Nawiązując jeszcze do małżeństw, to wiem, że teraz jest moda na
                      bycie ,,światłym'', ale tradycjonaliści wciąż się rodzą i nie ma powodu, żeby
                      dla tej mody się zmieniali. Poza tym, jest jeszcze pewna niewygoda prawna
                      (wspólnota majątkowa itd.). I - co ważne - wspólne nazwisko. Homoseksualiści,
                      będący na poważnie w związku, chcą założyć rodzinę w pełnym znaczeniu tego
                      słowa - nie tylko być parą.

                      > Natomiast jeśli tolerancja opiera się na tym by ich lubić (...)
                      > to tolerancyjny nie jestem.

                      Nie lubisz ich tylko dlatego, że są innego wyznania seksualnego? Bez
                      komentarza.

                      • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 04.09.04, 13:41
                        Ty sie nie spotkałaś, ale co z tego jeśli nie mówimy o Tobie? Ja nigdy nie
                        spotkałem się z przejawem agresji szerszeni, ale nie posunę się do stwierdzenia,
                        że szerszenie są łagodne. A propos 'wyrafinowanych pieszczot', pocałunek nie
                        jest takim czymś dla Ciebie? Mniejsza z tym.

                        A odwracanie wzroku jest znakomitym argumentem, aby jednak nie zabraniać takich
                        inicjatyw jak 'zakaz pedałowania'. Dzieciom trudno było trafić na NOP a przecież
                        zawsze mogły odwrócic głowę i nie byłoby problemu. W ogóle skręty kręgów
                        szyjnych przeciwpołożnie do centrum uwagi jest sposobem na rozwiązanie wszelkich
                        problemów świata. Komuś się nie podobały zdjęcia Milewicza w SE? Mógł odwrócić
                        głowę. Feministkom przeszkadzają reklamy gdzie główną rolę gra fizyczność
                        kobiety? Niech odwracają głowę. Wszystkim przeszkadza widok zarzyganego pijaka?
                        I co z tego, można odwrócić głowę.

                        Czy miłość homoseksualna jest taka jak każda inna to bym się tutaj pokłócił. Nie
                        wiem jak Tobie, ale mi ogromną różnicę (w sprawach miłości wszelako rozumianej)
                        sprawia płeć osobnika. No, ale podobno kobiety są bardziej otwarte na eksperymenty.

                        Znów używasz generalizowania, które niestety za cholerę nie jest zgodne z
                        rzeczywistością. Podaj mi nazwę kraju w którym homoseksualiści mogą się pobierać
                        i absolutnie NIKOMU to nie przeszkadza? Ja takiego nie znam, nawet w
                        tolerancyjnej Szwecji ostatnio jakis pastor dostał wyrok za krytykowanie gejów i
                        lesbijek.
                        A apele aby zmienić przepisy prawne jakoś giną w tych jazgotach o tolerancję. Co
                        raz częściej słyszę (i widzę) tylko, aby heteroseksualiści byli bardziej
                        tolerancyjni wobec seksu osób tej samej płci. A dyskusji o równych rzeczywiście
                        prawach jest co raz mniej, bo środowisko woli się pakować w wyliczanie jak
                        bardzo jest nieszczęśliwe.

                        Co do logiki, to niestety Żydów nie można uznać za zboczonych, ponieważ nie ma
                        czegoś takiego jak normalność czy przeciętność w narodowości a w dodatku
                        narodowość nie jest dewiacją seksualną. Chociaż kto wie, może każdy Żyd ma
                        jakieś fanaberie w łóżku? Nie mam pojęcia.
                        Zaś jeśli chodzi o odrobinę taktu, to widzę, że wolisz zakłamanie od braku
                        taktu. O takich jak Ty powstają już dowcipy, że wolą mówić na prostytutki
                        'kobieta lekkomyślnie zawodowo' lub 'łatwa horyzontalnie' niż nazywać rzecz po
                        imieniu bo to niegrzeczne. C'est la vie, ale dlaczego młodzież od małego uczy
                        się kłamać?

                        I na koniec chciałem się obrazić, ale postanowiłem wypowiedzieć się spokojnie.
                        Po prostu jeszcze nie opanowałem Twojego sposobu rozumowania, więc trzeba
                        wszystko zwyczajnie wyjaśnić.
                        Po pierwsze nie napisałem, że nie lubię homoseksualistów. Niezrozumienie mojej
                        wypowiedzi wzięło się zapewne stąd, że znakomicie opanowałaś myślenie logiczne
                        (0 lub 1 i nic ponadto) natomiast gorzej idzie gdy możliwości jest więcej. Zdaje
                        się, że można być wobec czegoś/kogos ustosunkowanym neutralnie. Dajmy na to
                        Maorysi czy Aborygeni. Żyją sobie daleko stąd, nie mam z nimi styczności. W
                        przeciwieństwie do Ciebie nie mogę powiedzieć, że ich lubię czy nie, bo nie znam.
                        Po drugie napisałem wyraźnie o drugim aspekcie tolerancji jakim jest pomoc w
                        walczeniu o prawa, które tak sprytnie skasowałaś i ujęłaś w formie nawiasów i
                        wielokropka. Zastanawiam się...czy Ty pomagasz Łemkom w zachowaniu ich kultury
                        albo Ruchowi Autonomia dla Śląska w wywalczeniu autonomii? JEśli nie to powiedz
                        mi dlaczego ich nie lubisz?

                        Dlatego zanim jeszcze cokolwiek skomentujesz pomyśl kilka razy i jeśli nie
                        rozumiesz zapytaj. Nie lubię gdy mi się suponuje coś czego nie napisałem.

                        I na koniec mała uwaga: nie wyznanie seksualne a orientacja.
                        • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 04.09.04, 18:46
                          Nie, pocałunek nie jest dla mnie ,,wyrafinowaną pieszczotą''. A nawet jeśli,
                          nie znajduję specjalnej różnicy między pocałunkiem pary homo a hatero. Całują
                          inaczej?
                          Dzieci, widząc akcję typu ,,Zakaz pedałowania'' z całą pewnością nie odwrócą
                          wzroku. Pewnie pokażą to jeszcze kolegom, nauczą się przy okazji nowego
                          słownictwa oraz braku tolerancji dla inności. Bo skoro geja można nazwać
                          pedałem (tak robią dorośli, poważni ludzie w ramach poważnej akcji) to dlaczego
                          na Żyda nie można wymyślić jeszcze lepszego słowa?
                          A odwracanie głowy jest reakcją oznaczającą nie strach przed kontrowersyjnym
                          tematem, a uniknięcie widoku, który nie sprawia przyjemności, gorszy. I całą
                          pewnością jest to lepsze niż rzucać w kogoś błotem.

                          > Nie wiem jak Tobie, ale mi ogromną różnicę (w sprawach miłości wszelako
                          > rozumianej) sprawia płeć osobnika. No, ale podobno kobiety są bardziej
                          > otwarte na eksperymenty.

                          W tym momencie już mnie obraziłeś.

                          A Szwecja jest przykładem idealnego kraju pod tym względem. To, że uznanie
                          prawnie homoseksualnych za równych budzi obiekcje jakiś żałosnych jednostek nie
                          zmienia faktu, że takie pary są tam na porządku dziennym. Czy tak nie może być
                          u nas? Kiedyś za skandal uważano ,,Lolitę''. Teraz coraz częściej takie pary
                          się akceptuje. Czas uczy tolerancji. Chociaż, niestety, nie wszystkich.

                          I, jeśli mam wybierać, wolę już zakłamanie od chamstwa, jakim jest nazywanie
                          gejów pedałami a homoseksualizmu zboczeniem.
                          Zauważ też pewną różnicę między prostytutką a gejem. Żaden gej nie wybiera
                          sobie tego, jak chce kochać - to jest natura. Dziwka jest dziwką z wyboru. I
                          jest ogromna przepaść między uprawianiem ,,innej'' miłości, a sprzedawaniem
                          swojego ciała za pieniądze. Ci pierwsi jednak zasługują na szacunek, chociażby
                          ze względu na to, że w TAKIM społeczeństwie mają odwagę żyć zgodnie ze sobą.

                          To, że nie lubisz homo widać po niechęci, z jaką o nich mówisz. Czy to jest
                          wystarczająco jasne? Nikt nikomu nie karze pomagać gejom w walce o ich prawa,
                          ale ,,Zakaz pedałowania'' to rzecz po prostu prostacka. I tyle mam do
                          powiedzenia.

                          > I na koniec mała uwaga: nie wyznanie seksualne a orientacja.

                          Och, jakim Ty mistrzem językowym jesteś (nie pierwszy raz!). Prof. Miodek byłby
                          dumny z tego, że są tacy jak Ty uncertain
                          • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 02:25
                            Obraziłaś się na stwierdzenie, że być może Tobie nie robi różnicy płeć ukochanej
                            osoby. I Ty chcesz mnie uczyć tolerancji dla homoseksualizmu? Weź albo zrewiduj
                            stan obrażenia, albo swoje poglądy, bo coś tu nie gra. Ale nic to, jeśli to Cię
                            obraziło to przepraszam, bo nie zamierzałem ani Cię obrazić, ani urazić. Nb
                            bardzo ciekawe zjawisko jest wśród 'tolerancyjnych'. Zasugerować ich
                            homoseksualizm a zaraz czują się obrażeni.

                            A propos nazywania gejów pedałami. Dlaczego oni mogą tak na siebie mówić, a gdy
                            ich tak nazwać (tych, co się sami tak nazwali) to od razu to zdradza
                            nietolerancję i homofobię? Nb ciekawa jest etymologia słowa 'pedał'. Otóż jest
                            to 'rodzima' (proszę wybaczyć) forma greckiego paiderastos. Brzmi obelżywie, ale
                            to ciekawostka.

                            Bardzo interesujący jest fakt, że lepiej ode mnie wiesz czy ja lubię
                            homoseksualistów. Mogę pisać ile wlezie, że denerwują mnie parady, że denerwuje
                            mnie stawianie się na świeczniku, ale co tam. Pojawia się genialna
                            interpretatorka wypowiedzi w Twojej osobie i już znam swoje jakże prawdziwe
                            poglądy. Ale dobrze, specjalnie dla Ciebie, żebyś nie miała więcej problemów z
                            moimi poglądami: nic nie mam do homoseksualistów (zarówno gejów jak i lesbijek),
                            nie uważam ich za chorych, nie chce ich leczyć i uważam, że na państwowych
                            miejscach pracy powinni być traktowani na równo z heteroseksualistami i
                            trędowatymi. Jeśli teraz mi zarzucisz niechęć do homoseksualistów, to normalnie
                            z krzesła spadnę.

                            Przykładu 'Lolity' bym nie podawał jako sytuacji, że coś jest zboczeniem a potem
                            przestaje nim być. W którymś z państw europejskich powstała już grupa walcząca o
                            legalizację pedofilii. Chwilowo nic nie znaczą (i oby jeszcze długo nic nie
                            znaczyli), ale mogę się założyć, że prędzej czy później zaczną używać
                            argumentacji środowisk homoseksualnych.

                            Interesuje mnie dlaczego uczyniłas mi wykład o gejach i o dziwkach. Czy ja coś o
                            tym pisałem?

                            A jeśli chodzi o wyznanie i orientację seksualną to nie chodzi o język (ja mam
                            przeciez kłopoty z interpunkcją i stylistyką językową) a jedynie o zwrócenie
                            uwagi na rzeczywisty przedmiot sporu.





                            • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 11:20
                              Chyba nie rozumiesz, o czym mówię. Po prostu wolałabym, żebyś sobie głupie
                              aluzje o eksperymentach zostawił na inne okoliczności i dla innych osób. I tyle.
                              Niechby się homoseksualiści nazywali jak chcą, ale po pierwsze: nie każdy z
                              nich tak o sobie mówi i lubi być tak nazywany (zresztą to tylko taka
                              autoironia, w rzeczywistości na pewno każdemu z nich jest przykro słyszeć coś
                              takiego), po drugie: to nie zmienia faktu, że jest to nazwa obraźliwa.
                              Skoro lubisz homoseksualistów, to dlaczego Ci przeszkadzają ich marsze (też
                              tego nie popieram, ale tak na dobrą sprawę to nikomu do domu nie wchodzą) albo,
                              powiedzmy, pocałunki (wyrafinowana pieszczota!)?

                              Przykładu ,,Lolity'' nie podałam jako zboczenia. Pedofilia to co innego, to
                              jest wymuszanie zbliżeń, manipulacja. Ale - z tego co wiem - mężczyzna
                              współżyjący z dziewczyną poniżej 15 lat (nawet, kiedy ona wyrazi zgodę) może za
                              to odpowiadać karnie. A to nie jest normalna sytuacja.
                              • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 12:17
                                > Skoro lubisz homoseksualistów, to dlaczego Ci przeszkadzają ich marsze (też
                                > tego nie popieram, ale tak na dobrą sprawę to nikomu do domu nie wchodzą) albo,
                                > powiedzmy, pocałunki (wyrafinowana pieszczota!)?

                                Ich marsze mi przeszkadzają z przyczyn organizacyjnych. Angażują całą masę
                                policji, służby zdrowia, utrudniają poruszanie się po mieście. Nie lubię ich bo
                                są wyrazem niekonsekwencji środowiska homoseksualnego, które raz prosi aby ich
                                zostawić w spokoju a potem samo narzuca się innym. Nie lubię marszów bo są
                                wyrazem zakłamania (oczywiście nie wszystkie) pokazujące gejów i lesbijki jako
                                ludzi porządnych, stałych w uczuciach itd. Tymczasem środowisko (w miarę
                                zorganizowane) gejowskie w jednym z miast wojewódzkich jest takie, że geje sami
                                już nie pamiętają z kim spali. Gdy im jednak o tym wspomnieć, że takie sytuacje
                                się ZDARZAJĄ (w przeciwieństwie do tego, że sa na porządku dziennym) słychać
                                tylko zarzuty o homofobii.

                                Natomiast nie mam nic przeciw temu aby homoseksualiści sobie żyli razem, aby po
                                sobie dziedziczyli i mieli wspólnotę majątkową. Wyrafinowane pieszczoty to temat
                                na inną rozmowę w innym czasie, ale wierz mi, że widziałem kiedyś coś podobnego
                                ordynarnie na ulicy i nie chciałbym widzieć ponownie.

                                > Ale - z tego co wiem - mężczyzna współżyjący z dziewczyną poniżej 15 lat
                                > (nawet, kiedy ona wyrazi zgodę) może za to odpowiadać karnie. A to nie jest
                                > normalna sytuacja.
                                Ba, nie tylko mężczyzna, ale i kobieta za współżycie z nieletnim poniżej 15 roku
                                życia są pociągani do odpowiedzialności karnej. Nb pedofilia to ciekawy temat.
                                Zawsze mnie zastanawiało w którym roku życia mężczyzna zaczyna być pedofilem? Bo
                                16 latek interesujący sie 14 latką pedofilem nie jest, a 17 latek? Cóż, to nie
                                jest istotne. Istotne jest natomiast to, że teraz pedofilia jest traktowana z
                                obrzydzeniem, na myśl przychodzą jedynie 8letni chłopcy gwałceni przez
                                obślinionych staruchów itd. Za 50 lat może to być modne a argumenty jakich będą
                                używać obrońcy pedofilii niczym się nie będą różnic od argumentów obrońców
                                innych mniejszości seksualnych.
                                • ogolone_jajka Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 12:27
                                  > Ich marsze mi przeszkadzają z przyczyn organizacyjnych. Angażują całą masę
                                  > policji, służby zdrowia, utrudniają poruszanie się po mieście.

                                  A pielgrzymki ci nie przeszkadzają??????????????????????????????????????
                                  • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 14:21
                                    Właśnie, pielgrzymki angażują jeszcze więcej ludzi. To samo powiedzmy strajki
                                    pielęgniarek (ale wtedy wszyscy głośno popierają, bo chodzi o zarobki) czy
                                    innych grup. Kiedy chodzi o sprawy finansowe, mało komu to przeszkadza. Kiedy
                                    marsz dotyczy miłości, jest już gorzej.

                                    > Tymczasem środowisko (w miarę zorganizowane) gejowskie w jednym z miast
                                    > wojewódzkich jest takie, że geje sami już nie pamiętają z kim spali.

                                    Owszem - ale to dotyczy w równym stopniu heteroseksualistów (moda
                                    na ,,zaliczanie'').

                                    Co do pedofilii, to co innego WYMUSZANIE stosunków, co innego zgoda na nie z
                                    obydwu stron. W tym drugim przypadku, choćby było i 150 lat różnicy, prawo nie
                                    powinno się wtrącać.

                                    • mydickisbig Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 16:37
                                      bez_senna napisała:

                                      > Co do pedofilii, to co innego WYMUSZANIE stosunków, co innego zgoda na nie z
                                      > obydwu stron. W tym drugim przypadku, choćby było i 150 lat różnicy, prawo
                                      nie
                                      > powinno się wtrącać.
                                      >
                                      ile ty masz lat???? zastanów sie co w ogóle wygadujesz!
                                      • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 17:32
                                        > ile ty masz lat???? zastanów sie co w ogóle wygadujesz!

                                        A tu się chociaż raz zgodzę z bez_senną. Prawo powinno wtrącać się jak najmniej.
                                        Chyba, że chcesz karać kogoś za to, że przespał się z dziewczyną w przeddzień
                                        jej 15 urodzin a sam miał 17 lat i już mógł ponosić odpowiedzialność karnąsmile
                                    • mr_pope Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 17:30
                                      > Właśnie, pielgrzymki angażują jeszcze więcej ludzi. To samo powiedzmy strajki
                                      > pielęgniarek (ale wtedy wszyscy głośno popierają, bo chodzi o zarobki) czy
                                      > innych grup. Kiedy chodzi o sprawy finansowe, mało komu to przeszkadza. Kiedy
                                      > marsz dotyczy miłości, jest już gorzej.

                                      No i znów leży Twoje wysławianie się, bo ja nie popieram strajków (a więc nie
                                      wszyscy) ani blokad rolniczych. Kij mnie obchodzi, że chodzi o zarobki, rzeczą
                                      pielęgniarek jest opieka nad chorymi, rzeczą policjantów pilnowanie porządku
                                      publicznego, a nie grupy kobiet blokujących tory co by Bogu ducha winni
                                      pasażerowie pociągu relacji Wrocław-Przemyśl nie mogli za szybko do domów pojechać.
                                      A propos pielgrzymek naturalnie, że z przyczyn organizacyjnych zawsze obawiam
                                      się jakiegoś kataklizmu. Nie wiedziałem wprawdzie, że taka pielgrzymka angazuje
                                      jednocześnie kilka szpitali i kilkanaście oddziałów policyjnych (wydawało mi się
                                      że nikt pielgrzymom nie grozi napaścią), ale rzecz jasna moja niewiedza nie ma
                                      tu nic do rzeczy.
                                      A jeśli chodzi o miłośc, to faktycznie. Gdy chodzi o miłość do drugiego
                                      człowieka, to hurra, vivat manifestacje. Gdy chodzi o miłośc do Boga, to
                                      najlepiej wyśmiać wszystkich.
                                      Nadmienię tytułem dygresji, że antyklerykałowie mają irytującą umiejętność
                                      wygrzebania z setki postów czegos, co mozna podpiąc do KrK i dopieprzyć sie o to.

                                      > Owszem - ale to dotyczy w równym stopniu heteroseksualistów (moda
                                      > na ,,zaliczanie'').
                                      W równym to zdecydowana przesada. Większość heteroseksualistów wychodzących do
                                      baru, pabu czy innego lokalu nie wychodzi z nową partnerką ani nie zalicza jej w
                                      ubikacji. W przypadku owego środowiska homoseksualistów właśnie tak jest.
                                      Podkreślę jednak co by jakiś homofil się do mnie nie przyczepił, że to nie
                                      świadczy o wszystkich a jedynie o owym środowisku.

                                      > Co do pedofilii, to co innego WYMUSZANIE stosunków, co innego zgoda na nie z
                                      > obydwu stron. W tym drugim przypadku, choćby było i 150 lat różnicy, prawo nie
                                      > powinno się wtrącać.

                                      No ja nie jestem pewien czy faktycznie pedofilia choćby i była wymuszeniem
                                      powinna być karana. Przecież w przypadku gwałtu wystarczy dać odpowiednią karę i
                                      tak jak to się ma z morderstwem, że za szczególną sytuację gwałtu podwyższyć
                                      karę. To wszystko.
                                      Z drugiej jednak strony zabawne by było, że 14latek nie może kupić roweru bo ma
                                      ograniczoną zdolność do czynności prawnych (bo ustawodawca stwierdził, że takie
                                      dziecko może nie być pewne czy chce kupić rower) a przy decyzji o seksie miałoby
                                      być całkowicie świadome tego na co się decyduje?
                                      Cóż, prawo jednak nie jest zbiorem aktów konkretnych, adresowanych do ściśle
                                      określonych osób, ale własnie do ogółu. Nie można więc ot tak po prostu pozwolić
                                      każdemu gustującemu w dzieciach człowiekowi na znalezienie sobie
                                      partnera/partnerki, bo w jednym przypadku może to byc świadoma i dojrzała
                                      decyzja w innym jedynie zmanipulowanie dzieckiem.
                                      Pozdrawiam


                                      • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 19:16
                                        Mam 14 lat, mydickisbig. I zapewniam, że zastanawiam się, zanim coś powiem.
                                        Zdania nie zmieniłam.
                                        Jeszcze tylko brakuje tego, żeby zakazano prawnie uprawiać seksu do lat 18.
                                        Chociaż, przy takim prawie to już by mnie nic nie zdziwiło.

                                        No dobra. Też miałam taką sytuację, że z powodu strajku komunikacji całe miasto
                                        było (w sensie organizacyjnym) rozwalone na kawałeczki. Ja tego tak nie
                                        odczułam, jednak co niektórzy tak. Jednak, jak już oskarżać, to w równym
                                        stopniu wykonujących te zawody co homoseksualistów. Jak widać nie oni jedni
                                        robią parady.
                                        A akcje pacyfistyczne? Też niby niebepieczna sprawa, ale chyba nikt nie
                                        zarzuci, że w złym celu (chociaż, co niektórzy popierają obecną wojnę...).

                                        > W równym to zdecydowana przesada. Większość heteroseksualistów wychodzących do
                                        > baru, pabu czy innego lokalu nie wychodzi z nową partnerką ani nie zalicza
                                        > jej w ubikacji. W przypadku owego środowiska homoseksualistów właśnie tak
                                        >jest.

                                        No cóż, niedawno sam mówiłeś o światłości. Niektórzy za światłość uważają
                                        właśnie takie podejście do seksu. To już kwestia poglądów, a nie wyznania, o
                                        przepraszam, orientacji seksualnej.


                                        • bez_senna Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 19:19
                                          A tak w ogóle, to chodźcie zrobimy marsz heteryków wink
                                          • kubus_2004f Re: Zakaz pedałowania ;) 05.09.04, 21:06
                                            Ło matko! Ale by się larum podniosło! Zaraz babcie-słuchaczki Radyja co Maryja zaczęłyby rzucać w nas kamieniami.
                                        • mydickisbig Re: Zakaz pedałowania ;) 06.09.04, 00:22
                                          bez_senna napisała:

                                          > Mam 14 lat, mydickisbig.
                                          gdyby cie wykorzystal seksualnie jakis degenerat, chcialabys zeby byl bezkarny?

                                          > Jeszcze tylko brakuje tego, żeby zakazano prawnie uprawiać seksu do lat 18.
                                          to byloby nawet logiczne, jezeli materialy erotyczne, papierosy i alkohol sa
                                          dozwolone od 18 lat, to czemu seks od 15? przeciez w tym wieku nie chcesz chyba
                                          miec dzieci?
                                          • ogolone_jajka Re: Zakaz pedałowania ;) 06.09.04, 09:30
                                            Wiesz, dużyhuju, można uprawiać seks i nie mieć dzieci - tylko do tego nie można byc katolikiem.
                                      • e_rider Pedofilia 06.09.04, 00:54
                                        mr_pope napisał:

                                        > No ja nie jestem pewien czy faktycznie pedofilia choćby i była wymuszeniem
                                        > powinna być karana.


                                        Nabierzesz pewności, jak pięćdziesięcioletni facet odbędzie stosunek z Twoją
                                        siedmioletnią córką.
                                        Pedofilia to jedno z najbardziej odrażających przestępstw i powinna być karana
                                        z całą surowością.
                                        • mr_pope Re: Pedofilia 06.09.04, 13:18
                                          > Nabierzesz pewności, jak pięćdziesięcioletni facet odbędzie stosunek z Twoją
                                          > siedmioletnią córką.

                                          Ty tę pewność stracisz jak Ci 17letniego syna zamkną za to, że w przeddzień
                                          15tych urodzin sąsiadki klepnął ją w tyłek.
                                          A przeciw homoseksualistom będziesz gdy jakiś gej Ciebie zgwałci.
                                          I w ogóle będziesz przeciw wszystkiemu gdy tylko Tobie się wydarzy.
                                          Proszę więc o nie stosowanie emocjonalnych argumentów.

                                          > Pedofilia to jedno z najbardziej odrażających przestępstw i powinna być karana
                                          > z całą surowością.
                                          Dlaczego pedofilia to seks z małoletnim poniżej 15 roku życia a nie poniżej 16?
                                          Czy 16 latek zainteresowany 14latką jest pedofilem czy jeszcze nie? Jakie
                                          granice wiekowe przyjąć?
                                          • e_rider Re: Pedofilia 06.09.04, 13:40
                                            mr_pope napisał:

                                            > Dlaczego pedofilia to seks z małoletnim poniżej 15 roku życia a nie poniżej
                                            > 16? Czy 16 latek zainteresowany 14latką jest pedofilem czy jeszcze nie? Jakie
                                            > granice wiekowe przyjąć?


                                            Drogi Mr_pope, mylisz pojęcia. Pedofilia to nie: "seks z małoletnim poniżej 15
                                            roku życia". Pedofilia to groźna dewiacja seksualna, polegająca na odczuwaniu
                                            pociągu seksualnego w stosunku do osobników niedojrzałych płciowo, a więc
                                            pozbawionych jakichkolwiek widocznych cech dojrzałości seksualnej.
                                            Pedofil nie zainteresuje się nikim, kto takie widoczne cechy posiada, a więc np.
                                            trzynastolatką o szerokich biodrach i wydatnym biuście. Pedofil odbędzie
                                            stosunek z niedojrzałą dziewczynką (lub chłopcem, jesli pedofil jest
                                            homoseksualistą), wyrządzając jej, najczęściej, fizyczną krzywdę (rozerwanie
                                            pochwy czy odbytu). Odróżnienie działań pedofila od działań niepedofila nie jest
                                            dla medycyny żadnym problemem.

                                            To, że państwo ustaliło umowną granicę, poza którą można już uprawiać seks,
                                            wynika wyłącznie ze względów społecznych, a nie - medycznych czy prawnych.
                                            Wpółżycie siedemnestolatka z czternastolatką nie ma z pedofilią nic wspólnego.
                                            Jest to jedynie naruszenie normy prawnej, chroniącej społeczny porządek kraju
                                            i, jako takie, jest obłożone znacznie mniejszymi sankcjami prawnymi niż
                                            pedofilia. W przypadku pary 17+14 sankcje byłyby minimalne, o ile w ogóle byłyby.
                                            Nawet jeśli mamy do czynienia z aktem seksualnym pomiędzy, dojrzałą seksualnie
                                            i odczuwającą popęd płciowy, czternastolatką a pięćdziesięcioletnim meżczyzną -
                                            niczego to nie zmienia - ów pięćdziesięciolatek jest jedynie starym, jurnym
                                            świntuchem, lubiącym młode, jędrne panienki, a nie - pedofilem. I jako taki -
                                            naruszający normę społeczną, a nie zakaz moralny i medyczny, będzie sądzony.
                                            • mr_pope Re: Pedofilia 07.09.04, 17:11
                                              Drogi e-rider,
                                              celem mojej wypowiedzi nie była obrona pedofilii tylko refleksja nad istnieniem
                                              odpowiedniego artykułu w kodeksie karnym. Jeśli się przyjmie, jak w kodeksie
                                              cywilnym, że osoba małoletnia nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, a
                                              powyżej 13stu lat w zasadzie ma prawo jedynie do podjęcia skutecznie pewnych
                                              czynności, w związku z czym każdy stosunek płciowy z taką osobą jest już
                                              gwałtem, a za wiek można nadzwyczajnie zaostrzyc karę. Nie negowałem potrzeby
                                              karania takich perwersów (gdybym mógł decydować, optowałbym za kastracją), a
                                              jedynie zastanawiałem się nad sensem wyodrębniania takich sytuacji. Jak
                                              zwróciłem uwagę 17latek podpada już pod kk a przecież czy rzeczywiście powinien
                                              być karany za seks z prawie-15latką?

    • e_rider "Zakaz pedałowania" - ale lesbijkom wolno...? 06.09.04, 00:46
      mydickisbig napisał:

      > znalazłem w necie że fajną akcję robi partia narodowe odrodzenie polski -
      > rozkleja nalepki i rozwiesza plakaty ze znakiem: jeden facet rypie drugiego
      > w dupe, to jest w czerwonym kolku i przekresloen, na plakatach jeszcze napis
      > zakaz pedalowania!!!


      Rozumiem, że NOP-owi przeszkadzają tylko homoseksualiści, towarzysze partyjni
      nie lubią jak, cytuję za fascynatem NOP-u, "jeden facet rypie drugiego w dupe",
      natomiast na pieszczące się namiętnie dwie (lub, oczywiście, więcej) atrakcyne,
      biuściaste lesbijki lubią sobie parteigenossen, jeden z drugim, przy piwku,
      popatrzeć. To tak w przerwie, między ćwiczeniami z kijem bejzbolowym?
      • mr_pope Re: "Zakaz pedałowania" - ale lesbijkom wolno...? 06.09.04, 13:27
        > Rozumiem, że NOP-owi przeszkadzają tylko homoseksualiści, towarzysze partyjni
        > nie lubią jak, cytuję za fascynatem NOP-u, "jeden facet rypie drugiego w dupe",
        > natomiast na pieszczące się namiętnie dwie (lub, oczywiście, więcej) atrakcyne,
        > biuściaste lesbijki lubią sobie parteigenossen, jeden z drugim, przy piwku,
        > popatrzeć. To tak w przerwie, między ćwiczeniami z kijem bejzbolowym?

        Może zamiast pisać tutaj wysłałbyś maila do NOPu z pytaniem czy lubią patrzeć na
        całujce się lesbijki i dlaczego są niekonsekwentni w zwalczaniu homoseksualizmu?
        Jestem pewien, że udzielą Ci obszerniejszej odpowiedzi niż forumowicze tutaj.
    • tom1111 Re: Zakaz pedałowania ;) 06.09.04, 11:06
      Kazik kiedyś śpiewał :"widze to co widze i niczego się nie wstydze - niech się
      wstydzi ten co robi nie ten co widzi"
      a jeśli ten co robi się nie wstydzi to jego sprawa
      nie - dla adopcji dzieci przez związki homoseksualne ale dla samych związków to
      ja jestem tolerancyjny.
      Jeśli większość czuje inaczej to ma dyskryminować mniejszość ???????
      • e_rider Adopcje 06.09.04, 12:46
        tom1111 napisał:


        > nie - dla adopcji dzieci przez związki homoseksualne...

        Chodzi Ci, oczywiście o męskie związki homoseksualne, bo jak powszechnie
        wiadomo, para lesbijek żadnych adopcji uskuteczniać nie musi. Bez łaski.
        Chwila przykrości i wstrętu (ale czego sie nie zrobi "dla sprawy") z przygodnie
        poznanym facetem i lesbijka już ma swojego własnego, wymarzonego dzidziusia.
        Mało tego - jeszcze od państwa dostanie zasiłek dla samotnych matek i już
        ślicznie funkcjonuje szczęśliwa lesbijska rodzinka. No, bo chyba państwo nie
        będzie odbierać dzieci np. troskliwym i dobrze sytuowanym mamom-lesbijkom
        i osadzać w biednych, niedofinansowanych sierocińcach, prawda?
        • tom1111 Re: Adopcje 06.09.04, 13:10
          Chodziło mi o adopcje przez związki homoseksualne obojga płci.
          To że lesbijka zrobi sobie dzieciaka z jakimś facetem to już nie adopcja.
          Niestety (min. dla tak wychowywanego dziecka) wielu rzeczy nie można kontrolować
          i określić w prosty sposób.
          • e_rider Re: Adopcje 06.09.04, 13:18
            tom1111 napisał:

            > Chodziło mi o adopcje przez związki homoseksualne obojga płci.

            Ale, w praktyce nie ma problemu adopcji dzieci przez lesbijki, one nawet nie
            walczą o tę sprawę, gdyż doskonale obchodzą ów problem właśnie w wyżej opisany
            sposób A zatem - de facto - tak zwany "zakaz adopcji dzieci przez związki
            homoseksualne" to jedynie półśrodek, gdyż dotyczy jedynie, pi razy drzwi, połowy
            środowiska homoseksualnego - męskiej połowy.

            • bez_senna Re: Adopcje 06.09.04, 15:38
              > gdyby cie wykorzystal seksualnie jakis degenerat, chcialabys zeby byl
              > bezkarny?

              Wiesz, jaka jest różnica między wykorzystaniem seksualnie, a stosunkiem za
              zgodą obu stron?

              > to byloby nawet logiczne, jezeli materialy erotyczne, papierosy i alkohol sa
              > dozwolone od 18 lat, to czemu seks od 15? przeciez w tym wieku nie chcesz
              > chyba miec dzieci?

              Są takie cudowne ,,materiały'', dzięki którym w tym wieku można współżyć a nie
              mieć dzieci, chciałabym zauważyć. Co do alkocholu itd. to zakaz bez sensu, bo i
              tak nikt tego nie przestrzega. I przesadą jest, że prawo wtrąca się ludziom nie
              powiem gdzie. Już w tej kwestii naprawdę nic im do tego.

              A co do adopcji, to rzeczywiście homoseksualne pary nie powinny mieć dzieci.
              Nawet z poprzednich związków czy spłodzonych na zasadzie ,,murzyn zrobił
              swoje''. Robią z takiego dziecka kalekę emocjonalną na samym wstępie.
              Ale tu akurat orientacja nie ma nic do rzeczy - wg. mnie dzieci nie powinny
              wychowywać również samotne matki.

              • mydickisbig Re: Adopcje 06.09.04, 17:08
                bez_senna napisała:

                > > gdyby cie wykorzystal seksualnie jakis degenerat, chcialabys zeby byl
                > > bezkarny?
                >
                > Wiesz, jaka jest różnica między wykorzystaniem seksualnie, a stosunkiem za
                > zgodą obu stron?
                aha, 7-latka dobrowolnie zgadza się na sex z 57-latkiem

                >
                > > to byloby nawet logiczne, jezeli materialy erotyczne, papierosy i alkohol
                > sa
                > > dozwolone od 18 lat, to czemu seks od 15? przeciez w tym wieku nie chcesz
                >
                > > chyba miec dzieci?
                >
                > Są takie cudowne ,,materiały'', dzięki którym w tym wieku można współżyć a
                nie
                > mieć dzieci, chciałabym zauważyć.
                co w tym cudownego? że naruszaja rownowage hormonalną? swoim porzadkiem ile
                mialas lat gdy stracilas cnote?

                Co do alkocholu itd. to zakaz bez sensu, bo i
                >
                > tak nikt tego nie przestrzega.
                tu sie zgadzamy smile

                > Ale tu akurat orientacja nie ma nic do rzeczy - wg. mnie dzieci nie powinny
                > wychowywać również samotne matki.
                >
                to co? nakazywać takiej kobiecie wzięcie sobie faceta? a może przydzielać
                facetow panstwowo? (moze nie glupie dla facetow co sami sobie nie znajda)wink
                • bez_senna Re: Adopcje 06.09.04, 23:37
                  > aha, 7-latka dobrowolnie zgadza się na sex z 57-latkiem

                  7-latka nie, ale 15-latka - owszem. Poza tym, żeby siedmiolatka się nawet
                  zgodziła, musi wystąpić manipulacja. A to też wykorzystywanie, tylko bez użycia
                  siły fizycznej.

                  > co w tym cudownego? że naruszaja rownowage hormonalną? swoim porzadkiem ile
                  > mialas lat gdy stracilas cnote?

                  Nie wszystkie naruszają równowagę hormonalną, większość nie narusza. Poza tym,
                  jeśli chodzi o tabletki, to obecnie dawki hormonów są minimalne a z czasem
                  zmniejszają się coraz bardziej. Żadnego naruszania równowagi w tym przypadku
                  nie ma.
                  A tak w ogóle jesteś przeciwnikiem antykoncepcji?...
                  A drugie pytanie sobie po prostu daruj. Nie życzę sobie podobnych pytań.

                  > to co? nakazywać takiej kobiecie wzięcie sobie faceta? a może przydzielać
                  > facetow panstwowo? (moze nie glupie dla facetow co sami sobie nie znajda)wink

                  Nie. Jak już wspomniałam myślę, że do takich spraw prawo nie powinno się
                  wtrącać. Tylko własne sumienie. A taka samotna kobieta przed urodzeniem dziecka
                  powinna się zastanowić, czy to jej własne widzimię (,,bo ja chcę mieć
                  dziecko'', a cały świat...), czy też naprawdę czuje jakąś miłość macierzyńską.
                  Jeżeli to drugie - zdecydowanie lepiej, żebu go nie rodziły.
                  • mydickisbig Re: Adopcje 07.09.04, 00:52
                    bez_senna napisała:

                    > > aha, 7-latka dobrowolnie zgadza się na sex z 57-latkiem
                    >
                    > 7-latka nie, ale 15-latka - owszem.
                    nie wiem w jakim wieku są ofiary samsona, ale tez go bedziesz bronic???



                    > > co w tym cudownego? że naruszaja rownowage hormonalną? swoim porzadkiem i
                    > le
                    > > mialas lat gdy stracilas cnote?
                    >
                    > Nie wszystkie naruszają równowagę hormonalną, większość nie narusza. Poza
                    tym,
                    > jeśli chodzi o tabletki, to obecnie dawki hormonów są minimalne a z czasem
                    > zmniejszają się coraz bardziej. Żadnego naruszania równowagi w tym przypadku
                    > nie ma.
                    > A tak w ogóle jesteś przeciwnikiem antykoncepcji?...
                    DOKLADNIE TAK !!!!!

                    > A drugie pytanie sobie po prostu daruj. Nie życzę sobie podobnych pytań.
                    sorry, pytanie bylo ponizej pasa, ale wypowiadasz sie o seksie jak osoba
                    doswiadczona w tych sprawach wink

                    >
                    > > to co? nakazywać takiej kobiecie wzięcie sobie faceta? a może przydzielać
                    >
                    > > facetow panstwowo? (moze nie glupie dla facetow co sami sobie nie znajda)
                    > wink
                    >
                    > Nie. Jak już wspomniałam myślę, że do takich spraw prawo nie powinno się
                    > wtrącać. Tylko własne sumienie. A taka samotna kobieta przed urodzeniem
                    dziecka
                    >
                    > powinna się zastanowić, czy to jej własne widzimię (,,bo ja chcę mieć
                    > dziecko'', a cały świat...), czy też naprawdę czuje jakąś miłość
                    macierzyńską.
                    > Jeżeli to drugie - zdecydowanie lepiej, żebu go nie rodziły.
                    a jeśli w chwili poczecia nie byla samotna - tylko potem facet okazal sie
                    skurwielem i ja rzucil - albo sad np. zginął w wypadku? rozne tragedie sie
                    zdarzaja sad
                    • bez_senna Re: Adopcje 07.09.04, 21:41
                      > > A tak w ogóle jesteś przeciwnikiem antykoncepcji?...
                      > DOKLADNIE TAK !!!!!

                      Rozumiem. W takim razie lepiej mieć, powiedzmy, dwadzieścia-parę pociech, co
                      rok prorok, nie będąc w stanie ich utrzymać? Albo uprawiać seks dwa razy w
                      życiu (bo tyle dzieci chce mieć statystyczny Polak)?

                      > sorry, pytanie bylo ponizej pasa, ale wypowiadasz sie o seksie jak osoba
                      > doswiadczona w tych sprawach wink

                      A jako hipotetycznie osoba niedoświadczona nie mam prawa wypowiadać się na ten
                      temat?

                      > a jeśli w chwili poczecia nie byla samotna - tylko potem facet okazal sie
                      > skurwielem i ja rzucil - albo sad np. zginął w wypadku? rozne tragedie sie
                      > zdarzaja sad

                      No dobrze, różne są przypadki. Ale przenigdy nie zrozumiem kobiet ,,samych z
                      wyboru, niezależnych'', jak to się głupio określają, które dobierają sobie
                      faceta na jedną noc, żeby mieć dziecko, albo powiedzmy decydują się na in
                      vitro. To szczyt egoizmu!


                      • mr_pope Re: Adopcje 08.09.04, 03:08
                        A propos statystyk. Jesli statystyczny Polak ma 1,5 dziecka to jak wyglądał w
                        jego przypadku seks? Zaczął, ale nie skończył?smile

                        I w ogóle chciałem zauważyć skromnie, że nie każdy seks kończy się poczęciemsmile
                        • bez_senna Re: Adopcje 08.09.04, 17:17
                          Bo niektórzy mają pół dziecka, nie wiedziałeś? smile A tak w ogóle, to nie
                          wiedziałam, że 1,5 - a nie 2... Ależ te statystyki ostatnio w dół idą. Ehh,
                          Polacy! wink Nie postarają się!
    • mydickisbig Re: Zakaz pedałowania ;) 06.09.04, 17:02
      przy całej swojej niechęci do manifestowania i szczycenia sie zboczeniem jakim
      jest pedalizm - nie jestem sympatykiem partii n.o.p. - to jest partia skrajnie
      prawicowa co zupełnie nie mój klimat jest
Pełna wersja