Urban obrazil papieża

24.09.04, 10:10
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2302054.html
    • sliwka1977 Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 10:40
      No, i wszyscy na około krzyczą, że są obrażani, a sam zainteresowany milczy.
      • tom1111 Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 12:02
        no tak ,bo jak może cię urazić list którego nie otworzyłaś
        "ojcze wybacz im albowiem nie wiedzą co czynią"
        • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 15:35
          3 lata więzienia za parę słów prawdy??????
          Ale jakby ktoś obraził Urbana, to nikt by na to nawet nie zwrócił uwagi!
          • pereop Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 16:12
            bez_senna napisała:

            > 3 lata więzienia za parę słów prawdy??????

            prawdy?

            > Ale jakby ktoś obraził Urbana, to nikt by na to nawet nie zwrócił uwagi!

            słyszałem obraźliwe teksty w kierunku urbana - może Urban nie przywiązuje do
            tego uwagi?
            • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 19:35
              > prawdy?

              A co, może myślisz, że papież jest rześkim młodzieńcem, takim co to jeszcze ho-
              ho może?...

              > słyszałem obraźliwe teksty w kierunku urbana - może Urban nie przywiązuje do
              > tego uwagi?

              A papież przywiązuje? Puki co, to kościół trąbi, jaki to Urban heretyk itd, a
              sam Wojtyła ma to najwyraźniej w dupie (albo do niego nie dotarło).
              • pereop Re: Urban obrazil papieża 25.09.04, 20:21
                > A co, może myślisz, że papież jest rześkim młodzieńcem, takim co to jeszcze
                ho-
                > ho może?...

                a czy jest jak piszę Urban "Obwoźnym sadomacho" . "Breżniewem Watykanu",??

                to są zwykłe wypisane głupoty - nic więcej
                • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 11.10.04, 20:35
                  > a czy jest jak piszę Urban "Obwoźnym sadomacho" . "Breżniewem Watykanu",??

                  Może i jest? Jeśli tak nie uważasz, to pomyśl, że może jednak tak uważa Urban.
                  On tego nie pisze z nudów. I obawiam się, że felieton, o którym mowa, nie
                  ograniczał się do powtarzania zdań ,,papież to cośtamcośtam'' w kółko, tylko
                  miał jeszcze jakieś uzasadnienie.

                  I po cholerę stworzono w ogóle takie określenie, jak wolność słowa, skoro w
                  praktyce nie ma jej ani trochę?
                  • pereop Re: Urban obrazil papieża 12.10.04, 08:11
                    bez_senna napisała:


                    > ?
                    >
                    > Może i jest? Jeśli tak nie uważasz, to pomyśl, że może jednak tak uważa
                    Urban.
                    > On tego nie pisze z nudów.

                    wg mnie piszę z nudów

                    I obawiam się, że felieton, o którym mowa, nie
                    > ograniczał się do powtarzania zdań ,,papież to cośtamcośtam'' w kółko, tylko
                    > miał jeszcze jakieś uzasadnienie.
                    >
                    > I po cholerę stworzono w ogóle takie określenie, jak wolność słowa, skoro w
                    > praktyce nie ma jej ani trochę?

                    wolność słowa - oczywiście - obrażanie - nie. Prawo to reguluję - masz prawo
                    wyrażać wszelkie opinie łącznie z krytycznymi - ale pewnych norm etycznych nie
                    wolno przekraczać. Bo mogą grozić za to konsekwencje. Dziennikarz nie jest
                    żadną świętą krową co może sobie wszystko co mu do głowy przyjdzie wypisać -
                    bezkarnie!
                    • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 12.10.04, 20:27
                      To co to jest? W a r u n k o w a wolność słowa????
                      Każdego można obsmarować ile wlezie, ale jak ktoś obrazi papieża to już nie
                      pasuje??? Nie mogą przyjąć do wiadomości, że może dla pewnych ludzi on jest
                      autorytetem moralnym - ale nie dla wszystkich?
                      Dlaczego nie można wyrazić się krytycznie o papieżu, a o każdym innym - tak?
                      Proszę mi nie bredzić o uczuciach religijnych - jakoś o religiach mniejszości
                      katolicy mają prawo wyrażać swoje, niezbyt mile zresztą, zdanie - a na odwrót
                      nigdy?
                      ,,Wolność to my mamy, jak nam ją narysują''
                      • pereop Re: Urban obrazil papieża 13.10.04, 08:29
                        bez_senna napisała:

                        > To co to jest? W a r u n k o w a wolność słowa????
                        > Każdego można obsmarować ile wlezie, ale jak ktoś obrazi papieża to już nie
                        > pasuje??? Nie mogą przyjąć do wiadomości, że może dla pewnych ludzi on jest
                        > autorytetem moralnym - ale nie dla wszystkich?

                        BEZSENNA!!! - ty chyba kompletnie nie rozumiesz znaczenia - WOLNOŚĆ SŁOWA -
                        możesz krytykować kogo chcesz - ale są pewne zasady których nie wolno
                        przekroczyć - i są regulowane przez kodeksy karne - cywilne czy jakie tam!! był
                        niedawno proces pewnego dziennikarza z Polic - który obsmarował jednego
                        radnego - radny go zaskarżył i wygrał proces - facet póki co nie poszedł do
                        więzienia ale to inna kwestia - dziennikarze zamykali się w klatkach w obronie -
                        krzyczeli nie ma wolności słowa!! - bzdura - wyrok nie negował tekstu -
                        negował sformułowania w nim zawarte które mogły urazić radnego - sąd nie
                        nakazał wycofać tekstu!! kazał przeprosić radnego przez dziennikarza czego on
                        nie uczynił - i za to poszedł (pójdzie do więzienia) - patrz przykład ogolonego
                        tutaj i wyrok w zgierzu odnośnie zamykania sklepów - kubuś krzyczy dobrze że
                        DEBILE przegrali!!! i to jest konstruktywna krytyka - zgodna z ogólnie
                        przyjętymi zasadami?? bzdura - to bełkot podobnie jak i Urbana. przestań
                        mieszać pojęcia.



                        > Dlaczego nie można wyrazić się krytycznie o papieżu, a o każdym innym - tak?
                        > Proszę mi nie bredzić o uczuciach religijnych - jakoś o religiach mniejszości
                        > katolicy mają prawo wyrażać swoje, niezbyt mile zresztą, zdanie - a na odwrót
                        > nigdy?

                        jak ktoś cie obrazi masz prawo pozwać go do sądu - czy jest to katolik czy nie
                        katolik - a czy to zrobisz czy nie to już tylko twój problem - mnie to nie
                        obchodzi - ale jak sama nie chcesz tego robić to nie krytykuj innych że
                        przynajmniej chcą walczyć o swoje prawa itd (niezależnie jak to przyjmować)

                        > ,,Wolność to my mamy, jak nam ją narysują''

                        patrz odpowiedzi wyżej
                        • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 13.10.04, 19:53
                          Człowiek powinien mieć prawo do sprzeciwu tylko wtedy, gdy ktoś pisze o nim
                          informacje nieprawdziwe, przekręca jego wypowiedzi itd. - wtedy faktycznie
                          można domagać się sprostowania.
                          To jest tandetne, że prawo próbuje wymagać, żeby wszyscy byli dla siebie tacy
                          supermili. Zresztą, to jest tylko kolejny sposób, żeby zagarnąć sporą sumkę za
                          odszkodowanie.
                          Poza tym, czy to papież oskarżył Urbana? Nie. Facet się nawet tym nie
                          zainteresował. Jaka więc w tym logika?
                          • pereop Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 10:17
                            bez_senna napisała:

                            > Człowiek powinien mieć prawo do sprzeciwu tylko wtedy, gdy ktoś pisze o nim
                            > informacje nieprawdziwe, przekręca jego wypowiedzi itd. - wtedy faktycznie
                            > można domagać się sprostowania.

                            a wypisywanie inwektyw czy jakichkolwiek obraźliwych sformułowań ma być
                            dopuszczalne??? co za głupota!!

                            > To jest tandetne, że prawo próbuje wymagać, żeby wszyscy byli dla siebie tacy
                            > supermili.

                            głupoty wypisujesz...nie muszą być mili - ale mają nie być wulgarni i obrażać
                            dla samego obrażanie bo jest WOLNOŚĆ SŁOWA (a dla mnie tak działa pan Urban)


                            Zresztą, to jest tylko kolejny sposób, żeby zagarnąć sporą sumkę za
                            > odszkodowanie.

                            jakie odszkodowanie?? dla kogo ??

                            > Poza tym, czy to papież oskarżył Urbana? Nie. Facet się nawet tym nie
                            > zainteresował. Jaka więc w tym logika?


                            Arykuł 136 kodeksu karnego paragraf 3:
                            Karze do 3 lat pozbawienia wolności podlega ten kto na terytorium
                            Rzeczpospolitej Polskiej znieważa głowę obcego państwa(....).

                            A takim wedle prokuratury i prawa międzynarodowego jest papież - jest głową
                            państwa watykańskiego.
                            • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 12:21
                              > Arykuł 136 kodeksu karnego paragraf 3:
                              > Karze do 3 lat pozbawienia wolności podlega ten kto na terytorium
                              > Rzeczpospolitej Polskiej znieważa głowę obcego państwa(....).
                              >
                              > A takim wedle prokuratury i prawa międzynarodowego jest papież - jest głową
                              > państwa watykańskiego.

                              Zapomniałeś o artykule 138.
                              • pereop Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:22
                                > Zapomniałeś o artykule 138.

                                a o czym on mówi? (nie jestem prawnikiem) - ten artykuł wziąłem z ostatniej
                                polityki bo na jego podstawie opiera się akt oskarżenia urbana.
                                • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 20:07
                                  Ten artykuł mówi o tym, że art. 136 ma zastosowanie tylko wtedy, gdy obowiązuje
                                  zasada wzajemności między Najjaśniejszą a państwem, którego szef, został
                                  obrażony. Innymi słowy mówiąc jeśli Watykan nie przewiduje jako przestępstwo
                                  obrazy głowy innego państwa, to obrażenie papieża nie powinno być przestępstwem
                                  w RP.
                            • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:17
                              > a wypisywanie inwektyw czy jakichkolwiek obraźliwych sformułowań ma być
                              > dopuszczalne???

                              A czemu nie? Ktoś ma jakieś kompleksy, żeby się domagał sprostowania tego? A
                              jeżeli to jest jakoś szczególnie wulgarne i nieuzasadnione, to świadczy tylko o
                              piszącym.

                              > ale mają nie być wulgarni i obrażać dla samego obrażanie

                              Może jeszcze zakazać obrażających i wulgarnych rozmów na ulicy?
                              Poza tym, Urban nie obraża dla samego obrażania. To ma przesłanie, tylko święte
                              oburzenie co niektórym tego nie pozwala dostrzec.

                              > Arykuł 136 kodeksu karnego paragraf 3:
                              > Karze do 3 lat pozbawienia wolności podlega ten kto na terytorium
                              > Rzeczpospolitej Polskiej znieważa głowę obcego państwa(....).

                              A głowa jakiegośtam państwa to jakiś nadczłowiek?
                              I powtarzam: co z tego, skoro papież nic sobie z tego nie robi (i słusznie)?
                              • pereop Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:27
                                > A czemu nie? Ktoś ma jakieś kompleksy, żeby się domagał sprostowania tego? A
                                > jeżeli to jest jakoś szczególnie wulgarne i nieuzasadnione, to świadczy tylko
                                opiszącym.

                                dzięki - ja w takim prymitywnym kraju nie chciałbym mieszkać


                                > Może jeszcze zakazać obrażających i wulgarnych rozmów na ulicy?


                                ostatnio w którymś z miast rozpoczęto akcje karania przeklinających i
                                wulgarnych - średnio straż miejska wypisuję około 200 mandatów - znajdę ci
                                link - ja popieram tą akcję - może jeszcze ktoś w tym kraju normalnie myśli i
                                walczy z prymitywizmem
                                > Poza tym, Urban nie obraża dla samego obrażania. To ma przesłanie, tylko
                                święte
                                >
                                > oburzenie co niektórym tego nie pozwala dostrzec.


                                święte oburzenie??? urban chce rozgłosu nic więcej - facet któremu epoki się
                                pomyliły


                                > A głowa jakiegośtam państwa to jakiś nadczłowiek?

                                poczytaj artykuł w polityce - na ten temat

                                > I powtarzam: co z tego, skoro papież nic sobie z tego nie robi (i słusznie)?


                                patrz wyżej.
                                • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:42
                                  > dzięki - ja w takim prymitywnym kraju nie chciałbym mieszkać

                                  Wolałbyś może żyć w kraju rodem z Orwella, totalnie bez wolności słowa na temat
                                  władzy itd.?
                                  I wreszcie: jakie to ma teraz znaczenie, nawet jeśli wsadzą Urbana na te parę
                                  lat i napiszą sprostowanie? Gazeta z felietonem i tak trafiła do mnóstwa
                                  czytelników. Może mają karać za posiadanie jej?...
                                  Co komu da skazanie Urbana?

                                  > ostatnio w którymś z miast rozpoczęto akcje karania przeklinających i
                                  > wulgarnych - średnio straż miejska wypisuję około 200 mandatów

                                  Słyszałam o tym (ale to chyba już wycofano, dawno to było). Chwała, że chodziło
                                  tylko o upomnienia... Czy po to walczono w Polsce o jako-taką wolność i
                                  możliwość swobodnego wyrażania myśli, żeby teraz to zostało odebrane? Ma się
                                  skończyć tym, żeby nie można się było śmiać bezkarnie na ulicy?
                                  Co komu przeszkadzają wulgaryzmy? Nie chcę - nie słucham.

                                  > ja popieram tą akcję - może jeszcze ktoś w tym kraju normalnie myśli i
                                  > walczy z prymitywizmem

                                  A nie zdarza Ci się nigdy zdenerwować się i zaklnąć? Chciałbyś być wtedy
                                  ukarany mandatem?

                                  > święte oburzenie??? urban chce rozgłosu nic więcej - facet któremu epoki się
                                  > pomyliły

                                  Nie chce rozgłosu dla siebie, tylko nagłośnienia pewnych spraw i otworzenia
                                  ludziom oczu. Nie trzeba się z nim zgadzać, jak ktoś nie chce - wolna wola. Ale
                                  też nie można mu zakazywać wyrażania swoich poglądów.
                                  • pereop Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 18:41
                                    bez_senna napisała:

                                    >
                                    > Wolałbyś może żyć w kraju rodem z Orwella, totalnie bez wolności słowa na
                                    temat
                                    >
                                    > władzy itd.?

                                    chcę życ w kraju gdzie prymitywizm nie będzie brał góry nad zdrowym rozsądkiem
                                    i normalną krytyką która jest dla mnie rzeczą całkowiecie normalną

                                    > I wreszcie: jakie to ma teraz znaczenie, nawet jeśli wsadzą Urbana na te parę
                                    > lat i napiszą sprostowanie? Gazeta z felietonem i tak trafiła do mnóstwa
                                    > czytelników. Może mają karać za posiadanie jej?...

                                    nie - tak samo jak nie kazali tym którzy kupili gazetę w policach(przykład
                                    opisałem) wyrzucać jej - czy wsadzą urbana? wątpie - jeśli już dostanie w
                                    zawiasach - ale może się zastanowi nad rzeczami które wypysuję - swoją drogą
                                    ironia losu - facet który walczył z wolnością słowa w czasach PRL teraz jest
                                    jej piewcą i broni się w sądzie - los bywa przewrotny

                                    > Co komu da skazanie Urbana?
                                    >
                                    > > ostatnio w którymś z miast rozpoczęto akcje karania przeklinających i
                                    > > wulgarnych - średnio straż miejska wypisuję około 200 mandatów
                                    >
                                    > Słyszałam o tym (ale to chyba już wycofano, dawno to było). Chwała, że
                                    chodziło
                                    >
                                    > tylko o upomnienia... Czy po to walczono w Polsce o jako-taką wolność i
                                    > możliwość swobodnego wyrażania myśli, żeby teraz to zostało odebrane? Ma się
                                    > skończyć tym, żeby nie można się było śmiać bezkarnie na ulicy?
                                    > Co komu przeszkadzają wulgaryzmy? Nie chcę - nie słucham.

                                    a co chodzisz z zatkanymi uszami nonstop - bo nie chesz słyszeć? ja nie. poza
                                    tym pomysł nie upadł - czytałem o tym parę dni temu(jak znajdę czas to szerzej
                                    to opiszę)


                                    >
                                    > A nie zdarza Ci się nigdy zdenerwować się i zaklnąć? Chciałbyś być wtedy
                                    > ukarany mandatem?


                                    zdarza mi się jak każdemu wink - jednak staram się kontrolować swoje zapędy i nie
                                    klnąć nagminnie - jak to u niektórych bywa
                                    >
                                    > > święte oburzenie??? urban chce rozgłosu nic więcej - facet któremu epoki
                                    > się
                                    > > pomyliły
                                    >
                                    > Nie chce rozgłosu dla siebie, tylko nagłośnienia pewnych spraw i otworzenia
                                    > ludziom oczu. Nie trzeba się z nim zgadzać, jak ktoś nie chce - wolna wola.
                                    Ale
                                    >
                                    > też nie można mu zakazywać wyrażania swoich poglądów.

                                    przecież gazety nikt mu nie zamyka!nikt nie zakazuję mu pisać! nikt nie
                                    nakazuję mu nagłaśniać pewnych spraw! - niech robi co chcę - wtedy gdy on
                                    mieszał w PRL nie było takiej szansy - nie dawał im szansy...niech piszę co
                                    chcę - ale niech nie zapomina że czasy się zmieniły i że musi brać
                                    odpowiedzialność za formułowane zdania - niech będą takie żeby nikt nie mógł go
                                    pozwać...to jest sztuką
                                    • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 20:27
                                      > a co chodzisz z zatkanymi uszami nonstop - bo nie chesz słyszeć?

                                      Nie. Po prostu jak słyszę, to olewam. Jest mi to prawie obojętne.

                                      > zdarza mi się jak każdemu wink - jednak staram się kontrolować swoje zapędy i
                                      > nie klnąć nagminnie - jak to u niektórych bywa

                                      A jak Ci się zdarzy, to chciałbyś zostać za to ukarany? Bo na to wygląda. Poza
                                      tym, chcesz, żeby tym ,,niektórym'' odebrano prawo do wolnego języka nawet w
                                      sytuacjach codziennych, z dala od mediów?

                                      > przecież gazety nikt mu nie zamyka!nikt nie zakazuję mu pisać! nikt nie
                                      > nakazuję mu nagłaśniać pewnych spraw! - niech robi co chcę

                                      Niech robi co chce - tak, ale kiedy to ,,co chce'' dotyczy papieża, to już nie
                                      pasuje.
                                      • pereop Re: Urban obrazil papieża 15.10.04, 08:17
                                        > Nie. Po prostu jak słyszę, to olewam. Jest mi to prawie obojętne.

                                        nie ma to jak milczące przyzwolenie.


                                        > A jak Ci się zdarzy, to chciałbyś zostać za to ukarany? Bo na to wygląda.
                                        Poza
                                        > tym, chcesz, żeby tym ,,niektórym'' odebrano prawo do wolnego języka nawet w
                                        > sytuacjach codziennych, z dala od mediów?

                                        biorę odpowiedzialność za swoje słowa - i za swoje czyny. Jeśli za moje wybryki
                                        zostałbym ukarany to przyjmę karę. Nikt nie jest bezkarny. Ale po prostu staram
                                        się aby nikt nie miał podstaw żeby o cokolwiek mnie oskarżyć.

                                        > Niech robi co chce - tak, ale kiedy to ,,co chce'' dotyczy papieża, to już
                                        nie
                                        > pasuje.


                                        niech piszę o papieżu! - ale jak bedzie sobie pozwalał na przekroczenie pewnych
                                        granic to zostanie osądzony - koniec kropka.
                                  • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 20:21
                                    > Wolałbyś może żyć w kraju rodem z Orwella, totalnie bez wolności słowa na temat
                                    > władzy itd.?

                                    Naprawdę nie odróżniasz JE Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego od Olka
                                    Kwaśniewskiego? Jest różnica między ostrą krytyką kogoś jako polityka a krytyką
                                    jako człowieka. Ja nie widzę nic złego w powiedzeniu "nasz prezydent jest do
                                    dupy", ale czy to oznacza to samo co "Jasiu jest do dupy"?

                                    Swoją drogą czy gdybym teraz uraczył Ciebie inwektywą dotyczącą Twojej rodziny
                                    przyjęłabyś to z totalnym spokojem?

                                    > I wreszcie: jakie to ma teraz znaczenie, nawet jeśli wsadzą Urbana na te parę
                                    > lat i napiszą sprostowanie? Gazeta z felietonem i tak trafiła do mnóstwa
                                    > czytelników. Może mają karać za posiadanie jej?...
                                    > Co komu da skazanie Urbana?

                                    Wspaniale uwalasz cały system penitencjarny! Co komu da zamknięcie mordercy,
                                    jeśli zamordowani już nie żyją? Chodzi o rolę prewencyjną prawa karnego. Właśnie
                                    to da skazanie Urbana, on się nie zmieni, ale inni będą uważac na to co robiąuncertain

                                    > Co komu przeszkadzają wulgaryzmy? Nie chcę - nie słucham.

                                    Zupełnie jak z ciszą nocną. Nie chcę słuchac hałasów nie słucham ichsmile Ale tu
                                    się z Tobą zgodzę. Czysty idiotyzm karania kogoś za to, że mruknie coś sobie pod
                                    nosem. Ciekaw jestem czy polonistka zajmująca się Panem Tadeuszem na lekcji też
                                    by dostała upomnienie za kutasa?

                                    > Ale też nie można mu zakazywać wyrażania swoich poglądów.

                                    To zależy. Jeśli mam pogląd, że ludzie są głupi, to niech nikt się mnie o to nie
                                    czepia. Ale jeśli powiem, że głupi jest Kowalski, to Kowalski ma prawo do
                                    szczerej rozmowy ze mną bym tak nie głosił. Nb nie przeszkadza Ci, ze Cię obgadują?
                          • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 12:20
                            > Człowiek powinien mieć prawo do sprzeciwu tylko wtedy, gdy ktoś pisze o nim
                            > informacje nieprawdziwe, przekręca jego wypowiedzi itd. - wtedy faktycznie
                            > można domagać się sprostowania.

                            Czyli gdyby ktoś napisał o Tobie, że jesteś "rozwydrzoną, przemądrzałą gówniarą"
                            w ogóle nie domagałabyś się sprostowania? W końcu "gówniara" to określenie,
                            którego w żaden sposób nie można udowodnić, zatem w grę nie wchodzi rozważanie
                            nad tym czy to określenie jest prawdziwe, czy nie. (uprzedzając ewentualną
                            reakcję, nie jest moim celem obrażenie Ciebie).

                            > To jest tandetne, że prawo próbuje wymagać, żeby wszyscy byli dla siebie tacy
                            > supermili. Zresztą, to jest tylko kolejny sposób, żeby zagarnąć sporą sumkę za
                            > odszkodowanie.

                            To jest tylko ochrona dobrego wizerunku osób fizycznych i prawnych. Nazwanie
                            kogoś publicznie np: sraczem, bo ma problemy gastryczne, jest zgodne z prawdą,
                            ale utrudnia osobie tak nazwanej nawiązywanie kontaktów handlowych, etc.
                            Wyobrazasz sobie współpracować z człowiekiem, którego wszyscy publicznie
                            nazywają w ten sposób?



                            • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:26
                              > Czyli gdyby ktoś napisał o Tobie, że jesteś "rozwydrzoną, przemądrzałą
                              > gówniarą " w ogóle nie domagałabyś się sprostowania?

                              Podobne określenia już były. I nie domagałam się.

                              > W końcu "gówniara" to określenie,
                              > którego w żaden sposób nie można udowodnić, zatem w grę nie wchodzi rozważanie
                              > nad tym czy to określenie jest prawdziwe, czy nie.

                              Co do nieprawdziwości, chodziło mi tylko o np. takie sytuacje, kiedy ktoś w
                              swoim interesie przekręci czyjąś wypowiedź, napisze o czyjejś niezgodnej z
                              rzeczywistością działalności itd.
                              Więc to papieża nie dotyczy, bo dla jednych on jest rzeczywiście gasnącym
                              staruszkiem, dla drugich świętym guru. Chyba można mieć swoje zdanie?

                              > (uprzedzając ewentualną reakcję, nie jest moim celem obrażenie Ciebie).

                              Zastanowiłabym się wink

                              > To jest tylko ochrona dobrego wizerunku osób fizycznych i prawnych. Nazwanie
                              > kogoś publicznie np: sraczem, bo ma problemy gastryczne, jest zgodne z prawdą,
                              > ale utrudnia osobie tak nazwanej nawiązywanie kontaktów handlowych, etc.

                              Taa, public relaction, te sprawy modne ostatnio. A kto rozsądny to weźmie na
                              poważnie?

                              > Wyobrazasz sobie współpracować z człowiekiem, którego wszyscy publicznie
                              > nazywają w ten sposób?

                              Owszem, trudniej by było raczej współpracować z osobami, które to określenie
                              stworzyły.
                              • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 20:15
                                > Podobne określenia już były. I nie domagałam się.

                                Teraz tak. Interesujące czy tak samo będziesz miała to gdzieś gdy zostaniesz
                                Kimś Na Stanowisku i ktoś nazwie Cię gówniarą lub coś w tym guście.

                                > Więc to papieża nie dotyczy, bo dla jednych on jest rzeczywiście gasnącym
                                > staruszkiem, dla drugich świętym guru. Chyba można mieć swoje zdanie?

                                Wszystko zależy od tego jak się nazwie. Można o kimś powiedzieć "staruszek" a
                                można powiedzieć "zramolały staruch". Można powiedzieć o kimś "kobieta lekkich
                                obyczajów" a można też i "dziwka".

                                > Taa, public relaction, te sprawy modne ostatnio. A kto rozsądny to weźmie na
                                > poważnie?

                                Wszyscy dla których liczy się wizerunek u odbiorcy. No, chyba, że większość
                                ludzi nie jest rozsądna i na pytanie co jest istotne przy wyborze produktu
                                odpowiadają "marka" tylko z własnej głupoty.

                                > Owszem, trudniej by było raczej współpracować z osobami, które to określenie
                                > stworzyły.

                                Interesujące. Zapewne chętnie tez obcowałabyś z kimś, kto ma po prostu taki
                                pseudonim. Ot na przykład idziesz z chłopakiem przez miasto i słyszysz jak ktoś
                                woła "popatrzcie, sracz idzie".

                                • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 20:38
                                  > Teraz tak. Interesujące czy tak samo będziesz miała to gdzieś gdy zostaniesz
                                  > Kimś Na Stanowisku i ktoś nazwie Cię gówniarą lub coś w tym guście.

                                  Jeżeli zostanę Kimś Na Stanowisku, to mnie raczej nikt tak nie nazwie, to będę
                                  już z założenia pełnoletnia - więc byłoby to nielogiczne smile. I w takiej
                                  sytuacji mogłabym się ze swojego Wysokiego Stołka odpowiednio odgryść - tak się
                                  załatwia sprawy w mediach, nie w sądzie wink).
                                  Poza tym nie planuję jakoś kariery w strefach duchownych KK (wiesz, fajne
                                  klimaty, ale kobiet nie biorą, cóż...).

                                  > Wszystko zależy od tego jak się nazwie. Można o kimś powiedzieć "staruszek" a
                                  > można powiedzieć "zramolały staruch".

                                  Ale daj spokój, gasnący staruszek to nawet wulgaryzm nie jest, na upartego
                                  można to nawet przyjąć żartobliwie.

                                  > Można powiedzieć o kimś "kobieta lekkich obyczajów" a można też i "dziwka".

                                  Jak kiedyś byłam przeciwko nazywaniu gejów pedałami, to użyłeś podobnego
                                  argumentu, tylko na odwrót; ciekawe.

                                  > Wszyscy dla których liczy się wizerunek u odbiorcy. No, chyba, że większość
                                  > ludzi nie jest rozsądna i na pytanie co jest istotne przy wyborze produktu
                                  > odpowiadają "marka" tylko z własnej głupoty.

                                  To jest snobizm. Jeszcze tylko brakuje prawnej obrony takiego czegoś uncertain

                                  > Interesujące. Zapewne chętnie tez obcowałabyś z kimś, kto ma po prostu taki
                                  > pseudonim. Ot na przykład idziesz z chłopakiem przez miasto i słyszysz jak
                                  > ktoś woła "popatrzcie, sracz idzie".

                                  To jak myślisz, co bym pomyślała - że ów chłopak to debil, czy ci, co go tym
                                  określeniem wołali?
                                  • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 15.10.04, 14:58
                                    > Jeżeli zostanę Kimś Na Stanowisku, to mnie raczej nikt tak nie nazwie, to będę
                                    > już z założenia pełnoletnia - więc byłoby to nielogiczne smile

                                    A kto powiedział, że inwektywy muszą być logiczne? Zresztą nie muszą Ciebie
                                    nazywać gówniarą mogą nazwać inaczej.

                                    > I w takiej sytuacji mogłabym się ze swojego Wysokiego Stołka odpowiednio odgryść
                                    > - tak się załatwia sprawy w mediach, nie w sądzie wink).
                                    Czyżby? A to ciekawe w jaki sposób byś się odgryzła? Wykorzystała koneksje?
                                    Wtedy trafiłabyś do sądu nie jako poszkodowana a jako pozwana. Napisałabyś
                                    sprostowanie? Cóż, redakcja mogłaby nie uznać tego za sprostowanie (a wówczas
                                    nie ma obowiązku umieszczania go w gazecie). Przemawiałabyś publicznie? Ciekawe
                                    skąd wzięłabyś na to czas i słuchaczy. Pewnie skończyłabyś w sądzie.

                                    > Ale daj spokój, gasnący staruszek to nawet wulgaryzm nie jest, na upartego
                                    > można to nawet przyjąć żartobliwie.

                                    Nie tylko gasnący, ale w ogóle staruszek można uznać za ciepłe wyrażenie.

                                    > Jak kiedyś byłam przeciwko nazywaniu gejów pedałami, to użyłeś podobnego
                                    > argumentu, tylko na odwrót; ciekawe.

                                    Tak? A to jakiego?

                                    > To jest snobizm. Jeszcze tylko brakuje prawnej obrony takiego czegoś uncertain

                                    Owszem, istnieje prawna ochrona produktu. O prawach autorskich i dobrym imieniu
                                    firmy słyszałaś na 100%.

                                    > To jak myślisz, co bym pomyślała - że ów chłopak to debil, czy ci, co go tym
                                    > określeniem wołali?

                                    Nie wiem co byś pomyślała. Interesuje mnie jak długo wytrzymałabyś z kimś kto
                                    dla innych jest sraczem, pisuarem albo czymś podobnym.

                                    • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 15.10.04, 22:30
                                      Hurtem:
                                      > Ja nie widzę nic złego w powiedzeniu "nasz prezydent jest do dupy", ale czy
                                      > to oznacza to samo co "Jasiu jest do dupy"?
                                      Nie oznacza - ale co z tego? Absurdem jest karanie za posiadanie własnego
                                      punktu widzenia.

                                      > Swoją drogą czy gdybym teraz uraczył Ciebie inwektywą dotyczącą Twojej rodziny
                                      > przyjęłabyś to z totalnym spokojem?
                                      Sobie byś zepsuł ,,public relaction'', bo mojej rodziny nie znasz, więc byłoby
                                      to co najmniej nielogiczne. A jakbym coś do tego miała, co zwróciłabym uwagę
                                      Tobie bezpośrednio - a nie, powiedzmy, w sądzie.

                                      > Wspaniale uwalasz cały system penitencjarny! Co komu da zamknięcie mordercy,
                                      > jeśli zamordowani już nie żyją?
                                      Może Ci się to i wydaje dziwne, ale dla mnie mniej więcej tak jest.

                                      > Właśnie to da skazanie Urbana, on się nie zmieni, ale inni będą uważac na to
                                      > co robiąuncertain
                                      Ale ta ,,nieśmiałość'' polskiej komercyjnej prasy jest powalająca. I co z tego
                                      będzie, morał ,,dzieci, nie róbcie tego w domu''? Już wystarczająco dobitną
                                      jest sytuacją, że większość gazet boi się nawet skrytykować książkę w recenzji -
                                      więc co tu mówić o sprawach politycznych.
                                      Mi swoim zachowaniem Urban zaimponował - nie chodzi już o to, co napisał, ale o
                                      fakt, że miał odwagę (a przecież wiedział, czym ryzykuje).
                                      Teraz mi się przypomniało smile. Na dzisiejszych warsztatach dziennikarskich u nas
                                      prowadząca wyskoczyła z mniej więcej: ,,Media powinny mówić prawdę, ale nie
                                      zawsze mówią... przykładem jest pan Urban''. Jak tak od kołyski uczy się w tym
                                      zawodzie pokory (siedź cicho i nie wychylaj się), no to ja się nie dziwię
                                      dziennikarzom, którzy zaśmiecają pisma artykułami o niczym, zaskoczeni przy
                                      tym, że nikt ich nie chce czytać.

                                      > Ciekaw jestem czy polonistka zajmująca się Panem Tadeuszem na lekcji też
                                      > by dostała upomnienie za kutasa?
                                      Nie wiem, ale my sprawdzaliśmy reakcję (jak trzeba było podać jakiśtam
                                      argumentujący cytat). Chyba się już do tego przyzwyczaiła, bo nawet nieźle
                                      udawała, że nie słyszy tego akcentu w konkretnym momencie. Sama bym lepiej nie
                                      ukryła zmieszania wink)).

                                      > Ale jeśli powiem, że głupi jest Kowalski, to Kowalski ma prawo do
                                      > szczerej rozmowy ze mną bym tak nie głosił.
                                      No pewnie. Tak samo, jak papież ma prawo do szczerej rozmowy z Urbanem (a on o
                                      tym felietonie w ogóle wie?). Więc niech by się na taką męską pogawędkę udali,
                                      wyjaśnili, co i jak, a obeszłoby się bez sądu. Zresztą komu jak komu, ale
                                      papieżowi akurat te określenia nie zaszkodzą.

                                      >Czyżby? A to ciekawe w jaki sposób byś się odgryzła? Wykorzystała koneksje?
                                      > Wtedy trafiłabyś do sądu nie jako poszkodowana a jako pozwana. Napisałabyś
                                      > sprostowanie?
                                      Pośledź uważnie prasę, to zauważysz, w jaki sposób tam się kulturalnie załatwia
                                      takie zatargi smile.

                                      > Nie tylko gasnący, ale w ogóle staruszek można uznać za ciepłe wyrażenie.
                                      No właśnie.

                                      > Tak? A to jakiego?
                                      Cytuję: ,,Zaś jeśli chodzi o odrobinę taktu, to widzę, że wolisz zakłamanie od
                                      braku taktu. O takich jak Ty powstają już dowcipy, że wolą mówić na prostytutki
                                      'kobieta lekkomyślnie zawodowo' lub 'łatwa horyzontalnie' niż nazywać rzecz po
                                      imieniu bo to niegrzeczne.''

                                      > O prawach autorskich i dobrym imieniu firmy słyszałaś na 100%.
                                      Pierwsze, owszem, jest potrzebne. Ale o swoje dobre imię to niech się firma
                                      troszczy sama.

                                      >Nie wiem co byś pomyślała. Interesuje mnie jak długo wytrzymałabyś z kimś kto
                                      > dla innych jest sraczem, pisuarem albo czymś podobnym.
                                      A miałabym z tego powodu przerwać znajomość?...
                                      Poza tym: jak się ma sracz do staruszka czy jakiegośtam bożka? Rozumiem, jakby
                                      Urban papieża od h... wyzywał, ale przecież tak na dobrą sprawę on nie
                                      powiedział niczego szczególnie obraźliwego.
                                      • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 16.10.04, 15:03
                                        > Nie oznacza - ale co z tego? Absurdem jest karanie za posiadanie własnego
                                        > punktu widzenia.

                                        Własny punkt widzenia nie jest karany. Karalne są niektóre przypadki wyrażania
                                        pewnych opinii.

                                        > Sobie byś zepsuł ,,public relaction'', bo mojej rodziny nie znasz, więc byłoby
                                        > to co najmniej nielogiczne.

                                        Co z tego, że nie znam? Mam prawo do własnego punktu widzeniasmile

                                        > A jakbym coś do tego miała, co zwróciłabym uwagę Tobie bezpośrednio - a nie,
                                        > powiedzmy, w sądzie.

                                        Ale dlaczego, jeśli to przecież nic złego kogoś obrażać?

                                        > Może Ci się to i wydaje dziwne, ale dla mnie mniej więcej tak jest.

                                        Aha, zatem w ogóle jesteś przeciw karaniu za popełnienie przestępstwa?

                                        > Mi swoim zachowaniem Urban zaimponował - nie chodzi już o to, co napisał, ale
                                        > o fakt, że miał odwagę (a przecież wiedział, czym ryzykuje).

                                        A czym Urban ryzykuje?! Grzywną? Złą opinią w środowisku? Bo w więzieniu go nie
                                        zamkną.

                                        > Jak tak od kołyski uczy się w tym zawodzie pokory (siedź cicho i nie wychylaj
                                        > się), no to ja się nie dziwię dziennikarzom, którzy zaśmiecają pisma
                                        > artykułami o niczym, zaskoczeni przy tym, że nikt ich nie chce czytać.

                                        W Polsce istnieją przynajmniej dwa antyklerykalne czasopisma. Ilość procesów
                                        przeciw nim jest znikoma. Czy naprawdę dziennikarze boją się pisać o Kościele?
                                        Zatem wypadałoby uznać, że więcej ryzykuje dziennikarz opisujący pedofilię wśród
                                        księży niż ten redaktor, który prowadzi sprawę powiązań policji z mafią. W
                                        pierwszym przypadku ryzykuje przecież rokiem więzienia, w drugim tylko życiem.

                                        > No pewnie. Tak samo, jak papież ma prawo do szczerej rozmowy z Urbanem (a on o
                                        > tym felietonie w ogóle wie?).

                                        Tymczasem prawo należy zmieniać jesli złe, a nie je łamać. Chyba, że godzi w
                                        życie, wolność osobistą i własność obywateli. W przypadku obrazy głowy obcego
                                        państwa nic z tego nie występuje.

                                        > Pośledź uważnie prasę, to zauważysz, w jaki sposób tam się kulturalnie
                                        > załatwia takie zatargi smile

                                        A może Ty mi powiesz? Co się takiego dzieje w prasie? Jak się załatwia
                                        kulturalnie takie targi? Zważywszy na to, że redaktor NIE CHCE opublikować
                                        sprostowania?

                                        > Cytuję: ,,Zaś jeśli chodzi o odrobinę taktu, to widzę, że wolisz zakłamanie od
                                        > braku taktu. O takich jak Ty powstają już dowcipy, że wolą mówić na
                                        > prostytutki 'kobieta lekkomyślnie zawodowo' lub 'łatwa horyzontalnie' niż
                                        > nazywać rzecz po imieniu bo to niegrzeczne.''

                                        Hmm...Dalej nie rozumiem o co Ci chodzi. Może trudno Ci zrozumieć, że dziwkę
                                        uważam za obraźliwe a prostytutka nie? Bo w jednym zdaniu użyłem jednego, w
                                        drugim zdaniu drugiego słowa. Albo dla Ciebie dziwka jest takim samym wyrażeniem
                                        jak prostytutka?

                                        > Pierwsze, owszem, jest potrzebne. Ale o swoje dobre imię to niech się firma
                                        > troszczy sama.
                                        A ja uwazam, że oba są niepotrzebne. Żadna ochrona praw autorskich, żadna sadowa
                                        ochrona dobrego wizerunku firmy. Nb jedno związane jest z drugim.

                                        > A miałabym z tego powodu przerwać znajomość?...

                                        Nie wiem. Ale wciąż mnie interesuje taka sytuacja.

                                        > Poza tym: jak się ma sracz do staruszka czy jakiegośtam bożka? Rozumiem, jakby
                                        > Urban papieża od h... wyzywał, ale przecież tak na dobrą sprawę on nie
                                        > powiedział niczego szczególnie obraźliwego.

                                        Dlaczego rozumiesz? Przecież nie ma nic złego w obrażaniu ludzi, to tylko
                                        poglądy. A propos, nie od h... tylko od ch.... Albo ja jestem zbyt wulgarny i
                                        masz na myśli inne przekleństwosmile



                                        • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 18.10.04, 12:51
                                          > Własny punkt widzenia nie jest karany. Karalne są niektóre przypadki wyrażania
                                          > pewnych opinii.
                                          Ale Urban nie był ani wulgarny, ani specjalnie obraźliwy.

                                          > Co z tego, że nie znam? Mam prawo do własnego punktu widzeniasmile
                                          A pewnie, że masz. Inna sprawa w końcu, co by sobie o Tobie pomyślała połowa
                                          tego forum wink.

                                          > Ale dlaczego, jeśli to przecież nic złego kogoś obrażać?
                                          Piszę cały czas, że nie powinno to być KARANE. A jeśli papieżowi nie pasuje, to
                                          niech o tym, bo ja wiem, powie na kazaniu, obsmaruje Urbana i zagrozi mu, że
                                          nie będzie miał życia wiecznego wink, albo najlepiej niech się umówią na
                                          pogawędkę. Wtedy wszyscy by byli zadowoleni. Głupotą jest załatawiać takie
                                          sprawy w sądzie. A w sytuacji, gdy sam zainteresowany Wojtyła nie powiedział na
                                          ten temat ani słowa, jest to totalna głupota.

                                          > Aha, zatem w ogóle jesteś przeciw karaniu za popełnienie przestępstwa?
                                          To jest powiedziane w zbyt dużym skrócie i w TAKIM świecie faktycznie nie
                                          miałoby racji bytu. I to jest temat na osobną dyskusję - ale tak, w pewnym
                                          sensie jestem anarchistką.

                                          > A czym Urban ryzykuje?! Grzywną? Złą opinią w środowisku? Bo w więzieniu go
                                          > nie zamkną.
                                          Najprawdopodobniej go nie zamkną, ale zawsze jest jakieś ryzyko, że jednak te 3
                                          lata dostanie.

                                          > W Polsce istnieją przynajmniej dwa antyklerykalne czasopisma.
                                          Dwa, które chce ktokolwiek czytać, z czego tylko jedno do końca obiektywne (bo
                                          bez zatargów pan M. kontra pan U.). Niezbyt imponujący wynik, w porównaniu
                                          chociażby do ilości prasy katolickiej.

                                          > Ilość procesów przeciw nim jest znikoma.
                                          Otóż: właśnie się toczy jeden, zupełnie niepotrzebny, proces Urbana.

                                          > Czy naprawdę dziennikarze boją się pisać o Kościele?
                                          Dziennikarze się boją pisać o czymkolwiek. Największą poczytnością cieszą się
                                          głupawe czasopisma z artykułami właściwie o niczym. Ale już schodzę z tematu...

                                          > Tymczasem prawo należy zmieniać jesli złe, a nie je łamać. Chyba, że godzi w
                                          > życie, wolność osobistą i własność obywateli.
                                          W jeśli godzi w wolność słowa? I w jaki sposób dziennikarz miałby zmieniać
                                          prawo?

                                          > Jak się załatwia kulturalnie takie targi? Zważywszy na to, że redaktor NIE
                                          > CHCE opublikować sprostowania?
                                          A od czego jest konkurencja?

                                          > Może trudno Ci zrozumieć, że dziwkę uważam za obraźliwe a prostytutka nie? Bo
                                          > w jednym zdaniu użyłem jednego, w drugim zdaniu drugiego słowa.
                                          Chodziło o nazywanie gejów pedałami (któremu byłam przeciwna). Prostytutka nie
                                          może być dziwką, papież staruszkiem, ale gej pedałem - może?...

                                          > A ja uwazam, że oba są niepotrzebne. Żadna ochrona praw autorskich, żadna
                                          > sadowa ochrona dobrego wizerunku firmy. Nb jedno związane jest z drugim.
                                          Niezupełnie. To pierwsze dotyczy też sytuacji, kiedy pan X napisze książkę czy
                                          artykuł, a pan Y to opublikuje pod swoim nazwiskiem. Albo pan Z coś powie, a
                                          pani W przekształci publicznie jego słowa.

                                          > Dlaczego rozumiesz? Przecież nie ma nic złego w obrażaniu ludzi, to tylko
                                          > poglądy.
                                          Urban niekoniecznie obraził papieża. Zresztą, niech sobie każdy uważa co chce,
                                          na temat czy to było obraźliwe - ale karalne być nie powinno.

                                          > A propos, nie od h... tylko od ch....
                                          Jestem zmuszona pokornie przyznać rację, bo wiedzą na temat ortografii Mowy
                                          Bardzo Potocznej raczej nie świecę smile.
                                          • pereop Re: Urban obrazil papieża 18.10.04, 12:59
                                            bez_senna napisała:


                                            > Ale Urban nie był ani wulgarny, ani specjalnie obraźliwy.

                                            o tym zdecyduję już sąd


                                            >
                                            > > W Polsce istnieją przynajmniej dwa antyklerykalne czasopisma.
                                            > Dwa, które chce ktokolwiek czytać, z czego tylko jedno do końca obiektywne
                                            (bo
                                            > bez zatargów pan M. kontra pan U.). Niezbyt imponujący wynik, w porównaniu
                                            > chociażby do ilości prasy katolickiej.

                                            obiektywne? dobre sobie...jak obiektywna może być skrajna gazeta!

                                            > Otóż: właśnie się toczy jeden, zupełnie niepotrzebny, proces Urbana.


                                            potrzebny
                                            >

                                            >
                                            > > Tymczasem prawo należy zmieniać jesli złe, a nie je łamać. Chyba, że godz


                                            > A od czego jest konkurencja?

                                            a to w konkurencji pojawiły się te określenia?
                                            • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 18.10.04, 19:48
                                              > o tym zdecyduję już sąd

                                              Tylko jest kwestia, czy sąd był tutaj w ogóle potrzebny...

                                              > obiektywne? dobre sobie...jak obiektywna może być skrajna gazeta!

                                              A dlaczego skrajna i w którym momencie nie jest obiektywna? Proszę o konkretne
                                              przykłady.

                                              > potrzebny

                                              Do czego niby potrzebny???

                                              > a to w konkurencji pojawiły się te określenia?

                                              Mówiłam o konkurencji w innym kontekście. ,,Trochę'' nie na temat.
                                              • pereop Re: Urban obrazil papieża 19.10.04, 09:25
                                                bez_senna napisała:


                                                > Tylko jest kwestia, czy sąd był tutaj w ogóle potrzebny...

                                                jest zdecydowanie
                                                >
                                                > > obiektywne? dobre sobie...jak obiektywna może być skrajna gazeta!


                                                > A dlaczego skrajna i w którym momencie nie jest obiektywna? Proszę o
                                                konkretne
                                                > przykłady.

                                                a udowodnisz że jest obiektywna? pewnie na takiej samej zasadzie
                                                jak "obiektywny" jest ND wink

                                                >

                                                > Do czego niby potrzebny???

                                                żeby dziennikarz nie myślał że jest świętą krową i odpowiada za to co mówi i
                                                piszę

                                                >

                                                >
                                              • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 19.10.04, 11:33
                                                > A dlaczego skrajna i w którym momencie nie jest obiektywna? Proszę o konkretne
                                                > przykłady.

                                                Skrajna ponieważ przedstawia bezkompromisowe podejście do Kościoła katolickiego.
                                                Objawia się to w tekstach publikowanych w czasopiśmie, licznych antyklerykalnych
                                                rubrykach jak i poglądach czytelników.

                                                Nie jest obiektywna, ponieważ żadne czasopismo nie jest obiektywne. Poglądy
                                                zawarte w artykułach są poglądami ich autorów. W dodatku przedstawiana jest
                                                manipulacja faktami, niekoniecznie mowa o tych związanych z Kościołem (o dziwo,
                                                NIE zajmuje się także gospodarką i polityką!).

                                          • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 18.10.04, 17:46
                                            > Ale Urban nie był ani wulgarny, ani specjalnie obraźliwy.

                                            Zależy co uznać za wulgarność. Jeśli namietne stosowanie słów w rodzaju "dupa"
                                            nie jest wulgarne, to rzeczywiście Urban posługuje się piękną polszczyzną.

                                            > A pewnie, że masz. Inna sprawa w końcu, co by sobie o Tobie pomyślała połowa
                                            > tego forum wink.

                                            Tak czy inaczej już coś myślismile

                                            > Piszę cały czas, że nie powinno to być KARANE.

                                            Jeśli nie powinno być karane czy to znaczy, że pomimo tego jest złe? Dlaczego?
                                            Przecież to naprawdę nic strasznego, że ktoś Cię szkaluje, opowiada brednie i
                                            kłamie na Twój temat. Nawet nie można zakazać mu tego sądownie, pozostaje
                                            jedynie dotrzeć do tych samych słuchaczy do których dotarł adwersarz i przekonać
                                            ich, że świadczył nieprawdę. Proste, prawda?smile

                                            > A jeśli papieżowi nie pasuje, to niech o tym, bo ja wiem, powie na kazaniu,
                                            > obsmaruje Urbana i zagrozi mu, że nie będzie miał życia wiecznego wink

                                            W kwestii tego konkretnego przypadku śmiem twierdzić, że papież nawet nie wie co
                                            napisał o nim Urban. Zatem wszelkie krzyki, że obraził papieża są idiotyczne.

                                            > A w sytuacji, gdy sam zainteresowany Wojtyła nie powiedział na ten temat ani
                                            > słowa, jest to totalna głupota.

                                            Papież, nie Wojtyła. Wiem, że masz to gdzieś, jednak Wojtyła to osoba prywatna,
                                            a Urban pisał o papiezu, więc Janie Pawle II.

                                            > To jest powiedziane w zbyt dużym skrócie i w TAKIM świecie faktycznie nie
                                            > miałoby racji bytu. I to jest temat na osobną dyskusję - ale tak, w pewnym
                                            > sensie jestem anarchistką.

                                            Kiepski anarchizm jeśli nie zakłada sankcji za czyny przeciw życiu, wolności i
                                            własności.

                                            > Najprawdopodobniej go nie zamkną, ale zawsze jest jakieś ryzyko, że jednak te
                                            > 3 lata dostanie.

                                            Nie ma nawet takiej możliwości. Inni za gorsze przestępstwa mniej dostaną,
                                            najwyżej grozi mu rok w zawieszeniu. A i to wątpię. Jesli przegra
                                            najprawdopodobniej zapłaci grzywnę.

                                            > Dwa, które chce ktokolwiek czytać, z czego tylko jedno do końca obiektywne (bo
                                            > bez zatargów pan M. kontra pan U.). Niezbyt imponujący wynik, w porównaniu
                                            > chociażby do ilości prasy katolickiej.

                                            Ktoś zabrania antyklerykałom zakładać czasopisma? Nie mów, że nawet tego Kościół
                                            w Polsce nie pozwala. A może wynika to z zainteresowania czytelników?

                                            > Otóż: właśnie się toczy jeden, zupełnie niepotrzebny, proces Urbana.

                                            Jeden proces. W ciągu roku więcej księży ma procesysmile

                                            > Dziennikarze się boją pisać o czymkolwiek. Największą poczytnością cieszą się
                                            > głupawe czasopisma z artykułami właściwie o niczym. Ale już schodzę z
                                            > tematu...

                                            Pomimo tego, ze się boją jednak piszą. Albo Ty czerpiesz swoje informacje prosto
                                            z kościelnych źródeł?

                                            > W jeśli godzi w wolność słowa? I w jaki sposób dziennikarz miałby zmieniać
                                            > prawo?

                                            Godzi w wolność słowa? Ależ nieprawda! Godzi w wolność wypowiadania poglądów na
                                            wszelkie możliwe sposoby. I to nie tylko w Polsce. Kiedyś na przykład pewien
                                            dziennikarz napisał o Heiderze, że jest głupcem. Wiesz dlaczego przegrał proces?
                                            Bo nie umiał tego udowodnić ergo napisał nieprawdę. A dziennikarz by miał
                                            zmieniać? Cóż, Urbanowi akurat cenzura nie powinna przeszkadzać, wręcz
                                            przeciwnie. Wielokrotnie wspominał, że tęskni za tamtymi czasami. Jest
                                            przyzwyczajony. I nie chodzi o zmianę prawa przez dziennikarzy. Przecież garstka
                                            demokratów obaliła ZSRR i PRL, a nie mogą zrobić czegoś tak głupiego jak wymazać
                                            głupi artykuł z KK? Nikt za nim nie stoi, nie ma lobbingu. Najwyraźniej
                                            dziennikarzom nie jest tak źle. Tym bardziej, że procesów przeciw dziennikarzom,
                                            które oni przegrywają, nie jest znowu tak dużo. Argumentowanie, że jedno
                                            oskarżenie i jeden proces (w dodatku przed sądem I instancji!) to ograniczenie
                                            wolności słowa, jest demagogią.

                                            > A od czego jest konkurencja?

                                            Nie od publikowania sprostowań. Zwłaszcza, że gazety robi się przeważnie dla
                                            określonej grupy społecznej. Czytelnicy "Trybuny" raczej nie czytują "Życia" a
                                            czytelnicy "Naszego Dziennika" nie zawsze są zainteresowani "Gazetą Wyborczą".

                                            > Chodziło o nazywanie gejów pedałami (któremu byłam przeciwna). Prostytutka nie
                                            > może być dziwką, papież staruszkiem, ale gej pedałem - może?...

                                            Jeśli prostytutka zgodzi się by nazywac ją dziwką, to czemu nie?

                                            > Niezupełnie. To pierwsze dotyczy też sytuacji, kiedy pan X napisze książkę czy
                                            > artykuł, a pan Y to opublikuje pod swoim nazwiskiem. Albo pan Z coś powie, a
                                            > pani W przekształci publicznie jego słowa.

                                            A wyobraź sobie, że firma F reklamuje swój produkt P jako lepszy od produktu PP
                                            firmy FF. I co? Jak myślisz, skąd wypływa przekonanie o zakazie takich praktyk?



                                            • bez_senna Wkleję, co chyba nie wszyscy wiedzą, o czym mówią 18.10.04, 19:43
                                              To jest ten ,,obraźliwy'' felieton, o który jest tyle krzyku:


                                              OBWOŹNE SADO-MASO
                                              Czujni jak czujniki cenzorzy katoliccy zakazują telewizjom pokazywania tortur i
                                              okrucieństwa. Nawet wobec kotków i ptaszków, które przecież na to zasługują. Ta
                                              zgraja moralistów mniema, że telewizor stwarza zachętę do tych rozrywek przez
                                              samo pokazanie np. kolesia, który wyrywa włosy koleżance i skrzydełka muszce,
                                              czy chłopa, który batoży konia i kochankę. Bo sadyzm to smaczna pokusa dla
                                              katolickiego ludu. Nim zapadnie noc, a z nią wolność ekranowa, nadaje się więc
                                              filmy o czułej hodowli kretynów – czyli stworów dobrych i wrażliwych. Lub
                                              pielęgnacji mamuś kitujących na raka. Tak męczący dobór repertuaru wynika z
                                              nauk papieża, który zachwala miłość do drugiego człowieka. Oczywiście, z
                                              wyjątkiem miłości pozamałżeńskiej.
                                              Dziadunio Karol Wojtyła nałogowo spala mnóstwo benzyny lotniczej, żeby w
                                              różnych krajach mamrotać o miłości bliźniego, demonstrować zaś miłość własną.
                                              Zaspokajają ją hołdy milionów już teraz pochlebczo wyolbrzymianych przez polską
                                              prasę.
                                              Witając sędziwego bożka wciąż gdzieś jacyś żółci i śniadzi klaszczą, skaczą,
                                              tańczą w telewizorze. Wkrótce jednak ekrany TV zajmą zbliżenia polskich dziewic
                                              zalanych łzami szczęścia poniżej blond grzywek.
                                              Tłumy katolickich klakierów nie słuchają, co ich idol szemrze. Nie przejmują
                                              się pomysłem miłości bliźniego, zachętami do okazywania dobroci i współczucia.
                                              Gdyby bowiem było inaczej, to zamiast zbierać się na placach, robić aplauz
                                              gwiazdorowi J.P. 2, podnosić mu samopoczucie i adrenalinę, podpisaliby jak
                                              świat długi i szeroki list otwarty do papieża przepojony chrześcijańskim
                                              miłosierdziem:
                                              "Kochany staruszku! Połóż się do łóżka. Przykryj kołderką. Poczytaj sobie
                                              Katarzynę Grocholę albo jakiś lekki kryminał. Poćpaj kawiorku, pocmoktaj melbę,
                                              mniam, mniam. Puść se na wideo "Dzień świra" – uśmiejesz się zacnie. Podłub
                                              sobie w nosie albo między palcami u nóg, co tam lubisz. Trochę drzemki, potem
                                              kaku. Nie rób z siebie widowiska zgrozy. Trochę miłosierdzia dla osoby ludzkiej
                                              nazwiskiem Wojtyła. I dla ubogich narodów wydających straszną forsę na seanse
                                              dręczenia papieża-starca. Przejazd papamobile jest dla finansów państwa jak
                                              powódź, trzęsienie ziemi, wojna lokalna, nalot szarańczy lub US Force.
                                              Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków hodowanych
                                              na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść ręką. Trują
                                              Cię przecież okrutnie i jesteś po tym podwójny
                                              kapeć. Nie rób widowiska z ludzkiej agonii, powściągnij więc chętkę, żeby paść
                                              na stanowisku. Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu
                                              oszczędź.
                                              Seriale telewizyjne typu horror robi się dziś używając robotów, tricków,
                                              elektroniki, skanerów i kaskaderów. Żeby zmontować spektakl grozy, nie trzeba
                                              męczeństwa gwiazdora, udręki jego dworu, reżyserów i widzów. Karolu Wojtyło!
                                              Twój anioł stróż w poczuciu bezradności już dawno w łeb sobie palnął".
                                              Znęcanie się papieża nad sobą i nad wrażliwszą częścią publiczności TV – tą
                                              chrześcijańską, naginaną do współczuwania – nazywane bywa bohaterstwem Jana
                                              Pawła. Jednakże każde bohaterstwo stanowi łamanie praw człowieka wobec siebie
                                              samego. Ktokolwiek zaś znęca się nad sobą, tym łatwiej uczyni to innym.
                                              Starczy upór papieża w zadawaniu sobie udręki i czynieniu z niej widowiska
                                              pokazuje wyznawcom oraz niepodległym magii gapiom, że człowiek żyjący
                                              publicznie zatraca instynkt samozachowawczy i ludzkie wobec siebie odruchy.
                                              Ambicje władcze stają się jego najsilniejszą skłonnością.
                                              Polityk za każdą cenę udaje wigor, żeby nie zdradzić słabości, więc nie stracić
                                              władzy. Breżniew Watykanu jako magik duchowy ma jednak wpływ na ludzi biorący
                                              się z ich wiary w różne świętości. Krzepić ją może mit, obraz na telebimie,
                                              znak umowny, np. kukła, czarny kamień, dwa patyki na krzyż, strumień światła.
                                              Dla wzbudzania metafizycznych emocji nie trzeba żywego trupa obwozić po
                                              świecie, wlec po ulicach i stadionach. Chyba że ktoś pragnie wzniecać kult
                                              masochizmu i sadyzmu, znęcania się nad sobą i fanatyzmu.
                                              Czyż więc wodza chrześcijan nie można potraktować po chrześcijańsku i zamiast
                                              dostarczać podniet jego próżności w postaci milionów wyznawców i tuzinów
                                              kłaniających się prezydentów, jakże po ludzku podać mu do łóżka nocniczek na
                                              Jego Świątobliwą kupkę?
                                            • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 18.10.04, 20:16
                                              > Zależy co uznać za wulgarność. Jeśli namietne stosowanie słów w rodzaju "dupa"
                                              > nie jest wulgarne, to rzeczywiście Urban posługuje się piękną polszczyzną.
                                              W artykule nie były namiętnie stosowane słowa w tym rodzaju. I jeszcze tego
                                              brakuje, żeby kogoś karali za powiedzenie słowa ,,dupa''.

                                              > Jeśli nie powinno być karane czy to znaczy, że pomimo tego jest złe? Dlaczego?
                                              To zależy od przypadku. Ale ja się w czyjeś zachowania nie wtrącam - kwestia
                                              wyboru.

                                              > Nawet nie można zakazać mu tego sądownie, pozostaje jedynie dotrzeć do tych
                                              > samych słuchaczy do których dotarł adwersarz i przekonać
                                              > ich, że świadczył nieprawdę. Proste, prawda?smile
                                              Albo pokazać klasę i po prostu to olać.

                                              > W kwestii tego konkretnego przypadku śmiem twierdzić, że papież nawet nie wie
                                              > co napisał o nim Urban. Zatem wszelkie krzyki, że obraził papieża są
                                              > idiotyczne.
                                              No przecież cały czas to mówię. Zdecyduj się.

                                              > Papież, nie Wojtyła. Wiem, że masz to gdzieś, jednak Wojtyła to osoba
                                              > prywatna, a Urban pisał o papiezu, więc Janie Pawle II.
                                              Ach te pseudonimy artystyczne...
                                              To może nie mówmy Urban, tylko redaktor naczelny NIE? Wszak Urban to osoba
                                              prywatna.

                                              > Kiepski anarchizm jeśli nie zakłada sankcji za czyny przeciw życiu, wolności i
                                              > własności.
                                              Gdyby prawo zajmowało się tylko tym, czym powinno, tzn. przemocą i ochroną
                                              mienia, to byłoby naprawdę pięknie. Ale tak nie jest.

                                              > Ktoś zabrania antyklerykałom zakładać czasopisma?
                                              Nikt nie zabrania, ale dziennikarze to tchórze.

                                              > Jeden proces. W ciągu roku więcej księży ma procesysmile
                                              Widocznie księża częściej łamią prawo od antyklerykałów.

                                              > Godzi w wolność słowa? Ależ nieprawda! Godzi w wolność wypowiadania poglądów
                                              > na wszelkie możliwe sposoby.
                                              Czy to nie to samo?

                                              > Argumentowanie, że jedno oskarżenie i jeden proces (w dodatku przed sądem I
                                              > instancji!) to ograniczenie wolności słowa, jest demagogią.
                                              Jak dla mnie - o jeden za dużo.

                                              > Jeśli prostytutka zgodzi się by nazywac ją dziwką, to czemu nie?
                                              A jeżeli papież się godzi, aby go nazywać staruszkiem? Bo chyba tak jest, skoro
                                              nie protestuje.

                                              > A wyobraź sobie, że firma F reklamuje swój produkt P jako lepszy od produktu
                                              > PP firmy FF. I co? Jak myślisz, skąd wypływa przekonanie o zakazie takich
                                              > praktyk?
                                              Myślę, że takie przekonanie wypływa z dość idiotycznego prawa.
                                              • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 19.10.04, 11:29
                                                > W artykule nie były namiętnie stosowane słowa w tym rodzaju. I jeszcze tego
                                                > brakuje, żeby kogoś karali za powiedzenie słowa ,,dupa''.

                                                Czy ja napisałem aby karać za napisanie słowa "dupa"? Nie. Twierdzę tylko, że
                                                Urban lubi używac takich słów i że, pomimo Twoich najszczerszych chęci, słowo
                                                "dupa" uznawane jest za wulgarne.

                                                > To zależy od przypadku. Ale ja się w czyjeś zachowania nie wtrącam - kwestia
                                                > wyboru.

                                                Wtrącaszsmile Nie pozwalasz prokuraturze na oskarżenie Urbanasmile

                                                > Albo pokazać klasę i po prostu to olać.

                                                Nie jest kwestia klasy tylko wizerunku.

                                                > No przecież cały czas to mówię. Zdecyduj się.

                                                Przepraszam, na co mam sie zdecydować? Prowadzę jedynie rozważania nt sankcji za
                                                inwektywy a nie o tym konkretnym przypadku.

                                                > To może nie mówmy Urban, tylko redaktor naczelny NIE? Wszak Urban to osoba
                                                > prywatna.

                                                Urban nie pisuje jako redaktor naczelny a jako Urban. Nawet się podpisuje
                                                imieniem i nazwiskiem. Natomiast artykuł nie dotyczył Karola Wojtyły tylko
                                                papieża. Wątpię czy Urban zainteresowałby się JP II gdyby wciąż mieszkał sobie w
                                                Polsce i był wikariuszem w jakieś dupnej parafii.

                                                > Gdyby prawo zajmowało się tylko tym, czym powinno, tzn. przemocą i ochroną
                                                > mienia, to byłoby naprawdę pięknie. Ale tak nie jest.

                                                Właśnie, zajmuje się jeszcze ochroną wolności osobistej. Durne prawo.

                                                > Nikt nie zabrania, ale dziennikarze to tchórze.

                                                Teraz to chyba udajesz, prawda? Wiesz, jeśli rzeczywiście jest tyle do napisania
                                                o Kościele to zajmij się dziennikarką, trop afery. Przecież wiadomo powszechnie,
                                                że dziennikarze tylko ze względu na strach przed Kościołem wolą zajmować się
                                                wyższymi sferami, mafią, gangami, handlem niewolnikami i korespondencją wojenną
                                                niż aferą pedofilską. Ech, ci tchórze!

                                                > Widocznie księża częściej łamią prawo od antyklerykałów.

                                                Nie wiem jak przedstawia się antyklerkalność wszystkich oskarżonych. Ja miałem
                                                na myśli tylko te dwa czasopisma.

                                                > Czy to nie to samo?

                                                Nie.

                                                > Jak dla mnie - o jeden za dużo.

                                                Co nie oznacza jeszcze zaprzeczeniu wolności słowa. To chwilowo proces, trzeba
                                                czekać na orzeczenie sądu.

                                                > A jeżeli papież się godzi, aby go nazywać staruszkiem? Bo chyba tak jest,
                                                > skoro nie protestuje.

                                                Najpewniej też nie przeszkadza mu nazywanie go "starym fiutem", bo widziałem
                                                taki napis na murze i nie zaprotestował.

                                                > Myślę, że takie przekonanie wypływa z dość idiotycznego prawa.

                                                Prawo właśnie wypływa z idiotycznego przekonania, że należy się ochrona praw
                                                autorskich.








                        • ogolone_jajka Re: Urban obrazil papieża 13.10.04, 21:23
                          O przepraszam. Rzeczniczka Rady Miasta wypowiadała się jak debilka, a w związku z tym, że reprezentuje ową Radę, mogę domniemywać, że oni też są debilami, skoro taką debilkę wybrali na swoją przedstawicielkę.
                          • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 13.10.04, 21:50
                            Szybko dość wyciągasz wnioski. Przed wyborami to każdy opowiada bajeczki i
                            superinteligentnego udaje. Potem dopiero się zaczyna dziać, więc skąd te
                            pretensje do Rady?
                            Poza tym, wybrali ją, bo zagłosowała większość - ale nie wszyscy. Więc w ten
                            sposób obrażasz też paru przypadkowych ludzi.
                            • ogolone_jajka Re: Urban obrazil papieża 13.10.04, 22:55
                              Obrażam tylko tych, którzy głosowali za zamknięciem hipermarketów. Jak nie chcą to niech nie chodzą, ale takie ograniczanie wolności to debilizm.
                              • bez_senna Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 15:29
                                > Obrażam tylko tych, którzy głosowali za zamknięciem hipermarketów. Jak nie
                                > chcą to niech nie chodzą, ale takie ograniczanie wolności to debilizm.

                                Kubuś, zdecyduj się. Ostatnio pisałeś, że są debilami ze względu na
                                przewodniczącą Rady, która nie miała podobno nic do powiedzenia na temat. Teraz
                                są ze względu na ich poglądy... Więc jak to w końcu jest?
                                Też jestem przeciwko temu pomysłowi, ale zauważ, że oni jakieś argumenty mieli -
                                nie tylko religijne, ale też bardzo przyziemne. Są debilami, bo sądzą tak a
                                nie inaczej? Trochę tolerancji smile
                          • pereop Re: Urban obrazil papieża 14.10.04, 10:18
                            ogolone_jajka napisał:

                            > O przepraszam. Rzeczniczka Rady Miasta wypowiadała się jak debilka, a w
                            związku
                            > z tym, że reprezentuje ową Radę, mogę domniemywać, że oni też są debilami,
                            sko
                            > ro taką debilkę wybrali na swoją przedstawicielkę.

                            nie będe tego komentować...bo szkoda czasu
          • mr_pope Re: Urban obrazil papieża 25.09.04, 16:18
            Dużo te 3 lata, w kodeksie jest o roku. Ale czy naprawdę nazwanie JP II
            'starcem' jest czyjąś obrazą? Jeśli tak to papież powinien się ustosunkować.

            Niemniej mam powyżej uszu argumentów 'a gdyby ktoś Urbana', bo sam Urban
            generalnie ma wszystko w dupie i jego nic nie obraża.
            • ogolone_jajka Re: Urban obrazil papieża 25.09.04, 19:00
              > Niemniej mam powyżej uszu argumentów 'a gdyby ktoś Urbana', bo sam Urban
              > generalnie ma wszystko w dupie i jego nic nie obraża.

              To mniej więcej tak jak ja smile) Inaczej zamknąłbym już dawno to forum a po sądach rozesłał pozwy.
            • pan_pndzelek Re: do mr_pope'a 08.10.04, 14:20
              mr_pope napisał:
              > Niemniej mam powyżej uszu argumentów 'a gdyby ktoś Urbana', bo sam Urban
              > generalnie ma wszystko w dupie i jego nic nie obraża.

              Nie ma wszystkiego w dupie... przypominam proces o zniesławienie, który
              wytoczył Benderowi o nazwanie go "goebbelsem stanu wojennego"... proces
              notabene wygrany przez Urbana...
              • mr_pope Re: do mr_pope'a 08.10.04, 19:29
                > Nie ma wszystkiego w dupie... przypominam proces o zniesławienie, który
                > wytoczył Benderowi o nazwanie go "goebbelsem stanu wojennego"... proces
                > notabene wygrany przez Urbana...

                A kto zgłosił wniosek? Urban czy wierni czytelnicy Urbana?
                • pan_pndzelek Re: do mr_pope'a 10.10.04, 22:02
                  Urban i jego wierni prawnicy wink
    • chuj_jarugi Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 18:04
      ciekawe kiedy ten cwel wreszcie zdechnie???

      patrzeć nie można na tę bolszewicką świnię

      miał rację Miłosz jeśli napisał że Polak to świnia

      Polacy to świnie jeżeli nie mieli odwagi zrobić porządku z urbanem
      • ogolone_jajka Re: Urban obrazil papieża 24.09.04, 23:11
        No to idź i zrób z nim porządek. Dopóki nie zrobisz jesteś świnią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja