patriszia
14.09.04, 09:44
Kościół krytykuje najróżniejsze pop kultury, rodzaje muzyki, style życia itp.
Co jednak proponuje w zamian?
Jestem niewierząca, słucham muzyki, oglądam filmy i czytam książki „zakazane”
przez kościół, współżyje przed ślubem i robię wiele rzeczy których katolikowi
nie wolno(co nie znaczy że nie robią). Ciekawe co mógł by mi
zaproponować „kościół” żeby mnie nawrócić? Zamiast moich ulubionych zespołów
musiała bym słuchać Arki Noego?
Zamiast w piątek i sobotę spotkać się ze znajomymi i iść np. na piwko miała
bym siedzieć w domu i patrzeć się durno w ścianę bo Cierpię na bezsenność?
Co może mi zaoferować kościół, osobie która przyzwyczajona jest do pewnych
rzeczy, zachowań? Papierek z komuni lub bierzmowania który mi się nie przyda
w życiu do niczego? Może niedzielną mszę podczas której mogła bym ugotowac
obiad, bo w tygodniu nie mam czasu? A może swierdzi żebym nie pracowała od
świtu do nocy, bo pieniądze są grzechem, a jak będe chciała się wyprowadzić
wreszcie od rodziców to mi kupi mieszkanie.