Dodaj do ulubionych

Urban chowa głowę w piasek

02.04.05, 20:21
Weszłam sobie na stronę tygodnika "Nie", bo byłam ciekawa, co tam się mówi o
stanie Papieża, przecież Urban zawsze miał na ten temat coś do powiedzenia. A
tam głucho... Forum w "naprawie". Ot, zwykłe tchórzostwo...
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Urban chowa głowę w piasek 02.04.05, 20:40
      niedzwiedziczka napisała:

      > Weszłam sobie na stronę tygodnika "Nie", bo byłam ciekawa, co tam się mówi o
      > stanie Papieża, przecież Urban zawsze miał na ten temat coś do powiedzenia. A
      > tam głucho... Forum w "naprawie". Ot, zwykłe tchórzostwo...

      Forum czy strona?
      • niedzwiedziczka Re: Urban chowa głowę w piasek 02.04.05, 20:46
        Forum w "naprawie". W "Faktach i mitach" to samo - forum niedostępne, a na
        stronie materiały sprzed paru dni.
        Do "ogolonych jajek" - przeciez Urban pisał wprost: "Połóż się staruszku w
        łóżeczku...." I teraz, ten Wielki starzec jest umierający. Ja myślę, że Urban po
        prostu nie wie, co powiedzieć. No i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że gdy
        on będzie umierał - atmosfera będzie zgoła inna.
        Ja mu życzę, żeby w jego chwili śmierci nie był sam, bo na pewno będzie wtedy
        przerażony.
            • kochanica-francuza Re: Urban chowa głowę w piasek 02.04.05, 21:21
              niedzwiedziczka napisała:

              > Nie tylko dlatego, że jest niewierzący. Spokojnie umiera człowiek, który
              > przeszedł przez życie godnie. A o nim tego powiedzieć raczej nie można.

              Nie każdy człowiek,który źle przeszedł przez życie,umiera w przerażeniu.
                • kochanica-francuza Re: Urban chowa głowę w piasek 02.04.05, 21:26
                  niedzwiedziczka napisała:

                  > No tak, niektórzy są dumni z tego, ilu ludzi w życiu skrzywdzili....
                  Niemniej nie są wtedy przerażeni.A niektórym po prostu wisi.Niektórzy są też
                  ateistami i fakt nicości ich nie przeraża.

                  Istnieją tysiące reakcji w obliczu śmierci.Ty Urbanowi przypisujesz
                  własną.Gdybyś w chwili śmierci miała się za podleca,byłabyś przerażona.
                  • czyzunia Re: Urban chowa głowę w piasek 03.04.05, 15:49
                    A Tak konkretnie-kogo urban skrzywdził-jakieś nazwisko.
                    zamknął stronę bo niechce teraz pisać .szanuje śmierć.
                    gdyby była otwarta-KArTOfLE podniesli by raban że prześladuje wojtyłę.
                    i tak,i tak dupa z tyłu.
                    • fehu1 Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 14:15
                      Papiez jeszcze nie ostygl dobrze a tutaj juz sie zaczyna spektakl nienawisci,
                      pogrozek, szemranych opinii bez dania racji.Mnie rowniez razil cyrk medialny
                      jaki nam zafundowali nasi prezenterzy.Smierci sie nie boje, mam do niej
                      stosunek taki a nie inny, bo co sie obawiac czegos co i tak jest nieuchronne,
                      po co sobie zycie tym zatruwac? a szacunek dla zmarlego oprawiny w smiechy,
                      tance, oceny ze ten pojechal a ten nie zdazyl, ten jest Zydem a Urban sie boi
                      jet niczym innym jak igrzyskiem i to w zlym gatunku.nigdy mnie nie rajcowal
                      kontemplacja umeczonych zwlok ludzkich i tania sensacja.to jest to samo jak gdy
                      zdarzy sie wypadek ludzie biegna jak szaleni zeby zobaczyc krew, rozbryzgany
                      mozg albo flaki.
                      ale na przwdziwa zadume nad zmarlym czlowiekiem stac jedynie osoby gleboko
                      wierzace, albo komletnych ateistow.nie tych, ktorzy krzycza wszem i wobec jacy
                      to sa gleboko religijni, bo tak naprawde ich wiara jest plytka i smieszna.
                      I tak naprawde, wstrzemiezliwosc Urbana czy jonasza na tle zbioroweo pedu do
                      medialnosci i upubliczniania swoich emocji wypadla bardziej powaznie niz
                      krzywiace sie w watpliwym smutku twarze prezenterow.
                      Wszyscy dali sie zmanipulowac, dostarczyli pieniedzy komu trzeba i zarobili co
                      poniektorzy na smierci Papieza ze lepiej nie mowic.a jednoczesnie statystyki
                      podaja ze co czwarte dziecko w polsce mdleje z glodu. Miłego dnia zycze
                      wszystkim hipokrytom...
    • tetao nie ma powodów 08.04.05, 22:15
      Nie jestem w żałobie po papieżu. Razi mnie totalny atak triumfującego
      katolicyzmu. Mierzi obłuda wyrażana przez żałobnie wymodelowane minki
      prezenterek TV. Razi Lis, który łzawi żłobiąc bruzdy na make-up. Boję się,
      gdy ludzie ulegając presji stada nasiąkają fanatycznymi emocjami. Szczególnie
      się lękam tego wtedy, kiedy klerykalizm sprzęga się z nacjonalizmem. Niech
      więc Czytelnicy ?NIE? nie pytają mnie, dlaczego nasz tygodnik śladem całej
      prasy nie udaje, że życie kraju i świata stanęło, bo papież umarł.
      Niektórzy ślą maile i SMS-y, że przestaną ?NIE? czytać, skoro tygodnik nie
      celebruje żałoby po papieżu. Odpowiadam im, iż postąpią trafnie. Jeśli
      oczekują od nas sztuczności, fałszu, komedianctwa ? znajdą gdzie indziej
      dostatek tego pokarmu. Nie będę udawać sieroty po Wojtyle ulegając społecznej
      presji. Nie poddam się już żadnej masowej psychozie z jakiegokolwiek powodu.
      Brytyjski ?Guardian? z 5 kwietnia br. przytoczył wypowiedź katolickiego
      pisarza Grahama Greene?a, który powiedział kiedyś, że przyśniło mu się, iż
      gazety doniosły w swoich nagłówkach: ?Jan Paweł II kanonizował Jezusa
      Chrystusa?.
      Niektóre zagraniczne redakcje niechętne temu, co po śmierci papieża wyczynia
      się w Polsce, dzwonią do mnie jako tego Polaka, który da im do druku
      wypowiedź odmienną od stereotypowych łkań po Wojtyle. Wiedzą bowiem, że
      niedawno sąd skazał mnie za znieważenie Jana Pawła II. Mniemają więc moi
      cudzoziemscy rozmówcy, że śmierć papieża świadczy o słuszności felietonu
      ?Obwoźne sado-maso?, za który mnie sądzono. Krytykowałem bowiem obwożenie po
      stadionach i wystawianie na pokaz ledwo żywego człowieka. Redakcje te
      przypuszczają więc, że teraz triumfuję, ponieważ przewidywałem, że otoczenie
      zamęczy Wojtyłę znęcając się nad starcem pospołu z nim samym. Bzdura. Gdyby
      papież od lat nie wstawał z łóżka, zapewne także by umarł. Ja pisałem o tym,
      że widowiska z udziałem osoby niemogącej chodzić ani mówić rażą mnie pod
      względem estetycznym. Nie udzielałem zaś porad medycznych. Nie moja to
      broszka.
      Papież ogłaszał prawdy szlachetne, wzniosłe, natchnione, zawsze ładnie
      brzmiące. Nie męczył wiernych zmuszaniem ich do myślenia. Moim zdaniem nigdy
      nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe. Przykładem tzw.
      testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do której zaliczam takie
      osoby jak np. Bronisław Łagowski, Zygmunt Bauman, Jacek Żakowski, Waldemar
      Kuczyński, Aleksander Smolar, Wisława Szymborska, Jerzy Szacki, ale żadnego z
      duchownych.
      Papież stanowi wielkość sztukowaną, napompowaną przez kult, którym go
      otoczono, nadymaną przez cmokierów. Jeśli kogoś moja ocena oburza, niech
      znajdzie cytat z Wojtyły zawierający oryginalną myśl. Mówił banały swego
      czasu pięknie modulowanym głosem. I wzorem innych przywódców ściskał dzieci i
      chwalił pokój.
      Nie wszystko, co głosił, godne jest szacunku jako frazesy gładkie, ale
      poczciwe. Wywierał presję na świat zachodni przeciwdziałając przeznaczaniu
      środków na ograniczenie urodzin w krajach najbiedniejszych. Ponosi więc
      odpowiedzialność za utrwalanie nędzy i głodu w imię ideologicznego przesądu.
      Wojując z kondomami utrudniał też zwalczanie klęski AIDS w Afryce. Na jego
      szczęście ofiar tej polityki kościelnej nigdy nie uda się policzyć ? tak jak
      rachuje się straty w ludziach spowodowane przez niektórych innych przywódców.
      Żałobę totalną przytłaczającą wszelkie inne przejawy życia publicznego
      przeżywam w Polsce po raz drugi. Pierwsza nastała w marcu 1953 r.
      Brałem w niej udział z przekonaniem. Już wkrótce tego przekonania żałowałem.
      Nie znaczy to oczywiście, że porównuję Karola Wojtyłę do zbrodniarza Józefa
      Stalina. Porównywalna jest jednak skala, w jakiej zamarło życie, psychoza
      żałobna i presja wyznawców na jej rzecz. Nie wierzcie bowiem, młodzi, że
      Stalina w Polsce opłakiwano głównie pod urzędowym przymusem. Czuliśmy żałobę
      m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat ? wadliwy, ale znany ? a
      otwierała się przyszłość niewiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W
      każdym razie śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata
      wymiarze. Żaden koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości.
      Żałoba po Stalinie uodporniła mnie na uleganie wszelkiej zbiorowości
      zakażającej emocjami. Polacy dali się teraz ponieść nie tyle żalowi, ile
      wymuszonej przez media przesadzie.
      Jan Paweł II nazwany będzie w Polsce Wielkim, Świętym, najwybitniejszym
      Polakiem w dziejach itd. Ocen tych nikt nigdy nie uzasadni inaczej niż
      wykrzykując z egzaltacją ogólniki. W wielkość Wojtyły po prostu wypada
      wierzyć z tytułu solidarności z całym plemieniem Polaków. Po śmierci Wojtyły
      potęga kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu
      kultu kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił. Kult ten będzie
      umiejętnie podsycany i zatruje życie publiczne prawicowym, zachowawczym
      nacjonalizmem. Klerykalny nacjonalizm kult ten spożytkuje pomimo
      proeuropejskiej, antybushowskiej w sprawie Iraku, internacjonalistycznej
      orientacji Jana Pawła II, mimo niepopierania przezeń koncepcji państwa
      wyznaniowego oraz otwartości wobec innych wierzeń i kultur. Mając lokalne
      bóstwo Polacy wzmocnią swą religijną odrębność, a są wadowickiego wyznania. W
      ślad za tym integrowanie się z Europą napotka dodatkowe opory. Mniemam, że
      Wojtylizm stając się narodową religią pobudzi lokalną megalomanię i skłonność
      do mesjanizmu. Ćwierćwiecze Karola Wojtyły na Watykanie nowoczesnej Polsce
      bokiem wyjdzie.

      Urban


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=22517774

      • niedzwiedziczka Re: nie ma powodów 08.04.05, 22:32
        W tym sęk, że ja się wcale nie spodziewałam tego, że będzie odprawiał żale po
        Papieżu. Spodziewałam się, że napisze zaraz po śmierci Papieża właśnie to, co
        przeczytałam teraz. Ale się nie ośmielił. No i to zamknięcie forum na trzy
        dni.... Jakby się bał, że jego zwolennicy powiedzą za dużo i on będzie za to
        oskarżany o zniewagę pamięci Papieża.
              • niedzwiedziczka Re: nie ma powodów 09.04.05, 09:28
                dupekzoledny napisał:

                > a kiedy nie szanował starości?

                Kiedy pisał "Obwoźne sado-maso", bo przecież obwozić po świecie mogą się tylko
                piękne, młode Miss'ki, których marzeniem jest "pokój na świecie".
                • tetao Re: nie ma powodów 09.04.05, 10:12
                  Tu nie chodzi o misski. Czy znasz jakiegoś wybitnego przywódcę,
                  który pełniłby publicznie swoje obowiązki w takim stanie?

                  Krytykowali go za to również dostojnicy kościelni uważając, że
                  przynosi to ujmę Kościołowi, a Ratzinger powiedział, że jeżeli Papież
                  zostanie zapamietany właśnie tak,to będzie to dla niego poniżające.

                  Tylko w Polsce robi się z tego wartość; chyba po to aby KW został
                  takim nowym, swojskim Chrystusem.
                  • majkabis Re: nie ma powodów 09.04.05, 16:49
                    tetao napisała:

                    > Czy znasz jakiegoś wybitnego przywódcę,
                    > który pełniłby publicznie swoje obowiązki w takim stanie?

                    Poczytaj konstytucję watyknska zanim zaczniesz dyskutowac o nieznanych sobie
                    sprawach.
                    A może chodzi ci o to, ze jak ktos jest stary, schorowany, to od razu wyrzucic
                    na margines? Ani do Twojego, ani do urbanowego Świata smierć nie pasuje?
                    Starość, zniedołężnienie też się nie nadaje, więc trzeba schowac, wyrzucic tych
                    wszystkich, których razi "estetyka", a własciwie jej brak u takich osób? Urban
                    chyba dawno nie zaglądał do lusterka- pewnie dawno temu zobaczył tam jakiegoś
                    pozbawionego estetyki potwora z wyłupiastymi oczami i uszami jak u słonia. Taki
                    z niego esteta- niech najpierw zacznie od siebie, bo mnie na jego widok zbiera
                    na wymioty!
                    • tetao Re: nie ma powodów 09.04.05, 18:54
                      ŁOŁ! Czy można już zrobić "spocznij"?

                      Mnie wprawdzie nie przekonałaś, bo jestem doskonale odporna na tupanie
                      i fukanie (nie mylić z argumentami), ale może spróbujesz uświadomić Ratzingera?
                      Wyślij mu meila z objaśnieniami "konstytucji watykańskiej" i każ przy okazji
                      dać go do przeczytania temu amerykańskiemu głupkowi:
                      And American Cardinal James Stafford asked "whether a church leader is well
                      advised to be shown in such a weakened condition?"
                      service.spiegel.de/cache/international/0,1518,349781,00.html
                      Jak namierzę kolejnego idiotę, który ma inne zdanie niż Ty, niezwłocznie Ci
                      go podeślęsmile)
                      • majkabis Re: nie ma powodów 09.04.05, 19:09
                        Pewnie nie wiesz, że papiez zrobił rozporzadzenie na pismie na wypadek, gdyby z
                        powodu choroby utracił "władze umysłowe", a tylko taki rodzaj niedomagania
                        stanowi podstawę do wszczęcia odpowiednich procedur.
                        Papiez był w pełni władz umysłowych. Jego choroba fizyczna nie była podstawą do
                        pozbawienia go papiestwa.
                        Jeśli chodzi o wypowiedź Ratzingera- poszukaj nie wyrwanego z z kontekstu
                        cytatu, ale całej wypowiedzi.
                        Co do amerykańskiego kardynała- nie znam źródła wypowiedzi. Nie znam kardynała
                        ani jego poglądów, w związku z tym nie zamierzam się wypowiadać w tej kwestii.
                        • tetao Re: nie ma powodów 09.04.05, 19:26
                          ????
                          Nie było tutaj W OGÓLE mowy o jakimkolwiek "wszczynaniu odpowiednich procedór"
                          ani o "pozbawianiu papiestwa".
                          Cała dyskusja dotyczy STYLU wystąpień publicznych.
                          • majkabis Tetao 09.04.05, 19:34
                            Najpierw przeczytaj, do czego sie odniosłam, a potem dyskutuj.
                            Bo mój post był odpowiedzia na twierdzenie kogos tam, że papiez dawno powinien
                            byc pozbawiony papiestwa.
                            Tylko co ja Ci będę tłumaczyć. Są pewne "procedóry"- jak piszesz.Wstyd.
                            • tetao spokojnie... 09.04.05, 19:39
                              tetao napisała:

                              > Czy znasz jakiegoś wybitnego przywódcę,
                              > który pełniłby publicznie swoje obowiązki w takim stanie?

                              Poczytaj konstytucję watyknska zanim zaczniesz dyskutowac o nieznanych sobie
                              sprawach. (...)


                              Słowo PUBLICZNIE było tutaj kluczowe.
                    • fehu1 Re: nie ma powodów 09.04.05, 19:21
                      nikt ci nie kaze ogladac Urbana, masochistka jestes czy jak? a oprocz tego, czy
                      ty jeszze samodzielnie myslec potrafisz czy jestes zaprogramowana absolutnie/
                      • majkabis Re: nie ma powodów 09.04.05, 19:25
                        Kto by oglądał Urbana "na żywo"???? Kto by zniósł az taki brak estetyki??? Jak
                        słyszę jego nazwisko, to niestety, widzę go oczami wyobraźni. I z tym poradzić
                        sobie nie mogę...
                        Co do ostatniego zdania- nie jestem ubezwłasnowolniona.
                          • majkabis Re: nie ma powodów 09.04.05, 19:37
                            fehu1 napisała:

                            > widocznie masz dziwnie zaprogramowana wyobraznie. bo ja na ten przyklad widze
                            > po slowie Urban papieza, ktory takie wlasnie imie nosil...

                            No cóż- jesli ktos ma takie przywidzenia...
                            Ale nie martw się. To sie da leczyć.
                            • fehu1 Re: nie ma powodów 09.04.05, 21:55
                              Alez ty zioniesz nienawiscia do wszystkich i wszystkiego co sie nie miesci w
                              twoim sklerykalizowanym do konca umysle. Nie masz juz miejsca na dyskusje,
                              probe zrozumienia co ktos do ciebie mowi. Jest tylko "JA< JA <JA" nie wiadomo
                              do ktorej potegi. a powiedziane jest w Biblii "Blogoslawieni cisi i pokornego
                              serca, albowiem tylko oni dostapia Krolestwa niebieskiego'.Polecam teologie
                              transcendencji Lavinasa, wykladana na KUL -u. Mozesz ja bezpiecznie czytac, nie
                              jest na indeksie jezeli jest jednym z przedmiotow w tak szacownej instytucji.
                              Moze cos z tego zrozumiesz, chociaz watpie, bo masz idealnie wgrane okreslone
                              kody i samodzielnoacia myslenia troche u ciebie nie tego, ale moze...A poza tym
                              idz sierotko do dobrego seksuologa, przestaniesz miec dziwaczne skojarzenia...
                              przede wszystkim przestaniesz miec dziwaczne skojarzenia...
                            • fehu1 Re: nie ma powodów 09.04.05, 22:17
                              A tak nawiasem leczyc to ty sie powinnas ze swoich przywidze, I podksztalc sie
                              z historii papiestwa jak bedziesz bzdury pisala.papiez Urban III koniec
                              pontyfikatu rok1187
                              potem Urban IV - trzynasty wiek, druga polowa
                              Urban V - druga polowa XIV wieku
                              blogoslawiny papiez Urban V- koniec XIV wieku i bylo ich jeszcze dwoch ,
                              ostatni Urban VII zmarl w 1605 roku.

                              I kto ma chora wyobraznie? Ty na slowo Urban dostajesz drgawek, bo widzisz to
                              co CHCESZ dla podsycania swojej bezdennej glupoty i tylko z tym masz
                              skojarzenia bo dalej niczego juz zobaczyc nie potrafisz
        • tetao Re: nie ma powodów 08.04.05, 22:52
          Jeżeli uruchomienie forum ma jakiś związek ze śmiercią KW to raczej
          przeciwny niż sądzisz, bo było nieczynne od grudnia 2004 (przynajmniej tak
          wynika z dat postów).

          Natomiast wzmianki o strachu przed oskarżeniami o zniewagę, w sytuacji
          gdy miał proces, to już zupełnie nie rozumiem...
      • watanabe.miharu Re: nie ma powodów 08.04.05, 23:18
        tetao napisała:

        > Po śmierci Wojtyły
        > potęga kleru jeszcze wzrośnie w życiu społecznym i państwie dzięki utrwaleniu
        > kultu kariery jedynego w dziejach Polaka, który ją zrobił.

        Niekoniecznie. Teraz gdy polscy katolicy nie będą mieli kim się podeprzeć, na
        kogo się powołać, braknie im dotychczasowego żyjącego "autorytetu" (zmarły to
        nie to samo), i może się narobić nieco bałaganu w kk. Wszyscy, którzy uważali
        się za katolików, bo chodzili oglądać papieża, mogą się odwrócić od kościoła;
        trochę "wiernych" ubędzie. Do tej pory jak coś było nie tak, jednak słuchano, co
        papa ma do powiedzenia. Nowy papież wątpię, by miał podobny posłuch w Polsce.
        Zrobi się bajzelek, jaki już teraz jest za sprawą mr Rydzyka.
        Oczywiście to tylko moja teoria...
      • dupekzoledny Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 09:18
        miły KArTOfLU.to ja gnida. nie jestem raczej mendoweszkąpolska.
        od poniedziłku rz-plita wraca do normy. radyjko z ryjkiem bedzie pisać swoje.
        ja i poro innych z radościa nabędziemy NIE.kościołek dlej głosić bedzie
        NIENAWIŚĆ DO CZŁOWIEKA.
        A DZIŚ JESZCZE NABĘDĘ I Z RADOŚCIĄ PRZECZYTAM FAKTY I MITY-CHCĘ SIĘ DOWIEDZIEĆ
        DOKŁĄNIE I BEZ KŁĄMSTW JAK TO Z EUTANAZJĄ WOJTYŁY BYŁO.
        • dupekzoledny Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 09:34
          niedzwiedziczko. tam nie było słowa o wojtyle, a o cwaniakach którzy niezle
          karmili się przy obwożeniu strego schorowanego człowieka. na pewno nie czytałaś
          tego artykuliku.
          a pisz raczej na końcu .tak w środku raczej dziwnie sie szuka.
          • niedzwiedziczka Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 11:42
            "Staruszku, połóż się w łóżeczku, przykryj się kołderką" to chyba było do Wojtyły.
            Urban założył, że Papież był wożony po świecie w tym stanie na siłę, czyli że
            nie było w tym Jego własnej woli. Ja sądzę, że nikt by go siłę do samolotu nie
            wepchał..
            Nie oburza mnie, że Urban krytykuje poglądy Papieża - ma prawo. Szczerze mówiąc,
            gdyby wyrażał teraz żal po Jego śmierci - sama uznałabym go za hipokrytę. Ale tu
            widzę naigrawanie się z osoby, a raczej starości tej osoby niż z jej poglądów.
            Moim zdaniem Papież w ten sposób chciał pokazać, że starośc też istnieje i nie
            należy jej się wstydzić, bo to naturalne, że ludzie się starzeją. W naszych
            czasach jest taki kult młodości i doskonałego ciała, że do mnie to przesłanie
            trafia. Chciał po prostu pokazać, że struszków nie należy zamykać w domach, żeby
            nie burzyli poczucia estetyki innych. Właśnie mi się przypomniało, jak na forum
            Kobieta jeden "z tych mądrzejszych" wypowiadał się, że kobiety w ciąży powinny
            siedzieć w domu, bo okropnie wyglądają. I właśnie w tym duchu traktuję podróże
            Papieża mimo podeszłego wieku i choroby.
              • niedzwiedziczka Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 13:45
                Sięgnęłam do źródła. I dalej uważam, że Urban nie rozumie, że starość jest po
                prostu etapem życia i trzeba się jej wstydzić.
                "Starczy upór papieża w zadawaniu sobie udręki i czynieniu z niej widowiska
                pokazuje wyznawcom oraz niepodległym magii gapiom, że człowiek żyjący publicznie
                zatraca instynkt samozachowawczy i ludzkie wobec siebie odruchy."
                  • niedzwiedziczka Re: Urban chowa głowę w piasek 09.04.05, 14:05
                    Otoczka otoczką, ale w końcu On sam chciał jeździć, czy Go ciągano na siłę? Bo
                    tu jest zasadnicza różnica. Jeśli ciągano - Urban miał rację,bo trzeba mu było
                    dać chorować w spokoju, jeśli sam chciał jeździć - miał w tym jakiś cel. No,
                    chyba, że Urban zakłada demencję starczą i bezmyślny upór zwizany ze zmianami
                    starczymi. Ja jednak Papieża o to nie posądzam, zważywszy, że do końca miał
                    pojęcie, co się wokół dzieje.
                  • niedzwiedziczka Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 14:08
                    dobrze wiesz, co miałam na myśli. No, chyba że bawimy się, jak dzieci w
                    przekręcanie i wypaczanie sensu. Ja miałam to frum zawsze za poważne (ignorując
                    kilku rzucających "łaciną", a tak w ogóle, to im się nie kojarzy łacina z KK? wink)
                    • dupekzoledny Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 14:28
                      co do d,mencji starczej. widac na innego wojtyłę patrzyliśmy.
                      w ostatnich kilku latach nie zwuważyłem zeby powoedział on coś innego poza
                      błogosłwieństwami dla zgromadzony,
                      w poporzednim okresie też nie błyszczał intelektem. a wręcz narzucał innym
                      swoje widzenie świata.
                      a zbrodnią było wymuszanie na zaADIDASIONEJ afryce zakazywanie
                      prezerwatyw ,będących w tamtych warunkch jkedyną obroną przed chorobą.

                      bardzo podobało mi się rónież hasło cywilizacja smierci- zwłaszcza w temacie
                      eutanazji. czy nie było eutanazją zaprzeestanie leczenia wojtyły w ostatnim
                      okresie życia? zagłodzenie starego człowieka. z podanych informacji wynika ze
                      w ciągu ostatnie miesiąca życia ubyło mu na wadze kilkanaście kilogramów.
                      dokłądnie jak u terri. ale co wolno wojewodzie...
                      • niedzwiedziczka Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 16:36
                        dupekzoledny napisał:

                        > co do d,mencji starczej. widac na innego wojtyłę patrzyliśmy.
                        > w ostatnich kilku latach nie zwuważyłem zeby powoedział on coś innego poza
                        > błogosłwieństwami dla zgromadzony,
                        > w poporzednim okresie też nie błyszczał intelektem. a wręcz narzucał innym
                        > swoje widzenie świata.
                        Wierz mi, spotkałam w życiu kilku starszych ludzi, którzy mieli oznaki demencji
                        starczej - doskonale pamiętali czasy II wojny, nie pamiętając, co się wydarzyło
                        dzień wcześniej. A co do błyszczenia intelektem... czasami powtórzenie jakiegoś
                        sloganu w odpowiednim momencie jest właściwsze, niż silenie się na oryginalność.

                        > a zbrodnią było wymuszanie na zaADIDASIONEJ afryce zakazywanie
                        > prezerwatyw ,będących w tamtych warunkch jedyną obroną przed chorobą.

                        Nie zgadzam się z Tobą, mój drogi. Nie jesteśmy zwierzętami, i możemy pomyśleć
                        przed, zamiast po. I wiesz, co? Jak się ma trochę rozumu, to się da. Ludzi
                        trzeba uczyć myślenia. To tak, jakbyś miał pretensje do władz, że zamiast dbać,
                        żeby na rynku pojawiał się tylko czysty "towar" zwalczają narkotyki.

                        > bardzo podobało mi się rónież hasło cywilizacja smierci- zwłaszcza w temacie
                        > eutanazji. czy nie było eutanazją zaprzeestanie leczenia wojtyły w ostatnim
                        > okresie życia? zagłodzenie starego człowieka. z podanych informacji wynika ze
                        > w ciągu ostatnie miesiąca życia ubyło mu na wadze kilkanaście kilogramów.
                        > dokłądnie jak u terri. ale co wolno wojewodzie...

                        A kto powiedział, że Go zagłodzono? Z tego, co wiem, był karmiony sondą
                        nosowo-żołądkową, a schudnąć tyle mógł, bo podobnie schudł mój, karmiony
                        normalnie, teść, który był maiłą guza prostaty. No i i głównym powodem śmierci
                        Papieża była sepsa, a nie wygłodzenie. A, jak wiesz, na sepsę to i silny
                        dwudziestolatek może umrzeć (niedawno był taki przypadek w Polsce).
                        Jeśli chodzi o Terri: poza śpiączką jej ciało było zdrowe. Moim zdaniem, nie
                        wolno zagłodzić nawet psa, a co dopiero człowieka. Jeśłi jej mąż nie chciał
                        ponosić kosztów utzrymania jej przy życiu - mógł to zrzucić na jej rodziców,
                        którzy by na to przystali.
                        • dupekzoledny Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 16:47
                          w temacie leczenia mamy inne zdanie.-brak informacji. nawet nie wiadomo kiedy
                          mu się zmarło. prasa włoska pisała dwa dni wcześniej.że już go nie ma. rzecznik
                          krecił ,prostował jak zwykle zresztą w vaticanum, z którego nie wyszła nigdy
                          rzeczowa informacja w temacie przyczyny zgony poprednika wojtyły jp-pierwszego.
                          temu panu podovbno łęb tam urżmnęli.wojtyła nie zrobil nic w celu wyjasnienia
                          przyzcyn tego interesującego zgonu.
                          • niedzwiedziczka Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 17:31
                            No, w tym się zgadzamy. Nikt z nas raczej nie dojdzie, jak było naprawdę. Możemy
                            opierać się albo na oficjanych iformacjach albo na spekulacjach. Co do JPI
                            czytałam ostanimi dniami nieco na jego temat. I też raczej nie dojdziemy, gdzie
                            leży prawda. A jeśli chodzi o to, że Wojtyła nie wyjaśnił przyczyn jego śmierci
                            - od tego jest policja. Jeśłi ktoś rzeczywiście go zabił - na pewno postarał
                            się, żeby to nigdy nie zostało wyjaśnione. I jeszcze jedna rzecz - skąd wiesz,
                            że Wojtyła nie był człowiekiem, który po prostu nie mógł sobie wyobrazić, że
                            ktoś mógłby coś takiego zrobić? Dlaczego tak mówię? Bo do niedawna sama nie
                            umiałam sobie wyobrazić pewnych podłości ludzkich, dopóki ich sama nie
                            doświadczyłam. Po prostu myśłałam, że ludzie, których znam nie umieliby być tacy
                            podli. Teraz już wiem, że umieją.
                            • dupekzoledny Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 17:38
                              nie żartuj-jaka policja w vaticano.
                              a wojtyła ,chociażby dla wywietrzenia tego smrodu,mógłby zażadacć wyjasnienia
                              sprawy. z tego co mi wiadomo przy zwłokach uśmiechniętego byli tylko katabasy,
                              wiec o jakiej policji ty mówisz.
                              nie rób z niego kazia-dobroduszniaka. chyba lep[iej od nas znał historię
                              vaticanum i rozmaite łajdactwa poprzedników. a truli sie tam kioedys na potęgę.
                              • majkabis Re: Nie łap mnie za słówka, 09.04.05, 17:48
                                dupekzoledny napisał:

                                > nie żartuj-jaka policja w vaticano.
                                > a wojtyła ,chociażby dla wywietrzenia tego smrodu,mógłby zażadacć wyjasnienia
                                > sprawy. z tego co mi wiadomo przy zwłokach uśmiechniętego byli tylko
                                katabasy,
                                > wiec o jakiej policji ty mówisz.

                                Widać, że nie masz pojęcia, czym jest katolicyzm...

                                > nie rób z niego kazia-dobroduszniaka. chyba lep[iej od nas znał historię
                                > vaticanum i rozmaite łajdactwa poprzedników. a truli sie tam kioedys na potęgę

                                Byłeś świadkiem, czy "ktoś Ci powiedział"?
                                Bo mnie ktos powiedział, ze Ty masz żółte papiery.

    • dokumentationdervertreibung Re: Urban chowa głowę w piasek 10.04.05, 17:25
      a szczerze mówiąc porównywanie Polski do Iranu nie uważam za obraźliwe - Iran
      wyzwolił się na drodze rewolucji spod szpiclowskiego faszystowskiego reżimu
      REzy Pachlawego idącego na pasku USA i prowadzącemu politykę przeciwko własnemu
      narodowi. Podobnie jest z Kubą - gdyby nie sankcje USA, nie byłoby tam takiej
      nędzy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka