jah_soldier
28.03.05, 15:31
I nie za bardzo trawię pogan, których jest zdeczka dużo na tym forum. Wierzę
w boga (dla rasta: Jah) już od dawna, wielokrotnie zauważyłem pewną
prawidłowość w wynikach zdarzeń którą trudno mi było wytłumaczyć w inny
sposób niż istnieniem Jah. Jestem nawet dość pobożny- jem według zasad i-tal
(przypomina to żydowskie jedzenie koszernych rzeczy). Staram się przestrzegać
zasad z rastafariańskiej wersji biblii, choć drażnią mnei fundamentaliści
religijny. U rastafarian są takie odpały, przy których radio maryja to
nieszkodliwe staruszki. Są to rasta z sekty bobo ashanti, którzy sieją
homofobię namawaijac do palenia gejów, a po koncertach wzniecane są zamieszki
i pogromy gejów (w biblii pisze że gejów trzeba ukarać śmiercią, ks.kapłańska
20,13). Odcinam się od tego, jednakże uważam że gdyby geje byli wierzący, to
nigdy nie współżyliby ze sobą, i nawet nie odważyli by siebie nawzajem
lubieżnie dotknąć. Ale oni są poganami...