Co mi oferuje kościół?

14.09.04, 09:44
Kościół krytykuje najróżniejsze pop kultury, rodzaje muzyki, style życia itp.
Co jednak proponuje w zamian?
Jestem niewierząca, słucham muzyki, oglądam filmy i czytam książki „zakazane”
przez kościół, współżyje przed ślubem i robię wiele rzeczy których katolikowi
nie wolno(co nie znaczy że nie robią). Ciekawe co mógł by mi
zaproponować „kościół” żeby mnie nawrócić? Zamiast moich ulubionych zespołów
musiała bym słuchać Arki Noego?
Zamiast w piątek i sobotę spotkać się ze znajomymi i iść np. na piwko miała
bym siedzieć w domu i patrzeć się durno w ścianę bo Cierpię na bezsenność?
Co może mi zaoferować kościół, osobie która przyzwyczajona jest do pewnych
rzeczy, zachowań? Papierek z komuni lub bierzmowania który mi się nie przyda
w życiu do niczego? Może niedzielną mszę podczas której mogła bym ugotowac
obiad, bo w tygodniu nie mam czasu? A może swierdzi żebym nie pracowała od
świtu do nocy, bo pieniądze są grzechem, a jak będe chciała się wyprowadzić
wreszcie od rodziców to mi kupi mieszkanie.
    • pereop Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 09:59
      patriszia napisał:

      > Kościół krytykuje najróżniejsze pop kultury, rodzaje muzyki, style życia itp.

      a ty krytykujesz kościół - wszystko jest ok

      > Co jednak proponuje w zamian?
      > Jestem niewierząca, słucham muzyki, oglądam filmy i czytam książki „zakaz
      > ane”
      > przez kościół, współżyje przed ślubem i robię wiele rzeczy których katolikowi
      > nie wolno(co nie znaczy że nie robią).

      to rób

      Ciekawe co mógł by mi
      > zaproponować „kościół” żeby mnie nawrócić? Zamiast moich ulubionych
      > zespołów
      > musiała bym słuchać Arki Noego?

      nie słyszałem by kościół nakazywał słuchać arki noegowink

      > Zamiast w piątek i sobotę spotkać się ze znajomymi i iść np. na piwko miała
      > bym siedzieć w domu i patrzeć się durno w ścianę bo Cierpię na bezsenność?

      czy kościół zabrania wychodzić z domu na piwko i nakazuję patrzeć się w
      ścianę???
      niepoważna jesteś

      > Co może mi zaoferować kościół, osobie która przyzwyczajona jest do pewnych
      > rzeczy, zachowań?

      tobie niewierzącej osobie pewnie nic

      Papierek z komuni lub bierzmowania który mi się nie przyda
      > w życiu do niczego?

      niczego nie można być pewnym

      Może niedzielną mszę podczas której mogła bym ugotowac
      > obiad, bo w tygodniu nie mam czasu?

      przecież na mszę możesz iść po przygotowaniu obiadu po południu - nie widzę
      problemu

      A może swierdzi żebym nie pracowała od
      > świtu do nocy, bo pieniądze są grzechem,

      czy tak stwierdził?
      a jak będe chciała się wyprowadzić
      > wreszcie od rodziców to mi kupi mieszkanie.

      hehesmile
      • patriszia ........... 14.09.04, 10:13
        a dokładnie twoje ograniczenie

        > a ty krytykujesz kościół - wszystko jest ok

        coś za coś

        > nie słyszałem by kościół nakazywał słuchać arki noegowink

        ale nie podoba się im rock, techno, dance i część popu gdzie w teledyskach do
        utworów zespół/wokalista porusza się zbyt seksownie, a teksty namawiają do
        grzechu.


        > czy kościół zabrania wychodzić z domu na piwko i nakazuję patrzeć się w
        > ścianę???
        > niepoważna jesteś

        tobie wszystko trzeba pisać dosłownie duzymi literami, a jak pójde na dyskotekę
        gdzie będe chlała na umor i ćpała, tego kościół już zabrania.

        > tobie niewierzącej osobie pewnie nic

        to po co księza narzekają że coraz wiecej ludzi odwraca się od kościoła jak nic
        nie może mi zaoferować.

        > niczego nie można być pewnym

        w sumie nie można, tylko komunie przyjełam, nie wiem po co, a bierzmowania nie
        zrobiłam, a z chłopakiem mamy zamar brać tylko kościelny. więc kolejny powód że
        nie warto.


        > przecież na mszę możesz iść po przygotowaniu obiadu po południu - nie widzę
        > problemu

        a kiedy odpoczne po całym tygodniu pracy, kiedy posprzątam w dumu, zrobie
        pranie, uprasuje, zrobie zakupy itp.

        > czy tak stwierdził?

        kościół nażeka że ludzie się odwracają od kościoła.

        oczywiście wszytko jest Ci obce i nigdy się nie spotkałeś z przypadkami kóre
        opisałam.
        • pereop Re: ........... 14.09.04, 10:48
          patriszia napisał:


          > coś za coś

          dokładnie
          > > nie słyszałem by kościół nakazywał słuchać arki noegowink
          >
          > ale nie podoba się im rock, techno, dance

          generalizujesz - rockowy zespół armia nie jest krytykowany wink

          i część popu gdzie w teledyskach do
          > utworów zespół/wokalista porusza się zbyt seksownie, a teksty namawiają do
          > grzechu.

          i co w tym złego? - jeśli w konktretnym utworze są nawoływania do grzechu to
          przepraszam co? kościół ma siedzieć cichuteńko jak myszko i pokornie przyjmować
          wszystko co jest wokół? po co taki kościół?




          > > czy kościół zabrania wychodzić z domu na piwko i nakazuję patrzeć się w
          > > ścianę???
          > > niepoważna jesteś
          >
          > tobie wszystko trzeba pisać dosłownie duzymi literami, a jak pójde na
          dyskotekę
          >
          > gdzie będe chlała na umor i ćpała, tego kościół już zabrania.

          i mądrze zrobi - kościół nie zabrania picia - ale krytykowanie chlania na umor
          i ćpania uważam za całkowicie zasadne - bawić się tak ale chlać i ćpać dla
          samego brania uważam za bezmyślną głupotę


          >
          > > tobie niewierzącej osobie pewnie nic
          >
          > to po co księza narzekają że coraz wiecej ludzi odwraca się od kościoła jak
          nic nie może mi zaoferować.

          bo jak każdy kościół chciałby aby jak najwięcej osób wierzyło właśnie w ich -
          poszukaj sobie przykładów w historii to się odnosi do wszelkich instytucji
          religijnyhc ktore istniały - a nie tylko KK - nie jest to żadną nowością

          >

          >
          > > niczego nie można być pewnym
          >
          > w sumie nie można, tylko komunie przyjełam, nie wiem po co, a bierzmowania
          nie
          > zrobiłam, a z chłopakiem mamy zamar brać tylko kościelny. więc kolejny powód
          że
          >
          > nie warto.

          a widzisz jednak po coś warto mieć ten cholerny papierek -

          >
          >
          > > przecież na mszę możesz iść po przygotowaniu obiadu po południu - nie wid
          > zę
          > > problemu
          >
          > a kiedy odpoczne po całym tygodniu pracy, kiedy posprzątam w dumu, zrobie
          > pranie, uprasuje, zrobie zakupy itp.

          rozumiem że godzinna msza jest niezwykle męcząca - a na poważnie - jeśli komuś
          zależy na pójściu do kościoła to znajdzie czas i myśle że jest w stanie sobie
          tak ułożyć czas żeby podołać w/w obowiązkom. Poza tym zakładając że żyję się z
          kimś w związku to można podzielić pracę - dzięki temu szybciej zrobi się
          obowiązki...bedzie czas na pójście do kościoła...a i na prywatny odpoczynek się
          znajdzie czas - poza tym nie wiem czy słyszałaś że możesz uczestniczyć we mszy
          nie wychodząć z domu i kościół nie ma nic przeciwko temu - wystarczy włączyć
          radio (i wcale nie musi to być RM ) - i obowiązek spełniony a ty nie tracisz
          czasu na przemarsz do kościoła



          >
          > kościół nażeka że ludzie się odwracają od kościoła.

          już odpowiedziałem wcześniej

          >
          > oczywiście wszytko jest Ci obce i nigdy się nie spotkałeś z przypadkami kóre
          > opisałam.

          przedstawiasz poglądy skrajnych przedstawicieli kościoła - (z drugiej strony
          są oczywiście skrajni ateści dla równowagi) - i na ich podstawie wydajesz
          werdykty - a w odpowiedzi na twoje ostatnie pytanie - tak znam takich ludzi.
          Zdziwiona?
          • patriszia Re: ........... 14.09.04, 11:13
            pereop napisał:


            > generalizujesz - rockowy zespół armia nie jest krytykowany wink

            mówię o rocku którego ja słucham, który niekoniecznie grzecznie śpiewa, mówie o
            techno który księdzom kojazy się tylko z ćpaniem i sexem

            > i co w tym złego? - jeśli w konktretnym utworze są nawoływania do grzechu to
            > przepraszam co? kościół ma siedzieć cichuteńko jak myszko i pokornie
            przyjmować

            moim zdaniem jest to błędne myślenie, jeżeli by potrafili by wytłumaczyć
            RACJONALNIE że to co jest w teledysku jest grzechem, to nie miała bym nic
            przeciwko temu, ale księża zazwyczaj zobaczą dziewczynę w bikini która
            zakręciła tyłkiem i już krzyczą że to jest pornografia. samym krzykiem niczego
            nie załatwią.

            > i mądrze zrobi - kościół nie zabrania picia - ale krytykowanie chlania na
            umor
            > i ćpania uważam za całkowicie zasadne - bawić się tak ale chlać i ćpać dla
            > samego brania uważam za bezmyślną głupotę

            tylko co kościół zrobił żeby nie było takich sytuacji? tylko krzyczy że jest to
            złe. a może by przeszedł od gadania do czynu. jak ksiądz będzie z ambonki mowił
            najcudowniejsze kazania, to one i tak nie dotrą do osób któe chleją na umór i
            cpają tylko wzbudzi to niechęć pośród wiernych do nich. prewencja jest
            oczywiście dobra ale oprócz uświadamiania o zagrożeniach trzeba z nim walczyć,
            a kościół nic w tej sprawie nie robi.


            > bo jak każdy kościół chciałby aby jak najwięcej osób wierzyło właśnie w ich
            > poszukaj sobie przykładów w historii to się odnosi do wszelkich instytucji
            > religijnyhc ktore istniały - a nie tylko KK - nie jest to żadną nowością
            >

            powtóze się z poprzedniej wypowiedzi: to po co księża narzekają jak NIC NIE
            MOGĄ ZAOFEROWAĆ. chodzi mi o to że ja jako osoba nie wierząca zamiast słuchać
            księdza wole obejrzeć film, posiedzieć przy kompie wyjść ze znajomymi na
            miasto. nie wykluczam że jak by ksiądz chciał ze mną podyskutować to bym go
            wygoniła, ale niech przyjdzie. to jemu zależy żeby mieć jak najwięcej owieczek
            w swoim stadku a nie mi. do mnie jako osoby nie wierzacej kazdy kościół wyciąga
            ręke i pokazuje się od jak najlepszej strony.

            > a widzisz jednak po coś warto mieć ten cholerny papierek -

            cywilny biorę nie dla tego że nie mam bierzmowania tylko dla tego że "nie chce"
            mieć kościelnego. "nie chce" oznaczy tyle co niepotrzebuje bo jestem nie
            wierząca.

            > rozumiem że godzinna msza jest niezwykle męcząca - a na poważnie - jeśli
            komuś
            > zależy na pójściu do kościoła to znajdzie czas i myśle że jest w stanie sobie
            > tak ułożyć czas żeby podołać w/w obowiązkom. Poza tym zakładając że żyję się
            z
            > kimś w związku to można podzielić pracę - dzięki temu szybciej zrobi się
            > obowiązki...bedzie czas na pójście do kościoła...a i na prywatny odpoczynek
            się
            >
            > znajdzie czas - poza tym nie wiem czy słyszałaś że możesz uczestniczyć we
            mszy
            > nie wychodząć z domu i kościół nie ma nic przeciwko temu - wystarczy włączyć
            > radio (i wcale nie musi to być RM ) - i obowiązek spełniony a ty nie tracisz
            > czasu na przemarsz do kościoła

            chodzi o to że mam lepsze zajęcia niż iść do kościoła i słuchać jak
            ksiądz "zastrasz" ludzi. zastrasz ma oznaczać że zamiast wyjść na przeciwko
            zjawiskom z którymi tak bardzo walczy kosciół księża zamykają się w kościele i
            ograniczają sie do wyolbrzymiania i koloryzowania problemów na kazaniu.

            > przedstawiasz poglądy skrajnych przedstawicieli kościoła - (z drugiej strony
            > są oczywiście skrajni ateści dla równowagi) - i na ich podstawie wydajesz
            > werdykty - a w odpowiedzi na twoje ostatnie pytanie - tak znam takich ludzi.
            > Zdziwiona?

            nie jestem zdziwiona ale zdziwię cię pewnei tym że jako osoba nie wierzaca
            skłaniająca się swoimi poglądami w stronę skrajnych ateistów, żadko kiedy
            słysze o normalnych katolikach, słyszę tylko o tych najgłośniejszcy czyli
            skrajnych.
            • pereop Re: ........... 14.09.04, 13:36
              patriszia napisał:


              > mówię o rocku którego ja słucham, który niekoniecznie grzecznie śpiewa,


              z ciekawości napiszesz jaki to rock? jeśli możesz oczywiście?
              mówie o
              >
              > techno który księdzom kojazy się tylko z ćpaniem i sexem

              wszystkim księdzom?

              >
              >
              > moim zdaniem jest to błędne myślenie, jeżeli by potrafili by wytłumaczyć
              > RACJONALNIE że to co jest w teledysku jest grzechem, to nie miała bym nic
              > przeciwko temu, ale księża zazwyczaj zobaczą dziewczynę w bikini która
              > zakręciła tyłkiem i już krzyczą że to jest pornografia. samym krzykiem
              niczego
              > nie załatwią.

              nie przesadzaj krzyczy ojciec Rydzyk ksiądz Jankowski i jeszcze paru skrajnych

              >
              > tylko co kościół zrobił żeby nie było takich sytuacji? tylko krzyczy że jest
              to
              >
              > złe. a może by przeszedł od gadania do czynu. jak ksiądz będzie z ambonki
              mowił
              >
              > najcudowniejsze kazania, to one i tak nie dotrą do osób któe chleją na umór i
              > cpają tylko wzbudzi to niechęć pośród wiernych do nich. prewencja jest
              > oczywiście dobra ale oprócz uświadamiania o zagrożeniach trzeba z nim
              walczyć,
              > a kościół nic w tej sprawie nie robi.

              a co ma zrobić? przecież mamy rozdział państwa od kościoła. Chcesz żeby kościół
              zajął się na poważnie problemem to oddaj im władzę decyzyjną w państwie.
              Przecież to jest jedyny skuteczny sposób. poza tym KK walczy w zagrożeniami. Są
              ośrodki które pomagają choćby uzależnionym od alkoholu itd. Kościół działa na
              tyle na ile pozwala prawo ustanowione w Polsce.


              >

              >
              > powtóze się z poprzedniej wypowiedzi: to po co księża narzekają jak NIC NIE
              > MOGĄ ZAOFEROWAĆ. chodzi mi o to że ja jako osoba nie wierząca zamiast słuchać
              > księdza wole obejrzeć film, posiedzieć przy kompie wyjść ze znajomymi na
              > miasto. nie wykluczam że jak by ksiądz chciał ze mną podyskutować to bym go
              > wygoniła, ale niech przyjdzie. to jemu zależy żeby mieć jak najwięcej
              owieczek
              > w swoim stadku a nie mi. do mnie jako osoby nie wierzacej kazdy kościół
              wyciąga
              >
              > ręke i pokazuje się od jak najlepszej strony.

              a wpuszczasz księdza jak chodzi po kolędzie? czy też zamykasz mu drzwi przed
              nosem? albo siedzisz cichutko i czekasz aż sobie pójdzie?

              >
              > cywilny biorę nie dla tego że nie mam bierzmowania tylko dla tego że "nie
              chce"
              >
              > mieć kościelnego. "nie chce" oznaczy tyle co niepotrzebuje bo jestem nie
              > wierząca.

              czekaj czekaj - pisałaś że chcesz wziąść kościelny? już się pogubiłem

              >


              > chodzi o to że mam lepsze zajęcia niż iść do kościoła i słuchać jak
              > ksiądz "zastrasz" ludzi. zastrasz ma oznaczać że zamiast wyjść na przeciwko
              > zjawiskom z którymi tak bardzo walczy kosciół księża zamykają się w kościele
              i
              > ograniczają sie do wyolbrzymiania i koloryzowania problemów na kazaniu.
              >

              to nie idź !!! skoro nie chcesz boga i kościoła to po co te wszystkie
              wywody...nie chodź i tyle - a czy ty nie czujesz że tylko wyolbrzymiasz i
              koloryzujesz problemy?
              >
              > nie jestem zdziwiona ale zdziwię cię pewnei tym że jako osoba nie wierzaca
              > skłaniająca się swoimi poglądami w stronę skrajnych ateistów, żadko kiedy
              > słysze o normalnych katolikach, słyszę tylko o tych najgłośniejszcy czyli
              > skrajnych.

              ha - oczywiście że rzadko słyszysz - bo normalnych katolików gówno obchodzą
              (przepraszam za wyrażenie) spory skrajnych przedstawicieli kościoła i skrajnych
              ateistów - nie zaprzątają sobie tym głowy - nie biorą udziału w przepychankach
              słownych czy innych. nie tracą czasu na czasami bezsensowne wymiany zdań.


              Pzdr
              Pereop
            • mr_pope Re: ........... 14.09.04, 13:38
              > mówię o rocku którego ja słucham, który niekoniecznie grzecznie śpiewa, mówie o
              > techno który księdzom kojazy się tylko z ćpaniem i sexem

              Hiphopowcy też krytykują rockowców, a rockowcy brzydzą się technem. A Tobie
              tylko krytyka ze strony Kościoła przeszkadza.

              > moim zdaniem jest to błędne myślenie, jeżeli by potrafili by wytłumaczyć
              > RACJONALNIE że to co jest w teledysku jest grzechem, to nie miała bym nic
              > przeciwko temu, ale księża zazwyczaj zobaczą dziewczynę w bikini która
              > zakręciła tyłkiem i już krzyczą że to jest pornografia. samym krzykiem niczego
              > nie załatwią.

              Feministki też krzyczą, że kobieta w bikini sprzedaje swoje ciało a mężczyzna,
              który ją ogląda, uważa taką kobietę za prostytutkę. Poza tym lewicowe KRRiTV też
              traktuje jak pornografię nagie cycki przed godziną 20stą. I wszyscy żyją.

              > tylko co kościół zrobił żeby nie było takich sytuacji? tylko krzyczy że jest
              > to złe. a może by przeszedł od gadania do czynu. jak ksiądz będzie z ambonki
              > mowi najcudowniejsze kazania, to one i tak nie dotrą do osób któe chleją na
              > umór i cpają tylko wzbudzi to niechęć pośród wiernych do nich. prewencja jest
              > oczywiście dobra ale oprócz uświadamiania o zagrożeniach trzeba z nim walczyć,
              > a kościół nic w tej sprawie nie robi.

              Profilaktyka lekarska opiera się nie tylko na zastrzykach, ale i na pogadankach.
              Strona psychologiczna ostrzegania przed zagrożeniami ze strony używek też jest
              istotna. Ale chyba nie chciałabyś księdza w każdej dyskotece?

              > nie jestem zdziwiona ale zdziwię cię pewnei tym że jako osoba nie wierzaca
              > skłaniająca się swoimi poglądami w stronę skrajnych ateistów, żadko kiedy
              > słysze o normalnych katolikach, słyszę tylko o tych najgłośniejszcy czyli
              > skrajnych.

              Jak jesteś skrajną ateistką to się nie dziwię, że rzadko kiedy słyszysz o
              normalnych katolikach tylko o skrajnych, bo dla radykalnych antyklerykałów (tym
              są w rzeczywistości 'skrajni ateiści') normalny katolik to taki co nic nie wie i
              jest otępiony, a gdy zdradza wiarę w praktyce, to na pewno jest skrajny.
        • mr_pope Re: ........... 14.09.04, 13:28
          > ale nie podoba się im rock, techno, dance i część popu gdzie w teledyskach do
          > utworów zespół/wokalista porusza się zbyt seksownie, a teksty namawiają do
          > grzechu.

          I pewnie z niechęci do rocka wziął się rock chrześcijański.

          > tobie wszystko trzeba pisać dosłownie duzymi literami, a jak pójde na
          > dyskotekę gdzie będe chlała na umor i ćpała, tego kościół już zabrania.

          Mi w chlaniu na umór i w ćpaniu przeszkadza rozum.

          > to po co księza narzekają że coraz wiecej ludzi odwraca się od kościoła jak
          > nic nie może mi zaoferować.

          a potem tyle osób wraca na starość.

          > a kiedy odpoczne po całym tygodniu pracy, kiedy posprzątam w dumu, zrobie
          > pranie, uprasuje, zrobie zakupy itp.

          Kościół traktuje sobotnią mszę wieczorną jak niedzielne msze. Masz więc w
          niedzielę czas na wszystko.

    • tom1111 Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 10:43
      Jest to sprawa wielce indywidualna.
      Lecz tego co może zaoferować kościół nie można rozpatrywać w kategoriach
      materialnych - fizycznych.
      Myślę że katolik należy-chodzi do kościoła nie dla jego (kościoła) oferty ale
      dlatego że wierzy w to co ten kościół wyznaje.
      A jeśli już mówimy o ofercie to kościół oferuje wierzącym zbawienie (chyba o to
      chodzi).
      Dla wierzących kościół to nie biznes gdzie są oferty lepsze i gorsze , tak być
      powinno (a często jest inaczej - można powiedzieć że pseudokatolikom (a tych
      jest zdecydowanie najwięcej) oferuje święty spokój i pseudo czyste sumienie ).
      Mi osobiście w obecnej formie kościół nie ma nic do "zaoferowania"
      • pereop Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 10:50
        tom1111 napisał:
        - można powiedzieć że pseudokatolikom (a tych
        > jest zdecydowanie najwięcej)

        nie najwiecej...oni są tylko najbardziej głośni - co wcale nie świadczy o tym
        że są w większości

        pzdr
    • miriam_73 Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 11:12
      > Kościół krytykuje najróżniejsze pop kultury, rodzaje muzyki, style życia itp.

      Bez przesady... Kościół wskazuje że pewne zachowania czy wzorce płynące z
      popkultury i mass mediów są - w świetle tego, czego Kościół naucza - nie do
      zaakceptowania, lub potencjalnie niebezpieczne. Jest mnóstwo negatywnych i i
      niebezpiecznych zjawisk - dlaczego miałby przytakiwać? Kosciół opiera swoje
      nauczanie na okreslonych aksjomatach i mam prawo wskazywac, co z tymi
      aksjomatami stoi w sprzeczności. I tyle.

      > Co jednak proponuje w zamian?

      Wybór Kościoła jest jednym z mozliwych. Każdy ma wolna wolę. Nikt ci niczego
      nie narzuca. Widac, dla tych, którzy w Kościele się odnajdują Kościół proponuje
      jakieś alternatywy i niekoniecznie musi to byc Arka Noego (btw. nie znoszę smile))

      > Jestem niewierząca, słucham muzyki, oglądam filmy i czytam książki „zakaz
      > ane”
      > przez kościół, współżyje przed ślubem i robię wiele rzeczy których katolikowi
      > nie wolno(co nie znaczy że nie robią).

      No i twoja sprawa. Swoja droga - co to są muzyka i książki "zakazane" przez
      Kościół???

      Ciekawe co mógł by mi
      > zaproponować „kościół” żeby mnie nawrócić? Zamiast moich ulubionych
      > zespołów
      > musiała bym słuchać Arki Noego?

      Nikt Cie na siłę nie nawraca. Nawróćenie to jest Twoja decyzja i wysiłek, nikt
      tego za ciebie nie zrobi. I na pewno nikt nie zmusza do tego aby słuchac Arki
      Noego. Jest dużo, dużo wartosciowej i pieknej muzyki, z najróżniejszych
      gatunków.

      > Zamiast w piątek i sobotę spotkać się ze znajomymi i iść np. na piwko miała
      > bym siedzieć w domu i patrzeć się durno w ścianę bo Cierpię na bezsenność?

      A to niby dlaczego, zwłaszcza w sobotę???

      Poza tym, piatek ma szczególny wymiar dla osoby wierzącej. W sytuacji gdy ci
      to "wisi i powiewa" nie ma najmniejszego sensu o tym dyskutować. i tak tego nie
      zrozumiesz.

      > Co może mi zaoferować kościół, osobie która przyzwyczajona jest do pewnych
      > rzeczy, zachowań?

      Kościół "oferuje" wiarę w Jednego Boga, która prowadzi do zbawienia i życia
      wiecznego. Kościół oferuje to wszystko, o czym mówi Chrystus w Ewangelii.
      Pytanie, czy twoje przyzwyczajenia sa wartościowe, służą Twojemu osobistemu
      rozwojowi i innym ludziom??? To, że jesteś do czegoś przyzwyczajnona nie znaczy
      że jest to dobre (w sensie obiektywnym).

      Papierek z komuni lub bierzmowania który mi się nie przyda
      > w życiu do niczego?

      To nie sa "papierki". Jesli tego nie pojmujesz, to trudno. Dla osoby wierzącej
      to nie paier, ale Sakrament. Doświadczenie żywego Boga.

      Może niedzielną mszę podczas której mogła bym ugotowac
      > obiad, bo w tygodniu nie mam czasu?
      Na msze można pójśc arno albo wiecozrem. dzien jest długi. A poza tym - Msza
      jest spotkaniem. Czy jeśli kogos bezgranicznie i z całego serca kochasz, to
      bedziesz wymawiała sie od spotkania bo "musisz ugotować obiad"? Chyba jednak
      nie. Na pewno, mimo codziennych obowiązków, znajdziesz chwile czasu. I tak jest
      z Mszą Św. dla ludzi wierzących. Przychodzą na Spotkanie z Ukochanym.


      A może swierdzi żebym nie pracowała od
      > świtu do nocy, bo pieniądze są grzechem, a jak będe chciała się wyprowadzić
      > wreszcie od rodziców to mi kupi mieszkanie.

      Co za bzdury! Nikt nie twierdzi, że pieniądze są grzechem. Kwestią zasadniczą
      jest to czy sa osiągane w sposób uczciwy i w jaki sposób (godziwy, pozyteczny)
      są wykorzystywane. Jeśli uczciwe i solidnie pracujesz i zarabiasz, po to aby
      utrzymac siebie, rodzinę i bliskich to nie ma w tym nic złego. A mieszkanie
      sobbie kupisz jak na nie solidnie zapracujesz a nie będziesz pisoczyć jaki ten
      Kościół niedobry.
      • patriszia Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 11:26
        miriam_73 napisała:

        > Co za bzdury! Nikt nie twierdzi, że pieniądze są grzechem. ...

        chodziło mi o to że pracując nie mam czasu na kościół, na modlitwę i na boga.

        co do książek to kiedyś podniósł się raban że Harry Potter jest o magii i
        dizeci nie powinny tego czytać, przy czym w tm samym czasie była kampania
        reklamowa "czytaj swojemu dziecku", i księza się obudzili w głupim momencie,
        tak jak by dopiero wtedy odkryli literaturę S-F i Fantasy.
        • miriam_73 Re: Co mi oferuje kościół? 14.09.04, 13:20
          > chodziło mi o to że pracując nie mam czasu na kościół, na modlitwę i na boga.

          Nie bądź śmieszna. Każdy z nas pracuje i jakoś ludzie dają sobie radę z
          godzeniem obowiązków domowych z modlitwą czasem dla Pana Boga. Nb. modlic można
          się wszędzie, w każdej chwili, można Mu poswięcać czas i oddawać cześć także
          wtedy gdy ciężko i solidnie pracujesz. Dla chcącego nic trudnego. Można ciężko
          pracować, kilkanaście godzin na dobę, a pomimo to znaleźć czas i na codzienną
          Mszę Świętą, chwilę modlitwy w ciągu dnia i wieczorem i na to, żeby poświęcić
          godzinę z czasu na wypoczynek w niedzielę - nabożeństwa w większości kościołów
          są przez cały dzień. Zazwyczaj od 7 rano aż do wieczora (bywa gdzieniegdzie że
          i o 20 albo i później)
          >
          > co do książek to kiedyś podniósł się raban że Harry Potter jest o magii i
          > dizeci nie powinny tego czytać,

          Nie przypisuj jednostkowego stanowiska wyrażonego przez pojedynczych,
          nadgorliwych księży całemu Kościołowi. Jakieś bardziej konstruktywne
          przykłady???

          przy czym w tm samym czasie była kampania
          > reklamowa "czytaj swojemu dziecku", i księza się obudzili w głupim momencie,
          > tak jak by dopiero wtedy odkryli literaturę S-F i Fantasy.

          ???
          • yapi2 Re: powiem krótko 14.09.04, 13:31

            szanownej pani się Kosciół z hipermarketem pomylił...
            bądź tez z partią polityczną do której się nalezy gdy mi jej program odpowiada

            a Kosciół to wspólnota wierzących w Chrystusa i przestrzegających Jego nauki na
            temat moralności i życia duchowego
            nie chcesz, to nie słuchaj, idź gdzie chcesz

            próbujesz udowodnić, że to kosciół jest winny temu, ze masz Boga w d..., bo
            serwuje ci coś co wymaga pracy nad sobą, wysiłku, rozwoju itd. takze w relacji
            do Boga
            a więc "nie dajecie mi tego co chcę to jesteście do d..."

            eh, to dzisiejsze młode pokolenie...
            • pereop Re: powiem krótko 14.09.04, 13:41
              yapi2 napisała:

              >
              > szanownej pani się Kosciół z hipermarketem pomylił...
              > bądź tez z partią polityczną do której się nalezy gdy mi jej program odpowiada
              >
              > a Kosciół to wspólnota wierzących w Chrystusa i przestrzegających Jego nauki
              na
              >
              > temat moralności i życia duchowego
              > nie chcesz, to nie słuchaj, idź gdzie chcesz
              >
              > próbujesz udowodnić, że to kosciół jest winny temu, ze masz Boga w d..., bo
              > serwuje ci coś co wymaga pracy nad sobą, wysiłku, rozwoju itd. takze w
              relacji
              > do Boga
              > a więc "nie dajecie mi tego co chcę to jesteście do d..."

              podpisuję się pod tym smile


              > eh, to dzisiejsze młode pokolenie...

              ej ja też jestem młody (chyba) wink

              pzdr
              Pereop
            • miriam_73 Re: powiem krótko 14.09.04, 13:45
              Brawo yapi!
              • patriszia rm rozgrzeszacie 14.09.04, 15:11
                tu mieliście przykład na to że jest drugi koniec kija

                miło się z wami dyskutowało na ten temat i przepraszam wszystkich obrażonych za
                podpuchę
                • kubus_2004g Re: rm rozgrzeszacie 14.09.04, 21:14
                  Chwalmy pana za to, że prawdziwie wierzący zabrali głos w tej dyskusji.
                • pereop Re: rm rozgrzeszacie 15.09.04, 07:52
                  patriszia napisał:

                  > tu mieliście przykład na to że jest drugi koniec kija
                  >
                  > miło się z wami dyskutowało na ten temat i przepraszam wszystkich obrażonych
                  za
                  >
                  > podpuchę

                  że co RM rozgrzeszamy?? kto się miał obrazić za tą "podpuchę"? co z tym drugim
                  końcem kija ??
            • kubus_2004g jako i ja odpuszczam moim winowajcom 14.09.04, 21:21
              > a Kosciół to wspólnota wierzących w Chrystusa i przestrzegających Jego nauki na
              > temat moralności i życia duchowego
              > nie chcesz, to nie słuchaj, idź gdzie chcesz

              problem polega na rozdwojeniu jaźni kościoła, jego funkcjonariuszy i wierzących. Mówią jedno, robią drugie. Najlepszy przykład: dziś znany prałat-pedofil Henio J. powiedział, że PO SPOWIEDZI zrobił sobie takie postanowienie, że nie popuści mediom, które go szkalowały!!! Ciekawe co taki prałat sobie myśli jak mówi: "jako i ja odpuszczam moim winowajcom"??? PUSTE SŁOWA. I to w ustach wysokiego rangą funkcjonała.

              Poza tym moralność i kościół nie są ze soba nierozerwalnie związane. Można żyć dobrze, uczciwie i moralnie BEZ KOŚCIOŁA. I na odwrót.

              > eh, to dzisiejsze młode pokolenie...

              A ja?? Mam ponad 30 lat. To też młode pokolenie?
              • pereop kubusiowa obłuda 15.09.04, 07:50
                kubus_2004g napisała:

                > problem polega na rozdwojeniu jaźni kościoła, jego funkcjonariuszy i
                wierzących
                > . Mówią jedno, robią drugie. Najlepszy przykład: dziś znany prałat-pedofil
                Heni
                > o J.

                nawet nie jest oficjalnie podejrzany więc łamiesz prawo używając takich określeń

                powiedział, że PO SPOWIEDZI zrobił sobie takie postanowienie, że nie popuś
                > ci mediom, które go szkalowały!!! Ciekawe co taki prałat sobie myśli jak
                mówi:
                > "jako i ja odpuszczam moim winowajcom"??? PUSTE SŁOWA. I to w ustach
                wysokiego
                > rangą funkcjonała.
                >
                coś ci się pomieszało kolego - Henryk Jankowski oprócz tego że jest księdzem
                jest również obywatelem RP i posiada wszelkie prawa...łącznie z prawem do
                obrony w sądzie przeciwko oskarżeniom wydawaniu zaocznie wyroków itd(istnieje
                coś takiego jak domniemanie niewinnosci - sam już wydałeś wyrok np) - ksiądz
                prałat ma pełne prawo wystąpić do sądu jeśli uważa że są przecieki ze śledztwa
                (zostało zatem popełnione przestępstwo). Odpusczanie winowajcom to jedno ale
                pozbawianie obywatela prawa do obrony to już obłuda z twojej strony kubusiu i
                najwyklejsze zakłamanie
                >
                • ogolone_jajka Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 09:54
                  Czyli to, że on odpuszcza winowajcom to tylko taka formułka bez znaczenia? Tak naprawdę to on ma prawo i będzie ich ścigał. To po co klepie tę formułkę?????? Ktoś mi wyjaśni??
                  • tom1111 Ksiądz ma zawsze racje :-))) 15.09.04, 11:57
                    Mi to przypomina Pawlaka ("sami swoi"): "Sąd sądem ale sprawiedliwośc musi być
                    po naszej stronie." hehehhe
                    • pereop Re: Ksiądz ma zawsze racje :-))) 15.09.04, 14:46
                      tom1111 napisał:

                      > Mi to przypomina Pawlaka ("sami swoi"): "Sąd sądem ale sprawiedliwośc musi być
                      > po naszej stronie." hehehhe

                      nie to kubus ma zawsze racje - nie ma wyroku a ksiądz i tak jest winny

                      hehehe wink

                      fajne te zaoczne sądy kubusia....
                  • sliwka1977 Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 12:04
                    Nikt Ci tego nie wyjaśni Kubusiu, bo na tym właśnie polegają formułki: na
                    bezmyślnym klepaniu, to co mówią nie wynika z ich przekonania, ale z
                    powinności. Też widziałam tę wypowiedź i od razu pomyślałam o obłudzie, a co z
                    poleceniem Chrystusa " jeżeli ktoś uderzy cię w policzek, nadstaw mu drugi"? On
                    po prostu jest żądny zemsty.
                    • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 12:27
                      aha ksiądz nie jest normalnym obywatelem i nie ma prawa korzystać z usług
                      sądu...oskarżać księdza OK - ksiądz oskarżać - NIE!!!

                      zakłamanie na całego

                      pzdr
                      Pereop
                      • sliwka1977 Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 12:41
                        Nie o to chodzi. Dla księdza, chyba powinny byc ważniejsze sprawy duchowe, a
                        nie zaprzątanie sobie głowy procesami. Jak on może dokładnie spełniać swoje
                        zadanie skoro skupia się na sprawach, że tak powiem przyziemnych.
                        • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 14:16
                          sliwka1977 napisała:

                          > Nie o to chodzi. Dla księdza, chyba powinny byc ważniejsze sprawy duchowe, a
                          > nie zaprzątanie sobie głowy procesami. Jak on może dokładnie spełniać swoje
                          > zadanie skoro skupia się na sprawach, że tak powiem przyziemnych.

                          sprawy duchowe to co innego jako prywatna osoba ma całkowite prawo do obrony
                          gwarantowane przez konstytucje - nie ma absolutnie żadnej sprzeczności
                          • sliwka1977 Re: kubusiowa obłuda 16.09.04, 12:31
                            pereop napisał:


                            >>
                            > sprawy duchowe to co innego jako prywatna osoba ma całkowite prawo do obrony
                            > gwarantowane przez konstytucje - nie ma absolutnie żadnej sprzeczności
                            >
                            >
                            Jak to?! Wiara powinna mieć wpływ na życie wierzącego, a nie , że jestem
                            wierzącym tylko w niedzielę przez godzinę jak jestem w kościele, a później już
                            jestem normalnym obywatelem, który nienawidzi sąsiadów(na przykład)
                            • pereop Re: kubusiowa obłuda 17.09.04, 09:14
                              sliwka1977 napisała:

                              > >
                              > Jak to?! Wiara powinna mieć wpływ na życie wierzącego, a nie , że jestem
                              > wierzącym tylko w niedzielę przez godzinę jak jestem w kościele, a później
                              już
                              > jestem normalnym obywatelem, który nienawidzi sąsiadów(na przykład)

                              wiara powinna mieć wpływ na wierzącego - nienawiść do sąsiada jest
                              zaprzeczeniem wiary - z drugiej strony jak dochodzi do złamania prawa to
                              wierzący ma też tylko pokornie przebaczać? to cholerę istnieję państwo prawa?
                              dla ateistów?

                              pzdr
                      • patriszia jest coś takiego jak autorytet 15.09.04, 12:55
                        Zwykły obywatel musi sobie na niego zasłużyć. Instytucja, jaką jest ksiądz z
                        założenia ma autorytet i niepisany immunitet, bo jest "potomkiem apostołów”,
                        więc z zasady nie popełnia przestępstwa, jakim jest molestowanie seksualne
                        nieletnich. W tym przypadku zaistniało podejrzenie i dla tego jest takie
                        oburzenie zafascynowanych katolików, którzy ślepo wierzą w czystość księży.
                        Ksiądz jak każdy facet musi sobie poru... Tylko, dla czego nieletniego chłopca?

                        Żeby była jasność księży się do tej pory nie oskarżano o tego typu
                        przestępstwa, więc dla tego jest krzyk. Jedynym błędem, jaki Heniek J. popełnij
                        jest to, że jest podejrzewany o pedofilie. Po raz kolejny nasuwa mi się
                        pytanie, „co mi daje Kościół?". Księdza, do którego nie mam zaufania, bo został
                        podejrzany o molestowanie? Gdybym była wierząca to bym miała teraz z dzieckiem
                        chodzić do innej parafii na msze czy słuchać mszy w radiu? I potem słyszeć, że
                        nie jesteśmy "u nas" widywani na mszy? Na spotkania przed komunią i na lekcje
                        religii chodzić razem z nim żeby go pilnować i żeby koledzy i koleżanki śmieli
                        się z niego, że jest maminsynek? Niestety u mnie zasada ograniczonego zaufania
                        dotyczy wszystkich. Od Policjanta oczekuje że będzie pilnował bezpieczeństwa,
                        od lekarza mi pomoże gdy będę chora, a od księdza że wychowa moje dzieci w
                        wierze a nie wypaczy im psychikę.
                        • pereop Re: jest coś takiego jak autorytet 15.09.04, 14:35
                          patriszia napisał:

                          > Zwykły obywatel musi sobie na niego zasłużyć.

                          na co zasłużyć?
                          Instytucja, jaką jest ksiądz z
                          > założenia ma autorytet i niepisany immunitet,

                          nie ma żadnego niepisanego immunitetu
                          bo jest "potomkiem apostołów̶
                          > 1;,
                          > więc z zasady nie popełnia przestępstwa, jakim jest molestowanie seksualne
                          > nieletnich.

                          jeśli faktycznie na tym opierasz swoje przekonania w stosunku do księży "z
                          zasadu" to nie dziwią mnie twoje poglądy

                          W tym przypadku zaistniało podejrzenie i dla tego jest takie
                          > oburzenie zafascynowanych katolików, którzy ślepo wierzą w czystość księży.

                          oburzać się mogą - jednak media bardzo łatwo manipulują podają nazwisko mimo iż
                          nie mają prawa - publikują materiały ze śledztwa które powinny póki co być
                          tajne...zostało złamane prawo. Jeśli ksiądz zostanie oficjalnie oskarżony i
                          osądzony jako winny to już zupełnie inna kwestia - a na razie trwa "wojna"

                          > Ksiądz jak każdy facet musi sobie poru...

                          prostacka jesteś

                          Tylko, dla czego nieletniego chłopca?

                          niczego mu na razie nie udowodniono!!!!!

                          >
                          > Żeby była jasność księży się do tej pory nie oskarżano o tego typu
                          > przestępstwa, więc dla tego jest krzyk.

                          szczerze byli - ale nie tak znani

                          Jedynym błędem, jaki Heniek J. popełnij
                          >
                          > jest to, że jest podejrzewany o pedofilie.

                          ???

                          Po raz kolejny nasuwa mi się
                          > pytanie, „co mi daje Kościół?".

                          już się poddałaś odnośnie tego tematu

                          Księdza, do którego nie mam zaufania, bo
                          > został
                          > podejrzany o molestowanie?

                          skoro do jednego masz obawy to są jeszcze inni księża!!

                          Gdybym była wierząca to bym miała teraz z dzieckiem
                          > chodzić do innej parafii na msze czy słuchać mszy w radiu?

                          myśle że na samej mszy nic ani tobie ani dziecku nie grozi

                          I potem słyszeć, że
                          > nie jesteśmy "u nas" widywani na mszy?

                          to dla nikogo nie powinno mieć znaczenia - zresztą w większych miastach gdzie
                          jest więcej kościołów nikt o to nie pyta - myślisz że księza znają i rozpoznają
                          wszystkich wiernych?
                          Na spotkania przed komunią i na lekcje
                          > religii chodzić razem z nim żeby go pilnować i żeby koledzy i koleżanki
                          śmieli
                          > się z niego, że jest maminsynek?

                          jak chcesz do granic absurdu doprowadzić swoje obawy wobec księży to tak

                          Niestety u mnie zasada ograniczonego zaufania
                          > dotyczy wszystkich. Od Policjanta oczekuje że będzie pilnował bezpieczeństwa,
                          > od lekarza mi pomoże gdy będę chora, a od księdza że wychowa moje dzieci w
                          > wierze a nie wypaczy im psychikę.


                          jakbyś nie zauważyła w każdej z w/w instytucji dochodzi czasami do skrajności -
                          czemu w związku z tym nie ich tak zajadle nie atakujesz? bądź konsekwentna
                          • patriszia chciała bym... 15.09.04, 16:01
                            ...żeby w moim mieście byli tacy księża jak u Ciebie, krystalicznie czyści, nie
                            marudni itd itp. gdzie tacy są bo jakoś mam znajomych i rodzinę porozrzucanych
                            po całej Polsce i jakoś wszedzie są tacy jak u mnie.
                            • pereop Re: chciała bym... 15.09.04, 17:55
                              patriszia napisał:

                              > ...żeby w moim mieście byli tacy księża jak u Ciebie, krystalicznie czyści,
                              nie
                              >
                              > marudni itd itp.

                              nie wiem czy wszyscy są idealnie czyści - nie chodzę do kościoła

                              gdzie tacy są bo jakoś mam znajomych i rodzinę porozrzucanych
                              > po całej Polsce i jakoś wszedzie są tacy jak u mnie.

                              szukaj - a jeśli nie są ci potrzebni to olej to i nie trać czasu
                            • pereop a swoją drogą 15.09.04, 18:14
                              dzięki za brak odpowiedzi na wcześniejsze pytania



                              ========================================
                              "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
                              Into the valley of death rode the brave hundreds"
                      • tom1111 Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 13:35
                        Nie o to chodzi, ksiądz jako obywatel oczywiście ma takie same prawa jak każdy
                        inny , ale nie może pacyfista wymachiwać granatem i nawoływać do pokoju na
                        świecie, bo albo nie jest pacyfistą albo nie chce pokoju !!!
                        • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 14:23
                          tom1111 napisał:

                          > Nie o to chodzi, ksiądz jako obywatel oczywiście ma takie same prawa jak każdy
                          > inny , ale nie może pacyfista wymachiwać granatem i nawoływać do pokoju na
                          > świecie, bo albo nie jest pacyfistą albo nie chce pokoju !!!

                          ???

                          ========================================
                          "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
                          Into the valley of death rode the brave hundreds"
                          • tom1111 Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 14:48
                            już tłumacze jeśli mnie nie zrozumiałeś
                            ksiądz jako przedstawiciel kościoła głosi słowo boże - tak ?
                            jesli się zdecydował być księdzem to zgadza się z tym co głosi - tak ?
                            słowo boże mówi (m.in.) nie bądź zawistny , przebaczaj itd. -tak ?
                            czyli ksiądz jako przedstawiciel kościoła powinien dawać przykład (robić to co
                            głosi ) - tak ?
                            więc ksiądz (pacyfista)nie może być zawistny (wymachiwać granatem)i głosić
                            przebaczenie , bo albo nie jest księdzem (pacyfistą) albo nie chce woli bożej
                            (pokoju)
                            rozumiesz ? nie możesz mówić : "nie" a robić "tak"
                            • patriszia nie przejmuj się 15.09.04, 16:04
                              on ma zawsze jakieś ale, bo nie widzi wad księzy, a jak widzi to stwierdza że
                              książ też człowiek tak jak Rydzyk, Hitler, Stalin i inni o skrajnych poglądach.
                              • pereop Re: nie przejmuj się 15.09.04, 18:07
                                patriszia napisał:

                                > on ma zawsze jakieś ale,


                                jestem czepliwy


                                bo nie widzi wad księzy,

                                ty je tylko widzisz

                                a jak widzi to stwierdza że
                                > książ też człowiek tak jak Rydzyk, Hitler, Stalin i inni o skrajnych
                                poglądach.

                                o kurcze - a wskaż mi gdzie ja coś takiego napisałem!!!

                                jeszcze jakąś bzdurę napiszesz??
                                • patriszia Re: nie przejmuj się 16.09.04, 08:13
                                  pereop napisał:

                                  > ty je tylko widzisz

                                  tylko ja? to poczytaj dokładnie to forum, pewnie Kubuś stworzył je bo kocha
                                  księzy? stada ludzi wypowiadają sięprzeciwko księżom bo tak naprawdę ich
                                  kochają?

                                  > o kurcze - a wskaż mi gdzie ja coś takiego napisałem!!!

                                  prubujesz udowodnić ze ksiądz też człowiek a ja że człowiekiem też byli Hitler,
                                  Stalin, rydzyk i inne odchyły

                                  > jeszcze jakąś bzdurę napiszesz??

                                  dla Ciebie wszystko
                                  • pereop Re: nie przejmuj się 17.09.04, 09:17
                                    patriszia napisał:

                                    > pereop napisał:
                                    >
                                    > > ty je tylko widzisz
                                    >
                                    > tylko ja? to poczytaj dokładnie to forum, pewnie Kubuś stworzył je bo kocha
                                    > księzy? stada ludzi wypowiadają sięprzeciwko księżom bo tak naprawdę ich
                                    > kochają?

                                    stada nie co najwyżej grupa (nieduża ) wink)

                                    jest antyklerykalna partia APPracja - jakiś stad głosujących na nią nie widzę wink


                                    >
                                    > > o kurcze - a wskaż mi gdzie ja coś takiego napisałem!!!
                                    >
                                    > prubujesz udowodnić ze ksiądz też człowiek a ja że człowiekiem też byli
                                    Hitler,
                                    >
                                    > Stalin, rydzyk i inne odchyły

                                    no tak porównujesz rydzyka i hitlera - rydzyk to mały żuczek przy zbrodniarzach
                                    wojennych - propounuję powrót do szkoły


                                    >
                                    > > jeszcze jakąś bzdurę napiszesz??
                                    >
                                    > dla Ciebie wszystko

                                    nie dziękuję
                            • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 18:04
                              tom1111 napisał:

                              > już tłumacze jeśli mnie nie zrozumiałeś
                              > ksiądz jako przedstawiciel kościoła głosi słowo boże - tak ?
                              > jesli się zdecydował być księdzem to zgadza się z tym co głosi - tak ?
                              > słowo boże mówi (m.in.) nie bądź zawistny , przebaczaj itd. -tak ?
                              > czyli ksiądz jako przedstawiciel kościoła powinien dawać przykład (robić to co
                              > głosi ) - tak ?
                              > więc ksiądz (pacyfista)nie może być zawistny (wymachiwać granatem)i głosić
                              > przebaczenie , bo albo nie jest księdzem (pacyfistą) albo nie chce woli bożej
                              > (pokoju)
                              > rozumiesz ? nie możesz mówić : "nie" a robić "tak"

                              a teraz czy ty zrozumiesz...skrajni ateiści domagają się rozdziału kościoła od
                              państwa - rozdziału religii od państwa - opierając się na przykładzie prałata
                              mamy podejrzenie o pedofilię - mamy podejrzenie osoby Henryka Jankowskiego -
                              skoro zatem chcesz rozdziału państwa od religii to rozdziel to pozwól się
                              czlowiekowi bronić...bo jeśli bedziesz opierał się na argumentacji o łączeniu
                              praw religijnych i cywilnych (państwowych) to znaczy że chyba bardziej ci
                              zależy faktycznie na państwie religijnych - chcesz rozdziału - uszanuj
                              działania Henryka Jankowskiego - poza tym już pisałem prywatnie nie widzę
                              problemu miedzy tym co nakazuje religię (patrz przebaczać) - a tym co ma prawo
                              zrobić człowiek w państwie
                              • patriszia Re: kubusiowa obłuda 16.09.04, 08:18
                                pereop napisał:


                                > a teraz czy ty zrozumiesz...skrajni ateiści domagają się rozdziału kościoła
                                od
                                > państwa - rozdziału religii od państwa - .........

                                a ja ci podam inny przykład. w Iraku, Afganistanie i innych krajach arabskich
                                nie ma podziału miedzy kosciołem i państwem, islamscy duchowni mają wpływ na
                                politykę i co z tego wynikło? 11 września? wojna domowa w iraku po obaleniu
                                reżimu Husejna? ale co to nas obchodzi, przecież nei ejsteśmy jakimiś tam
                                Arabami, mieszkamy przecież w europie, a że mamy radio maryja to co z tego?
                                • pereop Re: kubusiowa obłuda 17.09.04, 09:24
                                  patriszia napisał:

                                  > pereop napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > a teraz czy ty zrozumiesz...skrajni ateiści domagają się rozdziału kościo
                                  > ła
                                  > od
                                  > > państwa - rozdziału religii od państwa - .........
                                  >
                                  > a ja ci podam inny przykład. w Iraku, Afganistanie i innych krajach arabskich
                                  > nie ma podziału miedzy kosciołem i państwem, islamscy duchowni mają wpływ na
                                  > politykę i co z tego wynikło? 11 września?
                                  wojna domowa w iraku po obaleniu
                                  > reżimu Husejna?

                                  no tak cały islam jest odpowiedzialny za 11 września...wyczyn bandy morderców
                                  nie mających nic wspólnego z islamem przyrównujesz do całej religii
                                  wojna domowa w iraku również nie jest dziełem całego iraku tylko grupy ludzi
                                  którzy próbują wykorzystać niestabilną sytuacje do swoich celów(patrz przejąć
                                  władzę - muktada al Sadr - czy też pokazać się światu - patrz Jordańczyk al
                                  Zarkawi - który gówno ma wspólnego z Islamem)

                                  ale co to nas obchodzi, przecież nei ejsteśmy jakimiś tam
                                  > Arabami, mieszkamy przecież w europie,

                                  niektórzy uważają że w europie jest za dużo arabów i jest to problem
                                  a że mamy radio maryja to co z tego?

                                  Radio Maryja jest skrajnością kościoła ale na jego podstawie łatwo jest tworzyć
                                  zły wizerunek CAŁEGO kościoła - tak jak na przykładzie kilku radykałów
                                  islamskich tworzy się wizerunek złego islamu

                                  czepliwy:
                                  Pereop
                                • mr_pope Re: kubusiowa obłuda 17.09.04, 12:52
                                  > a ja ci podam inny przykład. w Iraku, Afganistanie i innych krajach arabskich
                                  > nie ma podziału miedzy kosciołem i państwem, islamscy duchowni mają wpływ na
                                  > politykę i co z tego wynikło?

                                  Jedyny kraj w którym nie ma żadnego rozdziału między kościołem a państwem to
                                  Iran, który w żadnym razie nie jest arabski. We wszystkich innych państwach
                                  duchowni muzułmańscy mają autorytet wśród wiernych i to jest podstawa ich
                                  wpływów, a nie odwrotnie.

                                  I nie zapominaj, że problemem nie są wpływy duchownych, tylko radykalni mułłowie
                                  i inni. Imam nawołujący do pokoju na świecie nie jest winien temu, że kraj,
                                  którego jest obywatelem, prowadzi wojnę totalną z sąsiadami.
                              • tom1111 Re: kubusiowa obłuda 16.09.04, 12:13
                                Nie jestem skrajnym ateistą lecz poszukującym PRAWDY (naprawde wierze w Boga )a
                                domagam się rozdziału kościoła od państwa - rozdziału religii od państwa
                                ponieważ wiara-religia to są rzeczy ponadczasowe które nie widzą granic a z
                                państwem jest dokładnie odwrotnie.
                                Państwo ma prawo nie wpuścić podejrzanego obywatela innego kraju a kościół
                                wręcz odwrotnie.
                                Księża jako przedstawiciele kościoła powinni "świecić" przykładem(jak już pisałem)
                                a , jeżeli ksiądz występuje w sutannie to reprezentuje kościół(nie oburzył byś
                                się widząc np. pijanego policjanta w mundurze)więc zadziwia mnie zawistne
                                zachowanie człowieka reprezentującego boga .


                                ___wierzący wolnomyślący_________(nie kojarzyć z wolnym myśleniem hihihihi)
                                • pereop Re: kubusiowa obłuda 17.09.04, 09:30
                                  tom1111 napisał:

                                  > Nie jestem skrajnym ateistą lecz poszukującym PRAWDY (naprawde wierze w Boga )
                                  a
                                  > domagam się rozdziału kościoła od państwa - rozdziału religii od państwa
                                  > ponieważ wiara-religia to są rzeczy ponadczasowe które nie widzą granic a z
                                  > państwem jest dokładnie odwrotnie.
                                  > Państwo ma prawo nie wpuścić podejrzanego obywatela innego kraju a kościół
                                  > wręcz odwrotnie.
                                  > Księża jako przedstawiciele kościoła powinni "świecić" przykładem(jak już
                                  pisał
                                  > em)
                                  > a , jeżeli ksiądz występuje w sutannie to reprezentuje kościół

                                  ok ale jeśli już zachodzi podejrzenie że ksiądz nie "zaświecił" przykładem to
                                  należy dać szanse rozwikłania tej sprawy bez większego wdawanie się w religię -
                                  dla dobra i zwykłych obywateli i kościoła i państwa. Jeśli zaczniemy wszystko
                                  mieszać to nigdy nie zaczniemy mieszkać w państwie gdzie istnieje zdrowy
                                  rozdział - religia a państwo

                                  (nie oburzył byś
                                  > się widząc np. pijanego policjanta w mundurze)

                                  oburzyłbym się - z tym że często tam też dochodzi do ukrywania prawdy (to nie
                                  jest cecha tylko kościoła ale całego społeczeństwa polskiego)
                                  więc zadziwia mnie zawistne
                                  > zachowanie człowieka reprezentującego boga .
                                  >
                                  >
                                  > ___wierzący wolnomyślący_________(nie kojarzyć z wolnym myśleniem hihihihi)

                                  hehesmile

                                  znienawidzony ateista:
                                  Pereop
                  • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 14:43
                    ogolone_jajka napisał:

                    > Czyli to, że on odpuszcza winowajcom to tylko taka formułka bez znaczenia?
                    Tak
                    > naprawdę to on ma prawo i będzie ich ścigał. To po co klepie tę
                    formułkę??????
                    > Ktoś mi wyjaśni??

                    a co ma wiara do praw obywatelskich - co mają sprawy duchowe do spraw
                    przyziemnych???
                    • patriszia Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 16:08
                      pereop napisał:

                      > a co ma wiara do praw obywatelskich -

                      w Holandii do praw obywatelskich jnalezą prawo do związku małżeńskiego
                      homoseksualistów, prawo do eutanacji itp itd a u nas w kraju Katolickim? mamy
                      wiarę zamiast prawa.

                      >co mają sprawy duchowe do spraw przyziemnych???
                      zawsze mi się zdawało że np. najeść się, używanie zycia są sprawami
                      przyziemnymi a sprawy ducjowe raczej to wykluczają.
                      • pereop Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 18:11
                        patriszia napisał:


                        > w Holandii do praw obywatelskich jnalezą prawo do związku małżeńskiego
                        > homoseksualistów, prawo do eutanacji itp itd a u nas w kraju Katolickim?

                        dla niektórych holandia jest mekką

                        mamy
                        > wiarę zamiast prawa.

                        że co?

                        >
                        > >co mają sprawy duchowe do spraw przyziemnych???
                        > zawsze mi się zdawało że np. najeść się, używanie zycia są sprawami
                        > przyziemnymi a sprawy ducjowe raczej to wykluczają.

                        nie musisz wybierać drogi duchowej(korzystaj z życia jeśli chcesz)
                      • mr_pope Re: kubusiowa obłuda 17.09.04, 12:54
                        > w Holandii do praw obywatelskich jnalezą prawo do związku małżeńskiego
                        > homoseksualistów, prawo do eutanacji itp itd a u nas w kraju Katolickim? mamy
                        > wiarę zamiast prawa.

                        Bzdura! Zakaz 'związków małżeńskich' homoseksualistów istnieje w wielu innych
                        krajach, mniej katolickich od Polski. A nie zapominaj, że Holandia jak i Szwecja
                        to kraje protestanckie, a protestantyzm silniej powiązany jest z władzą
                        (chociażby przez doktrynę) niż jakikolwiek inny Kościół.

                        > zawsze mi się zdawało że np. najeść się, używanie zycia są sprawami
                        > przyziemnymi a sprawy ducjowe raczej to wykluczają.

                        Znaczy się duchowni nie powinni się najeść, bo ich zadaniem jest wyłącznie
                        nawracanie?
                    • ogolone_jajka Re: kubusiowa obłuda 15.09.04, 19:16
                      > co mają sprawy duchowe do spraw
                      > przyziemnych???

                      Oj, dla wierzących baaardzo dużo. Dla prałata, jak widać, niewiele.
              • mr_pope Re: jako i ja odpuszczam moim winowajcom 17.09.04, 12:58
                > Najlepszy przykład: dziś znany prałat-pedofil Henio J. powiedział, że PO
                > SPOWIEDZI zrobił sobie takie postanowienie, że nie popuści mediom, które go
                > szkalowały!!! Ciekawe co taki prałat sobie myśli jak mówi: "jako i ja odpuszczam
                > moim winowajcom"??? PUSTE SŁOWA. I to w ustach wysokiego rangą funkcjonała.

                1. Czy wyjaśnił co oznacza 'nie popuści' czy też jest to Twoja interpretacja
                wypowiedzi 'Henia J.'?
                2. Szkalowanie uderza w autorytet 'Henia J.'. Czy wybaczenie powinno iść w parze
                z zaprzestaniem walki o odbudowę autorytetu?
                3. I wreszcie czy wybaczenie oznacza brak jakichkolwiek działań pod adresem
                osoby, której wybaczono?
                • tom1111 Re: jako i ja odpuszczam moim winowajcom 17.09.04, 13:53
                  1.myślę że nie musiał wyjaśniać wynikało to jednoznacznie z przebiegu rozmowy
                  2.odbudować autorytet będzie mógł (albo i nie) po wyroku sądu
                  3.jeżeli przebaczam to nie żywie już jakiejkolwiek urazy do tego komu wybaczyłem
                  (dla mnie jest to oczywiste ze znaczenia słowa - przebaczenie)
                  ps. nie musisz wybaczać jeżeli czyjeś działania lub słowa nie są w stanie cię
                  zranić
                  • mr_pope Re: jako i ja odpuszczam moim winowajcom 18.09.04, 16:24
                    > 1.myślę że nie musiał wyjaśniać wynikało to jednoznacznie z przebiegu rozmowy

                    Biorąc pod uwagę zdolności interpretacyjne antyklerykałów wolałbym poznać
                    rozmowę tudzież samą wypowiedź.

                    > 2.odbudować autorytet będzie mógł (albo i nie) po wyroku sądu

                    I po orzeczeniu dopiero będzie mógł pozwać gazety do sadu?

                    > 3.jeżeli przebaczam to nie żywie już jakiejkolwiek urazy do tego komu
                    > wybaczyłem.

                    A więc jeśli ktoś mi uszkodzi samochód i będę domagał się odszkodowania, to
                    znaczy, że żywię urazę do niszczyciela a być może go nienawidzę? A może
                    sprzedawca Ciebie nienawidzi bo domaga się towaru? I proszę w ewentualnej
                    odpowiedzi nie mówić, że to co innego, w obu przypadkach działa ten sam
                    mechanizm zapłaty za poniesione nakłady/szkode.

                    • tom1111 Re: jako i ja odpuszczam moim winowajcom 20.09.04, 14:20
                      Jeśli pisze na forum "kościół,religia" to mam na myśli sprawy ,że tak powiem
                      niematerialne .
                      Oczywiście jeżeli ktoś uszkodzi mi np. samochód to mogę domagać się
                      odszkodowania materialnego i zarazem nie żywić urazy do niego ,np.brat rozwali
                      mi auto (oczywiście przypadkowo) to nie będe zły na niego ale będę chciał aby je
                      naprawił.
    • niedzwiedziczka Re: Co mi oferuje kościół? 20.09.04, 14:57
      patriszia napisał:

      > Jestem niewierząca, słucham muzyki, oglądam filmy i czytam książki „zakaz
      > ane”
      > przez kościół, współżyje przed ślubem i robię wiele rzeczy których katolikowi
      > nie wolno(co nie znaczy że nie robią).

      Błąd. Katolikom WOLNO to wszystko robić, ale nie powinni. Od tego jest wolna
      wola, żeby wybierać, co chcę robić, a co nie.


      >Ciekawe co mógł by mi
      > zaproponować „kościół” żeby mnie nawrócić?

      Myślę, że w tej chwili jesteś tak negatywnie nastawiona do Kościoła, że
      cokolwiek by Ci zaproponował - i tak by Ci się to nie podobało.

      > Zamiast w piątek i sobotę spotkać się ze znajomymi i iść np. na piwko miała
      > bym siedzieć w domu i patrzeć się durno w ścianę bo Cierpię na bezsenność?

      A co złego jest w spotkaniach z przyjaciółmi przy piwie???
      Bo ja, jako katoliczka nic takeigo nie widzę.

      > Co może mi zaoferować kościół, osobie która przyzwyczajona jest do pewnych
      > rzeczy, zachowań? Papierek z komuni lub bierzmowania który mi się nie przyda
      > w życiu do niczego? Może niedzielną mszę podczas której mogła bym ugotowac
      > obiad, bo w tygodniu nie mam czasu? A może swierdzi żebym nie pracowała od
      > świtu do nocy, bo pieniądze są grzechem, a jak będe chciała się wyprowadzić
      > wreszcie od rodziców to mi kupi mieszkanie.

      Jak wyżej. Czekając na prezent z nastawieniem "Na pewno dostanę coś
      beznadziejnego" każda, nawet dla innej osoby całkiem fajna rzecz, wyda Ci się
      badziewiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja